Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 22 mar 2010, 01:44
Hmm... a ja mam doraznie Zomiren 0,5mg i boje sie go brac :P Balabym sie nawet po podzieleniu tabletki na 4 (!)

Muli mnie. Zaraz bede spac.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 22 mar 2010, 03:56
2FACE napisał(a):Ja właśnie siedzę w pracy....i tak sobie myślę że chyba muszę rzadziej odwiedzać to forum ( a siedzę na nim prawie codziennie ) bo tak sobie czytam o tych różnych zaburzeniach i chorobach i zaczynam wyszukiwać objawów u siebie....jak tak dalej będzie to nigdy się nie wyleczę bo zamiast skupić się na tym co ważne to ja będę walczył z wiatrakami :)

Mój Drogi...
Fajnie, że odwiedzasz często forum :mrgreen:
aczkolwiek mniej fajnie, jeśli odwiedzasz je w celu znajdywania sobie różnych chorób.. a fe, fe! nie rób tak :!: :mrgreen:
jeszcze praca zacznie kuleć i co wtedy będzie?
będzie pranie :evil:

:mrgreen:


---
spać mi się nie chce, cholera. a rano pewnie będzie nieciekawie.
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 22 mar 2010, 04:12
również zasnąć nie mogę, gadam na skypie.

[Dodane po edycji:]

głupia Paranoj, idź wreszcie spać!!

[Dodane po edycji:]

Paranoja napisał(a):również zasnąć nie mogę, gadam na skypie.

[Dodane po edycji:]

głupia Paranojo, idź wreszcie spać!!


[Dodane po edycji:]

haha ale jestem głupia
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 22 mar 2010, 10:56
Muszę wyładować energię bo chodzę od rana podkur...zdenerwowana i czuje już, że zaczyna mi się robić gorąco i ciśnienie skacze :cry:
Pakuję zaraz dziecko w kurtkę i na dwór, zakopcę się fajkami, pomarznę to może przejdzie. A pózniej wezmę się za sprzątanie bo jak zajęcia nie znajde to będzie..kiepsko :?
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 22 mar 2010, 11:53
Esprit, Agaska- wg mnie nie ma skuteczniejszych leków jeśli chodzi o nerwicę lękową. Tzn o efekt a nie o leczenie. Jeśli macie atak to naprawdę nie ma nic lepszego niż lek z grupy Benzo -np Xanax, Zomiren, Afobam itd. I nie ma się co bać go jeść dorażnie bo nie zaszkodzi a na pewno pomoże. Np ja (i wiele innych osób) po benzo czuję się świetnie- zero lęków, problemy mam w d..ie, totalny luz.
Co do uzależnienia - uzależnienie jest kwestią indywidualną, ale bezpieczne branie wg ulotki to 8 tygodni non stop. Ja brałam te 8 tygodni po 2 mg (1mg Xanaxu i 1mg Clona -ponoć silniejszy w uzależnieniu) i nie uzależniłam się, w dodatku zeszłam z nich z dnia na dzień i nie miałam żadnych skutków odstawiennych. Także jeśli macie benzo i macie atak to brać i się nie zastanawiać, bo brany dorażnie nie jest grożny a bardzo może pomóc.


Mój dzień... Hmm.. Głowa ćmi, pogoda w kratę- raz słonce, raz deszcz. Muszę się zaraz ruszyć i mieszkanie sprzątać, raz że mam bałagan a dwa że chcę zająć czymś myśli jak Puszek Okruszek.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 22 mar 2010, 12:55
magdalenabmw, ale ja nie tyle boje sie uzaleznienia, co mozliwych skutkow ubocznych. Tego, ze moge dostac jakiejs reakcji nieciekawej na benzo...

Wstalam, ale jeszcze spie. Co za dzien. Katar, galy swedzace i spuchniete lekko. Nienawidze wiosny! Ja chce znow zime i sniegu po pas najlepiej!
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez 2FACE 22 mar 2010, 14:38
Zauważyłem pewną ciekawą prawidłowość...jak bałem się że moja dziewczyna jest w ciąży...wszędzie widziałem kobiety w ciąży...w tv cały czas szły reklamy pampersów....u EWY DRZYZGI był materiał dotyczący np. MŁODYCH MATEK...itd...itp...

Teraz odkąd dostałem nerwicy i boję się że zostanę psychopatą lub dostanę schizofrenii wszędzie słyszę rozmowy o szpitalach psychiatrycznych....o wariowaniu...że brat kogoś tam jest chory psychicznie....że ktoś tam coś tam złego zrobił i okazało się że był leczony psychiatrycznie, a przed momentem w KLANIE okazało się że jakiś tam znajomy OLKI ma schizofrenie.... ;) I jak tu się nie nakręcać.....
CIĘŻKO JEST LEKKO ŻYĆ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
19 sty 2010, 13:32
Lokalizacja
KRAKÓW

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 22 mar 2010, 14:44
2FACE, ja marze o peżocie 206 i wszędzie widzę te samochody. Kolega mi to tłumaczył jak się to nazywa, Twój umysł wychwytuje jakby te rzeczy, o których myślisz albo wlaśnie tak wtedy nie chciałeś to Cię to "prześladowalo". Bo pomyśl sam, czy wcześniej nie było kobiet w ciąży? Albo czy nie było programów o kobietach w ciąży? Oczywiście, że były, tylko ty na to nie zwracałeś uwagi
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez 2FACE 22 mar 2010, 14:51
Wiem wiem....ale po prostu nie potrafię spojrzeć na siebie z DYSTANSU....myślę sam o sobie że jestem wariat i że zwariowałem...i tak właśnie się czuję...a nie potrafię dostrzec że to tylko ja z tą różnicą że myślę o tym. Mój problem dobrze oddaje ten obrazek :
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
CIĘŻKO JEST LEKKO ŻYĆ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
19 sty 2010, 13:32
Lokalizacja
KRAKÓW

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 22 mar 2010, 15:05
2Face- ciekawe :smile: Ja zobaczyłam tą młodą i chwile mi zajęło znalezienie starej.

Boże, ale się wystraszyłam! Podłączyłam frytownicę do prądu a nagle zaczęło wszystko iskrzyć, strzelać :shock: Podeszłam, wyłączyłam szybko przycisk 'ON' ale z prądu się nie dało bo strzelało na lewo i prawo :shock: :o Aż w końcu było wielkie trzask (nie widziałam bo schowałam się za ścianą).. i cisza. Boję się dotknąć tego.. Jak myślicie? Zwarcie? Frytownica spalona i na śmietnik się nadaje? Nic już mi nie wybuchnie w domu teraz? Może korki wyjąć?
Nie znam się na tym kompletnie a mój luby nie odbiera telefonu. Jak jest tu jakiś facet to proszę o pomoc :(
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 22 mar 2010, 15:15
Amon- wyłącz prąd tj wyjmij korki, tak? Przepraszam że tak durne pytania zadaję ale ja kompletnie nie mam o tym pojęcia a nie mam kogo się poradzić w tej chwili.

Cholera jasna, stówa w plecy, nowa frytownica :evil: :cry:

Dziękuję za pomoc :*
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 22 mar 2010, 15:19
Właśnie widzę że mam jakieś nowe, to są chyba te automatyczne. Z takim czerwonym guziczkiem :? Domyślam się że trzeba wcisnąć ten guzik i wtedy nie ma prądu :? Dobra, show must go on, najwyżej mnie zabije :lol:

Chyba się dokształcę w tym temacie bo aż wstyd :oops: Haha :roll:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 22 mar 2010, 15:20
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 22 mar 2010, 15:27
magdalenabmw napisał(a):Chyba się dokształcę w tym temacie bo aż wstyd :oops: Haha :roll:
Kochana, ja jestem po studiach technicznych (Politechnika) (nie chwaląc się ;) ), miałam przedmiot UMiE (Urządzenia Mechaniczne i Elektryczne), z którego nic nie UMiEm heheh i na dodatek go powtarzałam ;/

nie przejmuj się więc, że nie jesteś dokształcona w tym kierunku, poza tym nie po to są fachowcy, żebyśmy to my (czyt. zwykli ludzie) wiedzieli jak naprawić prąd w domu, zmienić jakiąś spłuczkę, zepsuty kran czy bojler....

ps. wpółczuje, bo pewnie byłaś nieźle spanikowana

[Dodane po edycji:]

Ps. ja za to szorowalam kuchenkę i aż mnie ręce bolą. Siedzę, piję kawę i dycham po tym ciężkim zajeciu
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do