Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 19 mar 2010, 00:40
pewnie,że nie, walcz.
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 19 mar 2010, 00:40
i żałosny.

idę spać. obrze, że dzień się kończy
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 19 mar 2010, 00:41
Walcz - o to żeby znienawidziła cię już do końca.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 19 mar 2010, 00:42
Paranoja, Dzięki, brak słów do Ciebie...
scrat, Do Ciebie tym bardziej, jak nie mówisz nic mądrego to się nie odzywaj!
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 19 mar 2010, 00:42
hmm, widzę , że coś poważniejszego, w takim razie się nie wypowiadam bo nie wiem o co chodzi. do niedawna myślałam że zawsze warto walczyć. ale czasami relacje są tak pokręcone że nie jestem w stanie tego zrozumieć..
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 19 mar 2010, 00:57
VasqueS, najpierw to ty zawalcz o siebie. Tj, doprowadz sie "do stanu uzywalnosci", a potem odnawiaj jakiekolwiek znajomosci. Oczywiscie mozesz jej zaproponowac przyjazn, ale pamietaj, ze narzucaniem sie jej mozesz tylko doprowadzic do tego co juz napisal scrat - znienawidz Cie. A chyba tego bys nie chcial, nie? Druga sprawa... jestes mlody, niejedna dziewczyne jeszcze poznasz i niejedna da Ci kosza (i vice versa, bo i ty bedziesz dawac kosze dziewczynom). Takie zycie niestety. Widzisz, ja bylam z facetem 2 lata, mielismy juz plany na przyszlosc i "zdradzil" mnie z narkotykami. Bolalo, to fakt, boli do dzis, tez fakt, ale dalam mu wybor - ja albo jego kumple i dragi. Wybral dragi, wiec z mojej strony kontakt zostal definitywnie zerwany. Pozniejszy facet dal kosza mi, bo sie zabujal w mojej znajomej. A obecny amant to obecny amant. Szkoda tylko, ze nie umie sie od 5 lat okreslic...
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 19 mar 2010, 01:01
agaska, :cry: <przytula> musiałam to napisać. ( a propos twojego postu) :(
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 19 mar 2010, 01:04
agaska, Tyle, że to ona mi proponuje przyjażń ja chcę ale to tak boli. :(
Jeśli jesteśmy sobie przeznaczeni to tak będzie jak ma być.
Idę spać
Dobranoc I miłych snóW!
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 19 mar 2010, 01:28
dominika92, life is brutal ;) Ale trzeba sie go nauczyc. Ja jestem mloda, po 20, przed 30... I dobrze mi teraz tak jak jest - chodzi o uklad ja & amant. Choc nie umie sie chlopak okreslic, to wiem, ze mnie kocha. Ja kocham jego. I jest nam z tym dobrze. A on ma dobre serducho i nie sadze zeby mnie zranil. Nawet jesli nie bedziemy razem (w sensie pelnoprawnej pary) to bedziemy razem (w sensie superprzyjaciele i to mi tez w sumie wystarczy).
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 19 mar 2010, 06:18
VasqueS napisał(a):Paranoja, Dzięki, brak słów do Ciebie...
scrat, Do Ciebie tym bardziej, jak nie mówisz nic mądrego to się nie odzywaj!

Przeczytaj jeszcze raz dokładnie słowo po słowie co napisałem. Jak nie pomoże to wykonaj manewr zwany barankiem i próbuj do skutku. Ona cię nie chce jako faceta, jeżeli nie jesteś tego w stanie zrozumieć (którego słowa dokładnie nie rozumiesz?) to doprowadzisz jedynie do tego, że będzie jej się chciało rzygać na myśl o czymkolwiek związanym z tobą. Spieprzyłeś to stary w żałosnym stylu, a teraz robisz wszystko żeby spieprzyć do końca resztki tego czego jeszcze nie udało ci się spieprzyć. Nie ma czegoś takiego jak "walka o dziewczynę" która cię nie chce. Nie istnieje. To wymysł żałosnych frajerów nie potrafiących przyjąć do wiadomości decyzji dziewczyny.

Prawdziwego faceta poznaje się nie po tym jak zaczyna a jak kończy, to stara i niestety bardzo prawdziwa zasada. Jedyną metodą dla ciebie na wyjście z tej sytuacji z twarzą jest odpieprzenie się od niej jako facet i próba bycia kumplem. To jedyna szansa że może coś jeszcze kiedyś zaiskrzy. Wszystkie próby nawiązania na siłę kontaktu teraz muszą skończyć się jej niechęcią do ciebie nie tylko jak do faceta, a jak do człowieka ogólnie.

Bądź wsparciem jak już masz być a nie żałosnym, błagającym o odrobinę uwagi obciążeniem!

Zresztą po co ja to piszę - i tak pewnie nawet jednego słowa z tego posta nie zrozumiesz (za bardzo zapatrzony w siebie jesteś żeby przyjąć jakąkolwiek krytykę) i odbierzesz to jako atak. Odbieraj jak chcesz, zrobisz jak chcesz, tylko potem nie przychodź tu się wyżalać, że spieprzyłeś, bo wszyscy (nie tylko ja) cię ostrzegali, do czego próbujesz doprowadzić.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 19 mar 2010, 08:26
Od tygodnia smutna, smutna, smutna, dobijają mnie wieczne problemy finansowe i mieszkaniowe, za 2 tygodnie wejde w pramolan, może mi coś pomoże.
Ja mam problem z zębem od jakiegos roku jak nie dalej, ropa itp ale lęk przed dentystą mam tak silny, że nie jestem w stanie się wybrac, ratuje się spirytusem ;)
I czekam na wygraną w totka coby pójśc prywatnie, niech mnie uśpią w chorobę i działają ;)

VasqueS na dzień dzisiejszy wydaje Ci się, że nie będziesz w stanie bez niej żyć, że nikogo innego nie będziesz w stanie pokochać ale..to minie,potrzeba tylko czasu, ciężko będzie przez to przejśc ale dasz rade ;)
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 19 mar 2010, 10:05
Mój dzień - zaczął się kiepsko. :evil: Nad ranem przed piątą duszności alergiczne, potem już nie zasnęłam i teraz pęka mi głowa, a niedługo wyruszam do Wawy na psychoterapię. :evil:
Dobrego dnia wszystkim...
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez klaudunia 19 mar 2010, 10:07
VasqueS a moim zdaniem powinieneś o nią zawalczyc czsem naprawde warto gdybym ja nie zawalczyła byłabym teraz sama bez męża
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 19 mar 2010, 10:30
klaudunia, ta w wieku lat 17/15 po 3 miesiącach związku....nie porównuj tu małżeństwa, bo to troszkę co innego ;)

Mój dzionek, jak dotąd ok, bo dopiero wygrzebałam się z wyra 8)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 11 gości

Przeskocz do