Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 18 mar 2010, 11:54
Na razie nic nowego, bo ostatnio zajęć nie było, a poprzednio kontynuowaliśmy ze zwierzętami...
mam jednak wrażenie że moje dobre samopoczucie z terapią nie ma nic wspólnego ;) może po prostu wiosnę stare kości czują ;)
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 18 mar 2010, 12:59
Najgorzej.
Myślałam sobie -"Jak nie dostanę ataku w czasie gdy mam PMS to już nie dostanę, bo potem jest tylko lepiej!". I dupa. Dostałam wczoraj @ a potem zaczęłam się schizować tym, że głowa mnie boli coraz mocniej, położyłam się, zaczęło mi w głowie piszczeć i już czuję, nadchodzi, niedobrze mi, słabo.... Usiadłam na łóżku i całą sobą robiłam wszystko aby sobie poszło krzycząc na cały głos - idz sobie ode mnie! :-| :cry: Miałam drgawki (zawsze mam) i zaciskałam zęby i pięści.

Atak odszedł.

Padłam zmęczona na łóżko i zdałam sobie sprawę z tego że tak mnie ta walka wykończyła że jestem cała spocona.
Poszłam pod prysznic, wzięłam w usta benzo 0,5mg (bo ja zawsze najbardziej się boję -nawet jak atak odejdzie- że zaraz wróci i najgorsze- że dostanę derealizacji :-| ), pogryzłam....i wyplułam bo przypomniało mi się że przy alprazolamie nie wolno brać środków zwiotczających mięśnie a tak działa mój antybiotyk na ropę.

A dziś, tak jak to po ataku- lęki, nie za duże ale są, jestem wykończona i styrana jak koń po westernie. Boli mnie okrutnie brzuch i żołądek (jak mam @ to od razu wrzody żołądka mi się uaktywniają :-| ) i jeszcze ten pieprzony kot drze tą mordę !!! :evil: :-|

Boję się wieczoru bo wieczorem boli najbardziej...

Do tego jeszcze dowiedziałam się, że jutro mój X ma zlecenie pracy u mojej ciotki (jaki ten świat mały) która chyba ma schizo bo widzi szatana w ludziach i nas nienawidzi. Co za miła niespodzianka.

Mimo mojego wrodzonego optymizmu nie mam siły żyć dzisiaj, za dużo tego wszystkiego :cry:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 18 mar 2010, 13:01
magdalenabmw, Współczuję, dobrze się trzymasz.
Tylko zastanawiałaś się czym ten atak mógł być spowodowany ?
VasqueS
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 18 mar 2010, 13:05
Vasques- tak, wiem czym- zaczęłam się schizować że bardzo boli mnie głowa i nic nie pomaga. A mnie jak coś boli i nie mam na to wpływu to momentalnie wpadam w panikę.

Jezu, weżcie tego kota ode mnie bo go zaje*ię zaraz !!!

Już nie mogę tego znieść. Znoszę @, znoszę lęki po ataku, znoszę wrzody żołądka, ćmienie głowy i okrutny bólu podbrzusza ale tego cholernego kota nie zniosę !
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 18 mar 2010, 13:07
magdalenabmw, To daj go do 2 pokoju albo toalety.
Na mnie działa też schizowanie się...
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez iryss 18 mar 2010, 13:07
Madziu pamiętaj, że po nocy przychodzi dzień więc przetrwaj to a już niedługo będzie lepiej.

Piękny dzień dziś, ale jestem strasznie zmęczona mam tyle nauki, że padam na samą myśl.
Generalnie nie jest źle tylko jakoś chyba mam wrażenie, że coś się zepsuje niedługo. Rozmawiałam ostatnio z doradcą zawodowym o wyborze studiów i tak mnie zdołował, że chyba będę jednak zamiatała ulice.
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 18 mar 2010, 13:14
iryss, A co powiedział?
Ty inteligentna dziewczyna, masz zamiatać ulice ??
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 18 mar 2010, 13:18
Vasques- tego drzymordę nawet z bloku obok byłoby słychać :-| :( A z tym schizowaniem... dlatego nienawidzę jak coś mnie boli.
Iryss- żeby mieć dobrą pracę nie trzeba mieć studiów a łeb na karku, uwierz mi :smile:
A dzień staram się przetrwać, jeszcze kilka takich mnie czeka.... Boże.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez iryss 18 mar 2010, 13:21
Powiedziała mi, że nadaje się na psychologa. Robiłam kilkanaście testów i ona stwierdziła, że mam do tego predyspozycje. Ja jej powiedziałam, że bardzo bym chciała to studiować a ona na to, że jeśli tak to powinnam to poważnie przemyśleć bo z jeden strony nadaje się do tego ale z drugiej nie lubię matematyki i biologii a tego będzie dużo na psychologii na pierwszym roku. Boje sie, że nie dam sobie rady.

Do zamiatania ulic przynajmniej nie potrzeba mi matma.
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 18 mar 2010, 13:49
Joaśka, kazdy alergik kocha deszcz :mrgreen: A ja jeszcze uwielbiam snieg, bo w grudniu urodzona jestem, heh.

magdalenabmw, bedzie dobrze - to sobie nalezy powtarzac. A jak boli... No boli. Mnie tez wtedy lapie lęk, ze cos jest nie tak jak byc powinno, ale znajduje jakies zajecie i przechodzi.

Jestem z siebie DUMNA! Poszlam na uczelnie, wysiedzialam tam od 11 do teraz, jeszcze przeszlam przez Biedronke potem! Kolo napisalam jako pierwsza (wydaje mi sie, ze bylo bardzo proste, sie okaze za tydzien). Jutro kolejne kolo, juz chyba mniej pietram przed nim, choc nic nie umiem, bo to hiszpanski, a ja dopiero wczoraj kserowki porobilam :twisted:
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 18 mar 2010, 14:16
Iryss- moja przyjaciółka studiuje psychologię i wcale matmy nie ma dużo, a ona zawsze noga była z matmy. Kieruj się tym co TOBIE się podoba, nie myśl o tym co wyszło w jakichś tam testach. A kierunek zawsze możesz zmienić jak Ci nie podejdzie! Bardzo wiele ludzi zmienia przecież. Sama sprawdz czy dasz radę.

Agaska- gratuluję :smile: Wiem, jakie to ważne dla Ciebie! Ja też tak mam ze szkołą. U mnie zajęcia i zaliczenia będą piątek/sobota/niedziela, mam nadzieję że już ciut lepiej się poczuję do tego czasu :? Ale jak znam 'te dni' i dni po ataku, to trzy dni przynajmniej teraz będę leżeć i zdychać. Muszę tylko pracę zaliczeniową zrobić za moją grupę i im przekazać jeśli sama nie pójdę, sporo malowania mnie czeka :?

Teraz każdą minutę cisnę i staram się ją przetrzymać. Czuję się co najmniej dziwnie. Nie fajnie. Muszę ciągle czymś myśli zajmować :-|

Jedyny plus to taki że mam okno uchylone i słyszę ćwierkanie ptaków i śmiech dzieci.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 18 mar 2010, 14:26
niedawno wstałam, leże, brzuch mnie boli.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez klaudunia 18 mar 2010, 15:08
magdalenabmw a czemu tak boisz się jak coś Cię boli?
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 18 mar 2010, 15:12
klaudunia napisał(a):magdalenabmw a czemu tak boisz się jak coś Cię boli?


Ja dobrze rozumiem Magdę, bo czuję to samo, gdy mnie coś boli... Psychoterapeutka tłumaczy mi, że to jest związane lękiem przed utratą pełnej kontroli nad swoim ciałem, nad tym co się ze mną dzieje. Bo poczucie posiadania kontroli daje mi bezpieczeństwo i pewność siebie. A na ból nie mam wpływu, nie mogę go zatrzymać siłą woli, więc moja równowaga zostaje zachwiana, czuję się niepewnie, zaczynam się bać i czasem panikować.
Joaśka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do