Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 16 mar 2010, 13:36
Wovacuum no to super!
Bardzo sie ciesze!
Teraz musisz dbac o niego :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 16 mar 2010, 14:19
magdalenabmw, chyba mnie pomylilas z Jadis :P Tak, lubie akwarystyke, tez wiele mi pomogla w nerwicy, heh.
Ty nie masz z czego chudnac! :mrgreen:

Mi sie wlasnie wrocilo. Plecy mnie bola. Musze cos zjesc, bo normalnie slinie sie jak dziecko...
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 16 mar 2010, 14:38
magdalenabmw napisał(a):Jadis- mnie też to dziwi, przecież tutaj czujesz że nie Ty jedyna jesteś czubkiem :mrgreen: ;) Mi ta świadomość 'Was' sporo daje. I jeśli nie mam hipochondrii to się nie nakręcam niczym, wręcz przeciwnie. A wsparcie duchowe 'swoich' jest cudowną terapią. Nie słuchaj jej :P


wszystko zależy od osobowości i stanu, w którym się aktualnie jest. kilka miesięcy temu terapeutka wręcz zabroniła mi tu zaglądać, ale byłam wtedy w bardzo kruchym stanie, więc jej posłuchałam. potem długo bałam się tu wrócić, chociaż bardzo chciałam. teraz już się nie boję, moja psychika jest silniejsza i stabilniejsza, potrafię już zachować dystans.

mój dzień w miarę dobry, choć nie jest łatwe odstawianie velafaxu
poza tym mam na ciele wysypkę która swędzi i dermatolog nie wie co to jest, zajefajnie :roll:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 16 mar 2010, 14:44
Agaska - faktycznie, żle napisałam :mrgreen: Ale myślałam o Tobie :mrgreen: Ja tak czasem mylę niechcący. Fajne są akwaria bo uspokajają, ale mi by się tego nie chciało sprzątać, no i bałabym się że mi to wylezie w nocy z tego akwarium :P ;)

Korba- no masz rację, zależy od osoby i stanu w jakim jest... Ja jak byłam w bardzo złym stanie (luty 2008) i znalazłam to forum to pomogło mi ono wtedy bo zrozumiałam że nie umrę i że nie ja jedna mam takie jazdy. A co do wysypki- od dawna to masz? Ja taką miałam jak przymierzyłam sukienkę w sklepie i dermatolog też za bardzo nie wiedział skąd ta wysypka i co to jest. Dał jakąś maść i tabletki na ogólne infekcje i przeszła, ale swędziało strasznie - brzuch, ręce i nogi :x

Byłam w sklepie, wiosna już.. słońce, zieleń, ptaszki ( :twisted: ).. I miła niespodzianka- pod moim domem otworzyli szkołę nauki jazdy :mrgreen: To teraz nie mam wyjścia, MUSZĘ się zapisać. Tylko myślę czy zdążę te prawko ogarnąć przed sesją na studiach (nie chcę tego na raz łączyć bo się zakopię jak siebie znam) czy zostawić to na wakacje, bo tak by mi wygodniej było. Ale czy w wakacje nie jest za duszno w tych samochodzikach? Hm... Bo mi jak jest zbyt gorąco to od razu panikuję :?
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 16 mar 2010, 14:57
magdalenabmw, nie idź do pierwszej lepszej szkoły, ja raczej polecałabym Ci szkołę z dłuższym stażem i dobrą opinią ( w Szczecinie np. mars, igielski, tarczoń lub taka szkoła na kr. jadwigi, ale nie pamiętam jej nazwy, zaczyna się na p...), to jest naprawdę ważne, żeby szkoła miała dobrych instruktorów. Ja robiłam prawko w Szczecinie w asie i nie byłam zadowolona, dwa razy zmieniałam instruktora i żaden mi nie podszedł, a np. moja kumpela robiła kurs w marsie, była na maxa zadowolona i zdała egzamin za pierwszym razem. Bardzo dobra jest też taka szkoła na wojska polskiego - Akademia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, jest tam fajna babka instruktor, brałam u niej parę lekcji doszkalających, nauczyła mnie naprawdę dużo i dopiero po lekcjach z nią udało mi się zdać egzamin.

[Dodane po edycji:]

aha, i nie polecałabym Ci kursu latem, ja robiłam w lipcu i sierpniu, a egzamin miałam we wrześniu, było tak duszno, że za każdym razem wychodziłam mokra z samochodu, to było nie do wytrzymania, te autka oczywiście nie mają klimy, mój instruktor otwierał na maxa szyby i aż świastało mi w uszach od wiatru, ogólnie niezbyt miło to wspominam.
Ostatnio edytowano 16 mar 2010, 15:07 przez agnieszka.m, łącznie edytowano 1 raz
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 16 mar 2010, 15:06
magdalenabmw, wysypka najpierw mi się pojawiła na łydce, przedwczoraj, wczoraj wieczore patrzę, że mam i na drugiej łydce. dzisiaj w pracy podciągnęłam rękawy i się zdziwiłam jak zobaczyłam swoje ręce. generalnie wszystko swędzi, ubrania mi przeszkadzają, nie wspomnę już o bieliźnie ;) nie wiem co to, albo z basenu to przyniosłam, albo to od infekcji którą mam od zeszłego tygodnia (gorączka, zapalenie pęcherza, no i teraz wysypka, zajebiście, nie?)
agnieszka.m dobrze mówi, lepsza sprawdzona szkoła :)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 16 mar 2010, 15:08
agnieszka.m napisał(a):magdalenabmw, nie idź do pierwszej lepszej szkoły, ja raczej polecałabym Ci szkołę z dłuższym stażem i dobrą opinią ( w Szczecinie np. mars, igielski, tarczoń lub taka szkoła na kr. jadwigi, ale nie pamiętam jej nazwy, zaczyna się na p...), to jest naprawdę ważne, żeby szkoła miała dobrych instruktorów. Ja robiłam prawko w Szczecinie w asie i nie byłam zadowolona, dwa razy zmieniałam instruktora i żaden mi nie podszedł, a np. moja kumpela robiła kurs w marsie, była na maxa zadowolona i zdała egzamin za pierwszym razem. Bardzo dobra jest też taka szkoła na wojska polskiego - Akademia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, jest tam fajna babka instruktor, brałam u niej parę lekcji doszkalających, mauczyła mnie naprawdę dużo i dopiero po lekcjach z nią udało mi się zdać egzamin.

[Dodane po edycji:]

aha, i nie polecałabym Ci kursu latem, ja robiłam w lipcu i sierpniu, a egzamin miałam we wrześniu, było tak duszno, że za każdym razem wychodziłam mokra z samochodu, to było nie do wytrzymania, te autka oczwyiście nie mają klimy, mój instruktor otwierał na maxa szyby i aż świastało mi w uszach od wiatru, ogólnie niezbyt miło to wspominam.


Wiesz, ze mną to jest trochę inaczej :? Pierwsza sprawa jest taka że boję się jezdzić tramwajami i taksówkami :? Jak muszę to pojadę ale bardzo to przeżywam. A szkoły w centrum są oddalone 10-15 minut tramwajem od mojego domu. A mój chłopak nie da rady mnie tam wozić bo pracuje. Ogólnie wizja jezdżenia do szkoły daleko od mojego domu mnie przeraża.
Dlatego szkoła pod moim domem jest dla mnie jak zbawienie.
Druga kwestia - instruktor. Generalnie nie ważne jaki będzie. Ja już umiem jezdzić (i autem i motorem, i manualnem i automatem), mój chłopak czasem sie śmieje że lepiej od niego prowadzę. Tym bardziej że najlepiej idzie mi prowadzenie mojego auta czyli naprawdę dużej lochy i spokojnie nią parkuję itd- więc takie Punto to dla mnie pikuś, bo moje auto to jak dwa takie Punta. Teorię też dobrze znam. Więc ten instruktor jest mi tylko po to że MUSI być :? Wolałabym sama jezdzić bo mam prawie pewność że jeśli nie trafię na egzaminatorkę z PMS'em to zdam za pierwszym razem. Wiem że to brzmi pewnie i może aż za pewnie, ale tak - jestem pewna siebie w tej kwestii :smile:

A z tym latem to dzięki że mi to napisałaś, właśnie tego się obawiałam! Więc albo teraz wezmę na raty i zrobię przed sesją na studiach albo odłożę kasę i pójdę we wrześniu. Muszę to przemyśleć, ale dzięki za odpowiedz :smile:

Korba- o może smaruj to Clotrimazolum???
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 16 mar 2010, 15:15
magdalenabmw, nie wyleza, nie wyleza :) Ja akwa zakrywam, ale nawet jak bylo otwarte to siedzialy w srodku :)
Zmartwie Cie odnosnie prawka... Jazda prawdziwa, samotna, nijak sie ma do jazdy egzaminacyjnej. Tak naprawde, swiezy kierowca, wyjezdzajac na swoja pierwsza jazde w miasto SAMOTNIE, juz po egzaminie, to dopiero sie uczy jezdzic. Niestety, ale nasze prawo jazdy jezdzic nie uczy... Wiec bedzie Ci duzo trudniej niz zielonemu, bo masz wyuczone odruchy, za ktore moga Cie oblac.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez klaudunia 16 mar 2010, 15:19
powiedzcie proszę z kąd macie chęc do życia?
pozdrawiam wszystkich serdecznie
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 16 mar 2010, 15:19
magdalenabmw, sama siedziba szkoły ma znaczenie, jeśli chodzi o teorię- ale to tylko kilka wykładów (ja miałam chyba 5 po 4 godziny, ale to było jeszcze na starych zasadach), a jazdy to inna bajka, przynajmniej w moim wypadku, ja przeważnie umawiałam się z instruktorem gdzieś niedaleko domu (mieszkałam wtedy w centrum, a szkołę miałam koło stacji pkp), po jeździe też odwoził mnie najczęściej gdzieś do centrum. No ale nie wiem czy w każdej szkole tak to wygląda.
No ale skoro umiesz już dobrze jeździć (ja idąc na kurs nie wiedziałam, który pedał do czego służy), to nie ma to aż takiego znaczenia, jaką szkołę wybierzesz. A jeśli chodzi o egzaminatorki, uwierz, im do oblewania niepotrzebny pms (mnie 3 razy oblała taka przesympatyczna :evil: blondyna) :smile:
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 16 mar 2010, 15:28
Agaska- pozdrów małże..yy.. krewetki ode mnie :smile: A często musisz im sprzątać akwarium? Bo ciągle się zastanawiam nad takim małym akwarium (zakładając że mój kot dałby sobie z nim siana).

Agnieszka- no właśnie zastanawiałam się czy by może egzaminu gdzieś dalej nie zdawać niż tu w Szczecinie, bo wiesz jak jest.. Człowiek umie jezdzić, zna teorię a tu taka sucz przyjdzie co ma zły dzień albo właśnie pms, albo mi pozazdrości spódnicy i mnie uwali 'za darmo' (bo jak ktoś bardzo chce to zawsze coś znajdzie) :evil: Jak myślisz- zdawać tu w mieście czy gdzieś indziej, np Koszalin albo Piła? (bo Stargard też zdaje w Szczecinie). A jeszcze co do jazd- zdarzyło mi się pare razy gdzieś dalej wyjechać niż ustawa przewiduje ale ciiiicho ;) Z relacji mojego ojca i chłopaka jeżdżę dobrze. W zasadzie tata zaczynał mnie uczyć jak ledwo sięgałam pedałów, a potem jak miałam 16 lat to kupił mi Simsona. I to też, tak jak pisze Agaska -może być problem, bo mam już swoje nawyki za kierownicą :?
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 16 mar 2010, 15:32
magdalenabmw, moja znajoma po 8 niezdanych egzaminach przeniosła papiery do Gorzowa, tam zdała za drugim razem. Podobno najłatwiej w Pile - ale ja na Twoim miejscu jednak spóbowałabym w Szczecinie, teraz tam się trochę pozmieniało, jest dużo nowych, młodych ezgaminatorów, moja kumpela rok temu zdała za pierwszym razem, a bratanica mojego męża dwa miesiące temu zdała za drugim. No i jest duża szansa, że nie trafisz na tą blondynę :smile:
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 16 mar 2010, 15:44
Agnieszka- o jakiejś blond egzaminatorce ze Szczecina już słyszałam, ponoć niezła sucz :shock: Boję się kobiet egzaminatorek bo wiem jakie one są - jak widzą ładną i zadbaną dziewczynę to chcą uwalić (często z wrodzonej zazdrości, mogą pokazać tym swoją wyższość w hierarchii), już wiele razy takie historie słyszałam. A widać, co miasto to obyczaj. Masz rację, najpierw spróbuję w Szczecinie, a jak się nie uda to pomyślę co dalej :? Ale wiem że się uda, komu ma się udać jak nie mi :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 16 mar 2010, 15:57
a ja poszłam do szkoły jazdy koło mojego domu, bo miałam blisko właśnie :D i na początku dali mi instruktora niedobrego, od razu na pierwszej jeździe kazał mi jechać po zatłoczonych ulicach :shock: Jeździłam z nim połowę kursu, a potem na szczęście go zwolnili i dali mi super instruktora, byłam mu bardzo dźwięczna, bo dzięki niemu i moim umiejętnościom przede wszystkim, zdałam za pierwszym razem :D A było to zeszłego roku w sierpniu, jazdy miałam w gorące dni, także niełatwo się jeździło. Ale udało mi się, to najważniejsze.
Ostatnio edytowano 16 mar 2010, 15:59 przez Lili-ana, łącznie edytowano 2 razy
Lili-ana
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do