Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 16 mar 2010, 10:48
Jadis, Dostaję, ale są silne.
Leki pomagają, terapia także ale nie wyzdrowieje się szybko.
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 16 mar 2010, 10:59
moj dzien??to pièkny dzien i radosny!!Wczoraj wieczorem màz zadzwonil ze szpitala,ze moze wracac do domu :mrgreen: lekarze orzekli,ze przepustka na ktorej byl w trakcie weekendu,przywrocila w jakims stopniu jego rownowagè psychicznà i nie ma potrzeby trzymac go w szpitalu.Tak wièc przyjechalismy dzisiaj do domku z tlenem,lekami,no i oczywiscie co drugi dzien lekarz rodzinny bèdzie do nas zaglàdal.moj misiek jest juz po sniadaniu,po prysznicu-ma zagipsowanà rèkè i nogè i trochè opornie nam to szlo ale dalismy radè.acha i jeszcze fizjoterapeuta bèdzie przyjezdzal codziennie :D To niesamowite,jak màz szybko wraca do zdrowia,w szpitalu mial byc minimum 3 miesiàce a tu proszè:2 tygodnie i powrot do domu!!!!!!!!!!!!!misiek zdàzyl siè nawet zaprzyjaznic z jednym z pielègniarzy i zaprosilam go wraz z zonà na switeczne sniadanie wielkanocne :D Kto wie,moze bèdè miala nowà kolezankè,czego bardzo mi tu w Belgii brakuje..Za godzinkè jadè do pracy,a po pracy lecè na basen :mrgreen: muszè wyrzucic z siebie nadmiar emocji!!jestem trochè zabiegana,ale ja tak lubiè :mrgreen: agaska, gratulujè,zostania krewetkowà babcià-rozbawil mnie ten tekst :mrgreen: notabene-uwielbiam krewetki,ale na talerzu :twisted: magdalenabmw, robisz ogromne postèpy-to widac jak siè czyta twoje posty VasqueS, ja wymiotowalam,przy nerwicy lèkowej codziennie przez kilka lat..zmienilam otoczenie,lekarza i..od 6 miesiècy mam spokoj.
pozdrawiam wszystkich :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 16 mar 2010, 11:03
wovacuum, Ja też przez miałem spokój, teraz się pogorszyło.
VasqueS
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 16 mar 2010, 11:14
Wovka- ale mi się mordka cieszy jak czytam Twojego posta ! :D Cudownie! Widzisz, weekend w Twoim domu znaczy więcej niż tygodnie w szpitalu :P Bardzo się cieszę że masz już męża u siebie, pod taką opieką to wróci do zdrowia zanim zdąży mrugnąć oczami :smile: A w szpitalu można nawiązać fajne znajomości, ja leżałam tylko kilka dni a już zaprzyjażniłam się z trzema babkami z mojej sali. One przez te pare dni nauczyły mnie o życiu więcej, niż wszystkie szkoły razem wzięte. Może akurat Ty też się z nimi zaprzyjażnisz :smile: Widzę że brakuje Ci tam dobrej koleżanki tak samo jak mi tutaj, widzisz jakie to jest niesprawiedliwe... Trzymam kciuki :D

Vasques- ja w początkach nerwicy też wymiotowałam z nerwów i to bardzo często, teraz już mi się to nie zdarza, ale jak mam atak to mam odruchy wymiotne, a jak...

Mój dzień.. zaczął się słonecznie - łóżko mam pod oknami i świeci mi po oczach. Od dziś przechodzę na przymusową dietę bo postanowiliśmy z moim X zaoszczędzić trochę pieniędzy przez kilka tygodni :? Ech... Dalej mam lenia, ale już wiem że to wina antybiotyku- zwiotcza mięśnie.

Słuchajcie, mam problem- jak jadłam antybiotyk wczoraj o 19 (a jem co 8h), następny powinnam zjeść o 3 w nocy i następny dziś o 11. Ale budzik mnie o 3 nie obudził i nie wzięłam :evil: Teraz mam wziąć normalnie o 11 z pominięciem tamtej nocnej dawki???
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jadis 16 mar 2010, 11:18
po wczorajszej wizycie zmiana leków i przykaz, żeby nie siedzieć na tym forum, bo nurzanie się w tym "sosie" nie zrobi mi dobrze. mam sobie znaleźć jakieś normalne forum, na którym nie będę wiecznie myśleć o swoich lękach.

;)
Jadis
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 16 mar 2010, 11:20
magdalenabmw, tak, nie bierze sie dawek podwojnych przeciez. Odczekaj do tej 11. A w ogole to nam tu powiedz czy sie poprawia po tym antybiotyku...
Nie krewetkowa babcia ino mama :P Wy brutale jestescie, no jak mame kocham :mrgreen: Tymi kreweciami byscie sie nie najedli, one dorosle maja 2,5cm, hehe.

Poszlam spac o 1, obudzilam sie kurcze o 7 i nie wiem w sumie dlaczego. Dzis psychiatra... Powinnam tez podsteplowac legitke ale tak mi sie nie chce... Niby mam blisko i po drodze, moze jednak wstapie.

[Dodane po edycji:]

Jadis, a to ciekawe, mi nigdy takiego przykazu nie dawano, wrecz przeciwnie. Terapeutka popierala moja integracje z ludzmi, ktorzy borykaja sie z tym co ja... :roll:
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 16 mar 2010, 11:25
Coś w tym jest, forum ma dobre i złe strony - jeżeli ktoś czytając ludzi tutaj czuje się gorzej, to rzeczywiście lepiej dla niego jak zrobi sobie przerwę...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 16 mar 2010, 11:31
Jadis- mnie też to dziwi, przecież tutaj czujesz że nie Ty jedyna jesteś czubkiem :mrgreen: ;) Mi ta świadomość 'Was' sporo daje. I jeśli nie mam hipochondrii to się nie nakręcam niczym, wręcz przeciwnie. A wsparcie duchowe 'swoich' jest cudowną terapią. Nie słuchaj jej :P

Agaska- no wiem że sie dwóch na raz nie je jak sie nie weżmie (ino antykoncepcyjne) tylko się zastanawiałam czy w ogóle brać, czy jakiegoś tam rytmu nie zaburzam :roll: ;) A czy pomaga.. na pewno mam mniejszą tą gulę niż jak zaczęłam brać leki, ale ciągle jest :? Mam nadzieję że to 'tylko' ropa :? Bo coś strasznie długo się trzyma cholerstwo. A krewetkową jesteś BABCIĄ bo krewetka to Twoje dziecię, a Twoje dziecię jest w ciąży.. więc... wynik jest prosty :mrgreen: Przykro mi! :mrgreen: :lol:

A propo psychiatry- mi też przydało by się iść, pogadać co myśli o tym abym leki jadła.. Sama nie wiem, radzę sobie bez nich, ale może z nimi byłoby jeszcze lepiej :? Najbardziej doskwiera mi fobia społeczna (choć lekka) i strach przed podróżami...
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 16 mar 2010, 11:50
Jadis, jestem na forum jakis czas,aktywnie bazgrolè od pol roku,o od tamtej pory wlasnie , magdalenabmw, nie mam atakow paniki lèkow,dobrze spiè,nie jem lekow :P na kazdego z nas to forum dziala inaczej..na mnie pozytywnie.Dowiedzialam siè tutaj wielu interesujàcych mnie rzeczy,opinii,refleksji.No i poznalam ciekawych ludzi :D magdalenabmw, no ja tez siè cieszè :mrgreen: a Ty siè tam nie doluj..jak chcesz to wieczorem podrzucè Ci trochè fajnych tanich przepisow :D scrat, no pogratuluj mi,ze chlopa mam juz w domu no.. :twisted:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 16 mar 2010, 11:56
Niektórzy jednak mają hipochondrię i forum może na nich źle wpływać... Ale to już Jadis musi ocenić sama.

Gratuluję wovka :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 16 mar 2010, 11:56
magdalenabmw, hm, najprawdopodobniej to ropa. No i stan zapalny, dlatego tak dlugo. Najlepiej jest jedak zachowac te ciaglosc 8h, czyli jak 1 dawke pominelas, to kolejna zgodnie ze schematem wczesniejszym (wypada na 11). Chyba, ze chcesz sobie przesunac godziny na wczesniejsze i nie wstawac w srodku nocy po tabletke.
Ta krewecia nie byla urodzona u mnie, wiec de facto nie jestem jej "mama". Bede "mama" jej dzieci :P Ciekawie jest tak ogladac zachowania jej i jej obstawy - bo ma obstawe w postaci 3 wiekszych od siebie (rowniez samic). Mam nadzieje, ze maluszki beda rownie sliczne co ona, w koncu to redka wisniowa, a nie zwyczajna 8)

Ja do psychiatry chodze co 2 miesiace, do psychologa co miesiac. U tego drugiego nie bylam niestety od... konca stycznia jakos. Musialam czekac az wszystko poukladam na uczelni. Ide 25.03 :]

A forum, duuuuuuuzo mi daje. Mam takie zrywy - pojawiam sie i znikam. Jak jestem, to pisze glownie w tym temacie. Czasem trzeba sie pouzalac nad soba i pocieszac innych :mrgreen:
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 16 mar 2010, 12:09
Hehhe no dokładnie Jadis , mamo krewetkowa, widzę że lubisz akwarystykę:smile: A antybiotyk już łyknęłam, kolejny chyba wezmę trochę wcześniej o 2 h żeby zejść kolejny o 1 w nocy a nie o 3 bo ciężko mi wstać albo wcale nie wstaję. Mi też sporo daje to forum ale wiem też że umiem żyć bez niego, to nie jest uzależnienie. Chociaż miło wiedzieć że nie jestem sama w niedoli. Mimo wszystko jak ktoś ma poważną hipochondrię to trzeba przemyśleć pobyt na tym forum bo może to przynieść więcej szkód niż pożytku.

Wovka- pewnie nie masz czasu teraz szukać przepisów :P Poradzę sobie jakoś. Po prostu parę tygodni będę żyć tak 'normalnie' nie przepuszczając kasy na McDonaldsy, ubrania, kosmetyki, wymyślne żarcie, pizze i inne bzdety.. Wczoraj usiedliśmy, policzyliśmy ile wydaliśmy w zeszłym tygodniu i ... masakra. Teraz pare tygodni trzeba się powstrzymać ale na dobre mi to wyjdzie - schudnę i odłożę pieniądze na zakupy wiosenne :smile:

Dobra, ruszam tyłek do sprzątania, już dziś muszę.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 16 mar 2010, 12:12
magdalenabmw, a ja mykam do pracy :D przepisy mam w glowie,tylko postaram siè je ladnie ubrac w ,,slowa'' i wrzucè na forum poznym wieczorkiem.pa ludziska :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 16 mar 2010, 12:33
wovacuum, bardzo się cieszę że twój chłop wyszedł cały i zdrowy i w dodatku tyle czasu wcześniej niż przypuszczali! Naprawdę ci gratuluję i to wielka ulga to słyszeć, bo się przeraziłam jak pisałaś o wypadku! Pozdrawiam.
polakita
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do