Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 15 mar 2010, 12:50
magdalenabmw, tzn koniec z czekolada? :shock: O to ja wymiekam :P
Ad.1 - pojecia nie mam...
Ad.2 - nie powinno, w koncu tak sie bierze antybiotyk.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez majstero 15 mar 2010, 12:52
Postanowiłem zmienić "psychopatę", dzisiaj jest pierwsza wizyta. Czuje niepewność i lęk
To co zdobyliśmy z największym trudem, najbardziej kochamy. Seneka

Boje się człowieka czerpiącego wiedzę z jednej książki. Tomasz z Akwinu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
26 gru 2009, 13:08

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 15 mar 2010, 12:59
Magda, ja już tak ładnych kilka miesięcy się zdrowo odżywiam, więc dla mnie to żadna nowość. ;) Gorzej u mnie z ruchem... :roll: Od dzieciństwa zero kondycji, chociaż próbowałam, zawsze bardzo szybko się męczyłam, nie miałam siły. :roll:

Majstero, powodzenia, trzymaj się i bądź dobrej myśli!
Joaśka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jadis 15 mar 2010, 13:17
ja np. w ogóle nie jem słodyczy. nie mam ani ochoty ani potrzeby. ciastka mnie odrzucają. czekolada też. jedynie czasem mam ochotę na Grześka albo na lody. u mnie głównie puste kalorie z piwa zaważyły na skoku wagi.
Jadis
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 15 mar 2010, 13:28
A ja właśnie piwa nie lubię :smile: Słodycze chcę ograniczyć bo już zaczęłam zdrowiej jeść, ale ze słodyczami nadal mam problem. Głównie chodzi o ruch. Chętnie bym gdzieś wyszła bo lubię ruch na powietrzu, ale po prostu nie ma gdzie. Koło mojego domu są tylko ulice i wieżowce :x ... Nie cierpię tego miasta.


Dzięki za odpowiedzi z sukienką :smile: Czyli muszę się przejść z projektem do krawcowej. Bo szukam sukienki na chrzest i nie mogę znalezc i mam taką jedną upatrzoną ale nie da rady jej w Polsce kupić a w internecie jej nie ma w sklepie żadnym :/ Ech...

p.s. Widziałam że o 6 Weidera pisaliście - mój kolega przez ten zestaw ćwiczeń roztrzaskał sobie jelita, dosłownie :?
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez miki74 15 mar 2010, 13:50
magdalenabmw napisał(a): [b]Joasia- aloes dobry na wszystko :smile: Najdłużej żyjący kot na świecie był karmiony karmą z aloesem i dożył 31 lat :smile:
No to gdyby karmiono go zwykłą karmą, to może dociągnąłby i do 40-stki? ;)
miki74
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez nervka 15 mar 2010, 13:53
Moj dzisiejszy dzien rozpoczal sie od..depersonalizacji-) i odhaczenia faktu w kajecie,ze wzielam 5 pigule parogenu-) A tak to jak zwykle.
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
15 mar 2010, 13:38
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jadis 15 mar 2010, 14:06
ile można wypić kubków czerwonej herbaty pod rząd? Bo właśnie piję czwarty i się zastanawiam czy nie przedawkuję ;)
Jadis
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 15 mar 2010, 14:23
Przełożyłem terapię na dziś, ale nie wiem czy zacznę się tam odnajdywać, mam taką nadzieję.
Trzymajcie Kciuki, przyda mi się to.
Nie mam siły na nic.:(
Oglądam 5 Sezon zagubionych, ale nudzą mnie...
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 15 mar 2010, 14:29
Jadis napisał(a):ile można wypić kubków czerwonej herbaty pod rząd? Bo właśnie piję czwarty i się zastanawiam czy nie przedawkuję ;)


To zależy jaką. Czy Pu Erh czy Rooibos (herbata z czerwonokrzewu). Bo Rooibosa nie da się przedawkować a Pu Erh owszem- dlatego nie wolno zbyt mocnych naparów robić (takich prawie jak czaj - mdłości i wymioty). Przedawkowanie objawia się bólem brzucha i mdłościami. Plusy są takie Pu Erha czerwonego że odchudza bo spala tłuszcz. Natomiast jeśli pijesz Rooibosa to możesz pić ile dusza zapragnie :smile: A przy okazji uspokaja!

Vasques- trzymamy, nie martw się- musi być dobrze!
Miki- typowy facet, zawsze widzi szklankę do połowy pustą ;)
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 15 mar 2010, 14:46
magdalenabmw, Dzięki za słowa otuchy,bardzo mi pomagasz.
Temat w off-topie nie poprawia mi nastroju, ale mam nadzieję, że na terapii mi pani pomoże.
:(
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 15 mar 2010, 15:12
Jadis, 1 dziennie powinien wystarczyc. Rooibos to tak jak napisala Magda, nawet co chwile :P I pu erh bym zamienila na oryginalna chinska lisciasta w takich kosteczkach, jest najlepsza --> http://www.panaceum-international.pl/zdj/duze/9a.jpg :mrgreen:
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 15 mar 2010, 15:13
Kiepsko...
Moje małżeństwo się sypie i mam wrażenie, że to w znacznej mierze dzięki tym "cudownym" lekom ssri...
spłycenie uczuciowości, obojętność...
i to już trwa od jakiegoś czasu
Czy po odstawieniu leków da się to odbudować ??????

Już mam tych zasranych ssri dosyć :evil:

Oczywiście cała wina nie leży po stronie ssri... ale mój mąż je bierze od dwóch lat, a ja od 9 miesięcy i jest coraz gorzej między nami. Nie wiem czy w ogóle jeszcze jest cokolwiek między nami... prócz dziecka. :(
Lili-ana
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 15 mar 2010, 15:17
Lili-ana- ja po SSRI też tak sie czułam. Odstawiłam je i wszystko wróciło do normy (moje uczucia). Pomyślcie nad zmianą leków, one naprawdę zmieniają człowieka... Tym bardziej jak obydwoje je bierzecie. Ale chyba go kochasz jeszcze? Bo leki spłycają uczucia itd ale nie wyłączają ich całkiem.

Vasques- patrz na ten temat z przymrużeniem oka i wyciągnij wnioski ;)
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do