Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 15 mar 2010, 11:25
Joaśka napisał(a):Siemię lniane jest naprawdę rewelacyjne na zgagę, nadkwaśność.


Wiem, wiem :smile: Mam takie do ssania. Oprócz tego co rano łykam Ortanol (na wrzody i inne problemy z żołądkiem, od lekarza to mam) i piję aloes (moją mamę to z wrzodów wyleczyło, a w moim wieku to już w szpitalu na to leżała :? ).

A ja...
Jestem DUMNA z siebie :mrgreen: Zrobiłam kolejne zadanie związane z pokonaniem nerwicy. Bo ja sobie wyznaczam zadania, np iść na jedne zajęcia do szkoły. A potem je rozszerzam a jeśli żle się czuję to zostawiam tak jak jest.

Wczoraj:
-Pojechałam do szkoły, siedziałam tam od 13 do 18, wykład i ćwiczenia :smile: Napisałam wejściówkę, jakieś tam zaliczenie. Potem pojechałam do centrum handlowego do McDonald'sa na obiad, i tak siedzę, myślę... 'Aaa w dupe z nerwicą!'. I pojechałam odwiedzić rodziców -daleko :smile: Bardzo się zdziwili moją wizytą ale i ucieszyli :smile: Jak jechałam tam to czasem lęk mnie łapał, bałam się że coraz bardziej oddalam się od domu... ale nic to, zacisnęłam zęby i dawaj. Udało się :mrgreen:

Jedyny minus- przed zajęciami podeszła do mnie (a raczej doturlała się bo waży jakieś 150kg) dziewczyna która mnie baaardzo nie lubi i zaczęła mi grozić, że mam na siebie uważać itd. A ja stanęłam, spojrzałam na nią, roześmiałam się i mówię :'A wiesz że grożby karalne podlegają karze do dwóch lat więzienia?'. Coś tam burknęła, weszła do sali i drze sie na całą salę że JA ją obraziłam :lol: Ludzie spojrzeli się na nią jak na idiotkę bo 'O ch.. ci chodzi?!' :lol:

Dzisiejszy dzień- na razie okej :smile: Piję herbatę a potem mam zamiar posprzątać w domu.

Vasques- ja filmy oglądam na filmolandia.net -klikam na film i oglądam :D Szybciej tak jest niż ściągać.

Miłego dnia :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jadis 15 mar 2010, 11:41
polakita napisał(a):
Jadis napisał(a):Ponieważ moja rodzina nie życzy sobie oglądać mojego chłopaka na tym ślubie i weselu, przychodzę sama, natomiast mój eks przyprowadza najnowszą zdobycz.

Zupełnie tego nie rozumiem - twoja rodzina ci dyktuje z kim możesz przyjść na wesele a z kim nie? To nie jest normalne... zaprasza się z osobą towarzyszącą a kogo ty przyprowadzisz czy nie, to oni powinni uszanować! Czy ten twój chłopak tak im zalazł za skórę?
Dziwne wg mnie że twoja rodzina zaprasza twojego byłego i pozwala mu przyjść z dziewczyną a tobie nie pozwala z chłopakiem :? w końcu to ty jesteś bardziej rodziną i powinni się z tobą przede wszystkim liczyć.


Były jest nawet świadkiem od strony brata. Moja rodzina nie znosi mojego faceta, bo uważają go za jakiś margines społeczny (trochę sobie na to zapracował, nie powiem).


polakita napisał(a):A co do wyglądu, to nasze choroby tak niestety działają że człowiek się zaniedbuje. Mój facet cały czas mi mówi że źle się ubieram (ale on chciałby żebym wyglądała cały czas jak seksbomba na scenie) a wczoraj się dowiedziałam że wyglądam jak męski transwestyta (że niby wyglądam nie jak kobieta tylko jak facet) ale się wkurzyłam! Potem mnie przeprosił!
Ja wiem że tak mam że nigdy o siebie przesadnie nie dbałam jako kobieta, ale się staram, może nie jest tak źle ;)


mój główny problem polega na tym, że się na co dzień nie maluję, a według mojego faceta powinnam.
Jadis
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 15 mar 2010, 11:44
magdalenabmw, Ale zajebiście, cieszę się, że Ci się dobrze układa i dajesz radę pokonać nerwicę.
Ja wolę ściągnąć.
VasqueS
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 15 mar 2010, 12:08
Magda, mnie też sok z aloesu podleczył. ;) A moją babcię po bardzo ciężkim leczeniu wiele lat temu postawił na nogi.
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 15 mar 2010, 12:10
Vasques- dzięki :smile: Myślę że powinieneś też zacząć taką 'terapię' sam ze sobą! Powiedz sobie np 'wyjdę w niedzielę na spacer z rodzicami i szczurem' i idz ! Cokolwiek ma się wydarzyć -idz.

Joasia- aloes dobry na wszystko :smile: Najdłużej żyjący kot na świecie był karmiony karmą z aloesem i dożył 31 lat :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 15 mar 2010, 12:10
Jadis, ja też się codziennie nie maluję, tylko rzęsy i to nie zawsze, bo mam różne alergie na wszelkie kosmetyki i w ogóle chemię. :roll: Ale większość facetów woli raczej dziewczyny naturalne, a nie wytapetowane z tego co słyszałam. ;)

Magda, o rany, niezłą ciekawostkę mi napisałaś z tym kotem. :shock: :mrgreen:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 15 mar 2010, 12:16
Moj dzien... eee... Dopiero wstalam. Choc przebudzalam sie co chwile od 8am. Mialam na noc taka migrene, ze myslalam, ze zwymiotuje. Teraz jest lepiej, ale czuje w szczece, ze zaciskalam zeby w nocy, wiec pewnie znow mnie strzeli. Musze isc na uczelnie po materialy na kolo, ale najpierw trzeba sie ogarnac - nie bardzo mi sie chce, heh. Naprawde najchetniej nie wychodzilabym dzis z wyra, jestem zmeczooooonaaaa...

Jadis, ja wazylam 60kg przy wzroscie 166cm, przez nerwice spadla mi waga do 52kg, ale nie widze znacznej roznicy szczerze mowiac... Nie wazysz wcale duzo, norme masz do 68kg, wiec miescisz sie spokojnie i nie masz czym przejmowac. Wrzuc na luz i miej w nosie.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 15 mar 2010, 12:20
Agaska, mnie też migrena męczy. Widzę, że też masz problemy ze szczęką... :roll:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jadis 15 mar 2010, 12:20
całe dorosłe życie ważyłam 49-55 kg, więc niestety jest duża różnica między mną kiedyś, a mną teraz :oops:
Jadis
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 15 mar 2010, 12:22
Jadis, nie martw się, idzie wiosna, niedługo będą świeże owoce, warzywa, cieplej a więc i większa motywacja do ruchu na świeżym powietrzu, schudniesz troszkę, poprawisz formę, zobaczysz.
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 15 mar 2010, 12:26
Joaśka, od ponad roku zgrzytam zebami na tle nerwowym, wiec owszem, mam niezly klopot. A szyn relaksacyjnych nikt u mnie w miescie nie robi... :-|

Jadis, 49?! Toc to za malo! 55 juz duzo lepiej. Tak jak powiedziala Joaśka, nie martw sie ;) Wiecej warzywek i owocow, do tego czerwona herbata raz dziennie, nie lacz ziemniakow z miesem i szybko zrzucisz te kilka kg.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 15 mar 2010, 12:30
Ja też przez nerwicę schudłam, nerwy mnie jedzą. Z 63kg na 56kg (173cm). Nerwica tak chyba działa.. Jadis Ty sie nic nic martw, wiosna idzie, trochę ruchu i będzie git :smile:
Joasia- mój kot też aloes dostaje :D

Dziewczyny, ja od dziś zaczynam ćwiczyć w domu 30 minut dziennie i jeść zdrowe jedzenie. Przyłącza się któraś?

Słuchajcie, mam dwa pytania, może mi pomożecie:

1. Ile bierze krawcowa za uszycie sukienki (gorsetowa, nad kolano, rozmiar 36-38), i czy ona już ma materiał czy ja muszę kupić?
2. Zjadłam dziś antybiotyk. Wczoraj cały dzień nie jadłam ale czuję że muszę go jeść bo gulę na dziąśle jak miałam tak mam :? I coś czuję że bez antybiotyku nie zejdzie bo jest za duża. I już wiem skąd była ta zgaga- nie przeczytałam ulotki! Lek je sie po posiłku i popija szklanką wody. A ja dawaj na pusty żołądek... :? Tylko pytanie- czy jak wczoraj cały dzień nie jadłam (jem co 8h) to czy teraz tak po prostu mogę zacząć znowu jeść? Jak teraz zjadłam jedną, potem za 8h kolejna.. Nic mi nie będzie???
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 15 mar 2010, 12:43
magdalenabmw, Narazie się nie czuję na siłach, jestem wyczerpany i zrozpaczony ale za jakiś czas pomyślę.
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jadis 15 mar 2010, 12:43
magdalenabmw napisał(a):1. Ile bierze krawcowa za uszycie sukienki (gorsetowa, nad kolano, rozmiar 36-38), i czy ona już ma materiał czy ja muszę kupić?


przed chwilą szukałam w internecie i uszycie sukienki jest w cenie 100-1000 zł, jeśli chodzi o materiał, to fajnie jest mieć swój, chyba że jak jej powiesz jaka sukienka, to ona Ci zaproponuje jakiś rodzaj materiału. mi teraz siostra koleżanki szyje sukienkę na ślub. materiał i dodatki (zamek, nici, lamówka) kosztowały w sumie niecałe 50 zł, szycie pewnie ze 100 zł.
Jadis
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do