Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 14 mar 2010, 00:43
miałam taki dzień, że aż mi się pisać nie chce, tylko ide spać.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 14 mar 2010, 00:45
Paranoja, Co się stało ?
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 14 mar 2010, 00:56
dominika92, niski, tzn jaki? Pamietaj, ze norma jest od 60 do 80, z czego 75 - 80 to gorna granica dla nerwicowcow ;)

bliksa, moj w zeszlym roku zmarl na zawal 2 tyg od spotkania u nas, wiec wiem przez co przechodzisz. Miesiac po nim, na wylew, umarla ciotka.

jacas, ja nie moge kontaktow. Ale okularki moje uwielbiam i tak jak to juz ktos wyzej pisal - zdejmuje tylko do kapieli i jak ide spac :mrgreen:

Paranoja, exactly, what happend?
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 14 mar 2010, 01:04
53 :( nie lubię nie czuć jak bije mi serce..to takie dziwne uczucie..
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bliksa 14 mar 2010, 01:08
agaska, wiec wiesz niunia o co chodzi....
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 14 mar 2010, 01:10
bliksa, jak najbardziej. A najgorsze bylo to, ze nie bylam w stanie jechac 100km na pogrzeb :(
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 14 mar 2010, 01:11
mi rok temu zmarła babcia na raka..również nie byłam w stanie pojechać na pogrzeb..mam z tego powodu straszne wyrzuty sumienia..
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bliksa 14 mar 2010, 01:18
ja na pogrzeb idę z bratem bo sama nie bede w stanie :-|
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 14 mar 2010, 01:22
bliksa, no moja mama pojechala, ja nie, bo to byl okres, w ktorym chodzilam na czworaka i naprawde czulam sie jakbym miala wyjsc z tego wszystkiego nogami do przodu.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 14 mar 2010, 01:22
eh, ja do tej pory nie wierzę że jej już nie ma. i nigdy sobie nie wybaczę tej nieobecności. :(
dogomaniaczka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 14 mar 2010, 01:35
Moja babcia przyszywana w sumie niedawno miała wylew. Nie pamięta mnie, ale żyje. Nigdy za mną nie przepadała ale moja mama powiedziała jej że byłam jej ulubioną wnuczką i już mnie kocha :mrgreen: haha Nieżle, co?

Bliksa- przyjmij moje wyrazy współczucia. Ja niedawno pożegnałam mojego przyjaciela. Nastąpił u mnie efekt wyparcia- poszłam na pogrzeb... i zapomiałam. Za każdym wspomnieniem go zaczynam płakać, dlatego staram się nie myśleć... Bo boli.

Dziś sie wkurzyłam. Pojechałam do szkoły, siadam w ławce... i nagle MEGA zgaga, taka sama jak w nocy :? Teraz już wiem że to od antybiotyku! - mam wrzody :? Cztery Reenie, jeden Malox, Ranigast Max, Ortalon... i dupa, dalej bolało. Musiałam zwolnić się i wyjść z zajęć bo bym tam umarła, aż już płakać zaczęłam z bólu. Przyjechał po mnie mój facet. Dwie godziny leżałam w łóżku zdychając :-| Teraz już mi lepiej trochę :? I myślę - czy brać dalej ten antybiotyk? Ropę dalej mam ale mam po nim okrutne zgagi i mdłości!
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bliksa 14 mar 2010, 01:41
magdalenabmw, dzieki Madziuś, ciezko jest ale podołam.
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 14 mar 2010, 01:42
magdalenabmw, absolutnie NIE. Baikadent, szalwia, plukanki solanka.
dominika92, to ja nie wierze po dzis dzien, ze mojej najlepszej przyjaciolki mama nie zyje... Znam ja cale zycie, jej rodzina jest dla mnie jak rodzina.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez dogomaniaczka 14 mar 2010, 01:44
agaska, tak takie rzeczy są okropne i ciężko przyjąć je do wiadomości. Jeszcze w gimnazjum, zmarła moja koleżanka,którą znałam jeszcze z podstawówki. Wypadek. Miała 1 % szans, nawet gdyby przeżyła paraliż do końca życia..Zawsze uśmiechnięta, wesoła, pełna optymizmu, miała 15 lat, dla mnie to wciąż niepojęte.
dogomaniaczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do