Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Mizer 13 kwi 2007, 00:25
kamilek- twoja głowa to też Ty. Droga wydaje się z porzątku trudna, ale w momencie kiedy będziesz odkrywał sedno sprawy to sam się zaśmiejszesz jakie te dołujące dylematy były... niepotrzebne i że sam sobie je napędzałeś niechcący :D
Życzę wytrwałości i dobrego psychoterapeuty... Aha- przede wszystkim przetłumaczenia sobie na swój język i zrozumienia- co oznacza ten farmazon "wiara w siebie".

I zostań na forum, będzie fajnie
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez kamilos1986 13 kwi 2007, 00:27
ciesze sie ze znalazlem takie forum...i moge spokojnie napisac o problemie ktory mnie trapi nie narazajac sie na smiech....nie kazdy potrafi to zrozumiec dzieki:)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 11:02

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 kwi 2007, 00:29
twoja głowa to też Ty. Droga wydaje się z porzątku trudna, ale w momencie kiedy będziesz odkrywał sedno sprawy to sam się zaśmiejszesz jakie te dołujące dylematy były... niepotrzebne i że sam sobie je napędzałeś niechcący
Mizer-bardzo mądre slowa
Aha dzisiaj umówilem sie z psychologiem na przyszly tydzień a matke zaprosze do niego za kilka tygodni bo musze wiedzieć czy psycholog pasuje mi.Mizer- jeszcze raz dzięki za ten pomysl z psychologiem i pamiętaj-nie myśl co myślą o Tobie inni ludzie,mogą się gapić na każdy Twój krok i cie ocenić ale nie znają Ciebie,więc ich ocena jest nie ważna
Tylko Ty wiesz kim jesteś,znasz siebie całkowicie, i tylko Ty możesz sprawiedliwie ocenić siebie.
Ja dodam jeszcze,że jesteś wedlug mnie spoko.dobrym czlowiekiem jesteś. Koniec mego pobytu dzisiejszego na forum.Dobranoc państwu ;)
Ostatnio edytowano 13 kwi 2007, 01:30 przez depresyjny86, łącznie edytowano 3 razy
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez gusia 13 kwi 2007, 01:18
Piotrek napisał(a):Gusia - no to masz problem z tym kociakiem. Tapicerkę poharatał?


Nio,podnieca się byle czym i wbija te pazurska ;)
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Tomek 13 kwi 2007, 10:35
A ja poczytałem Was sobie i mam mieszane uczucia - ja to już nigdzie chyba nie pasuję - chodzicie sobie na imprezy, wspominacie 18 a ja nie mam co wspominać, nikt mnie nie zapraszał, pewnie słusznie bo bym sie przestraszył i nigdzie nie poszedł.
Psychoterapia mnie dobija, jak nie myślałem co jest nie tak to jakoś było a teraz mam świadomość co jest nie tak i mi się żyć nie chce, wszystkim tylko zazdroszczę, nic mnie nie cieszy...
A jeszcze cholera inni jak patrzą to też mi zazdroszczą bo myślą że mam fajne życie teraz a nie wiedzą co mi w mózgu siedzi i jak się czuję.
Pogadałem o tym trochę z moim Aniołem ale teraz jak wie więcej to ja się nie czuję przy niej dobrze - ona wie teraz jak bardzo się różnimy, nie czuję się już atrakcyjny.
W pracy trudno, płakać mi się chce a taką mam pracę że muszę być skoncentrowany bo wszystko się dzieje na żywo, kilkaset osób oczekuje że wszystko będzie idealnie i musi być dobrze że chociaż objawów prawie już nie mam to jakoś sobie radzę.
Mam ochotę Wam napisać że jesteście okrutni ciesząc się tak na forum z różnych rzeczy - tu gdzie zaglądają osoby takie jak ja ale trochę cieszę się z Wami że umiecie się bawić i jesteście szczęśliwi.
Ja to już nigdzie nie pasuję.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:47 am ]
Wiem oczywiście że macie swoje problemy ale i tak Wam zazdroszczę prawie wszystkim.
Czy ktoś ma dość swojego mózgu? Zamienię się w ciemno z każdym z Was.
Chcę mieć inną, lepszą przeszłość i już!
Jak to? nie da się???
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
27 mar 2007, 13:45

Avatar użytkownika
przez Tygryska 13 kwi 2007, 11:18
Tomek no co ty? Uwazasz, ze tu same dusze towarzystwa, rozchwytywani imprezowicze?
Co do psychoterapi to niestety tak to jest że ona boli, w koncu rozdrapuesz rany o których wolałbyś nie mysleć, nie wiedzieć, nie mówić, ale trzeba...dzieki temu potem będzie naprawde dobrze.Ja w to wierzę chociaż ostatnio tak "rozdrapałam" pewne sparwy że trudno mi się pozbierać, mam kłopoty z jedzeniem itd.Ale widze światełko w tunelu,widze że to było mi potrzebne.
Nie wiem jaki masz układ se swoją kobieta- Aniołem ale chyba chodzi o to żeby być ze sobą w szczęściu i nieszcześciu i pomimo naszych wad i ułomnosci wszelkich. Trudno odsłonić przed kims swój miękki brzuszek ale inaczej to chyba nie ma sensu.
Oj człowieku, wogóle tyle spraw poruszyłeś, że mogłabym pisać do wieczora ;) W skrócie: uszy do góry, nie jestes sam z takimi problemami

Ja jadę dzisiaj na terapię. Z powodu śwaiąt miałam 2 tygodnie przerwy. Oczywiście musiałam się zapisać do ośrodka prawie na drugim końcu miasta i jadę tam dobre pół godziny autobusem a moje lęki dotyczą waśnie m.in. miejsc takich jak autobus :roll: Prosze trzymac kciuki za moją podróż.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 kwi 2007, 12:11
A ja terapie chyba będe miał w przyszłym tygodniu i będe mmusial tam pociagiem dojezdżac bo ośrodek jest ponad 40 klometrów od mojego miasta....
Jasne że bede trzymał za Ciebie kciuki tygrysko
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Zorki 13 kwi 2007, 13:20
Osiągnąłem dziś poziom umysłowy warzywa.

Siedzę przed monitorem wykonując pracę będącą intelektualnym odpowiednikiem przerzucania gnoju z jednej hałdy na drugą i mam wrażenie, że asystent Office'a się ze mnie śmieje.

Dość! Rzucam to w cholerę, biorę rower i jadę szukać plenerów foto.

Wolności przybywam!
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez maiev 13 kwi 2007, 13:20
gusia napisał(a):Nio,podnieca się byle czym i wbija te pazurska

moja durna też.
Wczoraj psioczyłam na sąsiadów a dzisiaj...ta wstrętna kocica wzbudza we mnie najgorsze instynkty. Pół nocy przez nią nie spałam, bo jej się na amory zebrało i się drze, a na dwór jej nie wypuszczę. Oszaleję jak to dłużej potrwa. Albo już oszalałam. :?
Idę spać. Miłego dnia wszystkim.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez Makcia 13 kwi 2007, 13:20
Cześć
Tomku wróce do tego wątku z "cieszenia" sie wszystkim tu na forum. Wydaje mi sie że na początku "tej" drogi każdemu z nas jest ciężko sie przełamać. Każdy szuka jakiegoś sposobu na to aby "zakrzyczeć" siebie i żeby sobie pomóc. Mnie też jest ciężko i często czuje sie tak jakbym nie pasowala do tego świata. Tutaj znalazłam zrozumienie...Wiem też że żartowanie sobie z objawów i z tego co nas trapi - pomaga w pewnym stopniu. Gdy zaczynamy wyśmiewać lęki to znak że 'dojrzeliśmy" do tego żeby wypędzić to świństwo z głowy raz na zawsze. Wsparcie nie polega na siedzeniu i marudzeniu (chociaż czasami to też jest potrzebne ale z umiarem ) tylko na dowartościowywaniu siebie. Odnalezieniu bratnich osób które równiez sie borykają czasami z takimi samymi problemami. Możne też poznać tutaj ludzi którzy wyszli " z tego" i dzięki temu można sie podbudować bo skoro innym sie udało nam na pewno też. I po trzecie - dużo lepiej działa na naszą psychike pozytywne nastawienie. Staram sie cieszyć z najdrobniejszych szczegółów każdego dnia, czasami są to śmieszne rzeczy ale wiem że potrzebne dla mnie bo dodają mi energii do walczenia o swoje racje. Tomku...myśle że powolutku dojdziesz do podobnych wniosków, polubisz forum i tą pozytywną energie z niego płynącą. Można tu znaleźć wszystko - gdy chcesz ponażekać wchodzisz do jęczarni, gdy chcesz sie posmiać zawsze znajdziesz kogoś kto w tym samym momencie też jest radosny, gdy sie czegoś boisz poczytasz o objawach i o tym że "to nie jest takie straszne"
A u mnie dzisiaj jest radośnie za oknem, przeniosło sie to chyba na mój nastroj. Nie myśle o lękach chociaż jeszcze kilka godzin temu wkręcałam sobie kolejną "wkrętke" :D Jednak..wygrałam tym razem ja ;) nie ona ;)
Popołudniu jade na zakupy i wreszcie odpoczne w weekend..uwielbiam pospać czasami dłużej tj do 8 (dłużej nie daje rady).
A jak Wy sie dzisiaj macie?
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 kwi 2007, 13:39
A jak Wy sie dzisiaj macie?

Ja dzisiaj mialem dwa ataki lęku i je sam pokonałem ;),teraz nawet sie czuje nieżle...i słoneczko świeci...więc jak na razie dzień mija mi fajnie ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Pisioo 13 kwi 2007, 13:49
Słońce świeci i czuję się nieprzynależny do takiej pogody. 3 dzień na Xetonarze i jakaś deprecha mnie podłapała. Ludzie się dziwnie patrzą już nie wiem co jest ksobne a co rzeczywiste. Bezsensu
Where the fear has gone
there will be nothing.
Only I will remain.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
23 maja 2006, 10:34

przez Makcia 13 kwi 2007, 14:16
Darek nawet nie wiesz jak sie ciesze że pokonujesz te ataki lęku :D Jest mi raźniej bo ostatnio też mam ich sporo..ale siadam spokojnie i mówie sobie że to nic takiego tylko nerwica ;) A całe to myślenie dzięki Wam Kochani :D
Pisioo nie wiem nie znam sie bo nigdy nie brałam tych tabletek ale może to na początku zanim organizm sie przyzwyczai masz takie wahania nastroju..albo ten lek nie działa tak jak powinien. Nie martw sie może jutro będzie już lepiej...trzymam za Ciebie kciuki. Pozdrawiam Cie serdecznie ;)
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez Mizer 13 kwi 2007, 15:04
Rozumiem, Tomek, też mnie wkurza czasem, ale nie mogę być zawistna dla całego świata tylko dlatego, że parę osób ma dobry humor, a wku***a mnie to ostro niekiedy.
Oni też są ludźmi i założę się, że chmura gradowa na nich zleci prędzej czy później./.

ABSTRACHUJAC

mój dzień był do kitu. Parę ataków lęku pokonałam, ale jest skitolony, jestem smutna. po prostu.

pokłóciłam sie bardzo z tatą
urodzin w szkole nie obchodziłam, bo mi mają zestaw osiemnastkowy na pn. przynieść. może i lepiej...

ale dobił mnie fakt, że... a nie będę pisać, ta osoba pewnie ma dostęp do Internetu, jest zainteresowana. Czuję się zamętlona i wqr***na na swoją przypadłość, że nerwica lubi się objawiać w szkole, choćbym nie wiem jakie osoby tam miała, wszystkich z miejsca skreślam, żeby sie dobrze czuć, a NA TAKA PERELKE TRAFILAM, że żal dupe ściska :P biedactwo, że nie ma okazji mnie rozgryźć XD

a ojciec wyłaczył telefon, jak dzwoniłam z przeprosinami, ej, córeczka tatusia z obrażonym tatusiem to żadna zadowolona z siebie córeczka :P

darek- jesteś moim fartem dnia dzisiejszego :P
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do