Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 09 mar 2010, 00:20
Vasques, idź najlepiej spać i śnij o niej a nie ględź jak stara babka na jarmarku ;)

mój dzień dość hmm szokujący, gdyż zrobilam coś czego nie spodziewałam sie że zrobię, mianowicie, urwalam znajomość, która dla mnie była toksyczna. I jak narazie nie żałuje tej decyzji :D
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 09 mar 2010, 00:25
Paranoja, Pójdę...
Dobranoc!
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 09 mar 2010, 00:28
Vasques, żeby nie było że jestem wredna, to sen bardzo dobrze wpływa na samopoczucie i jak to nasze babki nawet mawiały, jutro będzie lepiej ;)

[Dodane po edycji:]

ps. ... albo gorzej ;)
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 09 mar 2010, 02:37
Feith napisał(a):linka, masz absolutną rację. Zwyczajnie przykro mi, że mój chłopak pisze bez uzgodnienia o naszym życiu intymnym na forum. (Które ja też czytam...) Ale tą rozmowę przeprowadzę z nim sama, nie tutaj.

Bo dzieci jeszcze jesteście, mam wrażenie że on większe niż ty.

Vasques napisał(a):Asia ze mną zerwała, teraz nie mam po co żyć, cała moja terapia poszła na marne.

To się zabij. Oczywiście obaj wiemy, że tego nie zrobisz. Że zamiast ścisnąć się mocno za wydmuszki wolisz wypłakiwać się na forum i wyciągać publicznie jakieś brudy które innych interesują tyle co tania rozrywka. Po co w ogóle takie pieprzenie? Jesteś facetem, samcem, czy pięciolatkiem któremu zabrano zabawkę? Masz tego swojego idola to chociaż czerp z niego to co dobre.

Vasques napisał(a):Ja ją kocham

To pomyśl dlaczego spierdzieliłeś, wyciągnij z tego wnioski i postaraj się następnym razem nie popełnić tych samych błędów.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 09 mar 2010, 09:13
scrat, Innej nie będzie, nie będę już się wyżalał ani mówił jak cierpię bo widzę, że nie chcecie mnie ani trochę słuchać, wiem, że popełniłem błąd ale wina jest pośrodku, tak mi Asia powiedziała, ja uważam, że jest moja...
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jadis 09 mar 2010, 09:32
Vasques napisał(a):scrat, Innej nie będzie


:lol:
jakbym słyszała mojego 10-letniego brata po tym jak dziewczynka z klasy dała mu kosza.
Jadis
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 09 mar 2010, 09:37
Jadis, Tak, tyle, że ja byłem z nią 3 miesiące i nie wychodzę z domu i nie mam szans raczej na miłość gdzie indziej, nie chce innej.
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jadis 09 mar 2010, 09:39
Vasques, rozumiem, że do końca życia nie zamierzasz wychodzić z domu?
świetnie, fantastyczne podejście! lepiej zmień terapeutę, bo jeśli ten do którego chodzisz zachęca Cię do siedzenia w domu, to to jest d.pa a nie terapeuta.
Jadis
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 09 mar 2010, 09:48
Jadis, Nie zachęca mnie do tego, ale moja sytuacja jest ciężka chłopaki z osiedla mnie scigają i buntują przeciw mnie osoby, klase w gimnazjum zaszczuli.
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 09 mar 2010, 11:21
Vasques, kobitka cię zostawiła, bo wyrzygujesz na forum jej sekrety, to co miało być między wami znalazło się tutaj na forum, po czym owa dziewczyna zrywa z tobą a ty co?
Dalej robisz dokładnie to samo....jak napiszesz posta: Asia zadzwoniła, albo, rozmawiałem z Asią - i przytoczysz nam rozmowę to okażesz się bezmyślnym 5 latkiem....pomijam fakt, ze Asia może nie koniecznie chciałaby żebyśmy wiedzieli jak ma na imię - dlatego używamy nicków.
Co innego pisać, jak się czujesz, a co innego opisywać sytuację, a osoba która tkwi w tej sytuacji czyta to forum....no ziomek....jak ty byś się czuł, jakby nie wiem dajmy na to ci za przeproszeniem "nie stanął" kiedyś (hipotetycznie) a twoja dziewczyna wyżaliła się na tym forum???
Zdaję sobie sprawę, ze nie masz się komu wyżalić, nie masz za bardzo przyjaciół - ale ......nie możesz tak szargać zaufania innej osoby..... :-|


Do tematu: mój dzień.....eh...znowu się kiepskawo czuję...przez ten alko sobotni, teraz będę odchorowywać z tydzień pewnie.....no ale nie jest tak najgorzej....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 09 mar 2010, 11:33
linka, Wiem popełniłem błąd, już nie wywlekam tych spraw, już nie mówię prywatnych.
Więcej tak nie zrobię, popełniłem błąd, którego więcej nie zrobię, to jest właśnie spowodowane chyba tym, że nie mam z kim pogadać jak bym miał przyjaciela to może z nim mógłbym pogadać, przepraszam was.

[Dodane po edycji:]

Mój dzień...
Lęki rosną, boję się, że będzie z nauczycielami tak jak kiedyś... :(
Staram się trzymać i słuchać optymistycznej muzyki...
O 11 mam matematyke, więc wszystko się wyjaśni.
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 09 mar 2010, 11:43
linka napisał(a):jak ty byś się czuł, jakby nie wiem dajmy na to ci za przeproszeniem "nie stanął" kiedyś (hipotetycznie) a twoja dziewczyna wyżaliła się na tym forum???

Haha jeszcze tego by tu brakowało :mrgreen: :lol: ;)

linka napisał(a):znowu się kiepskawo czuję...przez ten alko sobotni, teraz będę odchorowywać z tydzień pewnie.....no ale nie jest tak najgorzej....

Też tak mam po 'libacjach'. Zwykle w ciągu siedmiu dni przechodzi.

Vasques - dobrze że zdajesz sobie sprawę z tego, że popełniłeś błąd. Ale zrozum że ona Cie nie kochała, miłości nie kończy sie przez takie głupstwo, ba! przez duuuużo gorsze błędy się nie kończy! I nie pieprz że innej nie będzie bo wiemy obydwoje że będzie. Ja będąc nastolatką też pare razy przeżyłam taką miłość 'do końca życia', a jak ktoś mnie rzucał to umierałam z bólu, no ale co -dziś jestem z całkiem kimś innym i cieszy mnie to :smile: Więc nie rób z tego tragedii.


Mój dzień.. wstałam niedawno, zaraz kawka będzie :smile: Wczoraj wieczorem robiłam lasagne i ciasto z truskawkami, dostałam storczyka i miły wieczór miałam oglądając filmy Kinga :smile: Dziś planuję małe sprzątanie.
Kobity, planujecie już wiosenne zakupy? :P
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 09 mar 2010, 11:48
magdalenabmw, Może masz rację, ale to cholernie boli i lęki rosną to jest najgorsze, nie wiem jak nad nimi zapanować...
Nie chcę, żeby było z nauczycielami tak jak przed feriami.
:(
Mama nadzieję, że będzie dobrze.
Faktycznie pewnie mnie nie kochała, lepiej się z tym pogodzić i żyć dalej.
Ale mówię to głową nie czuję tego...
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez miserum 09 mar 2010, 14:31
oh-hoh... wczoraj po dość męczącym i stresogennym weekendzie trafiła się okazja "zajarania" dla relaksu... problem w tym, że zmieniło się to w straszny bad drip i niestworzo ne przerażające myśli zaczęły mi się przetaczać po głowie... zdaje sobie sprawę, że maryśkowe myśli nie mogąbyćbrane całkowicie poważnie, ale jednak kilka ciekawych spostrzeżeń utknęło mi w pamięci... generalnie najciekawsze było to,ze poczułem się zdrowy! i uświadomiłem sobie jak błądzę w życiu, ile popełniam błędów, ile niejasności, że to wszystko to kłamstwo. i zamist sięleczyć to nic z tym nie robie i sięcoraz bardziej pogrążam... a może tak jest? nie wiem, nie wiem, nie wiem, przerażająca, lękogenna perspektywa...
the skyline was beautifull on fire
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 15:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do