Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Lusi 12 kwi 2007, 09:42
Tak sobie czytam i czytam.................i sama chciałabym o czymś napisać ale nie mam o czym :lol:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 kwi 2007, 09:58
Pisioo-pamiętaj że śą to pierwsze dni brania leku,i musisz niestety dać mu czas na działanie
O rajusiunio Jakie słońce od rana Jak cudowniunio Idę do pracy (trala la la tralalalala)

U mnie też słoneczko jest ;)
Lusi jak milo,że wróciłaś!!!!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Lusi 12 kwi 2007, 10:08
człowiek nerwica napisał(a):Lusi jak milo,że wróciłaś!!!!

He he wróciłam już jakiś czas temu ale siedziałam cichutko :lol:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pisioo 12 kwi 2007, 10:52
A teraz przyszła euforia, kurcze ten Xetonar mnie wykończy :(

I minęła i ogarnęła mnie senność :?

Takiej huśtawki nastrojów jeszcze nie miałem.

Mam nadzieję, że to się szybko skończy.
Where the fear has gone
there will be nothing.
Only I will remain.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
23 maja 2006, 10:34

Avatar użytkownika
przez maiev 12 kwi 2007, 11:17
Pisioo napisał(a):kurcze ten Xetonar mnie wykończy

nie strasz! ;) Właśnie się zastanawiam czy nie wrócić do leków, bo chyba za wcześnie odstawiłam i własnie myślałam nad tym, bo nie trzeba się zrujnować, żeby go kupić. na razie jeszcze spróbuję bez tych leków, ale będę śledzić jak tam wrażenia u Ciebie.
Nie wykończy Cię. Początki są trudne. Dasz radę, a później będzie dobrze. Miejmy nadzieję :smile:

Zrobiłam co miałam zrobić i mogę się lenić teraz przez jakiś czasi i nawet mam czas jeść :mrgreen: . Nie cierpię jak mnie terminy gonią.

Ale mnie wkurzyła sąsiadka. Kto ją upoważnił do tego żeby mówić co mi potrzebne a co nie. Pyta się mojej mamy : po co mi ten kot był właściwie, bo tyle z nim kłopotu. A co jej do tego. To moja sprawa chyba jakie mam zwierzę, a kłopot mój a nie jej. Czy mnie obchodzi dlaczego ona trzyma durnego kundla który zagryza inne psy. Nie, no obchodzi mnie ale nie udzielam jej durnych rad. Wiecie co powiedziała, że ona to swoje koty wywiezie i czemu ja tak nie zrobię. Albo ja jestem świrnięta albo ona. Niech sama się wywiezie. :evil: Ja na punkcie zwierząt to mam naprawdę "fioła" ale jednak w jakichś granicach rozsądku. Wkurza mnie jak sie ktoś wpieprza tak okrutnie :x A wywożenie zwierząt do lasu to już mnie tak .....grrr.
Jestem stuknięta :? - moja siostra od dziecka mi to powtarza, bo mówi że tylko stuknięci bardziej płaczą nad losem zwierząt niż ludzi. Może to i fakt. :-|
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez Pisioo 12 kwi 2007, 13:11
Przez godzinę miałem zupełny spokój ducha. świetne uczucie :D
Where the fear has gone
there will be nothing.
Only I will remain.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
23 maja 2006, 10:34

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 kwi 2007, 13:19
Kurcze maiev ty to masz sąsiadke....koty do lasu wywozić.... :twisted:
Jestem stuknięta - moja siostra od dziecka mi to powtarza, bo mówi że tylko stuknięci bardziej płaczą nad losem zwierząt niż ludzi. Może to i fakt.

Nie jesteś stuknięta!!!!Przejmujesz się i ludżmi i zwierzętami,a po prostu bardziej przejmujesz się zwierzętami niż obcymi ludżmi<no bo wiadomo jacy ludzie potrafią być>
A poza tym,jeżeli Twoja siostra tak żle mówi o Tobie,to nie wierz jej bo po prostu zazdrości Tobie tego jaka jesteś.<czyli mówi,że jesteś stuknięta-a tak naprawdę stuknięta nie jesteś,inaczej.....Ona po prostu chce ci dokuczyć bo wie że jesteś spoko tym samym dokuczając ci chce spowodować to żebyś myslała o sobie gorzej>
Mam nadzieje,że zrozumiałaś o co mi chodzi bo troszkę namieszałem..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez gusia 12 kwi 2007, 13:49
maiev napisał(a):po co mi ten kot był właściwie, bo tyle z nim kłopotu.

Od kilku dni słyszę dokładnie to samo :? Kupiłam wypoczynek-zniszczył...no poprostu zniszczył....i wszyscy w koło jadą po mnie i słyszę "Uśpij", "pozbądź się"...NIEUMIEM :cry:
Też chwilami myślę że coś ze mną nietak :-|
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 kwi 2007, 13:53
gusia,maiev po prostu kochacie zwierzęta i tyle
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez maiev 12 kwi 2007, 14:30
gusia napisał(a):.NIEUMIEM

ja też nie i nie zamierzam się naumieć. I niech marudzą!!
darek - dzięki za wsparcie :smile:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 kwi 2007, 16:38
Ech....fatalnie sie czuje znowu nerwica.....mam takie dziwne kołatanie serca...ehh i jakoś tak słabo mi jest....ale przejdzie... ;)
Dzisiaj okazało się,ze mam zjazd dopiero za tydzień więc przez cały weekend będe mógł być z Wami na forum.Cieszycie się?Bo ja tak :D
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 kwi 2007, 16:41
Lusi... miło Cię widzieć na 4um :D

Maiev... sąsiadka niech się odp****** od twojego kota i niech się zajmie swoimi sprawami. Nawet się czymś takim nie przejmuj...
Gusia - no to masz problem z tym kociakiem. Tapicerkę poharatał?
No ale tak to jest z miłością do zwierzaków - czasem wymaga wyrzeczeń.
człowiek nerwica napisał(a):Ech....fatalnie sie czuje znowu nerwica.....mam takie dziwne kołatanie serca...ehh i jakoś tak słabo mi jest....ale przejdzie...

Przejdzie... ja dzisiaj padam twarzą na pysk... Ciepło się robi, pogoda się zmienia i czasem może to mieć pewien wpływ (meteopatia :? ). A może to coś innego. Ale u mnie się takie coś nie utrzymywało długo - raczej było chwilowe...
Atkaa napisał(a):O rajusiunio Shocked Jakie słońce od rana Cool Jak cudowniunio Mr. Green

U mnie też ;) od samego rana, a teraz na niebie ani chmurki i cieplutko... aż miło :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Atkaa 12 kwi 2007, 19:38
maiev napisał(a):Jestem stuknięta Confused - moja siostra od dziecka mi to powtarza, bo mówi że tylko stuknięci bardziej płaczą nad losem zwierząt niż ludzi.

To twoja siostra jest stuknięta :twisted: A sąsiadkę to masz podobną do mojej. Wszędzie nos wścibia. Ostatnio nawet pytała dlaczego ja tak często z psem wychodzę bo to niedobrze żeby się tak przyzwyczajał, albo że jak szłam ze sklepu z zakupami i mi siatka pękła to ona to widziała i sobie pomyślała "patrz pani jakie to teraz torby robią" :roll: Boshe... może jeszcze wie, kiedy mam okres :roll:

maiev moja kotka leje i sra gdzie popadnie :? Czasami mam takie nerwy na nią, że lepiej nie mówić co wtedy myślę :evil: Kanapy porwane, podłoga osikana klikaset razy w tym samym miejscu (dziwię się, że jeszcze nie wyżarło tunelu do sąsiada), ostatnio narobiła nam do butów, trzeba jej dawać whiskas z wołowiną 3 razy dziennie bo jak nie, to złośliwie zaczepia psa i cała masa takich sutyacji ale nigdy bym jej nie wyrzuciła bo to przecież zyjątko moje jest :lol: Czasami nawet potrafi być miła :lol: A jak się na nią mocno wkurzę to biorę ją pod prysznic i się z nią kąpię :twisted: Niewiarygodne katusze tam przeżywa ale dzieki temu przypomina jej się droga do kuwety :mrgreen:

Darek ciesze się, że masz wolny weekend ale byłabym bardziej ucieszona gdybyś spędził trochę czasu na powietrzu ;)

A ja właśnie wróciłam od psychologa i jak tylko odejdę od komputera to włączy mi się analizator... Kołowrotek... ale liczy się to, że jestem coraz bliżej ;)
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 kwi 2007, 19:48
Atkaa napisał(a):może jeszcze wie, kiedy mam okres

Nie zdziwiłbym się. Takie sąsiadki są wszechwiedzące :lol:
Atkaa napisał(a):to włączy mi się analizator... Kołowrotek... ale liczy się to, że jestem coraz bliżej

Dobrze, że Ci się cokolwiek włączy. Bo u mnie kompletne zawieszenie systemu :? Nie ma to jak dobra jazda w szkole na pożegnanie. Po wczorajszej nauce i dzisiejszych lekcjach moje IQ spadło do poziomu glonojada :-|
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do