Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 03 mar 2010, 21:58
nie mam sily pisac.ale stan mèza jest stabilny,rozmawialam dzisiaj z nim ,tzn on kiwal glowà,wogole nie pamiètal ze bylam wczoraj..powiedzieli mi ze mial duzo szczèscia..jadè jutro po mamè,to bèdzie mi razniej.pozdrawiam was
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez BladeM 03 mar 2010, 22:00
wovacuum nie poddawaj sie bedzie dobze i dziekuj Bogu naprawde za tyle szczescia ze maz z tego wyjdzie. Trzymam kciuki
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Majster 03 mar 2010, 22:00
Mowili ile potrwa rekonwalescencja? Kiedy wyjdzie ze szpitala? Jest na pooperacyjnym czy OIOMie? Zdrowka zycze;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Odkrywający 03 mar 2010, 22:11
wypiłem sobie wódeczki, rozluźniłem się, wszystko okey. :) to mi się podoba. tylko jak tak jechać na dłuższą metę to wątroba wysiądzie.
Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę rano niby po chleb
Wtedy na pewno poczuję się lepiej
Zostawię za sobą ten zafajdany świat
Napełnię olejem pustą głowę
I wrócę tam, na aleję pełną róż

Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło

Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
01 mar 2010, 22:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 03 mar 2010, 22:14
Wovka- będzie dobrze Kochanie! Fajnie że Mama do Ciebie przyjeżdza, będzie Ci tam rażniej! I nie martw się, musisz być silna dla niego i pamiętaj- trzeba widzieć szklankę do połowy pełną, nie pustą! Żyje, jest stabilny i to najważniejsze !
Buziaki, trzymaj się tam mocno!

BladeM- wina zawsze leży gdzieś po środku. Nie możesz obwiniać się że Ty zrobiłaś jakiś błąd bo nie zrobiłaś wg mnie. Jakikolwiek rodzic by nie był, jakkolwiek by sie nie starał- i tak doprowadzi kiedyś dziecko do takiego stanu że dziecko takie słowa wykrzyczy. I to absolutnie nie jest wina rodzica, ani nawet dziecka, tylko hormonów ! Nie myśl teraz o tym co zrobiłaś a co nie, bo nawet jeśli popełniłaś gdzieś błąd (chociaż wg mnie nie) to staraj się nie myśleć o tym bo czasu nie cofniesz, żyj tu i teraz. I ciesz się że syn jest z Tobą! I nie myśl już o tym co było. Było, minęło. I nie ma tu Twojej winy, naprawdę.
A z atakami tak to już jest że jak występują spore emocje to występują także ataki. Taki urok tej nerwicy naszej. Pozdrawiam i nie łam się, nie przekreślaj tylu lat leczenia tym jednym dniem!

Odkrywający- od leków też siada, nie żałuj sobie ;) :mrgreen:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 03 mar 2010, 22:14
Majster, jest na intensywnej terapii,rekonwalescencja,??raz mowià ze pol roku,raz ze nic nie mogà mi powiedziec?ach musi byc dobrze.. BladeM, nie poddajè siè,nigdy siè nie poddam :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez iryss 03 mar 2010, 22:15
wovca trzymaj się cieplutko!!
Ułoży się.

Generalnie dziś cieplutko i słonecznie więc samopoczucie też dobre!
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 03 mar 2010, 22:17
magdalenabmw, dzièki skarbie, jak widzè tego stwora w Twoim podpisie to jak tu siè nie usmiechnàc?? :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Odkrywający 03 mar 2010, 22:20
Może od leków siada, ale nie mam aż tyle pieniędzy na picie. Niestety. A od alkoholu nie tylko wątroba wysiada.
Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę rano niby po chleb
Wtedy na pewno poczuję się lepiej
Zostawię za sobą ten zafajdany świat
Napełnię olejem pustą głowę
I wrócę tam, na aleję pełną róż

Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło

Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
01 mar 2010, 22:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 03 mar 2010, 22:21
Wovka- jak będzie Ci żle to go sobie przypomnij (stwora z gumą do żucia) w myślach i nie daj się ! To taki Anioł Stróż jest :D
Możemy tylko podziękować Bogu że tak to sie skończyło bo faktycznie dużo szczęścia miał ten Twój kochany ! Teraz już będzie z górki, zobaczysz ! :smile: Przejdzie na pewno rehabilitację, zaraz go do domku wypuszczą i będziesz mu obiadki gotować niedługo już :smile: Wszystko się ułoży, tylko sie nie martw :* A musisz być uśmiechnięta bo co on sobie pomyśli jak zobaczy taką smutną babkę? Zresztą Ty bez uśmiechu nie istniejesz :smile: Silna jesteś i musisz być nadal ! Trzymam kciuki za Was :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 03 mar 2010, 22:22
iryss napisał(a):wovca trzymaj się cieplutko!!
Ułoży się.

Generalnie dziś cieplutko i słonecznie więc samopoczucie też dobre!

eee przecież padał śnieg...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez iryss 03 mar 2010, 22:24
noo właśnie dlatego było pięknie
słońce świeciło i gdyby nie ten śnieg to pomyslałabym, że już wiosna
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 03 mar 2010, 22:27
iryss, Jak szkoła ??Cieszy mnie że się dobrze czujesz a mogę zapytać co Ci jest ?
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 03 mar 2010, 22:29
wovacuum, a mówiła ciocia Linka, że dobrze będzie :mrgreen:

Mój dzionek - ok, moja grupa poukładała sobie tak plan z wykładowcami, że mam zajęcia tylko w poniedziałki i środy - reszta dni wolnych :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do