Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 02 mar 2010, 23:35
rtve, OCzywiscie mozesz się wypowiadać a ja Ci przypominam o tym ze ktoś może sobie nie życzyć ten ost to dla mnie ma być a za co?
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 02 mar 2010, 23:36
dla was - koniec tematu - osobiste sprawy na PW - to moje ostatnie ostrzeżenie :evil:
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 02 mar 2010, 23:37
Pstryk, Już rozumiem czuje się nie najgorzej :)

[Dodane po edycji:]

Wzieło mnie na smutną muzykę
http://www.youtube.com/watch?v=fygBE8dNawU
Bo mam wrazenie jakbym był strasznie agresywny...
Zgubiłem się troszkę ale nie przejmuje się to chyba prze tą matematyke
VasqueS
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez takmusibyc 03 mar 2010, 09:50
Ciągle prześladują mnie napięcia żołądkowe, ale jakoś sobie radzę.

To jest bardzo ładna piosenka, wcale nie ma jakiegoś mega smutnego nastroju, przynajmniej dla mnie.
Ja za to lubię posłuchać żywiołowych piosenek typu Breaking Benjamin - Follow czy Skillet - Rebirthing, one dają mi energię do życia :)

Pozdrawiam.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
21 lut 2010, 21:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez milky5 03 mar 2010, 10:12
a moj maz wrocil z pracy i...najpierw sie nie odzywal a potem cala litanie pretensji do mnie ze jestem w ciazy...przeciez ja tak samo w szoku jak on...ale on zly bo mielismy teraz sie dorabiac, kredyt na dom itd...a ja tu wyjechalam...ze teraz to ja do pracy nie pojde a on ma dosc robienia na rachunki...
nie dosc ze ja sama nie skacze pod niebo ze szczescia...nie wiem jak to bedzie bo musze dzis odstawic tabletki...z pierwsza ciaza nerwicy nie mialam wiec bylo ok...to jeszcze on mnie dobil ;-(
przeciez to dziecko juz jest i nic tego nie zmieni...jak tak mozna
tak sie zawiodlam ... no bo jak mozna...a gdybym ja czy on nagle zachorowala tfu to tez mialby do mnie pretensje bo on sie teraz mial dorabiac?
normalnie nie poznalam meza...po 13 latach :evil: dola mam kompletnego
nie wiem czy wracac po 3 latach do Polski czy tu zostac
"NIGDY, NIGDY, NIGDY NIE PODDAWAJ SIE" W.CHURCHILL

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2010, 15:42
Lokalizacja
Londyn

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Odkrywający 03 mar 2010, 10:37
Przepraszam, że tutaj zapytam, ale nie chcę zakładać nowego tematu.

A więc: trzęsą się Wam od tej nerwicy ręce? Mi bardzo, jest to bardzo irytujące, o przeniesieniu np. kubka z kawą z kuchni do pokoju nie ma mowy. Dopiero gdy się wyluzuje alkoholem albo innymi używkami rozluźniam się, obiawy ustępują.
Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę rano niby po chleb
Wtedy na pewno poczuję się lepiej
Zostawię za sobą ten zafajdany świat
Napełnię olejem pustą głowę
I wrócę tam, na aleję pełną róż

Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło

Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
01 mar 2010, 22:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 03 mar 2010, 11:13
milky5, to przykre że twój mąż tak podchodzi... a pretensje równie dobrze może mieć do siebie, przecież wspólnie ludzie się decydują na środki antykoncepcyjne, seks itd. jesteście małżeństwem więc to normalne że się zachodzi w ciążę, czasem nieplanowaną, dużo jest nieplanowanych dzieci... mój brat na przykład, i wyrósł na silnego faceta, już sam ma dziecko! A twój mąż skoro masz dodatkowo nerwicę powinien cię ochraniać i pomagać ci! Może mu przejdzie i za jakiś czas się ucieszy z dziecka... ?
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bliksa 03 mar 2010, 11:16
pół nocy nie spałam, strasznie boli mnie brzuch, mam nadzieję, ze to nic wspólnego nie ma z nerką, jak nie przejdzie jadę na pogotowie :?
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 03 mar 2010, 11:47
Facet w szoku to tak zareagował, pytanie jakie będzie miał podejście jak mu szok przejdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez BladeM 03 mar 2010, 12:09
milky5 , przykro mi ze tak sie maz zachowal, nie myslac ani chwilke co do ciebie mowi. 15 Lat temu mialam ta sama sytuacje z moim ex mezem. Przez to co mi wtedy na gadal tak stracilam zaufanie ze trwalo jakis rok, syn sie urodzil a ja podalam o rozwod.

Najwazniejsze abys ty sama chociaz troszke czekala na to malenstwo ktore i tak juz jest w drodze.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 03 mar 2010, 12:11
mój dzisiejszy dzień zaczął się kapielą, leżałam w tej wannie nie mając siły z niej wyjść. Tak strasznie mi się nic nie chce. Musze jechać po wypis ze szpitala, muszę wykupić te zastrzyki i sie umówić do psychiatry i psychologa. Za duża na dziś jak dla mnie.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 03 mar 2010, 12:36
BladeM, zaraz z rozwodem wylatujesz :roll: milky5, - to przykre,że mąż tak zareagował i domyślam się jak Ci cięzko, ale mąż też jest w szoku i potrzebuje czasu. On jest winny tej ciąży tak samo jak Ty. Oboje potrzebujecie wspierać siebie nawzajem bo Ty potrzebujesz dodatkowego wsparcia w nerwicy a on - bo musi zarabiać na rodzinę sam. Mam nadzieję ,żę wszystko się Wam ułoży.
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 mar 2010, 12:40
Scrat,Fobia-bardzo mądrze powiedziane.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez BladeM 03 mar 2010, 12:49
fobia napisał(a):BladeM, zaraz z rozwodem wylatujesz .



Ja nie kazalam jej brac rozwodu . Jej sytuacja niestety ale przypomnialam mi moja przeszlosc, wiec napisalam co ja wtedy czulam i co bylo knsekwencja dla mnie. Napisalam tylko prawde,nie kazac nikomu robic tak jak ja.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do