Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zdesperowany1 28 lut 2010, 14:58
od rana dusznosci ,fale goraca naprzemian z zimnem,wymioty wlasciwie co 2 godziny do tego totalnie zmulenie..doszlo do tego ze nie wiem czy jestem u siebie w Łomzy czy moze w Warszawie.Mam jeszcze na tyle sil zeby pojsc do lekarza po nowe leki a jak nie pomoga to szpital..po szpitalu niestety perspektyw brak...


swoja droga to mam puls rowny 40 a wiec bradykardia..:O az tak moze nerwica wplywac na czlowieka?
zdesperowany1
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 28 lut 2010, 16:17
magdalenabmw napisał(a):Angela- Afobam to jest psychotrop, to bardzo silny lek z grupy benzo i trzeba na niego uważać. On zaczyna działać po godzinie więc nie dziwne że widziałaś różnicę. Antydepresanty potrzebują paru tygodni.

brałam to ale ja się źle po nim czułam chodzilam jak cień nie wiedząc co jest realne, a co nie.
To było bbbbbbbbbbbbbbbbbbbb dawno temu. Dziś moje zycie jest zwykle i nie zwykle wchowuje dziecko i jestem w komncu od ponad 2 lat szczęśliwa. Bez lekow dalam radę spodklam nową miłosć zdrową nie chorą niszcząca pełną kłąmstw zdrad... I wam sie uda, wierze w was. Pozdrawiam
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez BladeM 28 lut 2010, 16:26
Magdalena nie pójdziesz do szkoły dopóki nie pójdziesz na terapię. Idąc na terapie będziesz więcej siebie rozumieć i nie będziesz miała stracha przed szkolą , no i nie będziesz godziny przed lustrem potrzebować (30 min) bo uda cie się zwiększyć poczucie własnej wartości. A czując więcej własnej wartości nie będą cie dziewczyny zaczepiające twojego chłopaka denerwować. Czyli sama widzisz wszystko ze sobą powiązane. A ze terapie nie jest na tej samej ulicy co ty mieszkasz i musisz do niej pojechać, to nie usprawiedliwienie ze z tym od początku grudnia zwlekasz.

Ostatnie parę dni czytam tu twoje posty i tak bardzo tłumaczysz nie pójścia do szkoły, ale tym nie uspokoisz siebie wewnętrznie i to uczucie ze cie nie wyszło i ze znowu nie byłaś, tym nie uciszysz.

Może by było bardziej logiczne i konstruktywne, zrobić urlop w szkole ze względu na chorobę. Nie miała byś tych wyrzutów sumienia nie pójścia tam , mogła byś się skoncentrować na terapii i pracy nad sobą. Bo tak jak opisujesz ostatnio to próbujesz tańczyć na wszystkich weselach ale na żadnym tak do końca.

Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 28 lut 2010, 17:31 przez linka, łącznie edytowano 2 razy
Powód: ort.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 28 lut 2010, 17:27
BladeM napisał(a):Magdalena nie pujdziesz do szkoly dopuki nie pujdziesz na terapie.


Ale ja chodzę do szkoły :smile: Co tydzień mam zajęcia, i czasem jakieś opuszczam ale ogólnie chodzę i zaliczam wszystko na bieżąco, nie mam żadnych zaległości. Więc 'obijam się' ale nie mam przez to problemów w szkole. W liceum byłam na ok 40% zajęć, więc teoretycznie powinnam nie zdać, a zdałam i miałam jedno z najlepszych świadectw w szkole :smile:

BladeM napisał(a):Idac na terapie bedziesz wiecej siebie rozumiec i nie bedziesz miala stracha przed szkola , no i nie bedziesz godziny przed lustrem potrzebowac (30 min) bo uda cie sie zwiekszyc poczucie wlasnej wartosci.


Pisałam o tym wczoraj. Nie siedzę godzinę przed lustrem dlatego, że mam niskie poczucie własnej wartości. Bo tak nie jest. Pisałam wczoraj o mojej szkole. To prywatna uczelnia pełna snobów. Trzeba mieć najmodniejsze ciuchy, najlepszy makijaż, najdroższy telefon i najciekawszą fryzurę. Jak sie nie wygląda to sie tam nie ma życia. Aby mieć jakichkolwiek znajomych tam, trzeba fajnie wyglądać. Wiem, że tacy znajomi są g**no warci, ale nie chcę być kozłem ofiarnym grupy. Ogólnie z nikim tam prawie sie blisko nie trzymam, ale nie chcę odstawać. Poza tym lubię dobrze wyglądać :smile: Na co dzień nie maluję się i noszę trampki, przed lustrem siedzę 10 minut max.


BladeM napisał(a):A poczujac wiecej wlasnej wartosci nie beda cie dziewczyny zaczepiajace twojego chlopaka denerwowa.


One będą mnie zawsze irytować, a to dlatego że jestem o niego zazdrosna. Ja wiem że jestem od nich lepsza, i wiem że on ma je gdzieś. Ale wkurza mnie to, że są takie nachalne, nie mają hamulców. Moje poczucie wartości nie ma z tym związku.

BladeM napisał(a):Czyli sama widzisz wszystko ze soba powiazane. A ze terapie nie jest na tej samej ulicy co ty mieszkasz i musisz do niej pojechac, to nie usprawiedliwienie ze z tym od poczatku grudnia zwlekasz.


Zwlekam już 2 lata... Ale pewnie nie ja jedyna mam odkładanie na póżniej'' we krwi.

BladeM napisał(a):Ostatnie pare dni czytam tu twoje posty i tak bardzo tlumaczysz nie pujscia do szkoly, ale tym nie uspokoisz siebie wewnetrznie i to uczucie ze cie nie wyszlo i ze znowu nie bylas, tym nie uciszysz.


Stop. Byłam wczoraj w szkole tak jak planowałam. Nie moja wina że wykładowca zmienił plany i zaliczenie przeniósł mi na środę. Ja byłam. Dziś zwyczajnie zaspałam, każdemu może sie zdarzyć.

BladeM napisał(a):Moze by bylo bardziej logiczne i konstruktywne, zrobic urlop w szkole ze wzgledu na chorobe. Nie miala bys tych wyrzutow sumienia nie pujscia tam , mogla bys sie skoncentrowac na terapie i pracy nad soba. Bo tak jak opisujesz ostatnio to probujesz tanczyc na wszystkich weselach ale na rzadnym tak do konca.


Nie, nie, zero dziekanek. Nie mam wyrzutów sumienia, z jednego prostego powodu- chodzę do szkoły, ale nie zawsze. Nie potrzebuję urlopu bo nie zawalam szkoły :smile: Właśnie zaczynam czwarty semestr, z trzeciego mam do zaliczenia tylko ruski i niemiecki - ruski zaliczam jutro, niemca w środę :smile: Jestem chyba jedną z niewielu na roku która nie ma zaległości :mrgreen: To po co mi urlop? Urlop jest dla tych którzy nie chodzą ale i nie mogą zaliczyć i mają zaległości. Ja nie mam.

BladeM napisał(a):Pozdrawiam


Również pozdrawiam i dziękuję Ci za wypowiedz :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zdesperowany1 28 lut 2010, 17:29
Magda ale ten Twoj chlopak to nie jest taki specjalnie urodziwy:P bynajmniej na zdjeciach 8)
zdesperowany1
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 28 lut 2010, 17:32
Zdesperowany- gdybyś napisał inaczej mogłabym sobie coś dziwnego o Tobie pomyśleć :mrgreen: Więc dobrze że tak piszesz hehe ;)
Dla mnie jest urodziwy, dla niektórych dziewczyn najwidoczniej także skoro są takie nachalne, nie wiem, nie jestem obiektywna w tej kwestii :P
A gdzie go widziałeś?? <tylko nie wklejaj tu linków>
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Majster 28 lut 2010, 17:33
zdesperowany1 napisał(a):Magda ale ten Twoj chlopak to nie jest taki specjalnie urodziwy:P bynajmniej na zdjeciach 8)

Ciekaw jestem celu tej wypowiedzi. Chciales byc mily? Jakies kompleksy masz?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zdesperowany1 28 lut 2010, 17:36
no dawalas chyba z nim zdjęcie:> bynajmniej tak mi się wydaję...oo w ludziach z forum chyba


oo widzę i nadszedl z odsieczą majster:) Tak mam kompleksy (głownie przez swoją nerwice.) i pewnie jak większosc ludzi z tego forum.Ty chyba tez probujesz sie dowartosciowac siedzac godzinami i komentujac wszystko co ludzie napisza....ale pewnie sie mylę?
zdesperowany1
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 28 lut 2010, 17:43
A no faktycznie, kiedyś wrzuciłam :roll:

Macie zamiar sie kłócić teraz? :evil: Każdy człowiek ma jakieś kompleksy, to chyba normalne... A ten z nerwicą ma pewnie je spotęgowane ;)
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zdesperowany1 28 lut 2010, 17:57
nikt sie nie kłoci:P jutro ide po nowe leki i znow bedzie spokoj...ah :?
zdesperowany1
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nieperfekcyjna 28 lut 2010, 18:02
Ciągle to bynajmniej i bynajmniej... http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=6119
zdesperowany1, nie pomyśl, że się czepiam, to z życzliwości (bo może w realu zaczniesz w końcu poprawnie mówić, czym zapunktujesz u innych :P ). Ty masz na myśli: "przynajmniej".
Nieperfekcyjna
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 28 lut 2010, 18:03
zdesperowany1, opinia jest jak pupa każdy ma swoją, na szczęście to nie twój chłopak tylko Magdy więc nie tobie musi się podobać :P no i koniec tej dyskusji bo się znowu nieprzyjemnie zrobi a tak ładnie nam idzie :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

Nieperfekcyjna, rację ma :)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zdesperowany1 28 lut 2010, 18:06
jakbym mial na mysli przynajmniej to bym powiedzial przynajmniej:P bynajmniej dzieki ze mnie poprawilas :mrgreen:
zdesperowany1
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 28 lut 2010, 18:44
Wróciłem od Babci ze szpitala pojechałem spędziłem miło czas i nic się nie działo napisałem nowe teksty ale zauważyłem że w tych tektach wylewam to co we mnei siedzi to chyba dobrze że się tego pozbywam co prawda piosnka o tym samym temacie tylko inne słowa później pójdą do selekcji
Chciałbym zaapelować do moderatorów jeśli to możliwe o kasowanie postów które opiniują czyjeś problemy i mogą mu zaszkodzić dziś wchodzę w temat mojej dziewczyny a jakiś koleś jak można nei umieć przytyć napewno nie jest jej miło nie rozmawiałem jeszcze z nią i chciałbym żeby został usunięty a tak samo opinia o chłopaku magdy komu ona potrzebna czy to nie jest złamanie regulamniu?
VasqueS
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do