Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 kwi 2007, 22:49
Tygryska-uderzyłaś w samo sedno.....problem jest w mojej gotowości...myślę o usamodzielnieniu się ale owo usamodzielnienie jes nie realne jeżeli chodzi o usamodzielnienie dotyczące mieszkania w innym miejscu ponieważ moi rodzice nigdy nie dopuszczą do tego żebym sie przeprowadził....będą robić wszystko żebym tego nie zrobił...

buuuu nikt nic nie mówi w tym temacie,wszyscy smacznie śpią ;)...Dobranoc aniołki ;)
Ps.Dziękuje Wam wszystkim za to,że przez caly ten trudny dzień byliście przy mnie,wspieraliście mnie<nadal wspieracie>,wszyscy jesteście kochani ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez ashley 10 kwi 2007, 09:08
Mialam spokój przez te pare dni. To dlatego, że byly święta. Dzisiaj obudzilam się jakaś poddenerwowana. Pojawiają mi się w glowie jakieś glupie lęki. I widzę znowu, jaka jest moja rzeczywistość, nieciekawa. Tyle rzeczy nie jest tak jak powinno być. Nie narzekam tylko takie są fakty. Poprostu nie chcę, żeby to co bylo znów mnie dopadlo, wrócilo, nienawidzę tego. Postaram się. Nie najlepiej się dzisiaj czuję...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Pisioo 10 kwi 2007, 09:48
Koszmarny powrót do normalnego życia po świętach. Zawsze wykorzystuję dłuższe weekendy do tego żeby nie wychodzić z domu, żeby nie mieć lęków. Tylko, że zawsze lęki są silniejsze jak już trzeba z domu wyjść. Bez sensu postępuję - ale jak na razie inaczej nie umiem.
Where the fear has gone
there will be nothing.
Only I will remain.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
23 maja 2006, 10:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Tomek 10 kwi 2007, 11:23
Tacy już jesteśmy - innym byśmy chcieli pomóc, mamy 1000 dobrych rad ale tkwimy ciągle w swoich problemach. To jest dopiero ucieczka, strata czasu - ja od nie pamiętam już kiedy zawsze się staram pomagać innym tylko ze mną ciągle nie najlepiej. Dla innych mam czas zawsze a dla siebie jak mam to go marnuję i znowu frustracja.
Trzymaj się Ashley, nie daj się złym myślom. Zrób coś dla siebie, tylko dla siebie. Chociaż wiadomo że lepiej tak wpłynąć na swoje życie żeby nie trzeba się było pocieszać małymi przyjemnościami ale na to trzeba czasu a dziś jest dziś i uczyńmy ten dzień najlepszym jak się da.
Ja mam już w planie kilka przyjemności ale też nie zapomnę o obowiązkach zobaczymy co z tego wyjdzie.
Chcę mieć inną, lepszą przeszłość i już!
Jak to? nie da się???
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
27 mar 2007, 13:45

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 kwi 2007, 11:32
Ashley, może niektóre rzeczy trochę zbyt czarno widzisz. A nawet jeśli tak czarno jest jak piszesz, to nie ma sytuacji bez wyjścia.

Pisioo, w ten sposób dajesz lękowi szansę na zebranie sił. I wtedy faktycznie atakuje mocniej. Miałem tak zawsze z fobią szkolną po feriach/wakacjach. To niestety uciekanie od problemu (choć czasem niezależne od nas właśnie w takich sytuacjach). Ale w miarę możliwości trzeba regularnie stawiać czoła problemowi. To jest najlepsze wyjście.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:36 am ]
Tomek napisał(a):innym byśmy chcieli pomóc, mamy 1000 dobrych rad ale tkwimy ciągle w swoich problemach

Ale zauważyłem, że radząc innym i konfrontując swoje porady z innymi znajdywałem w końcu rozwiązanie (przynajmniej częściowe) swojego problemu. Więc takie radzenie też jest dobre.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Tygryska 10 kwi 2007, 12:05
Oj tak, po dłuższj przerwie jest trudniej, człowiek się "odzwyczaja"

Co do radzenia, to może nie jest to strata czasu ale coś w tym jest że tak łatwo radzic innm a własne życie poskładać już trudniej. Zgadzam się że jest to pewnego rodzaju ucieczka.

Powiedziała Tygryska- mądrala co uwielbia radzić innym i pomądrzyć się trochę ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez Makcia 10 kwi 2007, 13:36
Piotr zgadzam sie z Tobą. Również mam tak że pomagając - radząc innym pomagam też sobie. To co pisze do kogoś płynie ze szczerych moich chęci i pewnych przekonań. Jeśli wierze że komuś uda sie coś pokonać to i mnie potem jest łatwiej uwierzyć że ja też na pewno to potrafie.
Ashley nie daj sie smutkom. Są dni gdy jest nam trudniej sie pozbierać ale potem znowu jest dobrze. Jak na karuzeli raz w góre raz w doł..Wytycz sobie jakiś cel do którego będziesz dążyć i na niego czekać. Ja na przykład czekam na weekend majowy i juz odliczam dni...mój kolejny punkt odniesienia.
Mój dzisiaiejszy dzień nie jest najlepszy. Tłumacze to sobie przeziębieniem..
Miałam jechać na szkolenie 5 godzinne..nie czuje sie na siłach. Zostałam w domu. Mam troche wyrzuty sumienia z tego powodu ale nic na siłe. Jak miałabym jechać i wpędzać sie w jakieś dołki to dzisiaj zostane w domu a jutro wymyśle cos co mi polepszy humor.
Na razie sie położe może poczytam...
Trzymajcie sie kochani pa pa
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez gusia 10 kwi 2007, 14:06
Makciu i tu się zgadzam z tobą -nic na siłę..

Makcia napisał(a):a jutro wymyśle cos co mi polepszy humor.

Pomyślałam sobie o....
Ty wiesz...hmm??
Też ostatnio jestem "rozbita",fajnie byłoby się spotkac...
Buziaczki
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Makcia 10 kwi 2007, 16:23
Gusiu chodzi Ci o ? :D No dobra zgadzam sie podaj czas i miejsce a zjawie sie na pewno ;) Poczekaj tylko moment bo katar przyslania mi oczy i boje sie że nie trafie :D
Jak fajnie Cie słyszeć Gusiu :D
I w ogóle Was wszystkich też :D
Boże mam nastroje jak kobieta w ciązy..raz mi smutno raz wesoło..nie jestem pewna czy to dobry znak...bądźcie więc wyrozumiali plis dla mnie :oops:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:23 pm ]
Ale w ciąży na pewno nie jestem..
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

przez Pisioo 10 kwi 2007, 16:47
aaa i dziś mija miesiąc od kiedy zacząłem brać Spamilan i nie pomaga :(
Od jutra zaczynam przygodę z Xetanorem. Bleh

Xetanor - to brzmi jak jakiś przeciwniki Godzilli. :D
Where the fear has gone
there will be nothing.
Only I will remain.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
23 maja 2006, 10:34

Avatar użytkownika
przez ashley 10 kwi 2007, 16:59
Piotrek napisał(a):Ashley, może niektóre rzeczy trochę zbyt czarno widzisz

Nie o to mi chodzilo. Ja staram się za wszelką cenę patrzeć jasno. Tylko czasem mimo to lęk jest silniejszy. I to wlaśnie powoduje, że robi się czarno.
Tomek Pomagając innym pomagamy sobie. A nawet jak nam się w danej chwili nie wiedzie to jeśli możemy komuś pomóc to jest to jak światlo, które rozjaśnia mrok. Pomoc innym ludziom jest nieoceniona ;)
Dziękuje wszystkim za pocieszenie, już jest mi dużo dużo lepiej. Udalo mi się wziąć w garść i czuję się dobrze. Mialam dzisiaj niezly hardcore(z wielu powodów) ale jest już zupelnie ok.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez gusia 10 kwi 2007, 17:12
Makcia napisał(a):No dobra zgadzam

Nawet niewiesz jak się cieszę..

Makcia napisał(a):podaj czas i miejsce a zjawie sie na pewno

16?
17?
Miejsce bez zmian czyli u mnie ;)
Może z R?hmm?..
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Makcia 10 kwi 2007, 17:41
Gusiu może być a ta 16 czy 17 to tyczy sie piątku na przykład? czy czwartku raczej?
R moge zabrać jak będzie grzeczny a na razie śpi ...a to ja miałam sie dzisiaj gniewać na niego, a tu nawet nie mam jak bo on poprostu "odjechał w kraine snu"...ach Ci faceci :D
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez Mizer 10 kwi 2007, 18:40
Witam.

Jestem świeżo po kacu, nie wiem ile mam jeszcze alkoholu w sobie, tak czy inaczej tyję jak większość polaków właśnie XD

Wieczorek panieńsko-kawalerski w przypadku moim i mojej siostry odniósł sukces za sprawą suto okraszonego wódką stołu (a przede wszystkim zwierzeń narąbanych kawalerów).

jestem grubsza, ale nie będę płakać, do wesela się zagoję (a wesele za trzy tygodnie, dorwałam kolegę jako osobę towarzyszącą i jestem taka szczęśliwa, że będzie to jeden z niewielu facetów z mózgiem w oczach, a nie takie jebiołki flaszkowate)

jutro szkoła. ja się czuję DOBRZE.
ja idę do przodu w nerwicy, mam genialny sposób-znacie go, ale to dla Was zapewne jeden z tych farmazonów, które Wam wszyscy podtykają.

Dareczku- pogadaj z mamą, ale- na litość boską- nie daj się sprowokować do kłótki i wypominać, spokój, spokój... Ale mam jeszcze jeden pomysł (tak, sprawdza się, pomógł mi ojca zjednoczyć a on to jest mało empatyczny człowiek)- dobre jest namówienie swojego psychologa na rozmowę z mamą- nie martw się- terapeuta nie będzie jej mówił tego, czego nie chcesz by rodzice wiedzieli, ale to co pójdzie na rękę w porozumiewaniu się między Wami. To ma pomóc przede wszystkim Tobie, a nie nikomu innemu.
Jeżeli nie masz w tej chwili pieniędzy na terapię- odczekaj, ale przy okazji rozejrzyj się za przychodnią terapeutyczną w Twoim mieście <Internet, wyszukiwarka>. Owszem, są tam kolejki, ale miejsce się znajdzie <za darmo!!!>.

Słuchaj, może wydaje Ci się to głupie... <mi tez się wydawało>, ale moim zdaniem to jest najlepszy pomysł ze wszystkich, ponieważ twoja mama może bagatelizować gadanie, jęczenie dziecka. Rodzice są czasem tacy, dla nich to pierdoły... W momencie kiedy pogada ze specjalistą, który się na tym ZNA, POTRAFI WYPERSWADOWAC, WYTLUMACZYC, ZE TO CO CI DOLEGA TO POWAZNA SPRAWA, MA SWOJA KLINICZNA NAZWE, PRZESZKADZA W ZYCIU, ZE SYN POTRZEBUJE WSPARCIA MATKI, ZE JEST TO DO WYLECZENIA, ZE ON NIE WYMYSLA SOBIE TEGO, NIE WYOLBRZYMIA lub co tam jeszcze innego.

Nie zawsze mama i tata mają rogi.
Oni nie rozumieją, nie zdają sobie sprawy, że ranią, oni chcą dobrze, chocą nas wprowadzić do pionu słowem 'wez się w garść', bo myślą, że uczą tym dziecko dalszego raczenia sobie z problemami.

Zrozumie!!
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do