Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 23 lut 2010, 12:32
milky5, to te mdłości mogą być skutkiem ubocznym antybiotyków... jak skończysz je brać może się poprawi. Grypę powodują wirusy, a antybiotyk jest podawany tylko zapobiegawczo żeby potem bakterie nie zaatakowały. Antybiotyk nie zabija wirusa grypy. Musisz siedzieć w domu, odpoczywać, dbać o siebie. Nie polecam ganiania i załatwiania spraw! Naprawdę zdrowie jest najważniejsze, a grypę trzeba dobrze wyleczyć.
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 23 lut 2010, 12:55
Ja piernicze, ale tu depresyjnie dzisiaj :?
Przyłączam sie do Was kochani. Też mam dzisiaj ciężki dzień. Obudziłam sie jak co dzień z bólem głowy a zaraz muszę kończyć sprzątanie (jeszcze łazienka i przedpokój mi sie zostały a w nim szafa z moimi ubraniami - hardcore :? ).

Donkey sie boi szkoły, Vasques sie boi lekcji, a ja sie boje wizyty rodziców. Dziś wieczorem do mnie przyjeżdżają.
I tak jak Wy siedzę i trzęsę się ze strachu. Próbuję się opanować ale nie wiem jak to będzie. Boję się że dostanę ataku.

W ogóle zauważyłam że przez ostatni rok miałam jeden atak na 4 miesiące. Teraz już 4 miesiąc mija...

Donkey, Ty nie płacz tylko sie przepisz na zaoczne! Mówiłam Ci to już dawno! Ja jestem na zaocznych i w szkole raz na chiński rok mnie widzą. Po co chcesz sie męczyć? Papier i tak ten sam.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 23 lut 2010, 13:10
magdalenabmw, bierzesz jakies leki na ten bol glowy??a szafa jak to szafa-trzeba czasem w niej posprzàtac i zrobic miejsce na wiosennà kolekcjè :mrgreen: pozdrawiam ;)
wovacuum
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kotecek 23 lut 2010, 13:14
Magda dasz radę, zobaczysz że jak rodzice Cie odwiedzą to poczujesz się lepiej- spróbuj opanowac ten lęk, w taki sposb by sie go nie bać, jesli jest silny to niech sobie bedzie a Ty z tym nie walcz, zobaczysz że w koncu sie znudzi umysłowi i sam odejdzoe. Nawet nie zauwazysz kiedy:)
Ze wszystkiego najbliższy wiary jest, być może, najbardziej zagorzały ateizm.
— Fiodor Dostojewski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
13 wrz 2009, 16:47

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 23 lut 2010, 13:26
Wovka- ojjj posprzątać w mojej szafie to jest Mission Impossible :P :mrgreen: Ja już nie mam gdzie upychać tych ubrań wszystkich, mam dziwne wrażenie że jak otworzę drzwi tej szafy to ona eksploduje :o A leków na głowę (hah jak to brzmi :? ) nie biorę, bo w sumie co tu brać.. Apap? Od Apapu kiedyś w szpitalu sie znalazłam, lepiej nie. Muszę sobie Etopirynę kupić. Ten ból powinien przejść niedługo, ja tak mam- boli pare tygodniu albo miesięcy i potem daje spokój.

Kotecek- po dwóch latach walki z NL już mniej więcej mam opracowane techniki walki z lękiem ;) Nie jest żle, próbuję się pozytywnie nastawić i wmówić sobie to co zwykle- 'E tam, najwyżej umrzesz' :mrgreen:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 23 lut 2010, 14:10
Magda wlasnie sobie postanowilam ze bede walczyc :)
Zajecia mam na popoludnie wiec musze dac rade :)

Bylam na zakupach i jakos taki wiosenny nastroj ,mnie juz dopadl :)
I kilka ciuszkow wpadlo do szafy :)

Madzia a ty sie rodzinki boisz? Ja wlasnie wsrod bliskich sie najlepiej czuje!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 23 lut 2010, 14:15
Donkey- ja sie boje każdego poza mną i moim chłopakiem, jakkolwiek głupio to nie brzmi. Może nie tak, że sie boje ludzi jako ludzi, ale boję się spotkań wszelkiego rodzaju- że dostanę ataku, że mi będzie słabo i niedobrze... Od razu sie nakręcam, adrenalina rośnie i atak gotowy.
Teraz staram sie uspokoić ale ciężko... A Ty wg mnie niepotrzebnie sie męczysz na tych dziennych. Serio.

Dobra, idę sprzątać bo nie ogarnę.
Trzymajcie sie :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 lut 2010, 18:33
Dziś czuje się fatalnie.
Heh i jeszcze na dodatek pomyliłem tematy :(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 23 lut 2010, 18:39
magdalenabmw napisał(a):A Ty wg mnie niepotrzebnie sie męczysz na tych dziennych. Serio.

Tu się nie zgadzam, po pierwsze to byłaby reakcja unikowa - tego chce nerwica, ale Donkey może wcale nie chce - skoro chodzi na dzienne. Po drugie, oznaczałoby to siedzenie w domu od poniedziałku do piątku - też niefajne. I po trzecie, dzienne studia mają bardziej równomiernie rozłożony plan, wg mnie jest łatwiej przyswajać po kawałku niż zmasowana dawka w dwa dni od rana do wieczora. I po czwarte, dzienne studia = więcej kontaktu z ludźmi - jestem za!
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez monika03 23 lut 2010, 18:43
nie Donkejku nie poddawaj sie /to nie jest wyjscie z sytuacji:))) ucieczka to zły doradca bo w tym momencie zamkniesz sie w domu a to nic dobrego:(( pozdrawiam ciepło
monika03
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez angela_be 23 lut 2010, 18:53
bylam dzisiaj na pierwszej wizycie u psychiatry, mam wrazenie ze pani doktór zdziwila sie, ze wyminieliam tak malo objawow (smieszne, ale ja mam dosc i takich), stwierdzila, ze to na pewno spowodowane stresem zwiazanym z matura (to nic, ze dusznosci mam od kilku lat), na to, ze mam mysli samobojcze pokiwala glowa, przepisala leki i wyslala do psychologa, bedac u niej siedzialam ze swieczkami w oczach - czulam sie jakbym sobie wymyslala, jak tak na mnie patrzyla.
Wieczność to tunel kończący się dupą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 lut 2010, 20:21

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 23 lut 2010, 20:39
No nie wiem, ja studiuję zaocznie i bardzo sobie chwalę :smile: Mam ten sam materiał i ten sam papier co dzienni, sesję taką samą a w tygodniu zamiast siedzieć jak kołek w szkole mogę się domem zająć. Jak bym już miała gdzieś siedzieć codziennie to wolałabym w pracy- za to chociaż są pieniądze.

A ja już po wizycie rodziców :smile: Było bardzo miło, szkoda że tak krótko byli!
Po tygodniu walki z nerwicą i coraz poważniejszych zadaniach to był finał. Udało się.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bliksa 23 lut 2010, 20:43
lęk goni lęk, tabsy nie działają, gula w gardle rosnie z minuty na minutę, siedzę sama w domu, az mnie terepie :-|
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 23 lut 2010, 20:56
A ja wróciłem z terapi pani nie odpowiedziała konkretnie, że mnie nie zostawi ale powiedziała że przecież nigdy wcześniej tak nie zrobila i ze pracujemy razem badamy mój świat
Mam nadzieję że bedzie dobrze
Musi[!]
VasqueS
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do