Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 19 lut 2010, 12:22
polakita napisał(a):a ja zaliczyłam wpadkę kuchenną.... i to nie pierwszy raz. Nastawiłam wieczorem mięsko żeby je trochę ugotować, no i położyłam się do łóżka, ale zasnęłam, obudził mnie po godzinie POTWORNY SMRÓD jeśli ktoś z was kiedyś spalił na maksa mięso to wie co to za smród który z dymem roznosi się po mieszkaniu, wywietrzenie wcale nie pomaga, będzie trzeba wietrzyć z tydzień.... :?

Polakita zdarza się.
Moja mama kiedyś przypaliła mięsko więc wiem co to za zapaszek ;)
Lili-ana
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 19 lut 2010, 13:50
Ja mięsa nie przypaliłam, ale ostatnio zmarła moja 80letnia sąsiadka z góry a że nie miała rodziny to leżała tam tydzień w mieszkaniu.... Ktoś sie zainteresował dopiero wtedy jak zaczeło tak śmierdzieć na klatce że już do mieszkań ten smród sie dostawał :? Zwieżli ją windą na dół, i potem miesiąc w niej śmierdziało... Więc cieszcie sie że Wy musicie znosić jedynie zapach spalonego mięsa kurczaka itp ;)
p.s. Mam nadzieję że nie opisałam zbyt dokładnie? ;)

Mam dziś szkołę na 16, ale chyba nie dam rady- dalej boli mnie żołądek, już 3 dni praktycznie nic nie jem, i do tego ząb mnie zaczął boleć...
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 19 lut 2010, 14:41
magdalenabmw, o fuuj.

wstałam rano (tzn. o 8 standardowo zadzwonił budzik, a zwlekłam się z łóżka po 9..), załatwiłam do końca rzucenie uczelni, poszłam wybrac recepty na cały miesiąc, kupiłam sobie skarpetki :mrgreen:
i przyszłam do domu.

i chyba zacznę powoli się pakowac, albo chociaz listę rzeczy do zabrania robic, bo mnie przeraża ilosc rzeczy, które by się przydały :roll: :mrgreen:

ed:

dzisiaj piękna pogoda

Obrazek


ahhhh
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 19 lut 2010, 14:44
Dzień dobry!

Na szczescie dzis mnie boli brzuch mniej.. Wybralam sie nawet na male zakupy z okazji rozpoczynajacej sie w poniedzialek nauki :)
Tak na poprawienie humoru.

POLAKITA nie przejmiuj sie spalonym mieskiem- kazdemu sie moze przeciez zdarzyc !
MAGDA- idz do szkokly bo bedziesz miala nieobecnosci!

Milego dnia zycze wszystkim!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 19 lut 2010, 15:17
Paradoksy- a no fuj, fuj :? Ale co mogłam zrobić... Na szczęście do mojego mieszkania ten smród nie doszedł, ale w windzie do dzisiaj wali :?
To Twój widok z okna? Nie boisz sie roztopów? Bo jeśli to z okna to blisko do rzeki masz. Ja też nad rzeką mieszkam i już sie zastanawiam czy Odra nie wyleje na wiosnę...

Donkey- nie martw sie, będzie dobrze w szkole. Już mało Ci zostało ! A ja do szkoły dziś nie dam rady, ciągle mnie żołądek napierdziela. Mam nadzieję że do jutra przejdzie. A to, że mnie tam nie ma to norma. Nie martwię się na razie, dziś mam tylko dwa zajęcia i to pierwsze w tym semestrze. Spoko. Za bardzo mnie boli, nie dam rady jechać tam tramwajem i jeszcze siedzieć z tym bólem, jak ledwo na łóżku leżę.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tet 19 lut 2010, 15:43
paradoksy i Ty chcesz zamienić taki piękny widok na syf & kiła. wiesz co robisz? :lol:
dzień z d. muszę gdzieś wyjść bo nie wyrabiam
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 19 lut 2010, 15:59
magdalenabmw, nie, to widok z mostu
ja mieszkam tam po lewej na zdjęciu, czyli bliżej rzeki :mrgreen: 2 powodzie już były i nigdy mnie nie zalało, także będzie ok 8)

teta, ten widok jest piękny, owszem.... ale miasto nie ma mi nic więcej do zaoferowania oprócz takich widoczków ;)
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 19 lut 2010, 16:27
A ja jestem już po lekcjach na historii mnie nie bolał brzuch i dowiedziałem się od wychowawczyni ze mogę zawsze wyjśc do toalety...
Nie wiem czym ja się tak przejmuje i boje...
Na szczęście nie zabraniam sobie pójścia do toalety w pewnym momencie przerwałem pani od j. polskiego i spytałem czy mogę...

Sam nie wiem i pogubiłem się we własnej głowie czy pozwalam sobie w końcu czy nie :roll: ??!!

Bo jak sobie nie będę pozwalał to znów się zacznie mocny ból brzucha..
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez monika03 19 lut 2010, 16:34
byłam u psychiatry i kolejna diagnoza nerwica ech
monika03
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 19 lut 2010, 16:42
Paradoksy- gdzieś daleko od obecnego miejsca zamieszkania sie wyprowadzasz?
Vasques- no i widzisz :smile: Nauczyciel też człowiek i też chodzi do toalety. Nie masz sie czego bać. Zobacz- przerwałeś jej, poszedłeś do toalety, wróciłeś i ... i co ? I prowadziliście lekcję dalej a nic złego sie nie stało, prawda? :smile: Był kiedyś taki serial gdzie dziewczyna zawsze kiedy złączyła dwa palce wskazujące zatrzymywała czas. Myślę że przydałaby nam się taka umiejętność :roll:
Monia- a czego sie spodziewałaś? Schizo? :P Nikt Ci nie da diagnozy schizo, bo jej nie masz. Jesteś książkowym przykładem nerwicy.

A ja nie pojechałam do szkoły, z tym żołądkiem nie ogarniam nawet długiej drogi (jakieś 7m) do toalety, a co dopiero 5km do szkoły...
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 19 lut 2010, 16:43
Dziś znów nie mam co robić by zabić czas... :(
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 19 lut 2010, 16:44
magdalenabmw, 400 km ;)
właśnie zaczełam pakowanie i mnie przerażenie bierze. :roll:
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 19 lut 2010, 16:47
Paradoksy- Woooow to bardzo poważnie :shock: Nie wiem czy umiałabym podjąć taką decyzję. Nie dziwię się, że sie stresujesz ale w takich sytuacjach stresuje sie każdy- czy chory czy zdrowy. Bo to po prostu ogromna zmiana. 400km to naprawdę dużo. Mam nadzieję że sie odnajdziesz w nowym miejscu. Jeśli sie przeprowadzasz do Szczecina to mogę pomóc Ci sie tu ogarnąć, ale pewnie to nie Szczecin :P
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 19 lut 2010, 16:48
Wiesz no niby nic sie nie stało ale strach przed biegunką jest :(

ALe mam nadzieję, że będzie dobrze :)
VasqueS
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do