Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez Tomek 08 kwi 2007, 23:08
No tak różnie może być z tymi psychologami, ja to już znam prawie wszystkich w swoim mieście ale nie myślę o tamtych że byli źli, wiem że to ja nie byłem gotowy na zmiany. Nie potrafiłem sie otworzyć. Przy jednych łatwiej a przy innych trudniej. Podobno najłatwiej przy tych co najwięcej biorą ;)
Chcę mieć inną, lepszą przeszłość i już!
Jak to? nie da się???
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
27 mar 2007, 13:45

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 kwi 2007, 23:34
Podobno najłatwiej przy tych co najwięcej biorą

Moi psychologowie brali po 50 za godzine.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez nunus85 08 kwi 2007, 23:43
U mnie swieta kazdy sobie
własciwie proba rozmowy mojej strony z ojcem skonczyła sie tym ze nie mamy o czym rozmawiac bo on od razu swoje podaje do wiadomosci
potem ochrzan od matki
pozniej jak przyjechał szwagier z siostra to poszedłem do siebie
jak pojechali to miałem wyrzuty sumienia ze nie poszedłem z nim porozmawiac bo dawno ich nie widziałem , popłakałem sie i tyle
Jacy jesteśmy ? - tacy jak subiektywnie odbieramy siebie wiedząc o sobie niemal wszystko? - czy tacy jak postrzegają nas inni stojać z boku, nie wiedząc o nas prawie nic i niedoświadczając tego co przeżyliśmy?
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
24 lut 2007, 18:46
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 kwi 2007, 23:48
proba rozmowy mojej strony z ojcem skonczyła sie tym ze nie mamy o czym rozmawiac bo on od razu swoje podaje do wiadomosci
potem ochrzan od matki

To tak jak u mnie....jak dobrze,że jutro ostatni dzień świąt
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Tygryska 08 kwi 2007, 23:54
Widzę, ze nie tylko ja nie mogę się doczekać końca świąt. Ech...Chociaz myślałam, że będzie gorzej.
Jutro inwazja babci której szczerze nie znoszę :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 kwi 2007, 00:34
A ja mam jutro inwazje reszty rodziny wraz z moim kuzynem którego szczerze nie cierpie
.O właśnie moj brat przyjechał ze spotkania z dziewczyną....szczęśliwy i w ogóle....zazdroszcze mu...zawsze ma lepiej ode mnie....
Zawsze był lepszy...bardziej zdolny,mial same wysokie oceny w szkole,zdobywał nagrody,zawsze był mądrzejszy ode mnie<nadal jest>,...jest rozmowny,ma dziewczyne....kiedy miał 17lat zrobil prawo jazdy gdy tymczasem ja jestem gorszy od niego,boje się ludzi,nie umiem z nimi rozmawiać,mam nerwice,depresje,zawsze miałem gorsze oceny<3 przeważnie>,zawsze byłem słaby manualnie,zawszem byłem tym glupszym...
Wymieniłem u Niego tylko te rzeczy których mu zazdroszcze.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez ashley 09 kwi 2007, 11:09
człowiek nerwica napisał(a): tymczasem ja jestem gorszy od niego,boje się ludzi,nie umiem z nimi rozmawiać,mam nerwice,depresje,zawsze miałem gorsze oceny<3 przeważnie>,zawsze byłem słaby manualnie,zawszem byłem tym glupszym...

Przecież to nie Twoja wina, że masz nerwice, depresje, że biosz się ludzi. Coś musialo to spowodować, sam na pewno tego nie chcialeś. To nie ma sensu się za to krytykować. Pomyśl sobie, jest Ci z tym źle, a czy będzie Ci lepiej, jeśli najbliższa Ci osoba (czyli TY) zacznie Cię jeszcze krytykować? Twój brat jest zupelnie innym czlowiekiem, każdy jest inny. Nie ma sensu porównywać się z innymi, bo wtedy zawsze coś nam nie będzie u siebie pasować. Raczej powinniśmy zadbać o siebie.
Odnośnie psychologów, Tomek to zgadzam się. Też mi się wydaje, że czlowiek musi dojść do takiego momentu, że będzie chcial i mógl się calkowicie otworzyć.
Jakoś dzisiaj nie mam na nic szczególnego ochoty, nie chce mi się z domu wychodzić. Ale na bank mnie gdzieś wyciągną. Zero energii dzisiaj :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 kwi 2007, 11:36
Teraz sie przekonalem,ze mam tylko Was bo rodziny już nie mam...zaczeli się ze mną kłócić i wtedy ze wszystkich stron zostałem zaatakowany różnymi obelgami i powiem szczerze,że sobie na nie NIE zasłużyłem...a wszystko dlatego że nie chcialem z nimi gdzieś iść....
Zaczeli mnie wyzywać od najgorszych:mówili do mnie:"Ty debilu!!,ciulu,idioto,k..wo,świrze,mówili,że jestem pier...nięty.... :cry:
Mam ich wszystkich dosyć....zostaliście mi tylko Wy kochani...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Mizer 09 kwi 2007, 12:00
Drek- moja siostra ma bdb. wyniki w szkole, prawko, chłopaka najlepszego, od groma znajomych, ble ble ble.

Kiedy jej to wypominałam, to sama mi kiedyś powiedziała, że 'nie jest szczęśliwa', miała swój okres kiedy leżała pół roku w domu, nie chciała wychodzić, miała bulimię. Kiedy porównuję nas ze sobą <a się zdarza, nieuniknione w obu przypadkach> to mimowolnie jesteśmy wrogami. Ja jej tego, ona mi tego (nawet jakieś głupoty, którą ja mam w sobie i nie zwracam uwagi, bo mysle, że jest mi nie przydatna).
Kiedy nie myślimy o sobie- razem wychodzimy i się świetnie bawimy, jesteśmy dla siebie podporami.


ale trudno tak na sobie polegać, kiedy nie widuje się tygodniami, a jak widzi to się kłócici.
czasu, czasu i tylko czasu.
kuzynkom też zazdrościłam.
przejdzie

ja idę dzisiaj na wieczór panieński :D
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez faiter 09 kwi 2007, 12:17
No to miałeś niezły "hardcor"...
Wiem jak czuje się osoba wyzywana od "najgorszych" i na początku "im" na to pozwalałem: zamykałem się w sobie i cierpliwie znosiłem obelgi. Oczywiście czułem i zachowywałem się jak "ofiara" a "oni" to perfidnie wykorzystywali.
To wszystko w rezultacie prowadziło do depresji, bo wszystkie negatywne emocje kumulowały się we mnie.
Pewnego dnia postanowiłem zmienić "taktykę". Zacząłem twardo odpowiadać na wyzwiska - po prostu zacząłem się bronić. Być może zniżyłem się do "ich" poziomu, ale lepsze to niż depresja.
Spróbuj stawać w swojej obronie, poczuj gniew - w końcu zasługujesz na szacunek; to "oni" są pier...ci a nie TY! Uświadom im jak się w danym momencie jak się zachowują i co mówią, może trochę oprzytomnieją; pewnie w rezultacie będą żałować i poczują się winni.
Niech sobie znajdą inną "ofiarę"
Powodzenia!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
22 mar 2007, 00:32
Lokalizacja
Pomorze

Avatar użytkownika
przez Róża 09 kwi 2007, 12:17
Hehe,słuchajcie,ja idę dzisiaj do siostry męża i jest to jedyna osoba w moim otoczeniu,przy której czuję,że wariuję :lol: Robię się dziwnie nieswoja,rozdenerwowana,w ogóle dziwna.Ta kobieta jest strasznie sztuczna,zero jakiejkolwiek normalności czy spontaniczności w zachowaniu.Ą,ę itd.wszystko na pokaz.Nie cierpię takich osób,po pół godzinie takiej mordowni-padam i nie mogę się pozbierać przez dłuższy czas.A do tego będzie tam jeszcze teściowa-nastepna artystka.No to życzmy sobie wszyscy wesołych świąt ;)
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez ashley 09 kwi 2007, 12:37
Darek ja ich nie rozumiem :( jak tak w ogóle można?... Masz nas, a dla nas jesteś fajnym wartościowym czlowiekiem i przyjacielem ;)
Róża no to powodzenia, musisz wytrzymać :D A ja idę popoludniu do rodzinki, ale bardzo ich lubię, będzie moja kuzynka i kuzyn ;) Buziaki dla wszystkich
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Mizer 09 kwi 2007, 12:52
ja będe pić wino, papierocha już wypaliłam w garażu, jestem znów pijakim, palaczem i grzesznikiem :D
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 kwi 2007, 13:24
Darek... nie ma co się przejmować. Ja też się wczoraj nasłuchałem. Akurat może nie tak siarczyście (tylko tym razem) - oczywiście od mojej "kochanej mamusi". A za to dokładnie, że nie chciałem z nią oglądać "Aviatora". Najpierw jak dziecko - płacz. Potem poszły wyzwiska. A nie chciałem bo nie mogę z nią dosłownie wytrzymać. Pisałem już w innym temacie o jej domniemanej manii czystości. Jak zwykle znowu wydziwiała. Mam cierpliwość do pewnego stopnia. Potem zwyczajnie wychodzę. Jeszcze ciekawa sytuacja - coś do mnie powiedziała (zrozumiałem, że chodzi jej o to że ją olewam i nie potrafię zrozumieć i zaakceptować). Ja powiedziałem jedno słowo: "Wzajemnie". I za to usłyszałem coś w rodzaju: "Jak śmiesz... Że twoja matka jest głupia...? kobieta która Cię urodziła" - trochę improwizuję bo nie pamiętam do końca ale tak to mniej więcej brzmiało. Paranoja :shock: :? . Myślę, że jeden mam z tego ratunek - studia albo wyjazd za granicę (to drugie jako alternatywa jeśli pierwsze nie wypali).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do