Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 sty 2010, 20:54
Moniko ostatnio bylem tak naprawdę szczęśliwy...nie pamiętam kiedy,ale pewnie to było może z kilka lat temu...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 sty 2010, 21:06
Człowieku_nerwico!

Czytałeś wątek założony prze montechristo o zniekształceniach poznawczych? Warty uwagi!

Ja też ostatnio na terapii poruszyłam temat szczęscia. I nie mysl,że łatwo było mi odpowiedziec na pytanie czym jest dla mnie szczęscie i kiedy go ostatnio zaznałam.
Słuchaj...w każdym momencie naszego życia szczęscie ma inny wymiar i dla kazdego jest czymś innym.
Dla mnie np. teraz byłoby największym szczęściem zdrowie. Jakbym go osiągnęła to co dalej? Słuchaj.......jakbyś dzisiaj złowił złotą rybkę......ona powiedziałaby Tobie,ze wzamian mozesz wypowiedziec jedno życzenie. I Ty np. wypowiadasz je "Chcę być zdrowy" Rano się budzisz...jesteś zdrowy. I co robisz dalej? Rozumiesz moje przesłanie?

Dlaczego teraz nie mozesz byc szczęśliwy? Dlaczego? PO brzegi wypełniony poczuciem choroby jesteś tak?
Musisz po brzegi wypełniać sie zdrowiem, robić to...co robiłbyś gdybyś był zdrowym.
Nie jest to łatwe.........ale zaczac kiedyś trzeba.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Bertha 29 sty 2010, 21:19
Dla mnie szczęściem byłaby sytuacja, w której osiągam najlepsze wyniki na studiach, by potem móc studiować za granicą. I w tej chwili ujawnia się problem przerastających mnie ambicji.

Monika1974, opowiedz o swojej terapii. Jak często odbywają się sesje terapeutyczne? Jak długo trwają? Co to za rodzaj psychoterapii? I najważniejsze: chodzisz prywatnie czy na NFZ?

Zaczęło mi zależeć na podjęciu się psychoterapii, po tym, jak spostrzegłam, że nie mam już leków przeciwdepresyjnych. Jutro o 9.00 zostaną mi dostarczone, więc dalej będę "żyć na haju". Wydaje mi się jednak, że kiedyś w końcu zaistnieje konieczność, a nawet wewnętrzna potrzeba odstawienia leków. Nie można się opierać tylko i wyłącznie na farmakologii.
Wybieram się na Curacao oglądać flamingi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 29 sty 2010, 21:38
gotujè z malzem na jutrzejszà imprezkè i slucham Dikandy :mrgreen: a Wy kochani jak spèdzacie wieczor?pozdrawiam :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 29 sty 2010, 21:42
ja jak przewaznie - przed kompem :P
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Bertha 29 sty 2010, 21:52
Ja jestem na tyle zamknięta w sobie, że nie chodzę na imprezki. Siedzę przed komputerem albo śpię albo użalam się nad sobą. I tak co weekend. :( :cry:
Wybieram się na Curacao oglądać flamingi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 29 sty 2010, 21:54
Bertha, ja tez taka bylam ,ale czas na zmiany nastàpil!!nie zamykaj siè w swojej skorupie:nie warto :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Bertha 29 sty 2010, 21:56
Dlatego muszę przejść jakąś terapię, bo sama wenlafaksyna nie pomaga wyjść do ludzi.
Wybieram się na Curacao oglądać flamingi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Viki 29 sty 2010, 22:05
Bertha napisał(a):Ja jestem na tyle zamknięta w sobie, że nie chodzę na imprezki. Siedzę przed komputerem albo śpię albo użalam się nad sobą. I tak co weekend. :( :cry:


No, to tak jak ja :(
Ale zaczynam niedługo psychoterapię, może coś się zmieni...
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:48
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez narthex 29 sty 2010, 22:09
jacas napisał(a):ja jak przewaznie - przed kompem :P
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Bertha 29 sty 2010, 22:18
Viki, mam w takim razie nadzieje, że obie otworzymy się na ludzi. :smile:
Wybieram się na Curacao oglądać flamingi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Viki 29 sty 2010, 22:25
Bertha napisał(a):Viki, mam w takim razie nadzieje, że obie otworzymy się na ludzi. :smile:


Też mam taką nadzieję, bo co innego pozostało ;) Trzymaj się i też rozpoczynaj jakąś terapię.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:48
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 29 sty 2010, 22:29
dziewczyny ja juz walczè tak 9 lat!!wièc czas z tym skonczyc,z tymi nerwicami,depresjami i innymi dziadostwami :D a terapia to podstawa :mrgreen:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Bertha 29 sty 2010, 22:30
Viki napisał(a): Trzymaj się i też rozpoczynaj jakąś terapię.


O ile taka terapia nie będzie kosztować 80 zł za spotkanie. ;)
Wybieram się na Curacao oglądać flamingi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do