Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez iryss 27 sty 2010, 01:02
DAsz sobie rade ale troche optymizmu więcej!!
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 27 sty 2010, 01:39
wnerwia mnie ta nerwica cała :? już było cacy i nie mogło tak zostać ? ehhh mam nadzieję ,że jutro będzie lepiej :evil:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez gregory21 27 sty 2010, 04:02
Ja juz nie wiem czy pora roku nam nie sprzyja... 3cia a ja nadal nawet nie zaczynam byc zmeczony.. moze umyje samochod;... w srodku nocy 8) :mrgreen: :evil: :evil: :evil: :twisted: :twisted: rece mnie bola , a gdyby je tak wyrwac:P zyc nie umierac... i jak tu nie kochac nerwicy :lol: :lol:
gregory21
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 27 sty 2010, 07:54
wróciłam z nocki i nie chce mi się spac :roll:
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 27 sty 2010, 08:00
paradoksy napisał(a):wróciłam z nocki i nie chce mi się spac :roll:


:shock: Przyznaj się, ileś kaw wypiła? :P
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez gregory21 27 sty 2010, 08:02
ja nie bylem w pracy a dalej nie spie....
gregory21
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 27 sty 2010, 08:04
Joaśka napisał(a):
paradoksy napisał(a):wróciłam z nocki i nie chce mi się spac :roll:


:shock: Przyznaj się, ileś kaw wypiła? :P

nie pijam kawy...
nie pijam red bulli czy inszych takich wynalazków...
po prostu nie chce mi się spac :shock:
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 27 sty 2010, 08:09
:shock: :shock: :shock:
Biedactwo... I naprawdę nie czujesz ani trochę zmęczenia????? Ja się kładę (aż wstyd się przyznać :P ) już po 22iej, bo mi się spać chce i koniec (a teraz w czasie sesji akurat przydałoby mi się posiedzieć dłużej :evil: )
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 27 sty 2010, 08:11
Joaśka napisał(a)::shock: :shock: :shock:
Biedactwo... I naprawdę nie czujesz ani trochę zmęczenia????? Ja się kładę (aż wstyd się przyznać :P ) już po 22iej, bo mi się spać chce i koniec (a teraz w czasie sesji akurat przydałoby mi się posiedzieć dłużej :evil: )

czuję zmęczenie kiedy staję na nogi - stopy mam opuchnięte, w dodatku wczoraj byłam 11 h w pracy.
mam ogólnie problemy ze spaniem, a że do pracy poszłam nie wzięłam Lerivonu..ale zaraz to zrobię i obudze się pewnie o 18 ;)
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 27 sty 2010, 08:15
paradoksy napisał(a):czuję zmęczenie kiedy staję na nogi - stopy mam opuchnięte, w dodatku wczoraj byłam 11 h w pracy.
mam ogólnie problemy ze spaniem, a że do pracy poszłam nie wzięłam Lerivonu..ale zaraz to zrobię i obudze się pewnie o 18 ;)


To "smacznego" i miłych snów :mrgreen: Kładź się, bo po 11 h w pracy to naprawdę strasznie zmęczona musisz być (podziwiam!).
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lemoniadowy_Joe 27 sty 2010, 10:56
Hej

Mój normalny dzień (przynajmniej ostatnio) zaczyna się wcześnie rano - koło 6 - wybudzam się z niepokojem, który często towarzyszy mi generalnie przez cały dzień: mam lęk uogólniony. Poranki są dla mnie bardzo ciężkie - strasznie dużo niepokoju i zero chęci do życia i działania.
A żyć przecież jakoś trzeba! Biorę swoje leki ale po nich czuję się tylko trochę lepiej. W ciągu dnia (pracuję) tez bywa czasami kiepsko - aż che się uciekać (tylko gdzie?). Po pracy jestem mocno zmęczony fizycznie i psychicznie - często też mocno zlękniony wewnętrznie. Wieczory są lepsze ale myśl o poranku nie napawa mnie optymizmem...

Czy Wy tez macie ciężki początek dnia? Co u Was wywołuje kiepski poranek Waszym zdaniem?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
20 sty 2010, 15:25
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez BladeM 27 sty 2010, 11:01
Oczekiwanie ze bedzie kiepski.

Sam siebie nie zawiedziesz, oczekujesz kiepskiego bo zawsze tak masz wiec jest kiepski. Spelnione oczekiwanie.

Sprobuj nie oczekiwac tylko przyjac tak jak przyjdzie. Mimo ze masz kiepskie jakos zyjesz i dzien za dniem mija. Wiem ze trudne ale do uzyskania ja dokladnie dzieki temu pozbylam sie kiepskich porankow i kiepskich dni.

Pozdrawiam
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 27 sty 2010, 11:01
Ja się dziś czuję fantastycznie! Spałam jak suseł i się wyspałam (heh, może za sprawą mojego chłopaka który mnie wczoraj odwiedził :oops: ;) ) tylko sny miałam jakieś dziwne, miałam mieszkanie na ostatnim piętrze wieżowca, z którego można było wypaść bo nie były okna/drzwi dobrze zabezpieczone... a w innym momencie wyszłam na zewnątrz a tam był taki śliski taras, ześliznęłam się i wpadłam do wody... już nie pamiętam co więcej.
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lemoniadowy_Joe 27 sty 2010, 11:21
BladeM

jak to zrobić? Jak zmienić swoje nastawienie?
Mam nie oczekiwać kiepskiego poranka tylko przyjąc go takim jaki będzie - dobrze to rozumiem?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
20 sty 2010, 15:25
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do