Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 19 sty 2010, 15:38
solipsea, jesteś jednym z tych przykladow, dla ktorych warto chodzic do psych. ;)
jednak to cos daje..

ja sie wybieram jutro :shock: boje sie na sama mysl o tym.

dzisiaj spalam 11 h wiec sie wyspalam rzecz by mozna. mam wolne (znowu) i sie zastanawiam co by pozytecznego w domu zrobic..
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 19 sty 2010, 15:43
paradoksy, nie rob nic pozytecznego!!zrob sobie spa i sluchaj dobrej muzyki,albo filmik zarzuc dobry??albo ksiàzka plus pizza :D takie tam drobiazgi umilajàce wolny dzien od pracy :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 19 sty 2010, 15:45
no wlasnie wzielam polgodzinny prysznic, nalozylam 120 maseczek na leb, krem przeciwzmarszczkowy xD i siedze i pachne narazie.
ale nie lubie nic nie robic, mam w pokoju lekki burdel, to moze chociaz to posprzatam.

ed: od rana slucham Phila Collinsa a na śniadanie zjadłam czekoladę :mrgreen:
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 19 sty 2010, 15:51
paradoksy, lekki burdel powiadasz? :lol:no to sprzàtaj..a ja jeszcze w pizamie i raczej juz siè nie bèdè przebierac ;) o zaczyna siè jakis film pt ,,Sen Cassandry,,oglàdal ktos??
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez solipsea 19 sty 2010, 15:51
wovacuum napisał(a):solipsea, jestem jestem :D ostatnio tylko obserwujè jak dziewczyny obrzucajà siè mièchem ;) a tak serio to walczè z pokusà picia wina,pracujè,jezdzè na basen, kocham malza no i...czekam na corciè!!przyjezdza na ferie :D przywiezlismy polskà tv i namiètnie oglàdam filmy na canal plus,czasem zasypiam ale tak milo posluchac polskiego lektora.. ;) a ty gdzie siè podziewasz??na czacie?


U mnie po starymu. Zmieniłam leki - mam po nich lekkie napady adhd hehe :mrgreen: Ale lepsze to niż siedzenie na dupie. Wova - cieszę się, że u ciebie dobrze. No i masz canal +, a jo niy mom chlip :cry: :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

paradoksy napisał(a):solipsea, jesteś jednym z tych przykladow, dla ktorych warto chodzic do psych. ;)
jednak to cos daje..

ja sie wybieram jutro :shock: boje sie na sama mysl o tym.

dzisiaj spalam 11 h wiec sie wyspalam rzecz by mozna. mam wolne (znowu) i sie zastanawiam co by pozytecznego w domu zrobic..


Paradoksy - fajnie, że tak o mnie myślisz :mrgreen: Tylko nie wiem, czy słusznie. :mrgreen: Doszłam do wniosku, że jak wpadniesz do dziury, zawsze jest szansa, że okaże się ona gejzerem i wypchnie cię na powierzchnię. Dosz rady dziołszko - pamiętaj psycholog to tyż ino ludź!

PS: Tak, brałam dziś leki. :mrgreen:
solipsea
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 19 sty 2010, 16:37
ale mi sie spac chce.. padniety po treningu jestem. te ferie to chyba cale przespie ^^
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 19 sty 2010, 16:48
A ja pomiedzy nauka pije herbate zielona. Moja ulubiona.
pomiedzy kolejnymi stronami ksiazki mysle o niebieskich migdałach. :)

[Dodane po edycji:]

vasques napisał(a):Donkey dziś jadę na terapie po raz 1 do sąsiedniego miasta i chce się leczyć bo to co zrobiłem było nawet nie wiem jak to nazwać jak ogłem zerwać dziewczyną ale swoją drogą dziwne że się aż takie rzeczy w mojej nerwicy pojawiaja a leki chce brać bo się nie da wyrobić i często wyjść z domu bo brzuch boli i chce takie objawy troche powstrzymać... A teraz poczułem się lepiej słucham piosenki http://www.youtube.com/watch?v=oEIvlihb2Ms polacam wam do posluchania bardzo fajna a ja przy niej bardzo tesknie za Asią


Daj znac jak bylo na terapii..
A dla dziewczyny kup kwiatki i biegnij ja przeprosić!

[Dodane po edycji:]

another_memory napisał(a):moj dzisiejszy dzien...okropny.pelen napięć. postanowilam zajrzec na zapomniane juz ostatnio forum.. Po jakims czasie nei przyjmowania lekow i szczesliwego,normalnego zycia nerwica walnela mnie jak piorun...znowu..coraz czesciej powtarzajace sie paniczne lęki i te wszystkie znane nam objawy..Od trzech ni biore asentre. Strasznie sie czuje. Wczoraj pojechalam na izbe przyjec do szpitala bo mialam tak skrajny lęk,ze myslalam,ze umieram.. i wypisali mi afobam. Jakos mnie trzyma ale zyje w ciaglym napieciu,ze wczorajszy atak sie powtorzy..zagryzam wiec zeby i czekam... ciesze sie,ze jest to forum. Nie czuje sie tak osamotniona..



Ja po Asentrze myslałam ze umieram.. Zdecydowanie gorzej sie czulam i lekarz po tygodniu kazal przerwać branie i zmienił lek!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kajuśka 19 sty 2010, 18:22
Hej Wszystkim!
Jestem tu nowa - ale nerwica to dla mnie nic nowego. Choruje z nawrotami juz ponad 7 lat. Bardzo zależaloby mi na kontakcie z osobami podobnymi do mnie-a w zasadzie majacymi podobne problemy, bo czasem jak mnie dopadnie to czuje przerazajaca pustke. W sumie zaczelo sie w wieku 14 lat - nerwica polaczona z depresja, a to przerodzilo sie w anoreksje. tak przez 6 kolejnych lat wzoltów i upadków w walce z wlasnym 'uposledzonym' mniemaniem o sobie i o swiecie. w koncu udalo sie - wszystko sie zmienilo kiedy okazalo sie, ze jestem w ciazy :)... wyzdrowialam (przynajmniej tak w tedy myslalam) dziekowalam losowi... za Wiole (coreczke). mialam poczucie, ze swiat stanal na glowie, ze w koncu zaczelam zyc! Niestety... problemy z mieszkaniem i z praca narzeczonego, niewyspanie i nowa rola, której podświadomie czułam, że nie podołam chyba znowu wpedziły mnie w kanał. co prawda- pilnowalam sie z jedzeniem jak diabli (i nadal pilnuje, bo wiem jak latwo znowu zaczac sie 'odchudzac') ale zupelnie zaniedbalam wlasna psychike. Znow pojwila sie nerwica i depresja :(... Mam juz dosc szczerze mowiac! ciagla walka z wiatrakami - tak czasem o tym mysle! potrzebuje byc zdrowa - Dla córeczki, dla siebie! Zawsze mialam sile zeby z tym walczyc - teraz mam. tylko jakby wiary mniej... kolejny raz to wszystko.. mam wrazenie, ze nigdy mnie nie pusci. Ale nie jest zle: śmieje sie, zajmuje dzieckiem. tylko te natretne mysli, nabuzowanie w srodku, hiperaktywnosc. zreszta przeciez sami wiecie...?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
19 sty 2010, 18:02
Lokalizacja
wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez iryss 19 sty 2010, 18:25
Uff już w domku!!
Byłam właśnie na zakupach musiałam kupić coś ciepłego jednak chyba pojade do Zakopanego ale jak znam życie to zmienie zdanie jeszcze ze 100razy! Byłam w bibliotece i mam zapas książek na najbliższy miesiąć! Teraz tylko siedzieć w domu z cherbatką i czytać.
Donkey niebieskie migdały mówisz...hm już chyba zapomniałam co to jest!
Miłego wieczorku:)
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kajuśka 19 sty 2010, 18:37
troche wylalam powyzej swoje zale:) (za co przepraszam). troche faktów:
- teraz biore 'lexapro' i jestem calkiem zadowolona z dzialamnia (6 tydzien)
- ciesze sie, ze jednak nie tylko ja mam musli o zrobieniu komus krzywdy, które całkowicie mnie paraliżują i zanim zaczełam brac lek spowodowały całkowita moje dysfunkcje :)...
- nie potrafie usiedzieć w jednym miejcu, odpoczywac...
- codziennie dostaje czestoskurczu serca od tej nerwicy (czego cholernie sie boje). zadnych prawdziwych kardiologicznych problemów brak - sprawdziłam u lekarza
- pojawiają sie leki przestrzeni, nie potrafie jezdzic komunikacja miejska. lek przed wychodzeniem z domu i przed sklepami na sile udalo mi sie 'wyciszyc' - musialam przeciez chodzic z dzieckiem na dwór i po zakupy ( z tego jestem bardzo dumna :)))
- niestety poniewaz wiola ma tylko 7 miesiecy, kazdyy moj dzien jest podobny do poprzedniego, duzo siedze w domu, sama - a to jak wiem z doswiadczenia nie wplywa dobrze

I to tyle suchych faktów
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
19 sty 2010, 18:02
Lokalizacja
wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 19 sty 2010, 18:47
kajuśka, witaj wśród nas chorych! Fajnie że dołączyłaś, niemniej jednak życzę ci zdrowia !!
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 19 sty 2010, 20:35
kajuśka, witaj! tutaj każdy wylewa swoje żale więć się nie martw ;)
ja też mam nerwicę lękową i biore lexapro :) chociaż 6 tydzien to niewiele ale dobrze, że czujesz poprawę ! ja już biorę 16 miesięcy :) i jest bardzo dobrze :)
te skurzcze serca też miałam - brałam na to neomag forte 3 tabltki dziennie i pomogło :)
pozdrawiam
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 19 sty 2010, 20:45
Kajuśka witaj.
Ja też mam nerwicę i choć czasami też brak mi sił to nie poddaję się i dzielnie walczę!
Ja już biorę leki prawie rok !

Musisz się uzbroić w cierpliwość a zobaczysz że bedzie lepiej :*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 19 sty 2010, 21:05
Witam juz wrócilem lekarz mi przypisal nowe leki bede teraz brał frisium i norserin i do tego fevarin na terapi byłem i trochę z panią pogadalem nawet fajna pani ale więcej powiem po kilku rzach mam do niej jechać za tydzień teraz się czuje dobrze i strasznie tęsknie za Asią...
VasqueS
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do