Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 18 sty 2010, 13:49
Ok dam jej czas a narazie nie odpowiada wogule
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez iryss 18 sty 2010, 14:00
Potrzebuje czasu ale........
nastaw się na to że może wogule nie odpowie...
Trzymaj sie
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 18 sty 2010, 14:11
Zobaczymy mi zalezy na niej ale swoja droga to byly dziwne 2 dni bo poczulem jakbym jej wogule nie znal byla mi obca a tak nie jest serce myslalem ze mi wyskoczy dzis brzuch ale ten brzuch to nie z jedzenia bo zanim zjadlem juz byl a zjadlem jogurt wiec raczej to mi nei zaszkodzilo...

[Dodane po edycji:]

Witam! porozmawialem sobie z Asią szczerze i wiem że mi na niej zalezy i ze jak bylem z nia to bylem szczesliwy a teraz czuje ból i cierpienie i lęk w sercu moze dlatego brakuje we mnie miłości w koncu zalezy mi na niej i chce jak sie lepiej poczuje zebym znów ją kochał...
VasqueS
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 18 sty 2010, 18:21
mialam zajebisty dzien, nie dosc ze obudzilam sie ze swiadomoscia ze ide na basen, to w pracy zalatwilam podwyzke, jeszcze nie wiem jaka ale negocjajcje trwaja, napewno bedzie, kwestia ile, no i przyszly mi meble do mojego nowego pokoju :D

jak tu nie byc szczesliwym
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 18 sty 2010, 19:38
Jak myślicie ... na jakiej podstawie mam stwierdzic czy zmienic terapeute czy nie?? ....
Chodze juz rok ... nie ma rewelacji .... ostatnio czuje, że pani psycholog nie wie co ma ze mna robić ... sama nawet powiedziała, ze jakoś nam ostatnio nie idzie bo jestem zbyt uparta
... terapia polega głównie na tym, że ja jej "marudze" ... a ona mi serwuje teksty, które znam na pamięć ...
Z drugiej strony może musze być cierpliwa i może jej nie doceniam ...
cięzko mi ocenić ....

Czy to moja wina?? ... czy może czas zmienić terapeute ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Majster 18 sty 2010, 19:47
bee84 napisał(a):Jak myślicie ... na jakiej podstawie mam stwierdzic czy zmienic terapeute czy nie?? ....
Chodze juz rok ... nie ma rewelacji .... ostatnio czuje, że pani psycholog nie wie co ma ze mna robić ... sama nawet powiedziała, ze jakoś nam ostatnio nie idzie bo jestem zbyt uparta
... terapia polega głównie na tym, że ja jej "marudze" ... a ona mi serwuje teksty, które znam na pamięć ...
Z drugiej strony może musze być cierpliwa i może jej nie doceniam ...
cięzko mi ocenić ....
Czy to moja wina?? ... czy może czas zmienić terapeute ...


Ja chyba bym zmienil. Mi zrobili bardzo skuteczne "pranie mozgu" na kilku sesjach, mysle ze rok to jednak troche za dlugo - przeciez psycholog ma nauczyc Cie zycia bez niego, a nie stwarzac jakies uzaleznienie od jego porad. Owszem, na moich sesjach bylo troche marudzenia, ale raczej naprowadzali mnie na to co powinienem zrobic, co zmienic w swoim zyciu, a nie na to co mnie boli. Poza tym dla mnie sesje byly jednak jakims otwarciem, czyms nowym, ja nie pamietam aby mi serwowano jakies banaly, powiem nawet ze te sesje mnie bolaly, nie zawsze bylo to cos co chcialem uslyszec. Tak z perspektywy czasu to okreslam to w kilku slowach: wyjęto mi dyskietke ze starym systemem, zainstalowano nowy i zaczeli instalowac najwazniejsze programy od nowa. Reszta poszla jakos z gorki.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 18 sty 2010, 20:12
hmmm ... masz racje - najgorsze będzie jak sie uzależnie od niej ...
no ja niby czuje, że ktos mnie wspiera, i że niby robie cos ze sobą .... ale jakiegoś "oczyszczającego wstrząsu" nie doznałam i własnie nie wiem czy nadal czekać na cud ...... :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez LucidMan 18 sty 2010, 20:24
bee84 napisał(a):Czy to moja wina?? ... czy może czas zmienić terapeute ...
Jest powód, jesteś zbyt uparta. Nie rozumiem skąd pomysł zmiany terapeuty. Inny terapeuta spowoduje, że będziesz mniej uparta? Wątpię.
O winie tutaj też nie można mówić, bo pewnie kojarzysz to z czymś negatywnym. Przywiązanie do swoich poglądów i utartych schematów wyraża się właśnie poprzez tą upartość. Nie jesteś temu winna ale w pełni za to odpowiedzialna. Tylko od Ciebie zależy czy zrobisz postęp czy się cofniesz (zmiana terapeuty). Postępem będzie uświadomienie sobie czemu się tak bardzo opierasz.
Życzę tyle samo wytrwałości i stanowczości ile masz w sobie uporu.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 18 sty 2010, 20:38
A ja nie wiem jestem w rozsypce bo bardzo tesknie za moja dziewczyna i gdy slucham piosenke o miłości to czuje tesknote w sercu i to że ją kocham nie wiem w końcu co ze mną jest...
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez iryss 18 sty 2010, 20:57
To po co słuchasz piosenek które jeszcze pobudzają twoje wspomnienia? To się chyba nazywa masochiz.
Hmm co z tobą jest..chyba miłość..!

Masakra jakaś!
Właśnie się dowiedziałam że moja koleżanka chodzi i opowiada jakieś głupoty na mój temat bo jest aż tak zazdrosna!
Ludzie mnie przerażają! Nie rozumiem jak można coś takiego robić kiedyś się z nią w przyjazniłam ale ona wiecznie ze mną rywalizowała w nauce i wszystkim innym w szkole zawsze była lepsza ale wykańczało mnie że ściga się ze mną we wszystkim i przyjazń się rozpadła a teraz jeteśmy w jedej wspólnocie i ciąge słysze "a Dominika to mi mówiła to, a tamto.."itd wkurza mnie to niesamowicie!
Albo raczej przraża!!!
Ludzie potrafią być wredni!
Miłego wieczoru
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 18 sty 2010, 21:24
Myśle że było za dużo bulu może w ten weekend i dlatego przestalem odczuwac milosc a skoro teraz do mnie wraca to sie zaczynam cieszyć... Tylko dla pewności wole poczekaać kilka dni jeśli sie sprawdzi no to podejme działania i powiem to dziewczynie i będę prosił o wybaczenie...

[Dodane po edycji:]

A co do ciebie Irys to niektorzy ludzi potrafią być wredni i to bardzo ja bym tom kolezanke olał
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 18 sty 2010, 22:30
iryss napisał(a):Właśnie się dowiedziałam że moja koleżanka chodzi i opowiada jakieś głupoty na mój temat bo jest aż tak zazdrosna!

Spoko, ostatnio się okazało że przyjaciółka mojego dziewczęcia rozpowiedziała w jej szkole że ona jest ze mną dla kasy.

a teraz jeteśmy w jedej wspólnocie

Wspólnocie? Tzn?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 18 sty 2010, 22:37
LucidMan ... ale to ona stwierdziła, że jestem uparta .... ja twierdze, że ona sie pogubiła ... tak jakby nie dawała sobie ze mną rady .... i nie wiem z czego to wynika .... najłatwiej powiedzieć, że problem lezy we mnie
..... i własnie dlatego nie wiem co mam robić ...
... oczywiście, nie wykluczam tego, że ze mną jest coś nie tak ... ale skoro przez rok juz do niej chodze i ona ostatecznie stwierdza, że jestem uparta, i że nam nie idzie ... to troche taka obustronna klęska ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Gringo 18 sty 2010, 22:51
scrat napisał(a):Wspólnocie? Tzn?
...wyznaniowej?

A co u mnie? (Jakby to kogokolwiek intresowalo :? ) Rybki mi umarly, tylko slimaki zostaly, a te chodza tak wolno, ze mi sie nawet nie chce na nie patrzec, musze cos z tym zrobic, bo tak dluzej byc nie moze. Jeszcze ta sesja, jak ja sie tego wszystkiego naucze, jesli zamiast probowac sie uczyc bede przegladal forum, heh, nie masz lekko. Gringo ucz sie, ucz sie! :P
Gringo
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do