Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez kasia_28 18 lis 2006, 11:17
Tak, chyba tak. Fajnie ma co?? Zawsze marzyłam, żeby mieszkać nad morzem....
A ja rzeczywiscie pędziłam autostradą, bo spieszyło mi się na targi, a później też autostrada bo jeszcze bardziej spieszyło mi się do domciu :P :P
Ciekawe jeszcze skąd jest Monietta i Dąbrowka??
Jakbysmy kiedys wpadli na pomysł, żeby zorganizować jakiś zlot, to żeby było sprawiedliwie to spotkamy się u mnie :P :P
Jestem z centrum, więc każdy będzie miał mniej więcej taką samą odległość do pokonania :lol: :lol:
A poza tym mam chatkę, a w niej parę "cel" do wynajęcia :D :D (wiesz do jakiego tematu się odnoszę??? :P :P )
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
03 lis 2006, 11:08

Avatar użytkownika
przez Kecaj 18 lis 2006, 11:19
Ok Kasiu będziemy kończyć te sympatyczną rozmowe
Zyczę ci dużo uśmiechu i dużo ciepełka do usłyszenia w poniedziałek

Pozdrawiam Jacek :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
06 lis 2006, 11:15
Lokalizacja
Wielkopolska

przez kasia_28 18 lis 2006, 11:23
papapapapapapapa :D :D Do poniedziałku i miłego weekendu!!!!!!!!!! :P :P
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
03 lis 2006, 11:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Dąbrówka 19 lis 2006, 01:22
ja też jestem z nad morza. Jestem "sąsiadką" Lusi :)
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

przez kasia_28 20 lis 2006, 11:24
Witajcie kochani :P
Jak tam minął weekend? U mnie ok., tak w miarę, chociaż momentami nie czułam się rewelacyjnie,a w sobotę wieczorem opanowało mnie takie dziwne uczucie, jakbym była w nie swoim ciele. Trudno to opisać-nie było to przeraźliwe, tylko DZIWNE...Tak jakby umysł działał osobno i ciało osobno...Byłam jakaś taka "odrealniona"... :?:
Wczoraj w miarę spokojnie, oprócz delikatnej sprzeczki z kochanym mężczyzną po południu :( :(

Jestem przykra-ja wiem, tylko, że to nie dzieje się zawsze, ale momentami...Najgorsze jest to, że wściekając się na jakąś sytuację wyładowuję nerwy na osobie, kyórą mam "pod ręką", więc najczęściej na Arku. Wczoraj przyszedł czas na poważną rozmowę - delikatnie powiedziałam mu co mi leżało na sercu, kierując się naszą zasadą, że przede wszystkim ROZMAWIAMY!! I to nie tylko o przyjemnych rzeczach, ale o wszystkim. Nawet jak mamy sobie coś niezbyt miłego do powiedzenia to staramy się zrobic to tak, żeby nie urazić drugiej osoby...Ale wczoraj mnie trochę poniosło :cry:
Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, tyle tylko, że te nerwy przypłaciłam bólem głowy i jeszcze do dziś mnie łepetyna pobolewa. W dodatku w pracy u nas w dziale siadło ogrzewanie i czuję jak powoli zamarzam... ;) ;)
LUSI - co tam słychać u Ciebie i córeczki po weekendzie??? :lol:
DĄBRÓWKO - Tobie w takim razie też zazdroszczę tego, że mieszkasz nad morzem... :P Co tam u Ciebie słychać po weekendzie??
KECAJKU - koniecznie napisz jak tam samopoczucie?Lek działa???Mam nadzieję, że tak i że jesteś już bardziej zadowolony z życia :P :P
WSZYSCY INNI KOCHANI - napiszcie co tam u Was słychać!! :D :D
Pozdrawiam wszystkich cieplutko!
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
03 lis 2006, 11:08

Avatar użytkownika
przez Lusi 20 lis 2006, 11:58
HALO! HALO!
Czy ktoś mnie szukał?
U mnie dzisiaj od rana normalka: ryk w przedszkolu. Naprawdę nie wiem, co mam robić. Chyba pójdę z córką do psychologa, bo sama sobie z tym nie poradzę.
Ja się czuję w miare dobrze. Trochę jestem przybita całą tą sytuacją przedszkolną, ale tylko trochę.
Muszę Wam napisać jaką miałam w piątek jazdę.Przez cały dzień czułam się co nieco dziwnie, nie żle, ale dziwnie. Starałam się o tym nie myśleć. Po pracy pojechałam z córką do banku. Wysiadam z autobusu a tu raptem ŁUP! W głowie mi się zakręciło, nogi mi się ugięły, świat się rozmył. Znacie zapewne to okropne uczucie. Jakoś doszłam do banku. W środku pełno ludzi. Usiadłam i czekam na swoją kolej. Serce zaczęło mi napierniczać, w głowie chuczy i oczywiście LĘK. Wiedziałam, że nic mi się nie stanie, ale ten lęk jest silniejszy i czasem nie mogę nad nim zapanować. Siedziałam sobie na krzesełku w banku i byłam przerażona. Przyszła pora na Ostatnią Deskę Ratunku. Wyjęłam z torebki Propranolol, odgryzłam pół tabletki (na oczach ludzi!) i połknęłam bez popijania. Zanim przyszła moja kolej już było w porządku. Jak wróciłyśmy do domu to byłam wypompowana, jakbym całą drogę biegła. Ale całe szczęście wszystko dobrze sie skończyło.
I to by było na tyle.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez kasia_28 20 lis 2006, 12:07
Szukałam Cię Słonko, szukałam :D :D
No to fajnie się podzieliłyśmy - Ty miałaś jazdę w piątek, ja miałam jazdę w sobotę... ;) Tyle tylko, że u mnie było tak jak opisałam wyżej, bez lęku...chociaż samopoczucie było takie sobie...
Znamy Lusi to "wspaniałe" uczucie, znamy....Nie jesteś sama :P
Co do córeczki to ze względu na brak doświadczenia (bo brak własnych dzieci :( ) nie wiem co Ci poradzić.
Może rzeczywiście ten psycholog to niezłe wyjście?Pomoże Wam obu przejść przez to przedszkolne piekło, bo domyślam się, że nie tylko Ty, ale i córeczka też jest zmęczona tą sytuacją.Główka do góry kochana - przeszkody są po to by je pokonywać!!! :lol: :lol:
Trzymaj się! ściskam baaaaaaaaardzo mocno!!! :P

[ Dodano: Pon Lis 20, 2006 12:21 pm ]
MONIETTA - jak tam działa aSeroxat? Lepiej się juz czujesz??Mam nadzieję, że tak :P :P :P
NIQQA - zadzwoniłaś.........?? Jak tam się udała impreza u koleżanki?
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
03 lis 2006, 11:08

Avatar użytkownika
przez Kecaj 20 lis 2006, 13:33
Czeeeeeeeeść moje Nerwuski :D

Chyba się nie pogniewacie że tak napisałem :smile:
U mnie piątek straszny ,Sobota była jazda od 10-17 !!!!!!!!!!
póżniej już wporządku,jechałem na imprezke i mnie traiło aż z tego wszystkiego telefonu zapomniałem,chusteczek do nosa i papierosów--szok! Ale jakoś się uporałem impreza OK.Niedziela na spokojnie a dziś na 14,oo do pracy
Lusi też zazdroszcze morza - fajnie się tam czułem inny klimat,a byłem ostatnio to chyba z 5 lat temu :oops: - wstyd!!!!
Wiesz Lusi-myśle że bardzo ci żal córeczki że płacze i przez to i tobie się udziela ten płacz,może czas powiedzieć dość włożyć watę w uszy i przeczekać-myśle że córeczka cię trochę pozbadła i to wykorzystuje,chyba że jakiś problem ma w przedszkolu,nie chcę ci doradzać jeśli się myle to sory :D
A nasza Kasia jak narazie to rewelacja daje sobie radę a Arek niech mocno cię ściska bo gdzie znajdzie tak dzielną dziewczyne :D

Zresztą wszystkie jesteście dzielne i dajecie radę z problemami tak jak ja :oops:
:D Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
06 lis 2006, 11:15
Lokalizacja
Wielkopolska

przez Dąbrówka 20 lis 2006, 13:47
Cześć Dziewczyny. Niestety mój weekend nie należał do udanych. W sobotę po wieczór już czułam ból głowym totalnie nic mi się nie chciało i byłam jakaś taka robita a niedziela to już koszmar. Od rana miałam stężałą połowę twarzy od ucha, przez żuchwę aż do szyji. Nic mnie nie bolało ale to odrętwienie było przez cały dzień, więc spanikowałam. Doczytałam się jeszcze, że może to być objaw tężycy albo udaru mózgu.....także wiecie, przeryczałam cały wieczór. Mąż się na mnie wkurzył, że to pewnie jakiś mój nowy objaw nerwicowy a ja się nakręcam i że on ma już dość ciągłego mojego marudzenia, że coś mi jest. W sumie go rozumiem, bo ostatnimi czasy ciągle coś mi dolega i nic mi sie nie chce. Dzisiaj mi przeszło ale jestem jak flak - oj, nerwy potrafią z człowieka wyssać całą energię.

Lusi, jedno co mogę ci poradzić w stosunku do córeczki to konsekwencja w dalszym prowadzaniu jej do przedszkola. Ja też rok temu miałam ten sam problem z moim synkiem, aklimatyzował sie od września do marca, codziennie był płacz, bóle brzucha, błaganie mnie itd. Nie ustąpiłam chociaż przełykałam razem z nim łzy i niejednokrotnie będąc w pracy myślałam tylko o nim czy juz się uspokoił i nie płacze. Od września tego roku mały poszedł do zerówki i też był płacz ale tylko kilka dni i przeszło.
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

Avatar użytkownika
przez Kecaj 20 lis 2006, 13:56
Cześć Dąbróweczko :D

Widzisz jak to jest tolko trochę czasu wolnego i wszystkim nam ten wekend dał w kość,ale już dochodzimy do siebie ,weż się w garść i nie pozwól aby napływały jakieś dziwne i do tego wymyślone przez nas sytuacje,ja staram się czymś zając choć nie zawsze to mi wychodzi i myśli nie odchodza

Jestes dzielna i dasz sobie rade :D
Przytul mocno męża i on to zrozumie że miałaś zły dzień :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
06 lis 2006, 11:15
Lokalizacja
Wielkopolska

przez kasia_28 20 lis 2006, 14:04
O jak miło, że ktos się odezwał :lol: :lol:
No to ogólnie rzecz biorąc nasze weekendy nienależały do rewelacji, ale NIC TO!!!! Wszystko przed nami - oczywiście, wszystko co najlepsze :D
No bo w końcu ile się można kurdę męczyć????
Dąbróweczko - napewno nic Ci nie jest, ale wiem jak nieźle można się wkręcić w takie błędne koło i samą siebie nakręcić na miliony rzeczy.
Dziewczyny - śmiało do przodu :P :P
Mnie tak boli głowa, że normalnie aż mi się chce wymiotować, ale jakoś muszę do 17 to znieść, później na trochę do rodziciów i do domu.....UUUUhhhhh!Jakbym chciała żeby już przynajmniej była 16.....
pozdrawiam :D :D [/i]
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
03 lis 2006, 11:08

Avatar użytkownika
przez Kecaj 20 lis 2006, 14:07
Kasiu pociesz się że ty będziesz zasuwała do domku a ja będę w pracy,i do tego jeszcze nie wiem jak długo.
To nie sprawiedliwe :D :D :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
06 lis 2006, 11:15
Lokalizacja
Wielkopolska

przez kasia_28 20 lis 2006, 14:13
hihi ładnie mi niesprawiedliwe :P :P
Ty sobie jeszcze siedzisz w domku i z przyzwoitości nie zapytam o której otworzyłeś oczęta :D :D , gdy ja tymczasem od 7.00 jestem już w pracy.... :P
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
03 lis 2006, 11:08

Avatar użytkownika
przez Kecaj 20 lis 2006, 14:22
a ja otworzyłem moje oczka o 5,oo i już nie zamykałem ale u mnie tak już jest że jak mam leżeć w łóżeczku i się wkurzać to chyc na równe nózki i znajduje sobie jakieś zajęcie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
06 lis 2006, 11:15
Lokalizacja
Wielkopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do