Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez iryss 16 sty 2010, 14:55
Jeszcze zalezy gdzie bo np. w mojej starej szkole to nie bylo sprzątaczek bez matury dyrektor miał wymagania...
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 16 sty 2010, 14:59
paradoksy napisał(a):
magdalenabmw napisał(a):Iryss- w dzisiejszych czasach nawet sprzątaczka musi mieć maturę.

gófno prawda.. :mrgreen: znam ochroniarzy np., którzy matury nie mają a pracują/pracowali też w innych zawodach .


Sorry ale mi ochroniarz kojarzy sie tylko z łysym karkiem którego słownik kończy i zaczyna sie na słowie :' wyp** mi stąd!'...


Tak, mój facet ma wyższe i z tą gównianią szkołą pracy nie mógł znaleść, znalazł świetną w końcu ale całkiem nie w zawodzie.

Ja ogólnie papier mam gdzieś bo i tak jedyne co w życiu pracowałam i chce pracować to we własnej firmie, mój facet tak samo.
Ale prawda jest taka że jak masz samą maturę to będziesz co najwyżej w Biedronce na kasie stać za 1000zł, bo nawet ludzie z wyższym mają duże problemy z pracą. I nie mów mi że nie bo sama po maturze już studiując pół roku roboty szukałam aż dałam sobie spokój (matura, cztery języki obce, kilka kursów) i mój chlopak (wyższe, cztery jezyki, praktyki, szkolenia) też pół roku pracy szukał jakiejkolwiek i znalazł dopiero po pół roku! Nawet na kase w tesco nie szukali !

Ja też chciałam w lato jedną osobę zatrudnić, i z całym szacunkiem ale nie zatrudniła bym osoby bez matury. Jednak to jest jakieś minimum.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tet 16 sty 2010, 15:01
dziecinada w tym temacie.
że głowa boli.
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 16 sty 2010, 15:03
magdalenabmw napisał(a):
paradoksy napisał(a):
magdalenabmw napisał(a):Iryss- w dzisiejszych czasach nawet sprzątaczka musi mieć maturę.

gófno prawda.. :mrgreen: znam ochroniarzy np., którzy matury nie mają a pracują/pracowali też w innych zawodach .


Sorry ale mi ochroniarz kojarzy sie tylko z łysym karkiem którego słownik kończy i zaczyna sie na słowie :' wyp** mi stąd!'...

a co ma piernik do wiatraka?? ktoś z 10cioma papierami może wygladać i zachowywać się tak samo :roll:
ale co ja będę się kłócić. nie ma o co.


cześć tet :mrgreen:
kopnijcie mnie w dupe, proszę, bo będę tak siedzieć w pidżamie cały dzień i nic nie napiszę..
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 16 sty 2010, 15:13
Paradoksy- po prostu w życiu nie spotkałam ex ochroniarza na poziomie (to że bez matury to mnie nie dziwi) który miałby jakąś dobrą pracę. No chyba że mu płacą za ściąganie haraczy, to okej.

Dobra, ja łykam 0,5mg benzo po raz ostatni (przed wizytą u psychiatry), ale show must go on, nikt mi dzisiejszych egzaminów nie odpuści.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 16 sty 2010, 15:28
Donkey ja dzisiaj tez pierwszy raz od dawna na impreze ;) z tym ze mam zamiar sobie wypic
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 16 sty 2010, 15:31
jacas, udanej imprezy! baw się dobrze :)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 16 sty 2010, 15:39
Zaraz siegam po benzo..
Fatalnie sie czuje, najchetniej zwinelabym sie w klebek i poszla spac.
Na pewno w takim nastroju bede sie swietni bawila!

[Dodane po edycji:]

jacas napisał(a):Donkey ja dzisiaj tez pierwszy raz od dawna na impreze ;) z tym ze mam zamiar sobie wypic



Kiedys bylam na imprezie w Twoim miescie.. Chyab sie nazywal Nest - ale nie bylo za fajnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 16 sty 2010, 16:45
magdalenabmw napisał(a):
paradoksy napisał(a):
magdalenabmw napisał(a):Iryss- w dzisiejszych czasach nawet sprzątaczka musi mieć maturę.

gófno prawda.. :mrgreen: znam ochroniarzy np., którzy matury nie mają a pracują/pracowali też w innych zawodach .


Sorry ale mi ochroniarz kojarzy sie tylko z łysym karkiem którego słownik kończy i zaczyna sie na słowie :' wyp** mi stąd!'...


Tak, mój facet ma wyższe i z tą gównianią szkołą pracy nie mógł znaleść, znalazł świetną w końcu ale całkiem nie w zawodzie.

Ja ogólnie papier mam gdzieś bo i tak jedyne co w życiu pracowałam i chce pracować to we własnej firmie, mój facet tak samo.
Ale prawda jest taka że jak masz samą maturę to będziesz co najwyżej w Biedronce na kasie stać za 1000zł, bo nawet ludzie z wyższym mają duże problemy z pracą. I nie mów mi że nie bo sama po maturze już studiując pół roku roboty szukałam aż dałam sobie spokój (matura, cztery języki obce, kilka kursów) i mój chlopak (wyższe, cztery jezyki, praktyki, szkolenia) też pół roku pracy szukał jakiejkolwiek i znalazł dopiero po pół roku! Nawet na kase w tesco nie szukali !

Ja też chciałam w lato jedną osobę zatrudnić, i z całym szacunkiem ale nie zatrudniła bym osoby bez matury. Jednak to jest jakieś minimum.


u mnie w pracy jest chlopak, po studiach, glupi jak but, nierob, len, trzeba mu wszystko 8 razy tlumaczyc a i tak to zle zrobi.
druga kolezanka robi studia bo to mloda osoba, ambitna, pelna zapalu do pracy, robi za 3 osoby, wystarczy raz jej powiedziec i od razu lapie o co chodzi.
drugi przyklad
mamy pania skarbnik z wyksztalceniem srednim, swietny pracownik, bardzo dobrze zna sie na tym co robi, nie zagniesz ja na niczym, usmiechnieta.
byla pewna pani skarbnik, po 3 miesiacach sie zwolnila bo nie dawala rady ogarnac tego wszystkiego

ja ciagle powtarzam ze nie liczy sie papier a to co masz w glowie, nawet patrzac na Ciebie ze zaliczasz przedmioty na nerwice albo na szantaz duzo swiadczy o tym ze raczej niewiele ze studiow wynioslas, jedynie spryt i kombinowanie, co oczywiscie w tych czasach jest bardzo przydatne w wielu sprawach ale uwazam ze wazniejsza jest uczciwosc. ja robilam inzyniera 8 lat, owszem, ktos powie wsztyd tyle lat robic, ja tez sie wstydze, ale nie umialm podejsc i na litosc wziac profesora albo ublagac go o ocene. powtarzalam przedmioty ale rezultat jest taki ze gdyby postawic kogos kto skonczyl studia w terminie obok mnie to moge sie zalozyc ze ja wiecej zapamietalam z nich niz on zaliczajac w zerowkach lub tak jak Ty.

nie oceniaj nikogo tylko pod katem papieru, bo papier jest do dupy i mozna se nim co najwyzej dupe wytrzec albo ewentualnie sie do niego wysmarkac. nie treba miec szkol skonczonych i miec tytuly zeby byc po prostu inteligentnym czlowiekiem.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez sanjanka 16 sty 2010, 16:59
Paranoja
ja robie liceum juz od prawie 8 lat ale z przerwami miedzy semestrami.Miedzy czasie zrobiłam szkołe fryzjerska i teraz wizaz mam zamiar.Nie wstydzie sie tego ze nie mam sredniego bo moze za rok je zrobie bo w tym jednak nie dam rady został mi jeden semestr.
I tak naprawde wiecej zarobie jako fryzjerka niz moja przyjaciolka po studiach ligwistycznych bo co jej zostaje praca w szkole albo tłumacz czego jest pełno na rynku
Wiem tez jedno nabijanie głowy pierdołami ktore sa w liceum i na studich nie wiele czesto pomaga pozniej w pracy.Np taki psycholog studiujesz psychologie i co jezeli nie masz tego daru i nie zrobisz pozniej licencji to nic ci po tym chyba ze w reklamie ale to tez trzeba byc bardzo dobrym zeby sie wybic przede wszystkim kreatywnym.
Owszem kierunki typu informatyk to sa na studich wtedy przydatne rzeczy ale psychologia pedagogika filozofia aby przebrnac dla swistka a i tak pojedziesz gary zmywac do Anglii :D

Bo miedzy madroscią zdobytą doswiadczeniem zyciowym a madroscią zdobytą uczeniem sie na pamiec ksiazek jest wielka roznica.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 sty 2010, 20:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 16 sty 2010, 17:09
sanjanka napisał(a): a i tak pojedziesz gary zmywac do Anglii :D

specjalnie to zacytowalam,kiedys jadąc w busie slysze rozmowe dwoch dziewczyn:

x: wiesz ze kaska zrobila doktorat i jedzie do stanow
y: ooo, i co bedzie tam robic?
x: no jak to co? zmywac gary za dolary!!!

btw byc swietnym fryzjerem to tez nie lada sztuka, wiec zycze ci zebys byla swietna fryzjerka to bede do ciebie jezdzic bo jak narazie to mam jednego ulubionego i zaufanego z krakowa. jezdze od czasu do czasu i nigdy mnie nie zawodl.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 16 sty 2010, 17:12
Paranoja napisał(a):nawet patrzac na Ciebie ze zaliczasz przedmioty na nerwice albo na szantaz duzo swiadczy o tym ze raczej niewiele ze studiow wynioslas, jedynie spryt i kombinowanie, co oczywiscie w tych czasach jest bardzo przydatne w wielu sprawach ale uwazam ze wazniejsza jest uczciwosc. ja robilam inzyniera 8 lat, owszem, ktos powie wsztyd tyle lat robic, ja tez sie wstydze, ale nie umialm podejsc i na litosc wziac profesora albo ublagac go o ocene. powtarzalam przedmioty ale rezultat jest taki ze gdyby postawic kogos kto skonczyl studia w terminie obok mnie to moge sie zalozyc ze ja wiecej zapamietalam z nich niz on zaliczajac w zerowkach lub tak jak Ty.



Wypraszam sobie!
Żadnego z wykładowców nie biorę na litość ! Jestem jedną z osób na roku które naprawdę dużo sie uczą, mam stypendium i to zdobyte NAUKĄ a nie braniem na litość czy kombinowaniem ! Także wypraszam sobie takie pisanie o mnie ! To, że na egzamin uczę się 30 minut i zdaję na 5 nie znaczy że kombinuję - po prostu mam dobrą pamięć ! :evil: :evil: :evil:

Wg mnie też papier nic nie znaczy, znam wielu debili po studiach. Ale ja chcę mieć ten papier- dla siebie !
I to, że nie zatrudnię osoby bez matury - to moja sprawa, mam do tego prawo, jako szef mogłam narzucać kryteria.

To, że robiłaś inżyniera tyle lat to jest Twoja sprawa, nie oceniam.
Pijesz do sytuacji mojej o której ostatnio pisałam? Że dostałam 3 a nie 4, bo z łaską koleś 4 mi chciał dać?
Mi spokojnie 4 wychodziło! A ja mu powiedziałam że chcę 3 żeby mu pokazać że mam w dupie jego czwóreczkę, i to nie dlatego że sie nie uczę a on mi łaskę robi tylko dlatego że uczę się ale nie robi na mnie wrażenia to że on sie na mnie mści bo dostał kosza!

Nie kantuję, nie oszukuję, dużo sie uczę- jesli zdarzy mi się, że mogę zaliczyć coś na zerówce (łatwiej) to też nie za darmo a za to że mam obecności!

Trzeba sobie radzić w życiu, bo zginiesz inaczej. Ludzie Cie zjedzą. Kiedyś starałam sie swoim nawet kosztem pomagać innym, ale jak pare razy dostałam kopa w dupę zamiast 'dzięki' to powiedziałam:
-Mam wybór, albo mi oni na łeb wejdą albo ja im ! I wybrałam to drugie. Od tamtej pory dbam o to żeby dobrze i lekko żyło sie mi i moim bliskim, reszte mam w dupie.

Dobra, kończę. Muszę zaraz do szkoły jechać.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez sanjanka 16 sty 2010, 17:36
przed chwila oswidczyłam matce ze nie dam jednak rady zeby zdac te egzaminy w tym roku i co stwierdziła ze nie ma o czym ze mna rozmawiac.Znowu przez 2 miesiace bedzie cisza w domu.Fakt faktem ze ja wcale z nia gadac nie musze.Ale wkurza mnie jej zachowanie czego nie moge zrozumiec to moja szkoła moje zycie.A tak traktuja mnie jak dziecko w takich chwilach to zyc sie odechciewa wiecznie ta zła niedobra bla bla bla .Szczerze gdyby nie to ze mam dziekco to bym skoczyła z mostu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 sty 2010, 20:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez bunny_wrrr 16 sty 2010, 17:38
sanjanka napisał(a):Paranoja
ja robie liceum juz od prawie 8 lat ale z przerwami miedzy semestrami.Miedzy czasie zrobiłam szkołe fryzjerska i teraz wizaz mam zamiar.Nie wstydzie sie tego ze nie mam sredniego bo moze za rok je zrobie bo w tym jednak nie dam rady został mi jeden semestr.
I tak naprawde wiecej zarobie jako fryzjerka niz moja przyjaciolka po studiach ligwistycznych bo co jej zostaje praca w szkole albo tłumacz czego jest pełno na rynku
Wiem tez jedno nabijanie głowy pierdołami ktore sa w liceum i na studich nie wiele czesto pomaga pozniej w pracy.Np taki psycholog studiujesz psychologie i co jezeli nie masz tego daru i nie zrobisz pozniej licencji to nic ci po tym chyba ze w reklamie ale to tez trzeba byc bardzo dobrym zeby sie wybic przede wszystkim kreatywnym.
Owszem kierunki typu informatyk to sa na studich wtedy przydatne rzeczy ale psychologia pedagogika filozofia aby przebrnac dla swistka a i tak pojedziesz gary zmywac do Anglii :D

Bo miedzy madroscią zdobytą doswiadczeniem zyciowym a madroscią zdobytą uczeniem sie na pamiec ksiazek jest wielka roznica.
nie popadajmy zatem w skrajnosci
na studiach nie tylko uczy sie 'pierdól' ale i zdobywa doswiadczenie zyciowe-zwlaszcza jesli kogos interesuje to co studiuje bo nie zawsze robi sie to dla 'swistka' a studia to tylko maly wklad w samorozwoj
fakt faktem ze jedni wola prace scisle umyslowa drudzy zupelnie inna a to ze czasem ciazko znalezc jakakolwiek to juz inna sprawa
sa zawody gdzie wiedza teoretyczna jest niezbedna i tego nie da sie przeskoczyc
zalezy jakie kto ma priorytety zdolnosci ambicje zainteresowania marzenia itd
nie uwazam aby umniejszanie ludzi bez studiow ani ludzi ze studiami bylo gdziekolwiek na miejscu
kazdy robi to na co ma ochote i na co pozwalaja mu jego wlasne ograniczenia
nie nam wiec oceniac bo jak zazwyczaj nie ma tu prawdy absolutnej
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do