Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 15 sty 2010, 18:20
Sanjanko- nie jesteś sama z tym, naprawdę. Mamy to samo :(
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 15 sty 2010, 18:20
Zobaczysz że nie umrzesz..
A jak wrócisz do domu to będziesz dumna z siebie że dałaś radę :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 15 sty 2010, 18:22
sanjanka napisał(a):Po miesiecu koles wymiekł stwierdzi ze jak sam sobie nie pomoge to on nic nie zdziała wiecej i to byl koniec terapi .


:shock: :shock: :shock: Do kogo Ty trafiłaś?!?!? Na pewno nie do tej osoby, co trzeba :? Jestem w szoku, co to za psycholog był! :evil:
Joaśka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 15 sty 2010, 18:26
Takich konowałów jest sporo.

Donkey- będę dumna, ale będę się stresować że jutro koszmarny dzień :(
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez sanjanka 15 sty 2010, 18:27
Joaśka- niby jedne z lepszych dla młodziezy wtedy w moim miescie




A znacie gorsze upokorzenie niz załatiwc sie publicznie.W zeszłym roku sekundy mnie od tego dzieliły w ostatniej chwili wparowałam do hotelu .I wtedy własnie całkowicie sie załamałam ale poszłam na zajecia bo to było w trakcie drogi.I to były ostatnie moje zajecia na sesje nie dotarłam i teraz jest to samo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 sty 2010, 20:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 15 sty 2010, 19:01
Joaśka, a mnie to nie dziwi - bo niby co ma zdziałać psycholog jeśli pacjent nie chce współpracować ...nie chce zdrowieć?
Psycholog nic za nikogo nie zrobi :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 15 sty 2010, 19:16
zrobilam rosol,wypilam wino,posprzàtalam w szafach,poukladalam papiery w segregatorach,znowu wypilam wino,opier**lam szefowà :? nawrzeszczalam na mèza(bogu ducha winny czlowiek)koty wypèdzilam na dwor,i teraz znowu pijè wino..taki dzien mam wlasnie ja
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 15 sty 2010, 19:17
Ja też mam jutro koszmarny dzień..
Od rana w szkole !
Ale mam miłe plany na wieczór , więc mobilizacja jest :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez sanjanka 15 sty 2010, 20:37
a ja własnie gadałam z kolezanka i jutro daruje sobie szkołe trudno sie mowi.Mam napisac podanie o przedluzenie sesji to zawiezie za mnie i w poniedziałek pojedzie zapisac mnei na terapie.Chyba w koncu do niej dotarło jak zle ze mna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 sty 2010, 20:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 15 sty 2010, 20:40
Sanjanka zdroqwie jest najważniejsze..
Szkoła nie zając nie ucieknie.
Zadbaj o siebie, skup się na zdrowiu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 15 sty 2010, 20:57
linka napisał(a):Joaśka, a mnie to nie dziwi - bo niby co ma zdziałać psycholog jeśli pacjent nie chce współpracować ...nie chce zdrowieć?
Psycholog nic za nikogo nie zrobi :-|


Z jednej strony masz rację, to oczywiste, że jeśli ktoś nie chce sam nad sobą pracować to nawet najlepszy specjalista nie pomoże, jednak ten pan jakby... nie wiem jak to mam nazwać... sam nie bardzo wiedział co ma zrobić, jak sobie poradzić z tym przypadkiem? Po miesiącu koniec terapii? Miesiąc to bardzo krótko, wiadomo, że początki są trudne, to tak naprawdę wzajemne poznawanie się, nabieranie zaufania do terapeuty...
Ja ustalałam z terapeutką na pierwszym spotkaniu cele, jakie bym chciała osiągnąć dzięki podjętej psychoterapii, i teraz po czterech miesiącach okazało się, że one są tak naprawdę całkiem inne! :shock: Wcale nie po to do niej poszłam (jak myślałam zaczynając terapię)... W czasie psychoterapii wszystko się cały czas zmienia, wychodzi na jaw wiele spraw z naszej podświadomości... A jeśli chodzi o chęć leczenia i starania się to tu psycholog/psychoterapeuta też ma pewne zadanie - motywować (niekoniecznie głaskać po główce i pocieszać, czasem wręcz odwrotnie - przysłowiowy kubeł zimnej wody na głowę) do walki z chorobą, mobilizować do przezwyciężania swoich blokad. A nie... odpuszczać :?
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 15 sty 2010, 21:05
SUKCES !


Chyba trzymałyście kciuki ? :mrgreen:

Pojechałam sama tramwajem (!!!) z dwiema przesiadkami, i facet (ten na którego mam haka) pyta:
-Jaką chcesz ocenę?
ja- cztery
on-nie dostaniesz cztery bo często cie nie ma
ja- napewno nie dostanę? <patrzę wrogo i dobitnie>
on-no dobra, daj index <z łaską> dam ci cztery
ja-a ja chcę trzy
on-czemu?!
ja-bo mi nie zależy na pana czwórce

Miny ludzi z grupy- bezcenne :mrgreen:
Dla nie wtajemniczonych - spotykaliśmy się, potem dałam mu kosza i sie mści chyba na mnie. Wie że mam na niego haka <żona>


:mrgreen:

Tak sie zalicza, o ! hehe
;)

Teraz zamawiam pizze dla relaxu i mam full nauki!
Jutro na 8 :-|
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 15 sty 2010, 21:35
No tak trzeba być dumnym z siebie, ze się pogrywa z ludźmi................ :roll:


Mój dzień spokojny, bez xanaxu, miałam się uczyć ale nie dałam rady, housa oglądałam, z kumpelą zalegałam....tak rozleźle było dziś :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 15 sty 2010, 21:41
Linko- no tak, on pograł ze mną (swoją drogą byłam naiwna), potem ja mu oddałam dając mu kosza, potem on sie mścił przepytując mnie ciągle itd to teraz ja mu oddaję i tak w kółko.
Tak, lubię pogrywać i manipulować ludzmi, i co z tego? Mi z tym dobrze, tak mnie wychowano (nad czym mama ubolewa)- ale mi z tym w życiu łatwiej i wygodniej a to najwazniejsze, ja sie skupiam na tym aby mi było dobrze i moim bliskim, reszta sie nie liczy dla mnie, jestem egoistką ale dobrze mi z tym i przyznaje sie do tego.
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do