Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 14 sty 2010, 15:39
paradoksy napisał(a):
magdalenabmw napisał(a):Zastanawia mnie to właśnie czy jak dentyste mam tylko prywatnie i chirurga tak samo to czy zrobią mi zęby na NFZ jak już z dziurami w dziąsłach pójdę do przychodni do dentysty (???).

nie ma znaczenia, czy przyjdziesz z dziurami czy bez i czy leczysz się prywatnie czy nie
jesteś ubezpieczona = mają Ci pomóc



Oby tak było jak piszesz :smile: Dobra, to już mnie uspokoiliście. Jak tylko skończę sesję dzwonię się umówić do chirurga na cięcie, a potem do przychodni niech mi zęby wstawią.

Dzięki :smile: :smile:

[Dodane po edycji:]

Linko- mnie nie boli :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 14 sty 2010, 15:40
linka, no wlasnie terapiua i jeszcze raz terapia!!to samo mowi moj psychiatra!a jak siè wogole czujesz??jak ksiàzka Larssa?
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 14 sty 2010, 15:41
Aa p.s. swoją drogą raz mnie ząb napier*ał i nigdzie mnie nie chcieli przyjąć- nażarłam sie Apapów i trafiłam do szpitala na 3 dni z zatruciem wątroby paracetamolem :evil:
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez angsthasse 14 sty 2010, 15:43
fobia napisał(a):angsthasse, uważam ,ze benzo to dobry lek trzeba go tylko brać z głową zeby nie doprowadzić do uzaleznic



To jest przetlumaczony formulaz ktury musialam wypelnic idaz na odwyk...do wypelnienia go nawet nie myslalam ze jestem uzalezniona....no bo myslalam moge odstawic jak bede chciala:

1. Czy biore lek codziennie? Jak tak to ile i w jakich odstepach?
2.Jesli nie codziennie, to ilosc dni w ktorych bralam z ostatnich 3 miesiecy?
3. Czy nosze lek ze soba jako zabezpieczenie wrazie czego?
4. czy sa sytuacjie, o ktorych mysle ze nie dam rady ich pokonac, jesli nie wezme leku?
5. Wychodzac z domu i zauwazajac ze zapomnialam wziasc lek ze soba, jestem nerwowa?
6 Czy zmienilam juz chociaz raz lekarza bo nie chcial mi juz leku przepisywac?
7.Czy masz poczucie bezpieczenstwa majac lek przy sobie?

Jesli na przynajmniej 4 Pytania odpowiesz tak, to jest wskazane zkonsultowac Psychiatre aby o swoim stosunku do leku porozmawiac.

Ja nie neguje zupelnie Benzos...bo sa i ich pozytywne cechy, pomagaja w krytycznych sytuacjach. Aczkolwiek wlasnie z tego powodu, zaczyna sie czesciej mylec o tym jak szybko przy ostatniej kryzie nam pomoglo. I o ile latwiej nam bylo. Nie twierdze tez ze kazdy kto bierze Benzos jest od nich zalezny. Twierdze jedynie ze jest to lek ktory moze szybkie uzaleznienie zpowodowac. Zaczyna sie od uzaleznienia psychicznego. Myslac musze miec ten lek ze soba obojetnie gdzie ide, bo wrazie ataku mam go pod reka. Czuje sie bezpieczniej jak mam go przy sobie. Ja tez na poczatku bralam tylko doraznie w niewielkich ilosciach, a poniewaz stan mojej nerwicy poglebial sie byla "doraznosc" leku rowniez czestsza . W momentach jak mnie panika ogarniala nie zastanawialam sie nad tym ze moge sie uzaleznic, tylko o tym zeby sobie jak najszybciej pomudz. Taki jest czlowiek..lekki lek..strach...panika..lek...ulga...zakodowanie mechanizmu...nastepny lekki lek... strach..panika...lek..ulga.....................i nowy mechanizm lekki lek...strach..juz tu lek..ulga...nastepny krok jest...lekki lek..lek ...ulga...i w tym momencie zaczyna sie uzaleznienie, bo nie jestesmy gotowi do przejscie sytuacji maxymalnie tylko juz przy lekkich objawach strachu siegamy po lek. I tu z czasem zaczyna sie nie tylko psychiczne ale i fizyczne uzaleznienie od leku. Bo poniewaz juz przy lekkim lekku siegamy po lekarstwo..nasz organizm przyzwyczaja sie i dawka tolerancyjna zwieksza sie.

Pomijajac fizyczne uzaleznienie, kture po oczyszczeniu organizmu jest niewielkie i z czasem mija. Uzaleznienie psychiczne jest ciezsze do zwalczenia. Szczegolnie u osob chorujacych na Nerwice roznego rodzaju. Bo w momentach strachu pierwsza mysla bedzie niestety lek.

Ja tez nikogo za branie leku nie krytykuje...uwazam tylko ze czasami tzeba sobie uswiadomic czy jestesmy uzaleznieni czy nie.

Jesli ktos bierze Benzos rzadko , bardzo rzadko jak juz nie moze se sam poradzic z akut atakiem to jest ok ale jesli go bierze przy kazdym ataku lub juz przed sytuacja w kturej obawia sie ataku, i aby zapobiedz mu bierze lek profilaktycznie to nigdy nie nauczy sie walczyc i pokonywac atakuw i sytuacji bez leku.
Ostatnio edytowano 14 sty 2010, 15:45 przez angsthasse, łącznie edytowano 1 raz
Powód: to nie temat o benzo! ani o odwyku... ! sio do osobnego dzialu ;)
angsthasse
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 14 sty 2010, 15:44
wovacuum, książka super wciąga jak wir wodny ;) ale sesja idzie i musiałam czasowo zawiesić jej czytanie na rzecz dwudziestolecia międzywojennego :twisted: co mi nie pasuje, no ale na wszystko jest pora . Jak się czuję - średnio na jeża ale coraz więcej siły w sobie i wiary w to, że wypłynę z tego szamba - więc chyba wszystko zmierza w dobrą stronę pani psycholog powiedziała, ze powoli mnie naprawimy razem :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 14 sty 2010, 15:44
magdalenabmw napisał(a):Aa p.s. swoją drogą raz mnie ząb napier*ał i nigdzie mnie nie chcieli przyjąć- nażarłam sie Apapów i trafiłam do szpitala na 3 dni z zatruciem wątroby paracetamolem :evil:

:shock: :?
u mnie jest tzw. "pogotowie dentystyczne", więc jak miałam problem to mnie tam przyjęto, a potem skierowano do przychodni na nfz - też zostałam przyjęta bez kolejek, natomiast dalsze leczenie to już umawiane ;) swoją drogą nie zakończyłam kanałówki 2 lata temu :oops: ;)

linka - no to super :)
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 14 sty 2010, 15:47
linka, trafilas na fajnà lekarkè!!o i pozytywne nastawienie to jest to wlasnie!!ja czekam na ksiàzkè-corcia na ferie mi przywiezie :D mowisz ze wciàga?juz siè nie mogè doczekac..i corki i ksiàzki :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 14 sty 2010, 15:47
Z tym benzo ja mam 3 na TAK, reszta na nie, więc nie mam sie czym martwić :smile:


A ja dziś chciałam sobie jeansy kupić, pytałam dziesięć razy rano chłopaka czy mi kase zostawił, mówi że tak, a potem patrze- 30zł :evil: Na waciki chyba heh
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 14 sty 2010, 15:48
wovacuum, fajna jest, żałuję, ze obejrzałam film najpierw - ale mądry Polak po szkodzie ;) , to jest ta z tych, że jak odkładasz idąc spać to ci szkoda - że nie wiesz co się za chwilkę stanie :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 14 sty 2010, 15:51
linka, aaaa to pewnie pozarywam noce hahah :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zdesperowany1 14 sty 2010, 17:03
a ja odlozylem fluoksetyne i zeby smieszniej bylo to dzisiaj czuje sie milion razy lepiej niz jeszcze 2 dni temu na niej:))
zdesperowany1
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 14 sty 2010, 17:07
zdesperowany1, a jak dlugo jà brales,?
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 14 sty 2010, 17:09
2 tygodnie coś chyba........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zdesperowany1 14 sty 2010, 17:12
2 tygodnie:D nie wytrzymalem juz napiecia miesni:P Mogłem niby poczekac jeszcze z 2 tygodnie ale i tak na kazdym ssri ta sama historia.Z lekarka stwierdzilismy ze nie moge brac lekow dzialajaych na serotonine a wiec tlpd ssri snri odpadaja;) .Jezeli teraz bede probowal to z tramadolem albo sprobuje z fluanxolem jeszcze raz.No cos w koncu musi podpasowac...
zdesperowany1
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do