Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 07 sty 2010, 18:20
Scrat- jak mam numerek na konkretną godzinę to jest okej, bo wtedy jak mam np nr 20 na godzinę 12 to jadę na 12 i od razu wchodzę do lekarza.

Linka- chce mi sie, ale do tramwaju nie wsiądę a na taksówkę wydam tyle co na terapię prywatną.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 07 sty 2010, 18:25
mnie numerki w przychodni doprowadzają do szału.. siedzisz 3 godziny w kolejce, a nagle 5 osób przychodzi z wcześniejszymi numerkami..i siedzisz kolejne 3 godziny
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez iryss 07 sty 2010, 18:43
Koleny dziń leci zadziwiajaco dobrze.
Tylko czekać jak to sie zmieni ale jakoś dziwnie jest tym razem bo nie czuje strachu że zaraz się coś spieprzy i to chyba dobry znak!
Piękna pogoda śniego sobie pada ciemno na dworzu księżyca niestety jak nie było widać tak dlaej nie widać ale
jeszcze wyszystko przedemną.
Miłego wieczorku wszystkim życzę!
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 07 sty 2010, 19:34
magdalenabmw, to idź na pieszo :mrgreen: chyba to nie 10km .......... chłopak cię raz nie może podwieźć? Żaden znajomy z autem?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 07 sty 2010, 19:39
Albo prawko Madzia zrób. (poważnie)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 07 sty 2010, 19:43
No właśnie najlepsze jest to, że auto mam a prawka nie :/ :-| Na prawko sie zbieram, ale najpierw chcę sie podleczyć.
Chłopak w pracy po 12-15h 7dni w tygodniu, i zabiera auto. Znajomych nie mam, rodzina daleko a na tą terapię mam jakieś 10km właśnie :-|
Boję się panicznie tramwajów, autobusów itd bo boję sie chorób i zarazków <fuj>. Już nie wiem co z tym zrobić.
Do psychiatry idę prywatnie, w przyszłym tygodniu bo jutro nie przyjmuje.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 07 sty 2010, 19:56
magdalenabmw napisał(a):No właśnie najlepsze jest to, że auto mam a prawka nie :/ :-| Na prawko sie zbieram, ale najpierw chcę sie podleczyć.

Zawsze jak ja się do czegoś zbierałem to nic z tego nie wychodzi. Ale jak pewnego pięknego dnia po prostu pojechałem się zapisać i tyle, to... wyszło. Prawko nie jest takie straszne, jeździsz sobie spokojnie z sympatycznym kolesiem obok. który nie pozwoli żebyś zrobiła coś głupiego... I tyle.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 07 sty 2010, 20:02
Jak ja sie panicznie wręcz ostatnio ludzi boję :smile: Sama jazda mnie relaksuje, w sumie wydaje mi sie że jak ten gość każe mi jechać 40na godzinę to będzie mnie to irytować :? No ale trudno. Naprawdę z prawkiem chcę zaczekać, myślę że jak sie trochę podkuruję to na lekach nawet mogę iść i zdać, tym bardziej że ja chcę od razu na 'A' sobie zdać, bo cholera jasna mam czym jeżdzić a nie mogę legalnie i to jest frustrujące. o i na 'A' lepiej zadawać jak śniegu nie ma. Mimo wszystko na razie nie czuję się na siłach na prawko, czuje że nie ogarnę tych spotkań i jazd.

Pójdę po leki prywatnie, mam nadzieję że szybko zaczną działać i wtedy zapiszę się na tą terapię na drugim końcu miasta i będę jeżdzić autobusem - co na razie jest dla mnie mission imposible.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 07 sty 2010, 20:08
A było dla mnie technicznie dużo prostsze niż B - tylko nerwicowo trudniejsze, bo jest więcej sytuacji że musisz czekać (najpierw kilka osób na placu i czekasz, potem kilka osób na mieście i też czekasz)... No ale dałem radę i to dużo lepiej i sprawniej niż na B...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 07 sty 2010, 20:11
ja pamietam swoje prawko, zaczelam w marcu i w czerwcu je odebralam a nie jezdze praktycznie w ogole. nie zebym sie chwalila ale zdalam za pierwszym razem, chociaz gosciu mnie na placu ulal ze niby robie wiecej korekt niz mozna a ja sie tak uczylam na kursie wiec sie wkur.wilam i poszlam do niego z instruktorem, dogadali sie ze dobrze jednak zrobilam, balam sie ze na miescie tak czy siak mnie uleje, wtedy nie bylo kamer ani nic wiec jak mu udowodnie ze dobrze jezdze? ale okazalo sie ze koles spieszyl sie gdzies na jakas rodzinna impreze i wszyscy wtedy zdali :D
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 07 sty 2010, 20:11
Ja sie boję na równi A i B :smile: Tzn czuję że zdam bo niby czemu mam nie zdać- znam teorię, mam praktykę. Tylko właśnie boje sie tego czekania wszędzie.
A jak np w aucie jadąc albo na motorze dostanę atak? To co wtedy?
Brrr...
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 07 sty 2010, 20:17
magdalenabmw napisał(a):Ja sie boję na równi A i B :smile: Tzn czuję że zdam bo niby czemu mam nie zdać- znam teorię, mam praktykę. Tylko właśnie boje sie tego czekania wszędzie.
A jak np w aucie jadąc albo na motorze dostanę atak? To co wtedy?

Na początku jak się uczysz to nie dostaniesz bo jest tyle rzeczy do ogarnięcia, że nie masz czasu myśleć o atakach. Świetny przykład na to że odwracanie uwagi działa. A co do samych ataków w drodze (już samemu, mając prawko)... Ja na moto raczej nie mam, bo zawsze mogę uciec, zawsze jest jakaś możliwość ruchu, nigdy nie stoisz bez wyjścia. W samochodzie czasem mam jak się źle czuję i stoję w korku.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 07 sty 2010, 20:29
Ja na samą myśl o korku dostaję drgawek :shock:
No właśnie, a jak już umiem jeżdzić i to ponoć nieżle i przepisy znam na pamięć to nie będę się tam nudzić?
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 07 sty 2010, 20:49
Będziesz się nudziła tylko niestety żeby zostać dopuszczonym do egzaminu musisz mieć zaświadczenie o ukończeniu kursu..

Magda a nie masz nikpogo znajomego kto mógłby Cie podwiezc?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do