Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez ashley 30 mar 2007, 19:54
Maiev fajnie, że też tak dzisiaj mialaś, tak oby jak najwięcej takich chwil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez stephanus 30 mar 2007, 20:47
Już prawie nie pisałem na forum, a miało ono mi pomóc stawiać kolejne kroczki. Jakoś radziłem sobie bez niego.

Zadania, które sobie wyznaczyłem jako próby wysondowania o ile nastąpiła poprawa, pokazały mi, że największy problem w zasadzie nie zoatał ruszony z miejsca. Gdy z kimś rozmawiam, to nadal idzie to topornie, "zatykam" się i w głowie mam kompletną pustkę.

Na szczęście już nie traktuję tego, jako kompletnej porażki i nie obwiniam się za to.
stephanus
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 30 mar 2007, 22:09
Cześć wróciłem!!!!Nareszcie po tygodniu ciężkiej pracy z kompem mogę się polączyć ze swojego komputera.No to Wam opowiem moje dwa dni:Czwartek-wszystko byloby ok gdybym nie wpadl w depresyjny nastrój...wszystko przez to że bardzo za Wami tęskniłem a neostrada się schrzanila również na drugim kompie i nie mogłem sie na forum dostać...i tak cały dzień minął mi w smutnym nastroju...
W Piątek musiałem o piątej wstać i do Częstochowy jechać postudiować i z początku dzień mijał super ale popołudniu dopadły mnie straszne ataki nerwicy...cały się denerwowałem,zacząłem nerwowo ruszać rękami zacząłem się trząść,odczuwać bóle w okolicach serca i takie dziwne uczucie w głowie...w pewnym momencie takżle sie poczułem,że musialem z wykładu wyjść iwziąść tabletke.....przeszło mi ale tylko na dwie godziny i potem nastąpił drugi silniejszy atak i musiałem jechać wcześniej do domu bo nie wytrzymywałem już na uczelni... :cry: No ale wieczór wynagrodziłmi moje cierpienia gdyż właśnie wieczorem naprawiliśmy z bratem neostrade i dzięki temu moge do Was pisać.Ide nadrobić zaległości w czytaniu forum.Narazie ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez wiatr 30 mar 2007, 22:19
człowiek nerwica napisał(a):de nadrobić zaległości w czytaniu forum.Na razie
jak miło Cię znowu widzieć.
Pamiętam, jak to niedawno ja byłam odcięta od świata. Rzeczywiście koszmar. :roll:
Natomiast ja jutro spadam na uczelnie. A tak naprawdę nie chce mi się.
Wmawiam sobie za każdym razem - ,,pędzę po wiedzę :mrgreen:
Dobrze że już jesteś ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Justynka 31 mar 2007, 09:06
Mój dzień zaczął się ciężko-miałam jeden z takich superwglądowych snów terapeutycznych, po którym dużo wiecej staje się jaśniejsze, co nie znaczy,że łatwiejsze do zniesienia. :evil: Obudził mnie sen, po którym strasznie ryczałam, bo okazało się,że chociaż miałam matkę, to było tak, jakbym jej nie maiała, bo ona była zawsze "daleko" ode mnie, a ja byłam samotnym dzieckiem, które czuło się, jakby się zgubiło, i nie wiedzialo kim jest matka :shock: Kiedy wreszcie normalnie sobie z tym poradzę :roll: Czy zawsze będę zagubionym dzieckiem, które wszyscy przeganiają z miejsca na miejsce, jak uciążliwą muchę :?: :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Atkaa 31 mar 2007, 14:14
Justynka no to łączę się z tobą w pytaniach bez odpowiedzi bo takie sny miewam często więc rozumiem twój stan zapytajnikowy ;)
Słuchajcie, nie wiem jak u was ale u mnie w domu jest młyn jakby nam się coś zawaliło :shock: Spokojnie, to tylko świąteczne porządki :lol: ale ja nie chcę już myć okien i polerowac podłogi :roll: :roll: CHCE MALOWAC JAJAAAAAAAAAA :twisted: ALBO BARANY :twisted: WSZYSTKO MI JEDNO TYLKO BLAGAM - DOSC OKIENNEJ MANII :!: :!: :!:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez ashley 31 mar 2007, 21:35
stephanus napisał(a):Na szczęście już nie traktuję tego, jako kompletnej porażki i nie obwiniam się za to.


Pewnie, że nie powinieneś siebie za to obwiniać, to nie Twoja wina. I dobrze, że nie traktujesz tego jak porażki, bo wlaśnie rozpocząleś drogę do sukcesu, już samo to, że piszesz o tym i starasz się to jest duży krok do przodu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez IceMan 31 mar 2007, 22:30
(post z dedykacją dla tych, którzy chcieli wiedzieć, co porabiałem przez ostatnie 3 dni na wycieczce)
Tak więc:
Czwartek
8:30 – wyjazd z Jawora. Jechaliśmy jakieś półtora godziny do Przesieki, po czym jakieś pół godziny kierowca autobusu błądził po okolicy nie mogąc znaleźć ośrodka :lol: . W końcu trafiliśmy do "Zielonej Gospody" (brzmiało zachęcająco :P ). Pół godzinki na zakwaterowanie i na dobry początek maturka z matmy. Potem wyszliśmy na wycieczkę po okolicy - wodospad, a w drodze powrotnej niespotykany w okolicy Zielonej Gospody fenomen - 2 sklepy :lol: . Tak więc zaopatrzyliśmy się w coś do jedzenia, coś do picia i "soczki" ;) . Potem obiadokolacja (w tamtejszej stołówce nie umieją gotować :? ) i jeszcze jedna maturka z matmy (hardcore). Potem godzinka zajęć (nie zgadniecie - matma :P ) i czas wolny ;) . Położyłem się spać o północy. Między 12 a 3 w nocy słuchałem wykładu z serii "skutki picia wódki" - w wykonaniu kumpla, który przez 3 godziny nawijał o tym, że odczuwa ruch obrotowy ziemi :shock: , z 10 razy powtarzał ten sam kawał i się dziwił, że się nie śmiejemy itp itd. :lol:
Piątek
Coś mnie obudziło o 6, już nie pospałem. O 8:30 śniadanie. Potem... (zaskoczę was) kolejna maturka z matmy i omówienie wczorajszej. Potem poszliśmy na wycieczkę do okolicznego zamku (położony na górze, szliśmy i szliśmy pod górę i nie było końca, ale widoki z wieży bajeczne (kawał okolicy - z jednej strony Śnieżka, a z drugiej Jelenia Góra). Potem: obiadokolacja, 4 maturka + omówienie... i wreszcie czas wolny :D . Czyli wycieczka po wszystkich pokojach niczym ksiądz po kolędzie :lol: Przy okazji poznałem kilka fajnych osób i stoczyłem ostrą walkę z fobią społeczną ( oceniam na 4:2 dla mnie :P ). Potem z kilkoma starymi kumplami ulokowałem się w jednym pokoju, aby przy napojach wysokooktanowych (tym razem w przeciwieństwie do czwartku wypiłem zdrowie kumpli - oj... chyba im zdrowie dopisze :lol: ) pogawędzić i pośmiać się ze starych czasów (liceum). Spotkanie uwieńczyliśmy zieloną nocą :twisted: i obsmarowaliśmy 15 osób pastą (w tym ja opróżniłem pół tubki blend-a-meda na głowę kumpla :twisted: :twisted: :twisted: ).
Sobota
Rano było lekkie zaskoczenie i kolejka pod prysznic (wszystko zielone :lol: ). Ogólnie była kupa śmiechu :D . Do tej pory nie wiedzą, kto to zrobił :P . No i dziś już tylko śniadanko, maturka (byłem na niej tylko fizycznie obecny :lol: ), pakowanie i do domu. Ogólnie mówiąc - było świetnie :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez wiatr 31 mar 2007, 22:41
Piotrek napisał(a):Przy okazji poznałem kilka fajnych osób
bardzo się cieszę, że tak miło i sympatycznie spędziłeś czas na wycieczce. A szczególnie ,że poznałeś kilka ciekawych ludzi. Mam nadzieję ,że będziecie utrzymywać jakiś kontakt. ;)

Ps. a mate to chyba masz już w jednym palcu :mrgreen: . Zgłoszę się na korki do Ciebie ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez IceMan 31 mar 2007, 22:46
wiatr napisał(a):a mate to chyba masz już w jednym palcu

Hmmm... Palec wymaga jeszcze jednak trochę treningu :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Justynka 01 kwi 2007, 15:18
Piotrek super! cieszę się z tobą tym zastrzykiem pozytywnej energii :!: :P Takie intensywne ;) wyjazdowe kontakty dobrze robią takim jak my.
Natomiast nie wiem jak można przeżyć tak intensywny kontakt z matematyką, ktorej szczerze nie znoszę :shock: :lol:
Piotrek napisał(a):Między 12 a 3 w nocy słuchałem wykładu z serii "skutki picia wódki" - w wykonaniu kumpla, który przez 3 godziny nawijał o tym, że odczuwa ruch obrotowy ziemi Shocked , z 10 razy powtarzał ten sam kawał i się dziwił, że się nie śmiejemy itp itd. Laughing

:lol: Dobre........... ;) Zawsze (jeszcze jak chodziłam do szkoły) zastanawiałam się po co na tych wycieczkach tyle chleją, ale widocznie każde pokolenie uczniów przez to przechodzi :mrgreen: Kiedyś na jednej z klasowych wycieczek, na której nie byłam obecna-a szkoda!-kulturalna młodzież wybiła okno, spaliła dywan i coś tam jeszcze........... :roll: wszystko oczywiście po pijaku............no ale to był wyjątkowy przypadek :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez IceMan 01 kwi 2007, 15:26
My tak kulturalnie tylko zazieleniliśmy pół ośrodka pastą :P dobrze, że więcej nie wypiliśmy, bo czuję, że by to nawet nauczycielek i właścicieli ośrodka nie ominęło (już się kluły takie pomysły tylko odwagi zabrakło) :lol: ale by była jazda rano Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ashley 01 kwi 2007, 18:48
Niezly ten kumpel od ruchu obrotowego Ziemi hehe :lol: Ja mialam dzisiaj taki nijaki dzień. Nagle mnie olśnilo z matmy i roztrzaskalam wszystkie zadania, a to nowość :lol: I strzelilam taką gafę u znajomych :lol: No więc one zaczęly mi pokazywać kostiumy jakie sobie kupily na wiosne, ślub i coś tak jeszcze. Po pierwsze nie moglam wytrzymać już na wstępie, ale jak mi pokazaly kostium (jak dla starej babci, no sorry ale tak to wyglądalo) i czekaly aż to skomentuję. Zaczęlam mówić że ladny i niezależnie od siebie zaczęlam się śmiać. No kurcze! Normalnie ten śmiech sam ze mnie wyszedl, mimo, że mu zabronilam. I bylo mi tak glupio :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Makcia 01 kwi 2007, 21:10
Piotr ciesze sie bardzo że wyjazd Ci sie udał..odpocząłeś troche od nauki ( :D ) a szczególnie od matmy co jest bardzo ważne przed maturą ;)
Powiem Ci że jak czytałam co robiliście przez te kilka dni to aż zatęsknilam za tymi czasami..chciałabym sie tak wyrwać gdzieś i zapomnieć o Bożym świecie..czasami potrzebne jest odreagowanie stresu i odpoczywanie na łonie natury :D Uwielbiam zamki ..a tam jeszcze nie byłam..może więc kiedyś wybiore sie w tamtejsze strony aby przetrzeć twoje szlaki ;)
No a tak poza tym to u mnie nic ciekawego...
Ide spać :D dobranoc ;)
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do