Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 16 gru 2009, 19:07
Co to są doxy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Majster 16 gru 2009, 19:09
Doxycycline - taki antybiotyk jaki sie rutynowo daje natychmiast po ugryzieniu przez kleszcza.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Kn24 16 gru 2009, 19:20
to tylko badanie moczu robiłaś i Ci to wyszło a ile zapłaciłaś jeśli można wiedzieć?
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez marcjanna 16 gru 2009, 20:01
170 zł. Badania z krwi wyszły niejednoznaczne. Wskazywały jedynie na jakąś infekcję bakteryjną, ale nie wiadomo było, jaką. Badanie moczu było decydujące. Robiłam je w czasie próbnej antybiotykoterapii. I rumień miałam w wakacje. A nerwicę-straszną - mam nadal.. Życzę Wam Kochani dużo spokoju i radości z życia. ;)
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:14

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 16 gru 2009, 20:08
Tobie również Marcjanno :smile: Czuję w kościach że jak to wyleczysz to nerwica Cie zostawi. U nas nerwica to problem psychiki, u Ciebie jak widać zaburzenie spowodowane chorobą fizyczną -więc jak zwalczysz tą przyczynę to objawy (także nerwicowe) powinny podejść - tak przynajmniej biorę to na logikę. U nas sedno jest w psychice- leczymy psychikę i nerwica odchodzi. U Ciebie sedno jest w boreliozie-leczysz boreliozę i nerwica odchodzi. Ale masz fajnie ;)
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 16 gru 2009, 20:13
A ja zwykle tu nie jęczę - bo albo mi dzień ujdzie, albo jest tak, źle, że wcale nie kontaktuje się z otoczeniem. Teraz jest o tyle lepiej, że mam coś siły. Tyle, że jestem przerażony. Nie wiem co mam robić. Z jednej strony ochota wzięcia jeszcze benzo i pójścia spać, a z drugiej obowiązki które muszę zrobić choć nie wierzę, że się uda. Nic to - poczytam chwilę książkę. Może się odstresuję i zacznę coś robić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 16 gru 2009, 20:27
Namiestniku- walnij sobie piwko jak nie brałeś leków, wyluzuje Cie :smile: A jak nie to może te zajęcia tak Cie wciągną że przestaniesz o lękach myśleć? Trzymam kciuki i pamiętaj że nie Ty jedyny teraz sie tak czujesz, może Cie to pocieszy ;) Mamy po prostu zadanie domowe od Boga do odrobienia...
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Kn24 16 gru 2009, 20:39
a ja się zastanawiam właśnie co to będzie z moim małżeństwem...bo przez to co się ze mną dzieje w ogole sie nie dogadujemy, jestesmy razem 8 lat a malzenstwem od roku...zazdroszcze Wam jak macie jakies wsparcie od bliskiej Wam osoby bo ja nie mam...tego najwazniejszego wsparcia...on tego nie rozumie a dodam ze mamy jeszcze slicznego pol rocznego synka ktory jest dla mnie wszystkim i dla niego chcialabym z tego wyjsc:):) bo to moje najwieksze szczescie.

[Dodane po edycji:]

hej najwyzej bedzie rozwod...
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Majster 16 gru 2009, 20:52
4-5 lat temu tez sie zastanawialem. I myslalem: jejku, co to bedzie? Przeciez mamy dziecko, razem mieszkamy itd. A potem nagle okazalo sie ze tez nie mam w nikim wsparcia, nawet moja rodzina nie stanela po mojej stronie, a bylem juz wtedy w szpitalu. Ale po rozprawie, gdy juz mieszkalismy osobno, zaczalem dostrzegac plusy tej sytuacji: sam decydowalem o swoim zyciu i nikt juz mi nie robil scen o gazete czy spalona zarowke. We wszystkim trzeba starac sie znalezc cos dobrego ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 16 gru 2009, 21:05
A ja ostatnio miałam taką sytuację:
mój facet- jak sie czujesz? pojedziesz ze mną do tesco?
ja-no sama niewiem.. ale do apteki muszę...
on- to pojedziemy do apteki, namyślisz sie wtedy czy chcesz jechać dalej, jak coś to wrócimy do domu.
ja- a jak już przed wejściem do tesco zechcę wracac do domu?
on- to od razu wrócimy.

Albo :
Jedziemy na festyn do moich rodziców, mój facet sie cieszy, a nagle ja matrix... Mówię że chce do domu, szybko! A on że dobrze, spokojnie - i powrot do domu.

Czasami mam wrażenie że on lepiej ode mnie rozumie co mi jest. A byliśmy razem przed moją nerwicą.
I to jest chyba miłość. Chyba..ba! .. napewno.

Życzę każdemu z Was aby znalazł taką osobę, a tym którzy już są w związkach- aby Wasze osoby zrozumiały co Wam jest. Nie kryjcie sie z atakami, mówcie o swoich lękach, o tym że Wam żle -jak sie próbuje to ukryć to ciężko aby ktoś zrozumiał. Dużo rozmawiajcie.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Kn24 16 gru 2009, 21:23
no to tylko pozazdroscic:) u mnie tez jakos zle nie jest dzisiaj jakos mamy taki dzien gorszy ale juz pogadalismy i jest lepiej wlasnie poszedl kapac malego :)nieraz bylo tak ze nikt nie rozumial co sie ze mna dzieje a on stawal po mojej stronie :) moze dzis mial gorszy dzien w pracy??
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 16 gru 2009, 21:31
cały dzień coś mnie ściska koło jajnika bodajże, ręce telepią mi się 2x bardziej niż zwykle i czuję, że coś jest nie tak..
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Kn24 16 gru 2009, 21:39
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 16 gru 2009, 21:52
Niewiarygodne ale jednak cud w tym roku się zdarzył... jakby nie było lepszych okazji wcześniej :evil: ... kupiłam stos prezentów w 2 godziny...
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do