Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 09 lis 2009, 14:07
Wovka, dieta moja wymyslona heh zero słodkiego, 3 posilki dziennie, duzo pic herbatek ziołowych...

Gdzie Lenka ma o tej pracy napisane hę ??

Ja dopiero wstalam z wyra i mam strasznego muuuuła a za oknem szaro i smutno....

[Dodane po edycji:]

Ok, juz widze, napisalam do niej :)
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 09 lis 2009, 14:36
Razorbladerka_ napisał(a):Wovka, dieta moja wymyslona heh zero słodkiego, 3 posilki dziennie, duzo pic herbatek ziołowych...



Z tymi 3 posiłkami to nie jest dobry pomysł, tak możesz utyć. Lepiej jedz co 3h ale małe posiłki. Serio :) Ja jedząc 3posiłki dziennie w zeszłe wakacje (myślalam że schudnę) przytyłam 4kg.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Aldik 09 lis 2009, 17:22
wovacuum napisał(a):Aldik, akcja lazienka?ja ostatnio spiè 10 godzin, ale to dobrze,swietnie siè czujè jak tak dlugo spiè!a ty zawsze tak dlugo spisz?


Dokładnie- akcja remint łazienki ale już prawie gotowa, jednak to chyba nie koniec remontu bo jest w domy jeszcze małe wc i chyba też będą robić, ale to juz bede mógł normalnie sie raczej wysypiać :)
Co do snu - żeby się w miare dobrze czuc to musze te 9-10godzin spać....
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 09 lis 2009, 17:40
Ja to muszę tak z 13h spać aby sie wyspać...


Ale ch*owy dzień. :cry: Wyjechaliśmy do urzędu pracy, po drodze stanął nam samochód- koniec gazu- poszliśmy do bankomatu, kasa od rodziców jeszcze nie wpłyneła ( a i tak mała )... Mam dość tego wszystkiego, już ciężko mi sobie z tym radzić. Nie chcę mieć kolejnych świąt kiedy będę myśleć tylko o tym co by ugotować z mąki i wody i za co zapłacić za prąd aby mi go nie odcieli. Mój facet już 2 miesiące pracy szuka, a ma licencjat, ale w tym pierdo*onym mieście nie ma nic, nawet nie ma ofert na sprzedawcę w sklepie, bo jak chcą sprzedawcę to same kobiety, a ja narazie nie jestem w stanie iść do roboty przez nerwicę. Albo 'wyślij CV' i wysłał już chyba tysiąc, i nic... Dość mam, ku*a... :cry:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez malenka20 09 lis 2009, 18:33
magdalenabmw ja mam to samo. Moj facet pracuje ale za grosze, ja dalej bezrobotna - szukająca.
Ostatnie 3 dni - tragedia. Ciagle napady lęku, jakis strach przed zagrozeniem. Bol brzucha, brak apetytu. Dopiero dzisiaj zjadlam wiecej niz dwa gryzy....Czulam sie jak w matrixie - obserwowalam ludzi, jak sie normalnie zachowuja, bez strachu, a ja jakby cos zlego mialo sie stac i jakbym tylko ja to wiedziala. Masakra....Dzisiaj czuje się juz troche lepiej. Minal mi taki nieuzasadniony lęk, ze wszystko mnie przerazalo, bicie dzwonow w kosciele, ruch na ulicy, czasami nawet wiatr. Chyba powoli zaczyna dzialac lek....Zobacze jak bedzie dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
31 paź 2009, 23:31
Lokalizacja
Wroclaw

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 09 lis 2009, 18:51
Biedna :( Ja z nerwicą mam spokój narazie, ale martwie sie tym że pracy nie ma.. A planowałam sobie na Wigilię mojego kebaba tu otworzyć... Dupa dupa dupa. Dość :(
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 09 lis 2009, 18:58
Mój dzisiejszy dzień........lepiej żeby się skończył i to szybko, bo nie mam siły już.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 09 lis 2009, 19:19
kobiety co tam siè dzieje u was?chociaz u mnie tez nie najlepiej:jedna klientka ma tak wredne dzieci ze az strach,buciory brudne kladà na stol,dup sobie nie potrafià podetrzec jak nalezy a majà po 10 i 11 lat,a ja pozniej wrzucam do pralki takie majtochy!!!!! chamstwo i tyle.niewychowane bachory :twisted: :twisted: magdalenabmw, lena 88 pisze cos o pracy w necie skontaktuj siè z nià. linka656, co siè stalo?zawsze jestes taka optymistyczna :smile:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 09 lis 2009, 19:38
Heh, Magda, my z kolei wczoraj mielismy podobna sytuacje... jechalismy na stacje i na srodku drogi, poza miastem prawie ze samochod zgasł bo okazalo sie ze gazu nie ma i dupa i siedzielismy w tym zimnym samochodzie az ktos nam choc troche podrzuci paliwa zeby do stacji jakiejs dojechac!!!
Wczoraj zainstalowalam sobie kilka gier na lapku i przynjamniej mam zajecie, bo tych koralikow to chyba sie nie doczekam...
Zamierzamy pojechas sobie na solarium - moze sztuczne slonce naladuje mnie choc odrobinke optymistyczniej, bo dzisiejszy dzien jest po prostu koszmarny :(...
No a ok 23 trzeba bedzie pojechac na lotnisko po siostre mojego skarba bo na 2 tygodnie przyleci...
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 09 lis 2009, 19:40
wovacuum, a sama wiesz, raz się polepszy - dwa razy spieprzy, ale już lepiej, wzięłam gorącą kąpiel, odpaliłam świecę zapachową, jem dobry obiadek i myślę sobie, że nie ma takiej sytuacji, co by z niej wyjścia nie było, czy tak? ;) Więc już nie marudzę :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 09 lis 2009, 19:56
linka656, no to dobrze,moj màz wrocil z pracy i tez mi siè lzej na duszy zrobilo :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 09 lis 2009, 19:58
Wovka - dziekuję skontaktuję sie z Leną :smile:
Razor- bo tak to jest jak sie za dwie dychy leje gazu :P hah A o 23 na lotnisko, faaajnie :)))
Linko- zawsze jest takie wyjście, poprostu czasem jest zamknięte na kłódkę i trzeba rozpieprzyć łomem aby przejść...

[Dodane po edycji:]

Yupi!!! Kolega mojej mamy zatrudni w czwartek mojego chłopaka do prowadzenia punktu ksero czy cos takiego :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Już mu obiecał ! jupi jupi

Będzie hajs!
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 09 lis 2009, 21:52
magdalenabmw, gratulacje hajs zawsze poprawia humor :D dziewczyny a co siè dzieje z bliksà??
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tet 09 lis 2009, 21:53
wova miałam o to samo pytać..
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do