Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 06 lis 2009, 17:47
Przepraszam Wovuś...:( dzis moje samopoczucie nic a nic sie nie poprawilo... jedyny plus, to ze narzeczony dostal wczesniej wyplate i moglam wreszcie przelew zrobic.. Spodziewam sie w pon paczki i to taka glupia mysl jedynie trzyma mnie przy zyciu... bo tak to bede miala jakies zajecie, a nie tylko wszystkim przeszkadzac... Szczerze mowiąc to czuje sie dzisiaj koszmarnie ale przynajmniej nie majacze juz jak wczoraj...
Chlopak prosil bym obiecala mu ze juz nie wezme tych tabletek co wczoraj... staram sie o nich w ogole nie myslec...
Najgorzej jest jak nie mam nic do roboty... zadnej alternatywy... dzis mowil e chcialby pojsc wieczorem na spacer... na to tylko teraz czekam... Najgorsze to nie miec na co czekac... ale w końcu pomysly sie skończa i co wtedy...?

Maleńka, dobrze to okreslilas.. od tygodnia mam wrazenie jakby ktos za mną chodzil i powtarzal, bym TO zrobila.... w najlepszym przypdku nie wytrzymam i sie potne..... :(
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Aldik 06 lis 2009, 17:53
magdalenabmw napisał(a):Aldik- taki tryb życia prowadzę od roku, odkąd zaczełam studia. Wcześniej byłam w liceum i codziennie wstawałam o 5 rano.

[


A ja juz w podstawówce wolałem noce, dyskoteki zaczeły sie ok 12-13r życia ale we wakacje a potem od 14-15 normalnie. Fakt ze do końca średniej szkoły musiałem wstawac rano ale zawsze u mnie był z tym problemu, od małego były zawsze jakieś awantury w domu ze zaśpie, ze sie spóźnie i takie tam, zawsze nerwowo wszyscy po domu latali. Potem jak zacząlem pracowac u taty ale na miejscy to juz spałem do 9-10 a od hmm 3-4 lat (można to powiązac z pierwszymi prawdziwymi atakami paniki) coraz później wstawalem (min 12) i coraż później sie kładłem, ostatnie pare miesięcy to juz zasypiałem z trudem o 5 rano i wstawałem ok 14-15...

Jak miałem 14lat to w nagrode za zdany egzamin do technikum pojechalem sam do Miedzyzdroji na 2 tygodnie hehe taki małolat ze każdy sie dziwił, ale znałem miejscowych i dobrze sie bawiłem, całe noce przebalowane a spanie do południa conajmniej - śmiech na sali ze wtedy sie nie bałem sam tak daleko od domu a teraz maja 28 boje sie z niego wyjść...
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 06 lis 2009, 18:04
Razorbladerka_, ja ciè proszè tylko bez ciècia!!chyba oszalalas?idz na ten spacer,w takim pièknym miescie mieszkasz kobieto!!!popatrz na swojego chlopaka jakà krzywdè mu wyrzàdzisz roboàc sobie cos zlego?i na pewno nikomu nie przeszkadzasz;tylko w twojej glowie tak siè dzieje :? przed wami weekend,pamiètasz jak ostatnio cudownie spèdzilas sobotè i niedzielè ze swoim chlopakiem?z lozka nie wychodziliscie :twisted: idz do lekarza,to prostsze niz odbieranie sobie zycia!!ja nie mogè pozytywnie na to reagowac!!
wovacuum
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 06 lis 2009, 18:15
Wova, pojdziemy na ten spacer.. ale sama sie boje.. a chlopak wraca z pracy po 20 wiec musze znalezc sobie zajecie do tego czasu... Nie martw sie prosze...jakos to bedzie...
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 06 lis 2009, 18:27
obiecaj mi ,bo zamierzam wpasc kiedys z wizytà :twisted: :twisted:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 06 lis 2009, 18:37
Razorbladerka_, Rozumiem, że masz nerwicę lękową ....a czy Ty przypadkiem nie masz jakiejś depresji? Skoro leki antydepresyjne które dostajesz nie działają może powinnaś zmienić lekarza który przepisze inne, np neuroleptyki, mieszanki leków.....specjalista od nerwic opornych na leki.
W ogóle Seronil to bardzo "słaby lek" i raczej nie daje się go w przypadku ciężkiej nerwicy depresji, wtedy stosuje się mieszanki antydepresantów i przeciwlękowych...

Poza tym, może masz jakieś hobby? Co lubisz robić? Co sprawia ci przyjemność? Siedzisz cały boży dzień w domu, zajmij się czymś, nie wiem, wyszywaj, czytaj książki, napisz książkę, jakieś kursy, maluj..........:smile:

Może wzięcie psiaka ze schroniska zmobilizuje cię do wychodzenia na spacery...itd.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 06 lis 2009, 18:45
wlasnie!!!napisz ksiàzkè,moze o sobie?swoich odczuciach?moja corcia wczoraj odebrala wyniki,wszystko ok,ale niestety objawy wskazujà na nerwicè,tak powiedzial lekarz ,no coz zapisalam jà do psychologa na wizytè,i polecilam ze ma tak tà szkolà siè nie przejmowac!!ale ona jest uparta i ambitna strasznie..;mam nadziejè ze trochè przystopuje z tà ambicjà :roll: dzisaij idzie na pierwszà prywatkè :D na 18 tkè :D ma czas do 2 w nocy to chyba ok nie?moi rodzice cos tam burczeli pod nosem ale dyskusjè ucièlam krotko,a co!!
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 06 lis 2009, 19:18
Razorbladerka_, naprawde wybierz sie do lekarza i powiedz o tym co sie z Toba dzieje!
wovacuum, fajna ma mame Twoja corka ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 06 lis 2009, 19:42
Razorka ma zespół lękowo-depresyjny i to na tysiąc procent wg mnie.
Powinna dostać jakies antydepresanty i do tego np jakies benzo na początek żeby sie odbić od dna. Takie moje zdanie.

Aldik- ja tez zawsze wolalam nocne zycie, ale w liceum poprostu nie mialam jak nie spac po nocach bo musialam do liceum dojezdzac 30km i pobudki o 5rano... A gdzie Ty mieszkasz? Czesto jestem w Międzyzdrojach :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez malenka20 06 lis 2009, 20:01
Razorbladerka_ nie waż się tak mówić!!! Wmawiam sobie, że to co sie ze mna dzieje to wylacznie wina mojego mozgu, ze to nie dzieje się naprawde to tylko moj mozg. I jakas glupia glowa nie potrafi mnie zniszczyc. Ty też tak sobie powstarzaj i nie poddawaj się ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
31 paź 2009, 23:31
Lokalizacja
Wroclaw

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lena88 06 lis 2009, 20:04
ehhh piąty dzień głodówki zakończył się potwornym krwotokiem z nosa :cry: mój organizm chyba ma już dość. matka się drze, już chciała pogotowie wzywać. No, ale jestem 4 kg do tyłu. W ogóle nabawiłam się kompleksów, jak zobaczyłam te dziewczyny w szpitalu, gdy byłam na rozmowie-szczuplutkie, wymalowane, a ja? mysza. wbiłam sobie do tego głupiego łba, że nie pojadę tam, jak nie schudnę 10 kg i nie kupię nowej "szafy". porażka :?
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 06 lis 2009, 20:19
Lena- chcesz mieć oprocz nerwicy anoreksję albo anemię?
Mozna sie odchudzac ale z głową. Zresztą... głodówka jest nie skuteczna. Kiedy ją skonczysz organizm będzie chcial sie 'odkuć' i przytyjesz dwa razy więcej niż schudniesz. Już to przerabialam...
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lena88 06 lis 2009, 20:38
A znacie jakąś skuteczną dietę? Zostało mi jeszcze 6 kg. Do ćwiczeń jakoś nie mogę się zmusić. Jeść racjonalnie też nie umiem, samo niezdrowe żarcie, gotowanie po północy i takie tam :) A najgorsze to, że jem nie wtedy kiedy jestem głodna, ale gdy smutna, zła, wesoła, z nudów...
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 06 lis 2009, 20:46
Bez ćwiczeń nic nie osiągniesz na stałe, o tym mozesz zapomnieć :smile: Jesli naprawdę chcesz schudnąć to bądz konsekwentna, ale nie leniwa.

Nie jedz po 18, zrezygnuj ze słodyczy, z białego pieczywa i z makaronów, pij 2,5 litra płynów dziennie, nie pij gazowanych napojów, ćwicz minimum raz dziennie po 30minut i jedz z niebieskiego talerza.
Przy takim style życia szybko znikniesz w oczach.
A na głodówce i bez ćwiczeń znikniesz szybko, wpadniesz w anemię i zaraz po zaprzestaniu głodówki przytyjesz 10kg jak schudłaś 5kg.
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 13 gości

Przeskocz do