Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 21 mar 2007, 23:31
Atrusia... czy naprawdę jest tak źle? Smutno coś takiego czytać, bo od kiedy cię znam - pełno było w Tobie optymizmu. Ale każdy ma prawo na chwile słabości. Człowiek nie jest z żelaza. Wiem sam o tym. Jeżeli chodzi o Twojego faceta, to trudno mi coś doradzić - nie jestem za mocny w te klocki i choć czasem coś mi zaświta w głowie, to niestety nie zawsze. Ale jeżeli chodzi o twoją pracę - jest wspaniała. Naprawdę ciężko w obecnych czasach o coś dobrego... Sam czasem siadam i myślę co ze mną będzie. Naprawdę - teraz można liczyć na kiepsko płatną pracę i do tego beznadziejną. Twoja, choć narzekasz na jej aspekt finansowy - jest przynajmniej dobrym zajęciem. Wiadomo - mogłoby być lepiej. I to Cię załamuje. Ale pocieszę Cię tym, że mogło być gorzej. I z drugiego punktu widzenia wcale nie jest tak źle! I nikt nie powiedział, że nie natrafisz w (może niedalekiej) przyszłości na coś lepszego. Życie się zmienia jak w kalejdoskopie. I trudno mieć jakieś perspektywy, bo zwykle razem ze zmianą tego co się dzieje dookoła i perspektywy się zmieniają. Dobrze, że w sumie wyrzuciłaś to na zewnątrz. To pomaga. I więcej wiary w siebie. Bo z mojego punktu widzenia jesteś osobą, która potrafi mieć tą siłę i werwę, żeby to wszystko poukładać. Powiem Ci - nie jest tak źle jak myślisz. A cały czas odnoszę wrażenie, że jesteś osobą, która może sprawić, że to życie będzie rajem. Jeżeli zawodzi uczucie ze strony faceta - skup się na swoim synu. Trzymajcie się razem. Poza tym każdy człowiek potrzebuje trochę tego ciepłą i jestem tylko ciekawy, jak długo twój facet wytrzyma z takim podejściem. Bo nie jest dobre.
Głowa do góry! Nie jest tak źle! Dasz radę Atrusia - wierzę w Ciebie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nunus85 22 mar 2007, 00:20
ja znowu dzisiaj na uczelni poczułem sie jak smiec
choroba zniekształciła moj odbior
Jacy jesteśmy ? - tacy jak subiektywnie odbieramy siebie wiedząc o sobie niemal wszystko? - czy tacy jak postrzegają nas inni stojać z boku, nie wiedząc o nas prawie nic i niedoświadczając tego co przeżyliśmy?
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
24 lut 2007, 18:46
Lokalizacja
Kraków

przez Makcia 22 mar 2007, 10:45
Weszłam na ten temacik bo chciałam napisać jak sie dzisiaj mam..no nie najlepiej ale przeczytalam właśnie że wszyscy tak sie chyba czujemy. Nie dokładam więc siebie bo Piotrek nie nadąży z podbudowywaniem nas..
Też mam mnóstwo przemyśleń i jakiś niedoskonałości..ale mam to gdzieś..od soboty znowu ma być wiosna więc te dwa dni wytrzymamy..trzymajcie sie... ;)
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez wiatr 22 mar 2007, 11:50
Żeczywiście jakaś czarna chmura zawisla nad nami wczoraj. Mialam wczoraj pod koniec dnia dokonac rozliczenia przed samą sobą cele jakie sobie postawiłam. No i wielka klapa, Zrobilam tylko część sprawozdania ( jestem w tym profesjonalna) zmuszalam się , bardzo sie zmuszalam, lecz niestety nie dalam radę.( Naszczęście szef powiedział mi , ze mam termin do poniedzialku, ulga. Gdy przyjechalam do domu natychmiast podłam z wyczerpania psychicznego i obudzilam si e dzisiaj rano. Jest jakby lżej mi. Zaczynam ponownie nakladać na siebie samodyscyplinę:
1.Postanowienie na dzisiaj skończyć sprawozdanie ( sprawa dotyczy okresu 3 lat ;)
2/ wmawiać w siebie ,że jest ok.
3/ biorę urlop na jutro na podratowanie zdrowia :mrgreen:
po 18,00 rozliczenie samej siebie ile wykonałam :shock: Prawda i tylko prawda :mrgreen:

Ps. Atkaa zrobilo mi się lżej na sercu jak Cię zobaczylam. Uffffffffff
Kochana atrucha
atrucha napisał(a):Pier...na rzeczywistość.
i dardzo dobrze, nareście wywalilaś to z siebie. A fee nieznośne myśli od naszej kochanej atruchy kysz, kyszPa. Trzymajcie się tej dzisiejszej śnieżnej wiosny.Pa ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 mar 2007, 14:52
A ja dzisiaj mam okropny ...najpierw w nocy wziął mnie lęk,że mam problemy z oddychaniem...to bylo straszne....
Potem kiedy mi przeszło polożyłem się i obudziłem się po 11.
Za godzinke do nowego psychologa ide....kurde jak ten nie pomoże to sie załamie. :( .....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez maiev 22 mar 2007, 15:02
Oho, widzę że
atrucha napisał(a):czasem czuję potrzebę wywalenia wszystkiego na zewnątrz.

ojej skąd ja to znam. Czasem to taka "paląca potrzeba". Mam nadzieję że już smutki poszły precz. Wiaterek skutecznie je przegonił?? :mrgreen:
Justynka - hehe - to widac mamy coś wspólnego. Grunt to rodzinka.
Wróciłam od lekarza. Było znośnie - muszę częściej wychodzić do ludzi, bo jednak nie jest ze mna tak źle jak mi się wydaje. Aczkolwiek, pewne sprawy (że tak to nazwę) wymagają dopracowania. Ale co tam. Wymigałam się od jazdy autobusem. wrobiłam siostrę żeby mnie zawiozła - i to mnie martwi :? bo zaczynam zachowywać się jak ona (niedobrze :evil: ). Ale pocieszam się że z nią tak trzeba, bo inaczej źle na tym wyjdę. Skoro ona mnie moze wykorzystywać nic w zamian nie dając (z własnej nieprzymuszonej woli) to ja też tak mogę robić w stosunku do niej. Mój braciszek oczywiście obrażony na cały świat , bo ktoś śmiał mu się sprzeciwić. A w nosie go mam. Pomyśli troszkę, może zrozumie. Niech dla odmiany on ma troszkę poczucia winy. No, to wyrzuciłam co miałam wyrzucić i zmykam. Idę dziergać motyle na stroik wielkanocny. Zostałam podstępnie wrobiona. :shock: :mrgreen:
trzymajta się!! :mrgreen:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:04 pm ]
człowiek nerwica napisał(a):jak ten nie pomoże to sie załamie.

ty się tak szybko nie załamuj. I nastaw się pozytywnie. Może akurat człowiek będzie do rzeczy. Powodzenia!!
Właśnie miałam się pytać gdzie się podziewasz, a tu wyskoczył Twój post.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez wiatr 22 mar 2007, 15:35
Właśnie miałam się pytać gdzie się podziewasz

i ja się zaczelam zastanawiać co sie dzieje u Ciebie, zaczęlam sie martwić :oops: ,naszczęście dałeś znak.
człowiek nerwica napisał(a):Za godzinke do nowego psychologa ide

idż, idż i nie zadręczaj się już przed tą wizytą. Postaraj się troszęczkę wyluzować. Wiem, wiem nie jest to latwe, ale jak mowi maiev
nastaw się pozytywnie
.
Również życze powodzenia i będę caly czas myślami przy Tobie, by Ci bylo lżej.Pa. ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez IceMan 22 mar 2007, 17:10
wiatr napisał(a):Żeczywiście jakaś czarna chmura zawisla nad nami wczoraj.

A żebyś wiedziała... Ja padam ze zmęczenia. Też się tak czujecie? Taka pogoda czy co?
Makcia napisał(a):Nie dokładam więc siebie bo Piotrek nie nadąży z podbudowywaniem nas..

Ja biorę urlop do odwołania bo jak na razie nie mam siły pisać. Jestem wykończony (szkoła mi siada na mózg). Jak się lepiej poczuję to cosik napiszę ;) . Pozdrawiam, życzę wszystkiego dobrego i 3majcie się mocno!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 mar 2007, 17:14
Juz wrociłem bo pana psychologa nie było.....no ładnie tak od razu na początku mnie wkurzył....
Ale dziękuje Wam wszystkim za bycie ze mną,kochani jesteście ;)
Słonko wyszlooo!!!!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez maiev 22 mar 2007, 17:26
Piotrek napisał(a):Ja padam ze zmęczenia.

ja też jakoś tak sił nie mam.

człowiek nerwica napisał(a):Słonko wyszlooo!!!!

Noo, to już wiem dokąd poszło. Bo u mnie było ale...znikło. I teraz jest szaro buro i ponuro :(
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 mar 2007, 17:37
maiev-nie martw się jutro słonko napewno wróci do Ciebie
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

:(źle

Avatar użytkownika
przez magosza26 22 mar 2007, 17:38
jakis czas bez lęku ..wczoraj kłótnia z nim i znów od nowa sie wszystko zaczyna..

cały czas w więzieniu własnego lęku i strachu... przed innymi..

.. chciałabym żeby było już ciemno ,wtedy mam wrażenie ,że jestem "niewidzialna"..bo musze iść do apteki .. po coś istotnego i po ..karme dla kotów..

.....beznadziejnie samotnie ..się czuje:( .... gdybym umiala i miała ku temu odwagę to zrobiłabym sobie coś złego..

od kilku lat poprostu cierpię.. ,nie cieszy mnie to życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
15 sty 2007, 11:31

przez atrucha 22 mar 2007, 19:09
Wiecie co.. To chyba działa.. Kilka osób napisze coś miłego i człowiekowi jakoś lepiej (choć realia bez zmian :? ) Dziękuję :*

Makcia napisał(a):Nie dokładam więc siebie bo Piotrek nie nadąży z podbudowywaniem nas..


Makcia ma rację. Piotruś baaardzo się stara ;) Należy Mu się urlop.

Niech to słońce już zaświeci.. Dla wszystkich..
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez wiatr 22 mar 2007, 19:39
Jakby nie było rozpoczął się nowy rok budżetowy 2007. a nasz Piotr kochany zgodnie z kodeksem pracy musi wybrać zaległy urlop za 2006 do końca marca 2007.Odpoczywaj, relaksuj się , leż kołami do góry .
Piotr pragnę cię ostrzec tylko przed małą katastrofą WSZYSTKO ZRÓB BY TA SZKOłA NIE U S I A D Ł A na twój bardzo mądry mózg :mrgreen: . Jak już tak naprawdę ma potrzebę usiąść to niech sobie znajdzie inne miejsce :mrgreen: :mrgreen: Pa. ;)

magosza26 napisał(a):beznadziejnie samotnie
kochanie ta beznadzieja minie , a samotna nie jesteś , rozejrzyj się ilu nas tu jest. Jesteś tu bardzo potrzebna, zdaję sobie sprawę ,jak musi być Ci ciężko. Ale pamiętaj nie jesteś samotna, przecież masz nas. Uśmiechnij się perła ;) ...........sprobuj jeszcze raz się uśmiechnąć . O właśnie tak. Malutko, bo malutko ale zawsze coś.Ściskam Cię serdecznie i przesyłam malutkiego promyczka słonecznego by na serduszku zrobiło Ci się weselej.Pa ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 9 gości

Przeskocz do