Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mon08 26 paź 2009, 11:18
Chciałam dojechać na uczelnie, właśnie wróciłam z drogi na przystanek. To uczucie przytłoczenia nie daje mi funkcjonować, jest na to jakaś rada?? Wszystko idzie w kierunku zawalenia studiów po raz drugi, nie potrafie się przełamać żeby to powstrzymać... Do lekarza mam taki kawał, że całe miasto trzeba przejechać, no k***a, koszmar.

Magda, chętnie wzięłabym od Ciebie te tabletki, tylko jak widzisz nie ruszę się nigdzie dzisiaj, nie dam rady :(:/

iryss nie odwlekaj wizyty u lekarza, nerwica będzie się tylko rozwijała jeśli nie zaczniesz jak najszybciej z nią walczyć. W moim przypadku bez tabletek nie da rady, lub jeśli tabsy są złe to jestem na dnie, właśnie jak teraz. Powiem Ci jedno, będąc na Twoim miejscu poleciałabym do psychiatry jak na skrzydłach, z tym nie ma żartów. Póki co pij melisę, w aptekach pytaj o leki na uspokojenie, tego tam mają sporo.
''Gdy nie masz perspektyw, to jedyna rzecz
Ruszaj do przodu, obierz drogi cel
Zapamiętaj dzień kiedy odnalazłeś sens...''
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
10 maja 2009, 22:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 26 paź 2009, 11:54
U mnie zmiana planów, zakupy będą jutro :mrgreen:

Trochę jest mi smutno, bo potrzebuję rady w sprawie zawodowej, a nie mam
do kogo się o nią zwrócić. Miałam jedyną osobę, ale i ona chyba już nie chce ze mną
rozmawiać-pewnie przez moją chorobę. Okropnie jest to przykre, ale cóż...życie.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 26 paź 2009, 12:05
Venus a w Urzèdzie Pracy w Szczecinie nie macie doradztwa zawodowego?z tego co siè orientujè to powinien byc taki czlowiek :D w kazdym urzèdzie pracy;
wovacuum
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 26 paź 2009, 12:47
Wovka- mamy, ale oni ogolnie zajmują sie tylko tym, aby dostac premię, ludzi mają gdzies. Venus, jesli chcesz to napisz na forum, moze my cos doradzimy.

Monia- jeśli do jutra Ci sie nie polepszy to postaram Ci sie zawiesc te leki, dzis nie dam rady bo bede biegac po lekarzach. Jesli bedzie zle to nawet wsiąde w autobus, jesli auto chlopak zabierze do pracy, i Ci je zawioze, nie martw sie. Dobrze wiesz, ze to sie skonczy, ze minie. Przeciez zawsze mija.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 26 paź 2009, 13:16
raczej połowa dzisiejszego dnia , padam nie wyspałem się , w pracy nuda i cisza , a i w piątek będę miał stado dzieciów pod opieką na basenie zrobiła się na kilka piątków ze mnie pani przedszkolanka :mrgreen:
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 26 paź 2009, 15:01
Ale fajnie :)
Ridllic towarzystwo takich dzieciakow jest najlepsze!
Powiedzonka, zachowania - jak dla mnnie bomba !


P.s Jesteś ratownikiem czy instruktorem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Reptile 26 paź 2009, 15:10
Mój dzisiejszy dzień po prostu super, wspaniały sztab psychologów postawił mnie na nogi, w drugiej kolejności wspaniały sztab psychoterapeutów uzdrowił mnie, nic dodać nic ująć! Wyleczyli mnie! Wystarczy tylko się uodpornić na cotygodniowe trwonienie kasy w kwocie 50-100 zł (w zależności od danego terapeuty) i mówię Wam, cud, po prostu cud! Oni leczą, uzdrawiają, po prostu panaceum na wszelkiego rodzaju nerwice i lęki! Dzięki ich wspaniałej terapii, nadal nie mogę wyjść normalnie z domu od ponad roku, a jak idę po ulicy to wolę nie komentować mojego stanu zdrowia i samopoczucia. Brawa dla psychiatrów, psychologów i psychoterapeutów!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 19:38

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 26 paź 2009, 15:43
ano ratownikiem z zamiłowania , zona szefa mnie uprosiła na działalność non-profit :mrgreen: bajtle sie przynajmniej potaplaja w wodzie, a mnie 2 godzinki nie zbawi ;)
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 26 paź 2009, 16:02
Ridllic - fajna sprawa :)
Monia- przeczytaj pw koniecznie!

Co do lekarzy, to nie lepiej na nfz chodzic? ;)
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez slitzikin 26 paź 2009, 17:34
Na NFZ to nie tak łatwo się chodzi.

Plus juz się do swojej psychoterapeutki przyzwyczaiłem, więc ciężko by mi było ja zmienić. Chociaż wydaję co tydzień 120 zł.

Mój dzień jest totalnie do dupy. Mam ogromnego poweekendowego kaca, boję się opetania :D, poważnie. No tragedia. Ale co tam, jadę podłączyć internet i o ile nie zacznę biegać na czworaka to w końcu będę miał też net w domu.

Ale głupie te myśli...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 26 paź 2009, 19:31
slitzikin napisał(a):Na NFZ to nie tak łatwo się chodzi.

Plus juz się do swojej psychoterapeutki przyzwyczaiłem, więc ciężko by mi było ja zmienić. Chociaż wydaję co tydzień 120 zł.

Mój dzień jest totalnie do dupy. Mam ogromnego poweekendowego kaca, boję się opetania :D, poważnie. No tragedia. Ale co tam, jadę podłączyć internet i o ile nie zacznę biegać na czworaka to w końcu będę miał też net w domu.

Ale głupie te myśli...


Juz zaraz kasa. Wystarczy isc do przychodni w ktorej sie jest zapisanym, napewno mają psychiatr, czesto tez psychologa, a jesli nawet nie to psychiatra moze skierowac na terapie do psychologa, nic trudnego...
Tez kiedys placilam 150zl za wizyte i doszlam do wniosku, ze zaczynam popadac w depresje...przez to ile kasy w to wtapiam majac to samo na nfz i to od reki praktycznie :]
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mon08 26 paź 2009, 22:43
Mi sie bardziej podoba leczenie z NFZ niż prywatnie (nie ujmując kolejek oczywiście), w tym drugim było więcej gadania o pierdołach, teraz na wizytach doczekałam się konkretów. Mowa o psychiatrach.
Co do psychologów, przypomniała mi się moja pierwsza babka, normalnie porażka - młoda, widać, że w ogóle niedoświadczona, a moją godzinną gadaninę skwitowała zdaniem 'To przykre'. Powiedziała również, że stwierdzi czy będzie mi mogła pomóc po ok. 10 wizytach (1 wizyta 100zł.). To był pierwszy i ostatni raz u tej pani. Aktualnie jestem w trakcie szukania dobrego psychologa, ciężko na takiego trafić :roll:
''Gdy nie masz perspektyw, to jedyna rzecz
Ruszaj do przodu, obierz drogi cel
Zapamiętaj dzień kiedy odnalazłeś sens...''
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
10 maja 2009, 22:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 26 paź 2009, 23:36
moj dzien bardzo mily nie powiem :smile: rano kawa potem praca,po pracy obiad:luby gotowal bylo zjadliwe,po obiedzie jakies pranie ,jakies sprzàtanie w tle muzyka i jakos tak, juz siè noc prawie zrobila ,a teraz forum :smile: pozdrawiam
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez slitzikin 27 paź 2009, 09:17
No bardzo przyjemnie! :)

Mi się wczoraj po pracy polepszyło. Przestałem się bać, zainstalowałem próg do łazienki (co prawda za krótko o 4mm przyciąłem :) ) potem pomogłem wieszać firany, bo mama moja też nerwuska i nie daje rady na drabine wejść. Potem poszlajałem się po mieście z psem, obejrzałem Przyjaciół i spać. A dziś od nowa od rana stresy, ale luz blus, damy radę sobie z tym. Dziś wizyta u Pani psycholog, ale chyba też spróbuję na NFZ, bo pieniążków coś mi brakuje ostatnio... No trochę się boję zaminy, bo już jej dużo powiedziałem, chyba błędem by było to zostawić teraz. Zobaczymy.

Pozdrawiam wszystkich i miłego dnia!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do