Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 09 paź 2009, 22:49
Lóżko napewno nie, śpię na bardzo wygodnej gąbce. A w nerce faktycznie mialam kamien 4mm, na usg w kwietniu mi wyszedl, ale lekarz jak bylam w lipcu na ten bol plecow powiedzala ze nerki to wyzej by mnie bolaly (choc czasem boli mnie wlasnie tam gdzie nerki, ale czesciej tam na dole) i mowila ze 4mm to chyba sam sie rozposcil i ze nerki nie bolą tak dlugo tylko nagly bol.
A Ty mialas rwe, tak? Moglabys mi dokladnie opisac objawy?
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lena88 09 paź 2009, 22:57
Po 6 tygodniach w psychiatryku wróciłam do domu i... cholernie tęksnię za szpitalem. Jakoś sobie tu miejsca znależć nie mogę, błąkam się po pokojach albo pokładam gdzie się da. Wszystko tu takie obce. Do tego jestem strasznie rozdrażniona, warczę na wszystkich. Nie wiem, może wydziwiam :/
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 09 paź 2009, 23:27
Lena88, to ponoć naturalne, że osoby po pobycie w szpitalu tęsknią za nim, bo okazuje się azylem, zamkniętą przestrzenią bezpieczeństwa..........witamy spowrotem na forum :) mam nadzieję, że pobyt w szpitalu dobrze ci zrobił ;) i teraz będzie już tylko lepiej.
Trzymaj się :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 09 paź 2009, 23:38
Magda z tà rwà u mnie bylo tak:w dole plecow na przemian raz lewa raz prawa strona ,czulam takie klucie.ucisk,ktory w koncu zrobil siè tak silnyze,skonczylo siè na pogotowiu:zastrzyk z papaweryny i wit b12.ta rwa lubi siè odnawiac aczkolwiek odkàd jestem bardziej aktywna fizycznie czyli od dwoch lat:mam spokoj.skonsultuj te bole z rodzinnym i siè nie zadrèczaj :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lena88 10 paź 2009, 01:01
Linka, no właśnie, tam czułam się bezpiecznie, a tutaj, hmm zderzenie z rzeczywistością. Ale cieszę się, że do Was wróciłam :)
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mon08 10 paź 2009, 09:51
Eh. Kiedy już lęk zaczął mnie opuszczać, wczoraj zaczęła ścigać mnie depresja. Jak zaczęłam płakać o 18 tak skończyłam ze zmęczenia o 3. Na przemian myślałam o własnej śmierci, śmierci najbliższych, o tym, że każda sytuacja kończy się tragedią. Myśli były tak natrętne, że ani muzyka, ani film, ani rozmowa ze znajomymi nie pomogły. Cała aż pulsowałam z nerwów. Dzisiaj obudziłam się z czarnym humorem i bólem głowy w skroniach. Nagle, z dnia na dzień straciłam sens, nie wiem po co żyję, kim jestem i boję się przyszłości.

Jak o tym piszę, ciężko mi uwierzyć, że to moje słowa :? Ale taka jest prawda; nienawidze nerwicy!!!
''Gdy nie masz perspektyw, to jedyna rzecz
Ruszaj do przodu, obierz drogi cel
Zapamiętaj dzień kiedy odnalazłeś sens...''
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
10 maja 2009, 22:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 10 paź 2009, 09:56
Wova- dziękuję za odpowiedz, troche na duchu mnie podnioslas:*
Mon-moze PMS masz i przez to te mysli? Ja tez wczoraj mialam taki wieczor, po dniu pelnym nerwow poklocilam sie z mama przez telefon, a nie lubie miec poczucia winy i nie lubie jak ktos na mnie swoje zale przelewa.
Monia, doskonale wiesz ze jest sens. Nasza choroba jest okropna-ale wlasnie -NASZA. Nie jestes z tym sama. I pamietaj ze to nie choroba a zaburzenie tylko, w pelni znane i wyleczalne. A nie ma sensu? Przeciez robimy studia, znajdziesz odpowiedniego faceta, zalozysz rodzine, dzieci.. Czy usmiech wlasnego dziecka nie ma sensu? ;) Jeszcze tyle pieknych cheil przed nami... Jesli chcesz pogadac to znasz moje gg, bede w domu po 16 jak wroce ze szkoly.

A propo szkoly- juz sie nie boje tam jechac :) Sukces !
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mon08 10 paź 2009, 10:14
Troche sie obawiam, że to skutek odstawienia Xanaxu, chociaz z drugiej strony biore najmniejsza dawke :shock:
Właśnie najgorsze jest to, że nie da mi sie wmówić, że jest sens , bo przez noc już takie teorie egzystencjalne nawymyślałam, że ciężko byłoby je zagiąć. Tylko czas chyba może pomóc, te natrętne myśli nie chcą się odczepić, nawet jak próbuje sobie cokolwiek racjonalnie wyjaśnić, to zaraz mój dialog wewnętrzny zadaje milion pytań na raz, które tylko chcą podważyć wszystko co dobre i popsuć mi samopoczucie :x
''Gdy nie masz perspektyw, to jedyna rzecz
Ruszaj do przodu, obierz drogi cel
Zapamiętaj dzień kiedy odnalazłeś sens...''
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
10 maja 2009, 22:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 10 paź 2009, 16:19
Witaj Lena88.u mnie dziś mały horror,od 4 rano mam jazdę.Gdyby nie to ,że znowu biorę seroxat to chyba bym się napiła. :?

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 11 paź 2009, 10:32
no tak siè cieszè ze forum nareszcie dziala.czy tylko ja mialam problem?caly czas wyskakiwala infa ze nie mozna odnalezc serwera.no ale juz po klopocie :D witajcie ludziska jak dzisiejszy dzien?ja jestem zasmarkana :D ale mozna wytrzymac :smile: madzia jak tam wekendzik???witaj Lena 88 jak siè czujesz?pozdrawiam wszystkich i zyczè duzo optymizmu na dzisiaj :D :D :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Gunia86 11 paź 2009, 13:19
Mój dzień jest fatalny, nie mam skąd czerpać sił, nie umiem pokonać lęku, nie czuje sie dobrze i mam po prostu dość wmawiania sobie ze jest ok, ze wszystko sie ulozy, powtarzam to od lat i jakoś nic sie nie ułozylo, wrecz przeciwnie. Ciagle płaczę, nie umiem sie powstrzymać, czuje niechęc do wszystkiego i wszystkich i nie potrafie sie dziś ogarnąć! Ciągle uciekam przed samą sobą, przed swoimi lękami, przed decyzjami, przed odpowiedzialnością w zyciu i przed szczesciem. Nie rozumiem siebie, kazdy moj 'genialny' pomysl na zmiane swojego zycia i szukanie w czyms ukojenia konczy się porazką, w niczym nie upatruję zrodla szczescia - wrecz przeciwinie, wszedzie widze przeciwnosci i tylko czuje jak brakuje mi juz sił na stawianie im czoła :(:(

EDIT: cholera, wiem ze pewnie i tak nikt tego nie czyta albo conajmniej ma gdzies ale ja musze sie wygadac, musze cos napisac, nie mam co ze soba zrobic, a jak pisze na kompie cokolwiek to troche odwracam mysli a jak mi zaraz nie przejdzie to zrobie sobie krzywde bo juz nie daje rady!! co to za cholerstwo mi sie wkrecilo?! czuje sie tak okropnie bezradnie, tak beznadziejnie, tak strasznie niewygodnie w swoim zyciu, wszystko mnie przeraza, za godzine czeka mnie poltoragodzinna jazda autobusem, jak ja to wytrzymam? boje sie ze pozabijam ludzi w tym autobusie takie nerwy mną szarpią.... FUCK!!! ;(
Gunia86
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lena88 11 paź 2009, 22:48
Cześć Kochani! Będąc w szpitalu byłam święcie przekonana, że już więcej nie wrócę do leków. A od kiedy jestem w domu chodzi za mną wciąż ta sama myśl, żeby wziąć tabletki, naćpać się porządnie albo chociaż upić. Już zaplanowałam, że nie powiem mojemu lekarzowi, że byłam w szpitalu na odtruciu to on mi na pewno da receptę (póki mama mu jeszcze nie zdążyła powiedzieć, że nic mi ma nie zapisywać). Już ze sobą nie wytrzymuję. A przecież to znaczy, że faktycznie jestem uzależniona, że muszę pójść na grupę. Wiem, że jak wezmę to będę miała straszne poczucie winy. Wiem, że nie będę mogła się nikomu do tego przyznać, bo już raz ojciec wyzwał mnie od narkomanek:(
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mm 12 paź 2009, 13:53
mon08 właśnie przerabiam to samo co Ty...dokładnie to samo.Już nawet ksiązka"oswoic lęk" mnie nie uspokaja a potrafiła wcześniej.POdobno trzeba poddać się lękowi i pozwolić mu na ogarnięcie nas po to aby łatwiej odszedł od nas.Ciekawe.......
ja poprostu trzęsę się teraz ze strachu...Nobla temu kto zlikwiduje nerwice i te wszystkie duszy choroby na dobre.
"Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko"
mm
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
31 sie 2006, 15:15
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 12 paź 2009, 15:33
widzę że wszystkich nas siekło, może to jednak ma jakiś związek z pogodą, jesienią, bo fakt za oknem beznadziejnie? ja również kiepsko nie chcę pozostałych dołować. czasem mi się wydaje że jestem w klatce bez wyjścia, co nie zrobię to będzie źle, nie robię nic i dalej się męczę... nie mam pomysłu co dalej, chyba sama nie wiem czego chcę

PS a swoją drogą polecam dzisiejszy artykuł na onecie http://zdrowie.onet.pl/1579021,2041,0,1 ... logia.html
polakita
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do