Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 mar 2007, 20:57
Justynka napisał(a):Myślisz,że każdy musi się zmuszać do tego ,żeby zrobić coś dla przyjemności

Nie no... trochę bredziłem - nie, ale może tak być. Za to u nerwicowców zazwyczaj tak jest. Ale i tak da się z tym żyć. Jakoś :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ameli 18 mar 2007, 22:43
ja dziś zasnęłam o 4 nad ranem, wstalam 11.29
umylam sie, ubralam i od rana strasznie mnie drażnił syn mojego faceta.
potem śniadanie, rozmowy o problemach i wstawilam rosołek.
pomyslalam ze moze jak cos upiekę to mi sie poprawi nastroj, wiec zrobilam sernik.
było mi źle od rana do 16.
pojechalismy o 17 do ikei (uwielbiam)
potem wrócilismy, strasznie padalo, ale humor lepszy niż wczesniej, nawet zebralam sie w sobie i zeskanowalam 2 zdjecia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
15 mar 2007, 20:41
Lokalizacja
cynamonowe sny...

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 18 mar 2007, 23:17
ameli ale mi smaka narobiłaś tym sernikiem, a ja na diecie jestem :cry:
dziś nocowałam u przyjaciółki i kompletnie się nie wyspałam drugi raz w życiu zostawiłam synka na noc samego ( w sensie z mężem oczywiście) i fatalnie to zniosłam miałam mega doła, że nie ma mnie przy nim :roll:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 mar 2007, 23:29
Czeeśc :lol:
Dzisiaj moj dzień byl taki sobie...najpierw w pociągu zasnąłem...i tak spałem sobie smacznie przez godzine po czym usłyszalem nagle usłyszalem głos konduktora który mnie obudził w Czestochowie ;) ,potem zaskoczyła mnie wiadomość o kolokwium z niemca....ale ja tam sobie poradziłem sprytem i inteligencją ;),potem informatyka i programowanie....
Wracając do moich problemów to dzisiaj musze sobie przyznać minus-dziewczyny szly na obiad i powiedzialy że moge isć z nimi ale nieeee ja musiałem być nieśmialy.....no ale w sumie nie wiem czy to była taka zła decyzja bo co wśród dziewczyn bym tylko siedział i żarł bym ten obiad ale bym sie nie odezwał donich na tym etapie.....jedna z kolezanek powiedziała ze śmiechem że dostalem dobrą ocene z niemca za swoj wdzięk :twisted:....strasznie sie wkurzylem i mialem ochote jej coś powiedziec ale mogłaby sie wybronić i powiedzieć że nie bylo w jej zdaniu ani kropli ironii...
Mam ostatnio wrażenie ze niektorzy ludzie z grupy traktują mnie jak jakiegoś szaleńca<mimo wszystko jednak uwazam że to mylne wrażenie>Starałem się więcej odzywać ale nie wychodzilo....ale początki walki ze sobą są chyba zawsze trudne...najważniejszy będzie efekt końcowy.jak coś żle napisalem to sorry ale jestem bardzo zmęczony
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 mar 2007, 23:41
A ja dzisiaj przesiedziałem cały dzień nad historią. I pod wieczór w końcu dałem sobie spokój w tej nierównej walce i zastosowałem niedozwolone techniki ;) Techniki mają wymiary 6 na 10 cm i są streszczeniem 33 stron podręcznika :D i nie omieszkam się ich jutro wykorzystać :twisted: :twisted: :twisted: . I dzień chyba zakończę (jak to ostatnio bywa) odcinkiem Prison Breaka ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez maiev 19 mar 2007, 03:38
Piotrek napisał(a):Czy coś innego miałaś na myśli?

no coś innego ale ..nieważne. A to że o fobii społecznej (mojej "ukochanej" towarzyszki życia bleeeee) to wiem - heh to moja działka jakby nie było. ;)
Niech mnie puści to choróbsko (uczepiło się i nie ma zamiaru sobie pójść) bo się normalnie cofnę i całe leczenie moich nerwicowo-depresyjnych przypadłości na nic. Normalnie - źle się dzieje. Znowu stchórzyłam dziś. :evil: Miałam iść do teściowej na obiad i co? i nie poszłam. Oczywiście mam wymówkę. Mam grypę przecie. Wszyscy uwierzyli. O jejku - ale ja bym się teraz palnęła w ten mój łeb. Znowu się cofnę jak tak zacznę stronić od ludzi. Mnie to dużo nie trzeba i zamykam się. Zresztą znam siebie- i sama już co nieco widzę i to co widzę nie podoba mi się.
No niee - jutro musi być lepiej. Musi!!! Przeczytałam cosik sobie przed chwilką w jednym temacie co podziałało jak kubeł zimnej wody. ;) Tak że motywację mam. Tylko żeby do rana nie przeszło.
Jak nie to tu przyjdę i mnie wygonicie. Ok?? :mrgreen:

człowiek nerwica napisał(a):ale początki walki ze sobą są chyba zawsze trudne

no trudne! czasem to miałam i mam ochotę rzucić to wszystko i niech zostanie tak jak jest. Tak bywa ciężko. Najgorzej to pokonać ...tak jakby siebie. Jak się żyje z chorobliwą nieśmiałością 20 lat to już się człowiek troszkę przyzwyczaił i teraz nagle trzeba sie tego pozbyć.
Ile razy było mi głupio, że coś powiedziałam bo nie wiem czy dobrze albo czy nie za cicho/za głośno, bo się zaśmiałam (a może za głośno), że gdzieś poszłam bo ludzie się dziwnie patrzą...albo...albo ...albo. Teraz już tak nie mam ...ale jeszcze czasem oddzywają się takie myśli.

Odnośnie spraw damsko-męskich i fobii społecznej - tak razem. Tak mi się przypomniało. Kiedyś...jak tylko spojrzał na mnie jakiś facet to pierwsze co mi przychodziło do głowy to to że coś ze mną chyba nie tak - pewnie gdzieś się ubrudziłam, albo jestem strasznie wstrętna, albo rozczochrana.. albo coś jeszcze albo wszystko naraz. no bo czemu się gapi?? ;) O matko- jak się cieszę że mi przeszło -- prawie :roll:

Ale się nadrukowałam. Ufff.

Miłego poniedziałku!
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez Makcia 19 mar 2007, 09:45
Maiev miałam podobnie..z facetami mi przeszlo już, ale jak gapi sie na mnie jakaś kobieta to mam wrażenie że wyglądam jakoś dziwacznie i że ona zaraz zacznie sie ze mnie śmiać i mnie obgadywać. Troche sobie nie radze ze stawianiem oporu obcym.
Nawet jak dzisiaj wrócisz sie krok do tyłu to jutro pójdziesz dwa do przodu ;) Pomyśl sobie nad czymś co jesteś pewna że zrobisz i nie sprawi ci to kłopotu..to będzie twój pierwszy krok a drugi sam sie znajdzie
A do tej teściowej może nie chciałaś za bardzo iść..pewnie źle gotuje ..to nie nerwica Maiev tylko naturalna obrona organizmu (Boże wybaczcie mi teściowe ;) ) ...ściskam wszystkich pa pa
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 mar 2007, 12:03
ale jak gapi sie na mnie jakaś kobieta to mam wrażenie że wyglądam jakoś dziwacznie i że ona zaraz zacznie sie ze mnie śmiać i mnie obgadywać.

One poprostu patrzą na Ciebie i sobie myslą "Boże chcialabym wyglądać tak pięknie jak ona".....a z tym strachem ze ktoś mnie obgaduje to też tak mam ale Ciebie nie mają za co obgadywać!!!!bo jesteś piękna i masz piękne oczy!!!
Ostatnio edytowano 19 mar 2007, 14:23 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pisioo 19 mar 2007, 12:05
Weekend minął dobrze. Nie trzeba było wychodzić z domu za dużo więc byłem spokojny.
Dzisiejsza droga do pracy też minęła dobrze. Załatwiłem szybko badania okresowe.
Ale w pracy złapał mnie niepokój.
Niech ten spamilan zacznie już działać.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
23 maja 2006, 10:34

Avatar użytkownika
przez maiev 19 mar 2007, 14:53
Makcia napisał(a):gapi sie na mnie jakaś kobieta to mam wrażenie że wyglądam jakoś dziwacznie i że ona zaraz zacznie sie ze mnie śmiać i mnie obgadywać. Troche sobie nie radze ze stawianiem oporu obcym.

A to to u mnie też normalka. Najgorzej jak spojrzy jakaś wypindrzona małolata. Czasem to tak spojrzą, że brrrr.

Makcia napisał(a):Nawet jak dzisiaj wrócisz sie krok do tyłu to jutro pójdziesz dwa do przodu

No i żeby tak było. Dzięki za wsparcie Obrazek
Makcia napisał(a):.pewnie źle gotuje

hehe gotuje znośnie. ;) Ale własnie nie chciałam iść bo....za dużo ludzi tam było. Jakoś nie mam chęci na zgromadzenia.
Na razie zmykam - nawet jakies przebłyski słoneczka widać. Marne bo marne ale zawsze to coś. :mrgreen: Może przegonią troszkę moje kiepskie samopoczucie.

człowiek nerwica napisał(a):masz piękne oczy!!!

jesli te w avatarze to twoje oczy to on ma 100% racji. Obrazek

Ale zanim pójdę gdziekolwiek, to muszę sobie zrobic herbatki - bo mój ukochany mąż mi zrobił...słodzoną. Ohyda i bleee. Nie przełknę herbaty nawet jak jest pół łyżeczki cukru. Fe No to idę.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 mar 2007, 16:48
małe info jeżeli to ktoś z forum rano cos do mnie pisał to informuje,że gadu gadu coś odbiło i słyszałem że przychodzi wiadomość ale nie mogłem jej przeczytać
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Mój jeden dzień

przez grzechu20 19 mar 2007, 17:11
Dzień dzisiejszy jest kolejnym dniem, który nie wnosi w moje życie niczego nowego, nadzwyczajnego, czegoś co dało by mi powera, a nie tylko lęk i strach. Każdego dnia odkrywam się na nowo, wahania nastroju to u mnie chleb powszedni. Moi najbliźsi nie widzą problemu, uważają raczej że mój nastrój uzależniony jest od tak zawnago "wstawania lewą nogą". Gdy tylko coś wspomnę o moich problamach, to matka robi swoją mnię w stylu; chłopie jakie ty możesz mieć w tym wieku problemy. Podczas jednej naszej rozmowy wspomniałem że ojciec rozjebał nam życie swoim alkoholizmem i zabrał nam dziećiństwo i że nigdy mu tego nie wybaczę. Nie odezwała się ani jednym słowem, zmieniła temat. Takie postawy ranią mnie jeszcze bardziej niż obojętność. Żeby zasnąć, muszę brać mocne leki antylękowe, bo inaczej całą noc będę rozmyślał o swoim pojebanym życiu, albo płakał nad straconym czasem. Rówieśnicy traktują mnie jak osobę inna, nienormalną, a to tylko dlatego że żyję w swoim własnym świecie. Nikomu nawet przez myśl nie przechodzi, że mogę mieć nerwicę, że się leczę w poradni, że korzystam z usług psychiatry. I tak codziennie, od poniedziałku do niedzieli, zmienne nastroje i te cholerne myśli które zaprzątają głowę.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
08 mar 2007, 16:28

przez fendi 19 mar 2007, 17:43
tak masz rację ,rodzice moga doprowadzic do nerwic i rozchwiania emocjonalnego, młodość to taki burzliwy okres odkrywania siebie , poszukiwania własnej drogi ,wielu dorosłych nie pamięta bądż nie chce pamiętać własnej młodości i jakie emocje wtedy nimi targały, dlatego wymagają posłuszeństwa od dzieci , gniewają się na dzieci jeśli te nie chcą iść drogą wytyczoną przez rodziców itd... a przecież każdy człowiek to odrębna istota, musi iść swoją drogą , popełnić własne błędy, uczyć się bądż nie-nie każdy musi być mgr inż. no nie? być towarzyskim lub nie -to też nie jest wymóg, pamiętaj -bądż sobą, rób tak jak uważasz , nie pozwól aby inny człowiek cię zniewolił-to najgorsze jeśli ulegniemy presjii np.naszych rodziców-i nie mają oni prawa mówić że - co ty tam masz za problemy itp. albo że swoim postępowaniem wpędzasz ich do grobu-wielu rodziców tak mówi swym ^nieposłusznym^dzieciom, - to zwykła presja psychiczna... cóż życzę ci spokoju i nie poddawaj się w walce o siebie samego
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
16 sie 2006, 11:18

Avatar użytkownika
przez ewa125 19 mar 2007, 18:51
popieram poprzedniego rozmowce. ja tez uwazam ze kazdy powinien isc swoja droga a nie droga ktora rodzice uwazaja za najlepsza dla dziecka. ja poszlam wlasnie taka "najlepsza "dla mnie droga i zrobilam zle. niestety zrobili mi taki metlik w glowie ze juz sama nie wiedzialam co dla mnie najlepsze i myslalam ze co ja tam wiem gowniara oni znaja zycie i moze maja racje...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:53 pm ]
grzechu radze isc do psychologa i raz na zawsze pozbyc sie zalu do ojca. ty jestes teraz juz dorosly, ojciec ci juz teraz nie zagraza, a pielegnujac w sobi enienawisc tylko przysparzasz sobie nerwow..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do