Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 09 sie 2009, 08:51
offtopic, gratuluje dostania się na studia ;) Widać że robisz postępy. Brawo :!:
Wczoraj jechałam autobusem do domu i o dziwo było wszystko w porządku. Czułam się wspaniale, żadnych lęków, kompletnie nic tak jakbym nie miała nigdy problemów z komunikacją PKS. Czyżbym już była uzdrowiona :?: :mrgreen: Kiedyś to nawet nie było mowy o tym abym wsiadła do autobusu a teraz fiu fiu. Mogę góry przenosić :mrgreen: Tylko że najgorzej jest w domu :( To ciągłe kontrolowanie, nie mogę wyjść ani do siostry ani na spacer do parku :cry: Mam już dość tak bardzo chciałabym mieć już wszystko za sobą, być już wolną... Wczorajszy dzień po pracy, był totalną klapą, nie zapomnę tego nigdy w życiu i nie wybaczę :cry: :cry: :cry: Muszę jakoś wytrzymać do rozwodu muszę muszę :cry: Chociaż czasem wolałabym przyspieszyć tą moją wolność w inny sposób ale wiem że nie mogę ehh
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 09 sie 2009, 09:58
Chyba mam dziś słabszy dzień...znowu obudziłam się z tym paskudnym uczuciem
zatrzymywania serca...jakimiś dziwnymi przeskokami w głowie. Niby czuję lęk, a
niby nie. Wrażenie jakby wisiała nade mną panika. Ciągle się martwię tym serduchem.
Chyba później sobie popłaczę bo widzę, ze mi się zbiera :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 09 sie 2009, 18:00
Venus- znam to doskonale, tez zawsze mowie, że 'wisi nade mną panika'. Zajmij sie czyms wciagajacy, gralas w the sims 3 albo w pizza syndicate, theme park? :D Ja mam dzis kaca, ale o dziwo lęki nie za duze jak na kacyk :smile:

[Dodane po edycji:]

Przeliczylam sie, ledwo napisalam ze nie mam lęku i dostalam ataku paniki. Na szczescie umiem juz w miare sie opanowac na tyle, aby nie wpasc w histerie, ale nadal czuje sie... no nie najlepiej, delikatnie mowiac :cry:
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 09 sie 2009, 22:08
Magdalena też to znam, ledwo pomyślę sobie, że czuję się świetnie, jest ok, a tu bach...
i już mnie trzęsie :smile:
A ja dzisiaj odniosłam kolejny mały sukces. Oddaliłam się sama od domu,
na odległość większą niż zwykle :smile:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 09 sie 2009, 23:42
Venus- gratulacje :smile: Ale my mamy ciezko (nie, nie uzalam sie :P ) Ja juz opanowalam panike, uczylam sie tego i wreszcie powoli sie udaje.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Klaudus20 10 sie 2009, 14:33
Radzę sobie z tym wszystkim powoli, nie mam już wielkich ataków.
Chcę cieszyć się życiem, ale kurczę, cały czas wydaje mi się że jestem inną osoba, że nie jestem taka jaką byłam przed atakiem.
Gdzie jest ta szminka,którą kocham
Na moich ustach zostawia ślad
Gdzie jest dziewczynka,która szlocha
Po wieczny czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
20 lip 2009, 19:58

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Aquarel 10 sie 2009, 15:31
Klaudus, czuje dokladnie to co Ty...i tez nie moge sie przyzwyczaic do mojego nowego "JA".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 10 sie 2009, 16:53
A u mnie jest w miare ok. Oddalam sie sama od domu, w kolejce potrafie juz postac i poczekac, choc nie powiem zeby mnie nie lapaly nerwy, ale do ataku droga daleka :P Tylko, ze teraz przyszedl sobie okresik i... Wiadomo - masakra. Jestem cala spieta. No po prostu czuje jak mnie od srodka tam cos rozsadzic probuje i juz glupie mysli kraza po glowie. Troche sie obawiam, ze moze mi sie to pogorszyc, nie chcialabym, bo za dlugo pracowalam zeby osiagnac stan umiarkowanego spokoju i wolnosci od atakow paniki, ktore sie nie pojawialy od maja.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 10 sie 2009, 23:13
Masakraaaaaa.... chyba mi schodzą kamienie w nerkach, bo już ledwo się ruszam tak mnie plecy bolą :cry: :evil: Jutro do lekarza.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 11 sie 2009, 13:45
Gosiulka napisał(a):offtopic, gratuluje dostania się na studia ;) Widać że robisz postępy. Brawo :!:
Wczoraj jechałam autobusem do domu i o dziwo było wszystko w porządku. Czułam się wspaniale, żadnych lęków, kompletnie nic tak jakbym nie miała nigdy problemów z komunikacją PKS. Czyżbym już była uzdrowiona :?: :mrgreen: Kiedyś to nawet nie było mowy o tym abym wsiadła do autobusu a teraz fiu fiu. Mogę góry przenosić :mrgreen: Tylko że najgorzej jest w domu :( To ciągłe kontrolowanie, nie mogę wyjść ani do siostry ani na spacer do parku :cry: Mam już dość tak bardzo chciałabym mieć już wszystko za sobą, być już wolną... Wczorajszy dzień po pracy, był totalną klapą, nie zapomnę tego nigdy w życiu i nie wybaczę :cry: :cry: :cry: Muszę jakoś wytrzymać do rozwodu muszę muszę :cry: Chociaż czasem wolałabym przyspieszyć tą moją wolność w inny sposób ale wiem że nie mogę ehh

Gratulacje to dopiero jak nie ucieknę przed końcem pierwszego semestru stamtąd :P
Teraz moim problemem polega głównie na samoocenie. Wczoraj rozmawiałem dość długo z koleżanką, złapaliśmy wspólny temat, poczułem się normalny i ten stan utrzymał się już przez cały wieczór. Wszystkie leki znikły...
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 14 sie 2009, 15:15
heh ale dzis jestem kłamczuchem jak to wyjdzie to będę bezrobotny i pod most :mrgreen: a ze mną kierowca i jeszcze jeden pracownik :mrgreen: bardzo sie złościłem ,ze muszę jechac z pracy na targi ale dostałem lukratywna propozycje , mam udawać ,ze tam bylem a chlopaki zrobia miedzy czasie dodatkowy kurs za swoimi sprawami :mrgreen:
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez 19_latek 14 sie 2009, 16:35
Ja od kiedy biore Paromerck czuje sie dobrze, jedynie te skutki uboczne. Wazne ze placebo juz działa :D
19_latek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez berlioz 17 sie 2009, 15:30
a mi sie udalo gdzies zadzwonic, a zajelo mi dobre ponad pol godziny zeby sie przygotowac zeby wykonac jeden telefon, lol :mrgreen: no ale po tym jak mi sie udalo, to czuje sie jakbym zdobyl zloty medal na olimpiadzie :D generalnie juz lepiej w kontakcie osobowym mi idzie, a co do telefonow to jeszcze dluzsza droga przede mna. Swietne samopoczucie zawdzieczam autohipnozie, polecam wszystkim ktorzy sie zle czuja :)

a p.s: moje ego musialo sie pochwalic tutaj, tego tez jestem swiadomy :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
01 lip 2008, 20:25

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 22 sie 2009, 23:26
Dzisiejszy dzień był wstrętny pod względem nerwicy, fajny pod względem dnia ogólnie... Przyjechali do mnie rodzice, byliśmy na wesołym miasteczku itp, było fajnie, ale co ja przeżyłam siedząc na początku spotkania w pubie z nimi, moim facetem, siostrą, wujkiem i ciocią... Lęk mnie zjadał a musialam udawc ze jest ok, mialam ochotę uciekać a wiedziałam że głupio by wyszło ! Jezu jak ja nienawidzę tej choroby... i lęk wonopłynący cały dzień, jak to przed okresem... wrrrr......... Nervomixy, tona gazet, samochod/motor i da sie przezyc.. ale nienawidze tego.
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do