Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 29 lip 2009, 16:52
Aaaaa wróciłam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Wyspałam się po całonocnej podróży pociągiem, zjadłam obiadek, idę się wykapać i ruszam na obchód znajomych :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez retro 29 lip 2009, 17:58
Hej! Tak czytam te wszystkie posty i tak jakos mnie wzielo - sobie przypominam ludziska drogie, że ilekroć jest ze mną źle, to wspieraliście i wspieracie mnie na duchu i mimo, ze coraz rzadziej tu jestem (albo mi sie tylko wydaje ;) ), ze normalnie od tak chcialbym Wam podziekowac (Victorek, Gosiulka - szczegolnie!!!); mimo, ze na tym forum nieraz przez wlasna glupote nakrecalem sie i nakrecalem do granic mozliwosci (=poczatkow szalenstwa), to chyba bez Was byloby jeszcze gorzej; tak wiec - Dzziekuje i sorki za taki nieprzewidywalny post, ale tak jakos mnie naszlo...
retro
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jadis 30 lip 2009, 14:01
mam ciężki dzień, bo kolejna kiepsko przespana noc za mną. przed snem kubek naparu z melisy - i nic. później łyżeczka syropu na uspokojenie, pół godziny snu, i nerwowe rzucanie się na łóżku z przerywanym snem do rana. i koty, które domagają się posiłku o 6 rano, jakby nie wiedziały, że od półtora roku śniadanie jest o 7 :roll:
Jadis
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez kasia000 30 lip 2009, 21:05
jadis czekam na odpowiedz wysłałam ci wiadomosc

[Dodane po edycji:]

jadis czekam na odpowiedz wysłałam ci wiadomosc
kasia000
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Atio 31 lip 2009, 01:06
U mnie dziś zdecydowanie lepiej :D ...jest power do życia....fajni przyjaciele...fajne nowe kobiety :lol: ...plany na przyszłość...od dziś wiem jestem TWARDY... jeszcze tą szmatę nerwice kopne w dupę i jestem Panem świata :D

Dzięki za wsparcie magdabmw ;)
Niech Ci bóg w dzieciach wynagrodzi :lol:
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
22 lip 2009, 16:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 31 lip 2009, 01:23
no i wpisdu wyladowałem (wrociłem ) was wkurzać dale jęczycie :mrgreen:
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 01 sie 2009, 12:46
Hejka wszystkim

U mnie jakoś leci. Słuchajcie spóźniłam się godzinę z przyjęciem leku (ale już wzięłam),
chyba nic się nie stanie jak wzięłam godzinę później?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 01 sie 2009, 16:48
Venus, oczywiście że nic się nie stanie. Godzina nie robi różnicy ;
Zwariowałam, oszalałam aaaaaaa :!: :!: :!:
Czuję się jak 15-sto latka buahahha :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Pozdrawiam wszystkich ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Tenuis 01 sie 2009, 21:17
Muszę się Was, czyli ludzi, którzy piszą na tym forum, poradzić w jednej kwestii:
2 lata temu przez pół roku miałam depresję i to było prawdziwe piekło... jak sami zapewne wiecie.
Wyleczyłam ją lekami i tym, że nawiązałam miłe kontakty z ludźmi.
Od początku lipca tego roku jednak (przez zawód miłosny i przy okazji zawód w przyjaźni i w ogóle przez nadchodzące zmiany w moim życiu) ponownie czuję, że się rozkładam... uczucie takiego dziwnego odrealnienia, grozy, ścisku w gardle gdy rano się budzę, niepokoju, potrzeby bliskości... sami wiecie najlepiej. Nie bagatelizuję tego- poszłam do psychiatry, a następnie do zaufanego psychologa. Psychiatra profilaktycznie przepisał mi lek (aby nie nastąpił nawrót choroby) - Paromerck... Skonsultowałam to następnie z psychologiem, który powiedział, że najlepiej jeśli zacznę brać ten lek od października, wraz z długoterminową psychoterapią. Psychiatra jednak był zdania, że powinnam zacząć go zażywać teraz, żeby być bezpieczniejszą przed nawrotem depresji... Czuję się co dnia fatalnie, walczę ze złym nastrojem i ściskającym w dołku niepokojem... Niedługo mam wyjazd ze znajomymi. Zastanawiam się, czy rozsądniej byłoby zacząć zażywać teraz ten lek, w październiku, czy w ogóle starać się jednak "nie lecieć w to ponownie, bo dojdzie do tego, że na każdy smutek będę brała leki", jak określiła jedna z osób, do których poszłam po poradę... Jak mi radzicie? Jakie jest Wasze zdanie? Będę wdzięczna za odpowiedź, bo czuję się z tym sama jak palec...
Tenuis
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 01 sie 2009, 22:46
Tenuis napisał(a):Muszę się Was, czyli ludzi, którzy piszą na tym forum, poradzić w jednej kwestii:
2 lata temu przez pół roku miałam depresję i to było prawdziwe piekło... jak sami zapewne wiecie.
Wyleczyłam ją lekami i tym, że nawiązałam miłe kontakty z ludźmi.
Od początku lipca tego roku jednak (przez zawód miłosny i przy okazji zawód w przyjaźni i w ogóle przez nadchodzące zmiany w moim życiu) ponownie czuję, że się rozkładam... uczucie takiego dziwnego odrealnienia, grozy, ścisku w gardle gdy rano się budzę, niepokoju, potrzeby bliskości... sami wiecie najlepiej. Nie bagatelizuję tego- poszłam do psychiatry, a następnie do zaufanego psychologa. Psychiatra profilaktycznie przepisał mi lek (aby nie nastąpił nawrót choroby) - Paromerck... Skonsultowałam to następnie z psychologiem, który powiedział, że najlepiej jeśli zacznę brać ten lek od października, wraz z długoterminową psychoterapią. Psychiatra jednak był zdania, że powinnam zacząć go zażywać teraz, żeby być bezpieczniejszą przed nawrotem depresji... Czuję się co dnia fatalnie, walczę ze złym nastrojem i ściskającym w dołku niepokojem... Niedługo mam wyjazd ze znajomymi. Zastanawiam się, czy rozsądniej byłoby zacząć zażywać teraz ten lek, w październiku, czy w ogóle starać się jednak "nie lecieć w to ponownie, bo dojdzie do tego, że na każdy smutek będę brała leki", jak określiła jedna z osób, do których poszłam po poradę... Jak mi radzicie? Jakie jest Wasze zdanie? Będę wdzięczna za odpowiedź, bo czuję się z tym sama jak palec...


Ponieważ sama biorę ten lek i wiedząc co robi z człowiekiem depresja, kiedy zwleka z przyjęciem leku ja bym Ci radziła wziąć go już teraz. Jeśli będziesz czekała to nie wiadomo w jakim będziesz stanie później i czy dasz radę chodzić na psychoterapię. Zresztą do tego czasu Twój stan może się na tyle poprawić, że terapia przyniesie do tego bardzo dobre efekty. Depresji tak naprawdę bez leków się nie wyleczy.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Yennefer 01 sie 2009, 23:08
Brać leki, albo nie brać- oto jest pytanie :-) Ja często popełniam ten błąd, że kiedy już się czuję lepiej odkładam leki, chociaż wiem, że to poważny błąd. Ta głupia nadzieja, że może już jest po.... Ale wracając do tematu, Tenuis ja bym jednak poczekała przynajmniej do powrotu z wakacji, ale to musi być Twoja decyzja. Myślę, że depresja dopada Nas głównie, gdy nie mamy co ze sobą zrobić, nie mamy jakiś planów, na które czekamy z ekscytacją. Ty masz wyjazd ze znajomymi, gdzie być może nie będziesz mieć nawet czasu, aby się zamartwiać. Po drugie zawsze pierwszy tydzień, dwa tygodnie stosowania leku, powoduje na ogół pogorszenie nastroju, przynajmniej jest tak w moim przypadku? Po trzecie, mój ojciec brał różne leki przez całe swoje życie, a jego choroba i tak zniszczyła i jego i całą Naszą rodzinę, więc osobiście nie wierzę w skuteczność psychotropów. Ale jeśli uważasz, że jest już bardzo źle i czujesz, że już nie wytrzymasz, to weź. Pozdrawiam
Osobowość na granicy życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
10 kwi 2009, 23:10
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Tenuis 02 sie 2009, 12:31
Postanowiłam: Nie wezmę. :) Dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam wszystkich!:)
Tenuis
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lena88 02 sie 2009, 20:25
Achhhh :) Jest cudownie. Nawet fakt, że okres i brzuszek boli to pikuś :P
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Atio 02 sie 2009, 21:55
Pierwszy raz sam w podróży od 3 miesięcy... :D i nic żadnych ataków nawet w autobusach(a tam były zawsze) :D
Jaki jestem szczęśliwy :D I Takie piękne kobiety mnie lubią... :D
Życie bywa piękne... :P

Magdalenabmw to nic tylko zazdrościć :D morze,plaża...zimne drinki :D
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
22 lip 2009, 16:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do