Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 21 lip 2009, 11:37
qwas napisał(a):A wiecie, że takie narzekanie tylko wzmaga negatywne odczucia?


qwas
ja nawet jak nie narzekam to mam negatywne odczucia, i co?
Więc mi to już nie robi różnicy.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez qwas 21 lip 2009, 12:00
Jest mnóstwo sposób na radzenie sobie z tymi odczuciami. Kwestia tylko czy Ty chcesz żyć tak jak żyjesz, czy żyć lepiej - bez złych myśli, negatywnych emocji.

To Twój wybór, a z każdym narzekaniem oddalasz się od wzydrowienia/poradzenia sobie z problemami.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 21 lip 2009, 12:00
czasem trzeba sobie ponarzekać, gorzej jak się to robi non stop............... :?
Korba
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez qwas 21 lip 2009, 12:23
Słuchajcie. Nie wiem czy zauważyliście to po sobie również, ale ja po sobie zobaczyłem, że te "czasem" zamienia się w dość często, a potem non-stop. To działa lawinowo. Raz dopuścimy możliwość negatywnych myśli, a mózg wie, że ma prawo nam wysyłać ich więcej. A jak wysyła tylko takie, dlatego nie sposób się od nich opędzić.

Rada : znajdzie się choć jedna pozytywna myśl, należy od razu zacząć ją pielęgnować. Nie pojawia się? To albo psychoterapia, albo leki. Nie chcesz? To w takim razie chyba Ci dobrze w tym stanie.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez komosa 21 lip 2009, 14:44
nie potrafie nazwać swoich uczuć... Zebrałam siew końcu w sobie i pojechałam do psychologa, potem do psychiatry... Jak sie mama dowiedziała, że zostałam skierowana do kliniki psychiatrycznej... chyba patrzy na mnie jak na wariatkę... Głupio mi, jak na mnie patrzy, bo sama przez jej wzrok zaczynam sie tak czuć... :cry:
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
07 lip 2009, 11:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez ewaryst7 21 lip 2009, 15:05
Nie. twoja mama się martwi , i boi. O ciebie. A poza tym niestety , ludzie wciąż tak mało wiedzą o nerwicy , i depresjii... I to jest smutne.Trzymaj się , i pisz. Ja w ubieglym roku leżalam w takim szpitalu.Wypisalam się po 3 tyg , a potem bardzo żalowalam , bo wyszłam niedoleczona , i wszystko wrocilo.Ech..
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 21 lip 2009, 15:19
czasem trzeba sobie ponarzekać, gorzej jak się to robi non stop...............

Ooo tak,racja ;) ,ja już do kilku dni nie narzekam i wychodzi mi to na dobre :D :D :D .Naprawde mógłbym znależć wiele powodów do narzekania ale po co mam narzekać skoro i tak nic mi to nie da?Czuje,że od teraz powoli będe wychodzić na prostą... :D :smile: powoli może nawet i bardzo powoli ale jednak :smile: .
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 21 lip 2009, 15:43
A ja sobie jednak narzeknę :) bo muszę :)
Dzisiaj u fryzjera dostałem odjazd, czułem że wpadam w fotel :shock:
normalnie zacząłem wierzgać głową i nogami, ledwo dosiedziałem, aż mi fryzjer zwrócił uwagę, miałem wyjść wczesniej ale jak ja bym wyglądał :)
Martwi mnie to uczucie zapadania się w fotelu wersalce, jakieś to takie nienormalne mi się wydaje :) Znacie podobną rzecz?
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 21 lip 2009, 15:58
Victorek, Słyszałam że czasem ma się uczucie ,że się unosisz ,to może być coś podobnego ,podobno to się robi od stresu jak serce szybciej bije ale nie jestem pewna :smile:
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 21 lip 2009, 15:59
Uczucie zapadania? jasne,że znam :smile: ,szczerze mówiąc do tego zdążyłem sie już przyzwyczaić ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 21 lip 2009, 16:30
hmmmm jedni się unoszą, drudzy się zapadają...... a ja się kręcę jak na karuzeli :mrgreen:
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 21 lip 2009, 18:18
Victorek napisał(a):A ja sobie jednak narzeknę :) bo muszę :)
Dzisiaj u fryzjera dostałem odjazd, czułem że wpadam w fotel :shock:
normalnie zacząłem wierzgać głową i nogami, ledwo dosiedziałem, aż mi fryzjer zwrócił uwagę, miałem wyjść wczesniej ale jak ja bym wyglądał :)
Martwi mnie to uczucie zapadania się w fotelu wersalce, jakieś to takie nienormalne mi się wydaje :) Znacie podobną rzecz?


Victorku gdzieś Ty był? :D

Jasne, że znam to uczucie zapadania. Jak czytałam tu na forum, bardzo dużo osób z nerwicą ma te uczucie.
Ja coś takiego miałam w nocy z reguły, jak próbowałam usnąć.
Hehe, ja też się wybieram do fryzjera i się zastanawiam czy mnie tam nosic na fotelu nie zacznie. :lol:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lena88 21 lip 2009, 19:20
Słaby dzień... Może ciśnienie nie takie? Aż musiałam się trochę przespać i od razu lepiej. Tylko po ponad miesiącu wciąż mam skutki uboczne leku i trzaby go odstawić, bo się zamęczę z nim ;/
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez m8385 21 lip 2009, 20:39
Venus napisał(a):
Victorek napisał(a):A ja sobie jednak narzeknę :) bo muszę :)
Dzisiaj u fryzjera dostałem odjazd, czułem że wpadam w fotel :shock:
normalnie zacząłem wierzgać głową i nogami, ledwo dosiedziałem, aż mi fryzjer zwrócił uwagę, miałem wyjść wczesniej ale jak ja bym wyglądał :)
Martwi mnie to uczucie zapadania się w fotelu wersalce, jakieś to takie nienormalne mi się wydaje :) Znacie podobną rzecz?


Victorku gdzieś Ty był? :D

Jasne, że znam to uczucie zapadania. Jak czytałam tu na forum, bardzo dużo osób z nerwicą ma te uczucie.
Ja coś takiego miałam w nocy z reguły, jak próbowałam usnąć.
Hehe, ja też się wybieram do fryzjera i się zastanawiam czy mnie tam nosic na fotelu nie zacznie. :lol:

U mnie też to uczucie sie pojawia i też raczej nocą. Wydaje mi sie wtedy że lece do tyłu i coraz niżej. Wystarczy że wstane z łóżka i to zanika.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
02 lut 2009, 23:19
Lokalizacja
Konin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do