Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 mar 2007, 19:13
maiev napisał(a):czuję się lepiej psychicznie ale gorzej fizycznie

To nieźle - choroba minie, ale ważne, żeby nie pogorszyć sobie tym choróbskiem nastroju.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Justynka 16 mar 2007, 20:41
maiev napisał(a):Fatalnie się dziś czuję - grypa mnie nie opuszcza - znowu powróciła z innymi objawami. łeb mi pęka.


w moim zabitym dechami mieście to już prawie epidemia grypy byla. U mnie w domu szpital-wszyscy chorowali. Co jedno przeszło, to za chwilę znowu jakiś inny wirus itd. Ja o dziwo szybko wyszłam z opresji, jak nigdy zawsze taka chorowita mala Justynka była(tak o mnie mówili), a tu cała rodzina padła, a ja się trzymałam :lol:
Życzę lepszego samopoczucia fizycznego i żadnych powikłań ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

przez Makcia 16 mar 2007, 21:36
A mój dzisiejszy dzień..zmienny..ale bez paniki..troche radości troche smutku..
Nie zaliczylam dzisiaj żadnych sukcesów raczej...a wpadki owszem tak.. :? Przed chwilą siedzialam w kuchni i zalewalam sie łzami bo nie potrafie zrobić pisanki z balona w masie plastycznej na konkurs (aż sie uśmiechne :D ) Przeczytałam w internecie że to banalne najpierw zrobić kleik z mąki a potem fru papier toaletowy na ten balon i jest pisanka...No tak a ja zwinęłam całą rolke papieru a "pisanka" wyglądala jak okrągła piłka ze skrawkami jakiś przyklejających sie do ręki ferfocli. A ja chciałam jechać z tym na konkurs :D chyba sobie daruje... ;)
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 mar 2007, 22:06
Mój dzień dzisiaj fatalny....ani na chwile nie przełamałem swojej bariery-nieśmiałości,zrobiłem sobie test weszłem do miejsca gdzie siedziały 4 dziewczyny z mojej grupy i postanowiłem do nich zagadać alee siedząc tam z nimi z 20 minut w ogóle się nie odezwałem,tylko one między sobą gadały...w ogóle widziałem jak się śmiały ze mnie.....Potem dopadł mnie atak lęku nr1 i pokonałem go w sali....a godzine póżniej atak nr2 się pojawił i niestety tak się żle czułem że musiałem wyjść z sali i mało brakowalo żebym nie wziął xanaxu....Teraz czuje ze zbliża się atak nr3 :cry: Czuje się fatalnie,w łebie mi sie robi gorąco..Aha dzisiaj prosiłem jednego kumpla żeby zbadał opinie ludzi z grupy na mój temat....tzn.żeby zapytał się co sądzicie o Darku....
Najbardziej jako chłopak przejmuje się zdaniem dziewczyn.....chociaż wiem,że i tak ono nie będzie najlepsze gdyż do większości się sam nie odzywam...tylko wtedy jak one zaczną rozmowe.....bo sam z siebie nie potrafie czego dowodem jest dzisiejszy,opisany powyżej test,,,,,ehhh szkoda gadać....dobrze,że ten dzień już powoli się kończy.Tęskniłem za Wami,chociaż mnie nie było tutaj tylko kilkanaście godzin.....przywiązałem się do Was ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez nunus85 16 mar 2007, 22:21
człowiek nerwica - ja nie mam problemu z rozmowa z dziewczynami jesli nie sa one "potencjalnymi kandydatkami"
moze tez sproboj traktowac je jako kolegów
wtedy najpierw kolezenstwo przerodzi sie przyjazn a pozniej moze cos wiecej
ja mam tylko taka mozliwosc bo nie posiada instynktu polowania :evil:

moj dzien zaczol sie tak srednio, samopoczucie raczej takie sobie, lekkie przygnebienie. poszedłem do psychologa a pozniej na spotkanie z ciekawa osoba po którym zdecydowanie +3 (-5+5) humor ;)
Jacy jesteśmy ? - tacy jak subiektywnie odbieramy siebie wiedząc o sobie niemal wszystko? - czy tacy jak postrzegają nas inni stojać z boku, nie wiedząc o nas prawie nic i niedoświadczając tego co przeżyliśmy?
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
24 lut 2007, 18:46
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 mar 2007, 22:40
Ja mam w sumie tak jak Nunus. Ale jeśli już jest ona potencjalną kandydatką to już katastrofa. Miałem tak - jedną koleżankę traktowałem jak koleżankę - kontakt miałem z nią świetny. Ale zaczęła mi się podobać i... klapa. Wszystko wygasło - z braku kontaktu :( . Chciałbym z nią porozmawiać chociaż ale dostałem jakichś oporów - nie jest już tak jak kiedyś.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Justynka 16 mar 2007, 23:33
człowiek nerwica napisał(a):Najbardziej jako chłopak przejmuje się zdaniem dziewczyn.....chociaż wiem,że i tak ono nie będzie najlepsze gdyż do większości się sam nie odzywam...

Wydaje mi się, że to że ktos jest nieśmiały i nie za często publicznie zabiera głos, nie znaczy automatycznie,że jest bez wartości. Dlatego przestań Darku gnębić się czarnymi myślami,że cały świat cię nie lubi, bo to z pewnością jest nieprawda ;) A ze istnieją ludzie, którzy nie mają nic ciekawszego w życiu, tylko obmawianie i wyśmiewanie innych, to niech sobie żyją nędznie. Nie warto aż tak przejmować się tym co inni myslą. A na pewno nie jest tak też,że wszyscy myślą o nas źle :!: prawda? :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez maiev 16 mar 2007, 23:50
Justynka napisał(a):w moim zabitym dechami mieście

heh widzę że to jak u mnie - chociaż nie, mojego grajdołka nikt nie smie nazwać miastem hihi

Justynka napisał(a):a tu cała rodzina padła, a ja się trzymałam

a wiesz że ja takij prawdziwej grypy to nie miałam odkąd pamiętam. A od paru lat nawet przeziębienia mnie nie łapały. A tu masz...!! I na mnie kolejka przyszła.

Makcia napisał(a):nie potrafie zrobić pisanki z balona w masie plastycznej

pierwsze słyszę o czymś takim. ;) Ciekawe to. Siostrze podrzucę pomysła (jeśli pozwolisz) to dzieci w szkole będą robić. Zawsze to coś nowego. Ja robię pisanki na balonie - na szydełku. Albo ze skręcanej bibuły (w takie paseczki) i tym się owija wydmuszkę albo coś.

człowiek nerwica napisał(a):Mój dzień dzisiaj fatalny....ani na chwile nie przełamałem swojej bariery-nieśmiałości

Nie dręcz się tym- wyciągnij wnioski i pomyśl że następnym razem znowu się postarasz i będzie lepiej. Ja to nic innego nie robię tylko sobie to tłumaczę. Niestety nie ma lekko. Ale z czasem idzie coraz, coraz lepiej. jak mi idzie lepiej z ludźmi :mrgreen: to tobie też się uda.
Dzisiaj np. byłam na zakupach i tak sobie myślę że nie wiem jak to się stało ale już nie są dla mnie takie straszne. Gdzie ja kiedyś zachowywałabym się tak swobodnie w sklepie. Oczywiście - jedna sprzedawczyni mnie wkurzyła ale olać ją. Nie przejęłam się specjalnie. Na szczęscie cała reszta sprzedawców była ok.

Pozdrowionka! idę się leczyć dalej.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 mar 2007, 00:52
Czuje,że ludzie się śmieją ze mnie z powodu albo zachowania albo wyglądu albo nie wiem czego...mają mnie chyba za wariata...no bo to dla nich nie normalne jest być okrutnie nieśmiałym..Zresztą nieśmiałość powoduje nerwy w rozmowie z kimś a nerwy prowadzą do nie umiejętności zachowania się nawet w normalnych<codziennych>sytuacjach które występują podczas bezpośredniej obecności osoby lub osób wobec których jesteśmy nieśmiali,dzięki nerwom możemy też podczas rozmowy nie umiejętnie układać zdania,możemy dzięki nerwom patrzec w bok albo po prostu możemy gadać głupio.Dzięki nieśmiałości ludzie z grupy widzą mnie łażącego bez celu samotnie po szkole.dzięki nieśmiałości widzą że kręce się wokół nich ale nic nie gadam tylko się śmieje kiedy oni się śmieją,dzięki nieśmiałości widzą mnie łażącego koło kogoś do kogo próbuje zagadać,dzięki nieśmiałości nie jestem w stanie czasami powiedzieć komuś zwykłego "cześć"ponieważ nie potrafie rozpoznać wielu osób z grupy z którymi mam słaby kontakt,dzięki nieśmiałości ludzie mogą mną manipulować...
Wszystkie wypisane dzialania nerwów i nieśmiałości mam ja.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez nunus85 17 mar 2007, 01:29
Piotrek napisał(a):Ja mam w sumie tak jak Nunus. Ale jeśli już jest ona potencjalną kandydatką to już katastrofa. Miałem tak - jedną koleżankę traktowałem jak koleżankę - kontakt miałem z nią świetny. Ale zaczęła mi się podobać i... klapa. Wszystko wygasło - z braku kontaktu :( . Chciałbym z nią porozmawiać chociaż ale dostałem jakichś oporów - nie jest już tak jak kiedyś.

kontakty wygasły bo ona sie przestraszyła ze chcesz cos wiecej czy ty dobrowolnie przestałem utrzymywac?
jezeli sie jest bliskimi przyjaciółmi to samo idzie i nie ma stresu który normalnie wystepuje "czy ona mnie zaakceptuje?" "czy sie spodobam?"
gorzej kiedy ze zwykłej znajmosci chce sie przejsc od razu do zwiazku
ja marze o jakims zwiazku ale jeszcze nie dane mi było go miec
a wiedze opieram na tym co obserwuje u moich znajomych
Jacy jesteśmy ? - tacy jak subiektywnie odbieramy siebie wiedząc o sobie niemal wszystko? - czy tacy jak postrzegają nas inni stojać z boku, nie wiedząc o nas prawie nic i niedoświadczając tego co przeżyliśmy?
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
24 lut 2007, 18:46
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Ania1987 17 mar 2007, 01:30
zrobiłem sobie test weszłem do miejsca gdzie siedziały 4 dziewczyny z mojej grupy i postanowiłem do nich zagadać alee siedząc tam z nimi z 20 minut w ogóle się nie odezwałem,tylko one między sobą gadały...w ogóle widziałem jak się śmiały ze mnie....


ojj... Mój drogi nie zagadałeś do dziewczyn a szkoda, zobacz ze mną rozmawiasz i nie boisz się że Cię nie zaakceptuję czy się z ciebie śmieję!?(czyżby dlatego że Cię nie widzę- to by znaczyło że masz kompleks na punkcie swojego wyglądu i to Cię blokuje, a nie nieśmiałość) Ja Cię lubię takiego jakim jesteś, nieśmiałego, tego bym nie powiedziała, raczej że jesteś otwarty, szczery, wrażliwy i koleżeński. W przyjaźni wygląd jest najmniej istotny, a jak się okazuje później w związku też bo nie wszystko złoto co się świeci, a młodość i uroda i tak przemija) nie powinieneś udawać nikogo innego . Otaczaj się ludźmi którzy Cię rozumieją i szanują Cię takiego jakim jesteś. Olej głupie panny i kolesi którzy są puści bo oceniają ludzi po pozorach, zresztą ja uważam że nikt nie ma prawa się z nikogo naśmiewać i nie chciałabym rozmawiać z takimi osobami nawet minuty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 mar 2007, 01:56
ojj... Mój drogi nie zagadałeś do dziewczyn a szkoda, zobacz ze mną rozmawiasz i nie boisz się że Cię nie zaakceptuję czy się z ciebie śmieję!?(czyżby dlatego że Cię nie widzę- to by znaczyło że masz kompleks na punkcie swojego wyglądu i to Cię blokuje, a nie nieśmiałość)

Blokuje mnie i nieśmiałość i wygląd i świadomość tego że wielu ludzi w moim życiu się ze mnie śmiało..
Ja Cię lubię takiego jakim jesteś,

Ja też Cię lubie
nikt nie ma prawa się z nikogo naśmiewać

Masz całkowitą rację
Dobranoc aniołki ;) jutro mnie czeka kolejny ciężki dzień na studiach...Trzymajcie się.Pozdrawiam.Darek
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 17 mar 2007, 13:29
kontakty wygasły bo ona sie przestraszyła ze chcesz cos wiecej czy ty dobrowolnie przestałem utrzymywac?

Tego pierwszego nie wykluczam bo wygadałem się kumplowi że ona mi się podoba... mógł puścić parę :? . No i z mojej strony to też się urwało - ale to nie dobrowolnie niestety - jakiś tak jak pisałem dziwny opór lub lęk - nie wiem za bardzo - jak to wytłumaczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Justynka 17 mar 2007, 16:42
Jutro jadę na warsztat śpiewu dla kobiet-takie tam rozwojowe zajęcia i oczywiście szczękam zębami ze strachu jak tam będzie, kto przyjdzie i czy nie zrobię z siebie idiotki dostając w środku imprezy trzęsiawki z nerwów. Lubię śpiewać i ten warsztat miał byc przyjemnością, a ja oczywiście zrobiłam z tego problem i wielką torturę :roll: głupia jestem i tyle :!: :( Zawsze tak robię, najpierw się piszę na coś na co psychicznie nie jestem gotowa, a potem męki. :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do