Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 10 cze 2009, 16:22
No i sie zaczelo... Kuje mnie miesien w boku i nodze, jezdzi w jelitach, kreci w glowie i juz sie nakrecam... Jeszcze melisy nie pilam w sumie, wlasnie parze. Mam ochote zakopac sie pod koldre i spac! Ale nie moge. Tyle jeszcze musze dzis zrobic, ze glowa mala. Zaspokajam sie poki co gorzka czekolada, chyba kupie cole, bo mnie cos na nia ciagnie... Tylko musze sie uspokoic na tyle zeby nie pasc w kolejce. Wlaczylam tradycyjnie oglupiacza - tv - i staram sie wyluzowac.

Venus, mam nadzieje, ze dalej jest ok.
Donkey, dzieki, zawsze to jakos podnosi na duchu, ze sie nie jest jedyna na swiecie osoba z takim czyms.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 10 cze 2009, 16:52
Mam leki na recepte, ale nie chce ich brac :) Nervomix tez mam. Melise wlasnie pije. Juz nieco lepiej... Choc w boku dalej kuje. I w jelitach jezdzi. Ale przeszlo na tyle, ze moge sie przejsc kawalek... Zabieram wiec mojego futrzaka i lece.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 10 cze 2009, 17:11
Tak, tak, wiem. Choc ja nawet jak jest fatalnie (laze na czworaka) to i tak mam wiekszego pietra przed wzieciem leku niz przed atakiem :P Wiesz, nie moga mi dobrac odpowiedniego porannego sssri... A na samym Spamilanie to sie czuje jak detka bez powietrza.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 10 cze 2009, 18:49
Eeee.... No nie wiem, to najlepszy w miescie. Paromerck byl ok az do mlekotoku :P Zostal mi wycofany, ale chyba wroce do niego... Moze jakos przetrzymam. Spamilan jest ok, bo wycisza, uspokaja ale i... Usypia.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 10 cze 2009, 19:04
Donkey ja dzisiaj na zmianę płacze i...nie wiem co robię. Bo zacznę ryczeć i nagle mi przechodzi, i potem znowu wyje... :shock: Ja też jeszcze w zeszłoroczne wakacje jeździłam to tu, to tam, a teraz?

agaska
na razie jest dalej ok.

Ja też mam doła jednak, bo mój facet mnie dobił. Napisał mi smsa, że nie siedzi na gg, bo nie ma po co, że ma nadzieję, że w końcu skorzystam z porad lekarza i że nie myśli na razie o nas bo tez nie ma po co. Jak to przeczytałam to siadłam i nie byłam w stanie ruszyć się w jakąkolwiek stronę. Kurde, potrzebuję teraz wsparcia. Jest właściwie najbliższą mi osobą i mnie olał. Jeszcze zarzuca mi, że ja go olewam. A pisałam mu, że mam lęki przed wychodzeniem z domu, że nie jestem na razie w stanie gdziekolwiek iść, mam ochotę być na razie w domu. Do tego z ojcem się dziś pokłociłam. Chciałam go ominąć, przejść koło niego to mnie popchnął.
Jest mi przez to bardzo przykro, bo nie mam nikogo bliskiego, a brakuje mi takiej osoby. Brakuje mi przyjaciela. :cry: :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez vanderlei 10 cze 2009, 19:12
po tym co venus piszesz to bardzo zle cie traktuja najblizsi ,hmm tu na forum wsparcie znajdziesz na pewno .trzymaj sie
vanderlei
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 10 cze 2009, 19:15
vanderlei napisał(a):po tym co venus piszesz to bardzo zle cie traktuja najblizsi ,hmm tu na forum wsparcie znajdziesz na pewno .trzymaj sie


vanderlei no nie traktują mnie najlepiej, choć wiem, że są już zmęczeni tą sytuacją. Nie wiem, może ja to tylko tak krzywo odbieram?

Kurde coś mnie brzuch zaczął boleć, chyba polecę na kibel :P tylko ciekawe czy to nerwy czy jakis skutek uboczny, ale to by juz teraz? :shock:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 10 cze 2009, 19:30
Paro ma to do siebie, ze skutki uboczne wystepuja praktycznie od razu (jesli wystepuja), ale i szybko mijaja, wiec sie nie martw.
Ja teraz mam lekka trzesiawke... I urojenia, ze jakis tetniak pod zebrami po prawo blizej srodka brzucha mi sie zrobil... Albo jakis guzek... Albo ze cos mi peknie... Normalnie chodzie roztrzesiana! Przy ucisku nie boli, tylko jak sie zegne za mocno, wyprostuje za szybko, zmienie pozycje ciala, rozluznie miesnie lezac na plecach. Jakie to jest kurcze denerwujace! Poza tym, we lbie mi sie kolebie i pobolewa od czasu do czasu... Ja dzisiaj zwariuje... Jeszcze helikopter lata nad blokami. Nisko i glosno, wrrr... Wypilam meliske, pora chyba na jeszcze jedna.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 10 cze 2009, 19:35
agaska dobrze, że piszesz o tych skutkach. Tylko jak na razie biorę ćwiartkę to niby nie wiele, jak wezmę całą lub pół no to moze być gorzej.
Współczuję tego helikoptera, ja bym już szalu dostała. :cry: Ja to znowu ciągle się boję, że mi serce wysiądzie, albo boję się zatoru, który u mnie podejrzewano. Wczoraj moja pani doktor powiedziała, że to typowa nerwica, a te wszystkie lęki i głupie myśli to własnie typowo nerwicowe i już kompletne przewrażliwienie powstałe od lęku. Ale co, znowu to do mnie nie dociera i boję się dalej. :shock:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 10 cze 2009, 19:58
Venus, nie bedzie. Lekarz dobrze zrobil zaczynajac od cwiartki (choc zazwyczaj zaczyna sie od polowki). Organizm powolutku bedzie sie przyzywczajac, a skutki uboczne raczej nie beda sie nasilac. Tylko sobie nie wmawiaj, ze tak, bo nie i koniec :P Po prostu mow sobie, ze to nic takiego, ze to normalne. Paroksetyna jest lekiem zdaje sie starszej generacji i dobrze tolerowanym. Wielu psychiatrow jako pierwszy lek daje wlasnie ten ze wzgl na niewielka ilosc tych skutkow ubocznych. Ja mam doraznie Zomiren - kopas w dupas, ze sie tak wyraze, to narkotyczny lek... Mozna sie uzaleznic. Jeszcze nie bralam. Ataki staram sie wyciszac sama.
No wiesz, ja sama nie jestem w stanie na miasto jechac :/ Chyba kazdemu z nas sprawia to ogromna trudnosc. W autobusie sie dusze, jestem na skraju "odplywu" w ciemnosc. Do lekarza wole jechac samochodem. Nim wejde do gabinetu pikawa ma ochote wyskoczyc z piersi, jak wyjde to taka ulga, ze az usiasc musze i odsapnac. Powinnam jechac do gina na kontrole i do dr pierwszego kontaktu (upewnic sie z tym brzuchem, ze to neuralgia a nie cos innego... w koncu jakby to byl woreczek albo watroba czy cos powaznego to bol bylby nie do wytrzymania... bylby bol przy ucisku w to miejsce, omdlenia, wymioty, goraczka etc, a ja tego nie mam... A juz bylo tak fajnie, juz mnie nie bolalo! Nie zeby to byl bol staly, nie ;p on przychodzi i odchodzi sobie. raz ciagnie, raz kuje).
Ja mam fajnego kardiologa. Jak mi zle to ide do niego, on mnie zawsze podniesie na duchu i uspokoi na kilka dni :D
Takze sie nie martw, bedzie dobrze. Tylko badz dobrej mysli! Zauwazylam, ze to jest podstawa. Jak sie czlowiek nakreci, ze bedzie zle to jest zle, jak nakreci, ze dobrze, to jest dobrze. Trzeba sobie wmawiac: uda mi sie, dam rade, madra/y jestem, co to dla mnie... ;)
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 10 cze 2009, 20:10
agaska Kochana, jak Ty coś napiszesz to aż mam na buzi banana. Tak mi się micha smieje :mrgreen:

Paroksetyna to lek starszej generacji? :shock: To mnie zaskoczyłaś teraz, bo ja myślałam, że to nowy lek. Bynajmniej moja lekarka tak powiedziała. Chciała mi w ogóle dać Zoloft, ale że miałam już wcześniej wykupiony Paro to mi nie zmieniała. I doraźnie mam brać słynny Xanax :P
No ja to schizuję jak mam nawet już z kimś wyjść na zewnątrz :shock: ale pani doktor powiedziała mi, że jestem mega przewrażliwiona.
O rany, neuralgia, ja mam chyba międzyżebrową. Tak mnie klatka i plecy bolą, no i kręgosłup, że nie wiem juz jak mam lezec kiedy klade sie spać. Teraz mnie tak rąbie biodro ze masakra, ledwo siedzę. Ale to też pewnie do tego, że dużo schudłam. :shock:
Cieszę się, że trafiłam do tej Pani doktor. Sama mnie już prosiła o zaufanie jej i przyjęcie leków, więc chyba nie mogę odmówić. Wczoraj okazała takie zrozumienie, że aż jestem zaskoczona. Ona się wcale nie dziwi, że tak biegamy po lekarzach, bo te dolegliwości są okropne. :smile:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 10 cze 2009, 20:30
Moja pierwsza psychiatra to siedziala na fotelu z grobowa mina i palila papierocha za papierochem. Balam sie jej :P Ta, u ktorej teraz jestem jest ok.
Hehe, ciesze sie, ze poprawiam Ci humor :) Ponoc mam do tego smykalke, choc sama nie wiem czemu i co jest takie smiesznego w tym co mowie/pisze :P
Ja Paro ufam, bo to w koncu z mojej ukochanej Irlandii jest lek :D Kojarzy mi sie z zielona wysepka, szpileczka w centrum Dublina, wszystkimi barami z Guinnessem, zapachem Liffey o zmroku, muffinami, najlepsza na swiecie wolowina i ciderami. Hmm... Wspominki...
Owszem, neuralgia to ciezka sprawa. Choc u mnie nie boli az tak zeby sie zwijac z bolu. Raczej na zasadzie, ze podkreca mi leki o to, ze cos sie stanie. Chyba, ze mam atak, to potrafi mnie zlapac tak, ze nie moge sie ruszyc, bo tylko nasilam bol :P
Tez schudlam. Prawie 10kg waga w dol w ciagu pol roku.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 10 cze 2009, 20:33
agaska no ja jakis czas temu tez trafiłam do takiej Pani, która patrzyła na mnie spod byka i mowila takim tonem, jakby w tym gabinecie siedziała za karę. :P
Ja nerwobóli tez silnych ogólnie nie mam, ale tak jak Tobie własnie podkręcają mi lęki, z resztą ja same ataki. :shock:
10 kg w pół roku, to prawie jak ja. Ponad 6 kilo w 4 miesiące. Odzyskałaś już te kilogramy? :P
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 10 cze 2009, 20:55
Nie, jeszcze nie odzyskalam i chyba nie odzyskam. Ale nie przejmuje sie, dobrze sie czuje w "nowej" wadze :)
Jaki ladny zachod slonca dzis! Rozowiutko pomaranczowyyyy... Siczny. Ale to tez zmiane pogody zapowiada.
Pora futrzaka wyprowadzic. Nie chec mi sie... :?
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do