Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 09 cze 2009, 10:34
Nie taka straszna ta historia !

ja jak wpadne w panike to zawsze obok jest mama i widze z jakim przerazeniem w oczach an mnie patrzy. Po ataku mowi zebym wiecej jej tak nie straszyla.

A ja mam wtedy mega wyrzuty sumienia :(. Ale kompletnie nie umiem and tym zapanowac :(


I tak strasznie wstyd mi. Dorosła baba a zachowuje sie jak 3-latka!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 09 cze 2009, 11:00
Wiesz co ja byłam przekonana o rzeczach, które nie miały miejsca, więc nie wiem, czy to nie aż takie straszne.
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 09 cze 2009, 13:02
Cześć Wam wszystkim.Mój dzisiejszy dzień to porażka tak samo jak wczoraj i przedwczoraj...Czuję się fatalnie,atak goni atak.Praktycznie to ja juz wcale nie pamiętam co to znaczy czuć się normalnie.Najgorsze w tym wszystkim jest to ,że zaczynam zawalać pracę i nie mam już sposobów na radzenie sobie z atakiem.Kiedyś tak jak już o tym pisałam,kiedy tylko poczułam że cos zaczyna się dziać latałam wynajdując sobie czynności-żeby działać,zająć łeb czymś innym niż myślenie i analizowanie.W czwartek przerywałam swoje czynności zawodowe bo poprostu nie byłam w stanie robić już niczego.Nasilenie moich dolegliwości jest ostatnio tak duże ,że ja nie jestem w stanie nad tym zapanować.W końcu poszłam na zaprzyjazniony oddział kardiologii i przelezalam tam pół dyżuru pod kroplowką.Nie obyło się bez złośliwych komentarzy i uwag ze strony moich koleżanek po fachu.Te z którymi się bardziej koleguję martwią się o mnie,widza że jestem inna,nakręcona i że mam telepawki.Nie chcę tego wszystkiego-wstyd mi łazić i prosić o ekg,żyly mam tak pokłute jak narkomanka,bo ciagle cos sprawdzam-elektrolity,morfologię,uklad krzepnięcia itd.Dostałam od kardiologa metokard,mam brać aspargin i dużo magnezu.I co?I znowu kicha dzisiaj ściągnęłam męża z pracy krzycząc mu do słuchawki że umieram,a nasze dwuletnie dziecko nie zadzwoni po pogotowie bo mało mówi :mrgreen: Tak dokladnie mu powiedziałam,teraz to myslę że ja to walnięta jestem naprawdę.Ale, ale dodam jeszcze że zapisałam się do psychiatry -piatek a do psychologa-poniedziałek.Wiem powiecie,że to nie pierwszy raz,ale teraz pójdę.Bo tym co się teraz ze mną dzieje to jestem wystraszona porządnie.Pozdrawiam.

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 09 cze 2009, 14:48
Korba napisał(a):Wiesz co ja byłam przekonana o rzeczach, które nie miały miejsca, więc nie wiem, czy to nie aż takie straszne.


Ja też mam takie sytuacje ale zawsze mowie sobie ze to TYLKO nerwica i nic mi nie bedzie.
Czasami pomaga a czasami tak mnie powali ze nie mam sily juz na nic :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 09 cze 2009, 15:02
Ta psychoza na pewno była od tego nagłego odstawienia leków. Już nie wróci...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 09 cze 2009, 16:14
oj niech lepiej nie wraca :smile:
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 09 cze 2009, 17:34
KasiaMi11 dobrze wiem co czujesz. Ja też dzisiaj w nocy miałam mega atak. Już myślałam, zeby lecieć dzisiaj do lekarza, ale sobie myślę, i co? Pójdę po to, żeby znów usłyszeć, że to nerwica. Także poleżałam i przeszło.

Nie dawno wróciłam od pani doktor. Sama jak mnie zobaczyła to powiedziała, że niestety bez leków już się nie obejdzie. Także jutro zaczynam brać prochy. Zaburzenia dysocjacyjne i głęboka depresja :cry:
Sama mnie po prosiła, abym jej zaufała i zaczęła brać lekarstwa, także chyba trzeba będzie.
Byłam u niej z rodzicami bo o wielu rzeczach zapominam i po prosiłam aby weszli ze mną bo mogę czegoś nie dopowiedzieć. Powiedziałam o moich wszystkich objawach, potwierdziła, że to wszystko nerwica i już bardzo zaawansowany lęk.
Powiedziała też parę słów moim rodzicom. Bardzo się cieszę, że poszliśmy razem. Powiedziała też mamie i tacie, żeby się nie dziwili, że tak paskudnie reaguję, bo takie uczucie paniki to coś potwornego. Ona sama się nie dziwi, że my nerwicowcy przy takich atakach wzywamy karetki.
Boję się leków, ale teraz chyba mam okazję, aby komuś w końcu zaufać. To też element mojej terapii. :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 09 cze 2009, 17:56
Witam :)
A ja mam historię równiez z weekendu, a mianowicie opisze tutaj swoją głupotę :) jak zawsze w niedziele atak za atakiem, czyli standardzik ale wieczorem jak zawsze sięgnąłem po swoją czasową ulgę czyli lek lerivon, usypia mnie i śpię spokojnie i przez te pare godzin mam wolne :)
Ale gdy w niedziele sięgnąłem po opakowanie okazało się puste, SZOK! :)
Godzina północna a ja mam tylko receptę!! Boże mówię koniec i zaczeło się umieranie a więc w taryfę i na drugi koniec miasta do nocnej apteki, drżącą ręką podałem farmaceutce recepte, jest udało się, po drodze wszedłem do pijalki kupić sprite żeby popić swój złoty środek :)
Paniki takiej narobiłem i duszności, że moja dziewczyna która zna mnie na wylot była blada z nerw, Ale to chore :)
Pozdrawiam
Korba ja podobną sprawę miałem jak połknąłem pierwszy raz ssri, wim koszmar współczuję.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 09 cze 2009, 18:00
Victorek napisał(a):ja podobną sprawę miałem jak połknąłem pierwszy raz ssri


Victorek
Ty mnie nie strasz, bo ja od jutra zaczynam, całe szczęście od ćwiarteczki...tableteczki oczywiście :D
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 09 cze 2009, 18:05
Dlatego nie pisałem nazwy leku bo ja już wiem co ty masz połknąć :) :) :)
Słuchaj każdy reaguje inaczej, ale troche się zastanawiam czy ja sam się bardziej nie nakręciłem na taki atak przed połknięciem a póxniej wyszło jak wyszło. W każdym bądź razie Venus juz długo się męczysz więc warto może spróbować tego ssri, nic się od tabletki nie stanie a nawet gdyby był atak to minie, wiesz że minie - jak zawsze :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 09 cze 2009, 18:15
Victorku no ja dziś będąc u mojej lekarki powiedziałam, że mam problem z połknięciem jakiejkolwiek tabletki nawet przeciwbólowej, bo po 10 minutach ją zwracam i ona mi powiedziała, ze to od negatywnego nastawienia do leków, bo w ciągu 10 minut to się tabletka jeszcze nie zdąży wchłonąć. Także to pewnie też od mojego nakręcenia.
A Ty zacząłeś wtedy od razu od całej tabletki?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 09 cze 2009, 18:26
Venusik trzymaj się kochana.Ja jutro w pracy połknę betablokera.a w piatek pewnie dostanę lekarstwa od psych.

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 09 cze 2009, 18:31
To moze i ja sie w koncu odwze i lykne te moje nowe... :P Pietram jak nie wiem.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 09 cze 2009, 18:32
Nie od całej, od połówki, ale nie chcę żebyś sobie zasugerowała swoje leczenie tabletkami moim :) Po prostu jeżeli jest źle i nie widać poprawy to może warto, ja sam znam parę osób którym to bardzo pomogło, a jaki to lek? pewnie paromerck?
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do