Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 06 cze 2009, 19:04
Venus dzisiaj ja mam okropny dzien.
Od rana jestem pelna lęku.
Wystraszona :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez vanderlei 06 cze 2009, 19:53
chodzi mi o to że jak bedzie konfrontacja z lękiem bo MUSISZ to zawsze przegrasz a jak bedziesz sie konfrontowac że CHCESZ zwyciezstwo(pod warunkiem że jak cos cie złamie to nadal chcesz w to brnąc) a jak wypadnie dodatkowo cos to traktuje to jako wyzwanie i podnoszenie poprzeczki. jest przejsciowa tylko jak osiagnie swoje maxsimum moze sie przez jakis czas utrzymywac a pozniej spada, a ten ogólny lek ktory masz ty i ja go tez mam według mnie nalezy konfrontowac zeby utrwalic w mozgu ze nie ma sie czego bac i nic ci tak naprawde nie grozi.dodam ze ten prawdziwy i realny lęk podczas realnego zagrożenia który z racji mojej pracy mam mniej więcej 2-3 razy w tyg,nie jest wcale obezwładniający a nawet ta adrenalina dobrze działa,tylko ten irracjonalny jest taki obezwładniający.pozdrawiam i spadam na koncert.trzymaj
się :smile:
vanderlei
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 06 cze 2009, 21:57
No i dojechalam juz do Londynu. Cale 18 godzin na tylku :shock: Oczywiscie nie obylo sie bez atakow paniki kuffaaa :? Najgorzej ze moja choroba lokomocyjna dala mi porzadnie w kosc a co pozniej okazalo sie na promie ze i choroba morska kuffaaa Boszz jak bujalo okropnie do teraz mna buja jakbym sie napila po drodze :? Mam nadzieje ze jak sie wyspie to nie bedzie juz tak bujac ;) Oby jutrzejszy dzien byl juz lepszy bo inaczej zwariuje :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 cze 2009, 01:43
Jestem zdołowany doszczętnie.Nic mi sie nie chce....mam wszystkiego dosyć,mam dosyć bycia obcym dla ludzi,wyzywanym z roznych powodow,znowu sobie nie poradzilem,nie podszedłem do ludzi,nie pogadałem,nic nie załątwilem w szkole bo bałem sie gadać,i od wszystkich uciekałem po chwili próby<chwili min.20 minutowej>.Mam już dosyć gadania do siebie samego i rodzicow:/boje sie że lęk społeczny wpłynie na moje dalsze życie co narazie jest niestety bardzo prawdopodobne...:(Nie rozumiem ludzi,jak tak spokojnie mogą ze sobą rozmawiać,śmiać sie,gadać głupoty....
Jutor znowu sprobuje nawiazac jakis kontakt,jakos sobie poradzic,nie poddam sie...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 07 cze 2009, 19:29
A ja czekam dzis na romantyczna komedie na 1 o 20.15!

Oprócz etgo od wczoraj trzyma mnie kryzys i nie chce puścić !
Licze ze od poniedzialku -tak na poczatek tygodnia minie !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez motoko 08 cze 2009, 09:53
A ja panikuję przed ciążą i czekam na test :oops: Lęk, ból brzucha i złość na samą siebie. Oby znów okazało się, że to tylko standardowa schiza...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
15 gru 2008, 00:03

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 08 cze 2009, 10:46
Ale się dziwnie czuję w tej pracy po przerwie. Tak nierealnie, zupełnie jakbym była na innej planecie. Cały czas się boję, że ktoś będzie czegoś ode mnie chciał, a ja nie będę w stanie tego zrobić, ani podjąć żadnej decyzji. I mam wrażenie, że to widać, normalnie mam to na czole wypisane. Powiedziałam dzisiaj mojemu szefowi, że mam nerwicę lękową, ale on chyba do końca nie zrozumiał, co to takiego, pewnie pomyślał, że jestem po prostu nerwowa :?

Mam teraz kompletny mętlik w głowie, bo tak mam namieszane w moim leczeniu, że nie wiem, co robić dalej i komu wierzyć, spróbuję jeszcze tylko z jednym psychiatrą, do 3 razy sztuka, a jak to nic nie pomoże, to nie wiem, chyba zdecyduję się na szpital. Nie widzę już za bardzo wyjścia....

Mam wrażenie, że czego się chwytam, cokolwiek robię i mówię, to popełniam same błędy, same błędy.......
I boję się samotności...
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 08 cze 2009, 12:59
Korba ja też mysle nad tym gdzie dalej sie leczyc poniewaz bylam u 2 psychiatrow :(. i teraz nie wiem co dalej.. Do ktorego pojsc!

Dla mnie szpital to ostatecznosc. Boje sie tych szpitali :(

Zalatwialm dzis kilka spraw i nawet dobrze sie czuje. Jeszcze popoludnie przede mna i mam nadzieje ze bedzie ok!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 08 cze 2009, 13:35
Ja mam fobię szpitalną, więc to rozumiem, szpital kojarzy mi się z umieraniem....
Ale co zrobić, jeśli nic mi nie pomoże...? Może jednak nie będzie tak źle, wystraszyłam się wczoraj za bardzo, nie mogę się nakręcać tym, co mi mówią inni, ostatnimi czasy szybko wpadam niepotrzebnie w panikę, a nawet histerię. Muszę nad tym zapanować. Ostatnio z każdej strony ktoś mi doradza, wszyscy powtarzają, że jestem źle leczona i że jest ze mną coraz gorzej, no to jak tu być spokojnym...... Mam totalny mętlik.
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 08 cze 2009, 16:16
U mnie kolejny atak paniki. Mam dość, zdycham! Jutro wizyta u psychiatry. Boję się leków cholernie, ale nie mam innego wyjścia. Szkoda czasu na tę pieprzoną nerwicę.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez vanderlei 08 cze 2009, 17:07
korba wyczuwam u ciebie niezła załamke,poszukaj sobie terapeute naprawde skutecznego specjalizujacego sie w zaburzeniach nerwicowych niekoniecznie z twojego miasta (pracujesz -na dojazd bedziesz miała) nie słuchaj ludzi tego pokroju ze mowia ze z toba jest zle coraz gorzej itp,nawet jesli byłaby to twoja własna rodzina. odswiez stare znajomosci,zmien prace jak ta ci nie odpowiada,wyjedz na urlop, chodzi tu o PRÓBE i uwierzenie w siebie ,a jak ty piszesz ze szpital = totalna załamka.napewno stac cie na więcej.
vanderlei
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 08 cze 2009, 17:26
vanderlei no totalna załamka, tylko akurat to co piszesz, osobie z totalną załamką nie pomoże. Bo gdyby taka osoba dala sobie z tym rade to chyba już by to dawno zrobiła.
Ja w swoim zyciu też powinnam takie zmieny wprowadzić, ale co jeśli nie jestem w stanie. Najpierw muszę się zacząć leczyć, żeby dojść do siebie a potem robić to co powinnam.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez vanderlei 08 cze 2009, 17:38
nie wierze ze nie moze pomóc bo sam jestem przykładem i to sie nazywa konfrontacja z lękiem jakiby on nie był,najwazniejszy jest według mnie dobry terapeuta , a tak pozatym nerwice lękową znam od podszewki.! zmiana otoczenia jest bardzo pomocna. nie mówie ze jej pomoze ale chodzi o próbe zmiany tego stanu.
vanderlei
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 08 cze 2009, 17:42
vanderlei napisał(a):nie wierze ze nie moze pomóc bo sam jestem przykładem i to sie nazywa konfrontacja z lękiem jakiby on nie był,najwazniejszy jest według mnie dobry terapeuta , a tak pozatym nerwice lękową znam od podszewki.! zmiana otoczenia jest bardzo pomocna. nie mówie ze jej pomoze ale chodzi o próbe zmiany tego stanu.


vanderlei
wierze Ci, ale żeby nawet cokolwiek spróbować to trzeba byc do tego w stanie, a jak jest się wrakiem to czlowiek juz na najmniejszą próbę nie ma siły.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do