Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 28 maja 2009, 10:59
Donkey napisał(a):Ja dopiero zaczynam drugie pudelko leku wiec dluggga droga przede mna ;/


Ja cały czas jadę bez leków i czasami się zastanawiam, że ja sobie jeszcze jakoś daję radę...

Dziś siedzę i ryczę...znów przez rodziców, a dokładnie przez ojca.
Przez lata kiedy byli mi potrzebni, to ich nie było, mieli dzieci tylko na zawołanie bo coś trzeba było zrobić. Przez to byłam zdana sama na siebie. Teraz może chcą mi to wynagrodzić, ale nie w taki sposób, że interesują się moim życiem osobistym i wciskają nos nie tam gdzie trzeba. Nie mam się kogo poradzić w jakiejkolwiek sprawie, bo jeśli poradzę się ich to wszystko jest złe, nie potrzebne mi, nie potrzebnie wydaję pieniądze, marnuję je. Szczególnie w ten sposób podchodzi to tego ojciec. Najlepiej według niego było by ze mnie zrobić jakiegoś robola, potem po robocie usiąść na d...pie przed telewizorem i nic nie robić. Boże, jaki on jest płytki :x
Boli mnie to, że przez nich jestem w takim stanie w jakim jestem. Boli bo przez nich miałam zawsze tylko siebie. Teraz kiedy potrzebuję kogoś bliskiego, kto mnie zrozumie, to znów jestem to tylko ja. Boję się tego bo to oznacza dla mnie, że mogę z tej nerwicy cholernej nie wyjść, albo będzie ona do mnie wracać. Myślałam, że w końcu moje życie się zmieni, a nic się nie zmienia. Jest ciągle tak samo...Żadnych kolorów, żadnych barw... Ja po prostu już się rozpływam! :cry: :cry:
Przepraszam, że tyle smęcę, ale musiałam już się wyżalić...
Dobrze, że idę dziś do mojej psycholog, bo nie wytrzymuję... :cry: :cry: :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 28 maja 2009, 11:06
Petunia biore Alvente i wspomagam sie ( niestety codziennie) lexotanem.
W pn ide do nowego psychiatry to zobaczymy.
Czy myslicie ze zmiana lekarza jest korzystna czy lepiej trzymać sie jednego?

[Dodane po edycji:]

Venus w takim razie zycze Tobie zebys wyszla na prosta bez lekow!
Bo leki to ostatecznosc :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 28 maja 2009, 11:25
Donkey napisał(a):
Venus w takim razie zycze Tobie zebys wyszla na prosta bez lekow!
Bo leki to ostatecznosc :/


Donkey dziękuję Kochana, chociaż nie wiem czy ja z tego wyjdę, ja już nie mam na to siły.
Ze wszystkim stron dostaję w głowę.
Ku...wa człowiek nie dość, że nigdy pomocy i oparcia nie miał, to w tak trudnych chwilach nadal ich nie ma.
Przecież to dobija jak nie wiem. Ja już sobie z tym nie radzę. Straciłam wiarę, nadzieję na lepsze jutro.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez petunia 28 maja 2009, 11:37
Donkey lexotan jest rozumiem lekiem uzależniającym ... Co do zmiany lekarza hmm jeśli chodzi o psychiatrę to ja nie widzę problemu, sprawa sie komplikuje przy terapeucie. Jeśli jeden prowadzi Cie od dawna to zna historie Twoich zaburzeń. Zmieniając go zaczynasz właściwie wszystko od nowa. Ale w przypadku gdy nie czuć nici porozumienia między terapeutą a pacjentem to taka terapia nie ma sensu. Tak więc myślę że zmiana psychiatry jest prostszym krokiem. On właściwie tylko jest odpowiedzialny za leczenie farmakologiczne. A jak sama pisałaś leki to ostateczność i zgadzam się z Tobą !!!

Co do Ciebie Venus. Relacje z Twoimi rodzicami sa widzę bardzo napięte. Myślę, że jesteś w fazie doświadczania i przezywania skutków spowodowanych ich zachowaniem (nerwica - jeśli oczywiście relacje z rodzina uważasz za główny powód powstania zaburzenia). Mogę się mylić oczywiście, to tylko moje spostrzeżenie. Mówią że rozmowa jest lekiem na wszystko, moze spróbujesz im spokojnie wytłumaczyć co Ci dolega jak mocno to przeżywasz, że sobie nie radzisz i potrzebujesz wsparcia. Ja tez miałam etap obrazy na rodziców, ale jakoś powoli staram się przekonywać siebie, że teraz jako dojrzała kobieta sama mogę wpływać na swoje szczęście i życie i nie jest ono juz uzależnione od nich (jak wtedy gdy byłam dzieckiem i chcąc nie chcąc wchłaniałam ich postawy czy racje). Sama możesz zaopiekować się tą "małą dziewczynką" w sobie, możesz być dla "niej" rodzicem. Kimś wyjątkowym, godnym zaufania, wartościowym. Wiem, ze łatwo się piszę ale ja teraz staram się tak myśleć.

Powodzenia
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 28 maja 2009, 13:06
U mnie nadal grożba wisi w powietrzu. Juz nie wiem, co robić. Ręce opadają i te nerwy z cała sprawą ...sądem itd. :? :? :?
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 maja 2009, 14:46
Kurcze Smutna chcialbym Ci jakoś pomóc...ale nie wiem jak...:
(
Dzisiaj cały dzień jestem jakiś przymulony.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 28 maja 2009, 15:00
Venus ja jak tylko kilka godzin czuje sie dobrze i juz mysle ze zdrowieje, ze bedzie dobrze -znowu dostaje w leb .... i placze, uspokajam sie, jest dobrze i zn owu w leb..


Sama siebie podziwiam ze mam tyle sily bo juz nie raz bylam na skraju wyczerpania..

Ale ja chce zyc, cchce byc szczesliwa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 28 maja 2009, 20:07
Hejka
Venus musisz być silna i co lepsze ci powiem na pewno taka jesteś :) nikt słaby by z nerwicą nie wytrzymał tygodnia, tak się ja przynajmniej pocieszam :)
Przerobiłaś ostatnio terapię prawda? Na pewno coś z niej wyniosłaś, co da radę do wali z nerwicą, tylko najpierw w życiu osobistym trzeba zrozumieć że zawsze wielu będzie się czepiać, mieć pretensje, wtrącać, POUCZAĆ, tylko nie da się wszystkim DOGODZIĆ i kto by to nie był dobrze by było zachować dystans do jego słów zachowań a mieć swoje własne, zachowania i słowa...
Bo do nerwicy przyczyniają sie nie tyle co problemy w życiu ale ten cały sposób w jaki do nich podchodzimy ale to pewnie słyszałaś na terapii wiele razy :) Szkoda tylko że nie można tego zmienić za pstryknięciem palca :)
A tak to pytanie mam czy wam też drżą zęby ? ja od paru miesięcy zauważyłem że nie mogę złączyć zębów bo mi się trzęsą, no chyba że mam lepszy dzień.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 28 maja 2009, 21:40
Victorek napisał(a):Hejka
Venus musisz być silna i co lepsze ci powiem na pewno taka jesteś :) nikt słaby by z nerwicą nie wytrzymał tygodnia, tak się ja przynajmniej pocieszam :)
Przerobiłaś ostatnio terapię prawda? Na pewno coś z niej wyniosłaś, co da radę do wali z nerwicą, tylko najpierw w życiu osobistym trzeba zrozumieć że zawsze wielu będzie się czepiać, mieć pretensje, wtrącać, POUCZAĆ, tylko nie da się wszystkim DOGODZIĆ i kto by to nie był dobrze by było zachować dystans do jego słów zachowań a mieć swoje własne, zachowania i słowa...
Bo do nerwicy przyczyniają sie nie tyle co problemy w życiu ale ten cały sposób w jaki do nich podchodzimy ale to pewnie słyszałaś na terapii wiele razy :) Szkoda tylko że nie można tego zmienić za pstryknięciem palca :)
A tak to pytanie mam czy wam też drżą zęby ? ja od paru miesięcy zauważyłem że nie mogę złączyć zębów bo mi się trzęsą, no chyba że mam lepszy dzień.


Victorku
dzięki za te słowa :( właśnie wszyscy mi mówią, nawet terapeuci na terapii grupowej, moja obecna terapeutka, że jestem osobą niezwykle silną. Tylko, że ja w to nie wierzę. W tym znaczeniu, ze nie mogę się zdobyc na samodzielność przez somatykę. Ciągle się boje, że cos mi się stanie chocby od tych pieruńskich objawów somatycznych. Zresztą czasami sobie mówię: Cholera, czy ja aby na pewno taka słaba jestem? Przecież wytrzymuję to od 8 miesięcy bez leków, radzę sobie bez nich. Ale jeśli chodzi o normalne zycie (bo powinnam machnąć na tę enrwicę ręką i zyc jak zyłam zawsze) to niestety-jestem słaba.
Druga sprawa, moze ja sobie tych dolegliwosci, tej slabosci i bezradnosci dodaję. Zbyt wiele rozumiem jednak i to mnie przytłacza. Wszyscy mnie podziwiają ze ja tak wiele spraw rozumiem, ze przychodzi mi to z taką łatwością, a mnie to przeszkadza.
Na terapii grupowej, moj psychiatra mnie pytał, kiedy Pani przestanie się ze sobą cackać, kiedy Pani zacznie normalnie zyc? A ja nie wiem, czuję się tak słaba, że nie jestem w stanie.
A propos drżenia zębów...tooo...tak Victorku mi też drżą. Jak ciało przestało to mi w zęby poszło i dzwonię nimi jakby mi było zimno jak piorun. :P
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 28 maja 2009, 21:42
Cały boży dzień na uczelni.........ale jest pozytyw, literatura dla dzieci i młodzieży zaliczona na pięć :mrgreen: , obawiam się jedynie, że to pierwsza i jedyna piątka w tej sesji :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez petunia 28 maja 2009, 22:09
A ja podziwiam tę kobietę w Twoim avatarze :mrgreen: Kobiety to jednak mają zmysł estetyczny :P
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 29 maja 2009, 09:01
petunia, sam masz śliczny avatarek - a pani na moim to reklama perfum YSL OPIUM Tutaj w duużym formacie: http://www.advesti.ru/images/EURR_05495_0013355A.JPG :mrgreen:
Śliczna modelka, nie taki wieszaczek tylko prawdziwa kobieta ;)

Dziś - paskudna pogoda a do tego trzeba się zabrać za naukę.....bleeeeeeeeeeee
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 29 maja 2009, 10:16
Dzień zaczal sie fatalnie. Znowu obuchem w plecy.
Jeszcze ten deszzzccczzz ;
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 29 maja 2009, 10:30
Moje życie zamienia się w koszmar , nie wiem jak ja dłużej wytrzymam .......... :cry: jedynie będąc tu słysząc dobre słowo ,widzę gdzieś bardzo daleko światełko nadziei ,że kiedyś będzie dobrze :cry:
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do