Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 27 maja 2009, 14:33
paskudna pogoda feee ważne że pracę kończę już ;)
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 27 maja 2009, 15:31
od rana zbieram sie sama w sobie zeby wyjsc z domu..
Nic mnie nie cieszy,nic mi sie nie chce..
Obojetnosc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 27 maja 2009, 16:42
Jaką najgłupszą rzecz ?:)
Zdradz nam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 27 maja 2009, 17:25
magdalenabmw napisał(a):Niee bo jeszcze moj luby tu wejdzie i przeczyta :P Taką, za ktora powinno sie mnie ukamienowac. No, mzoe nie az tak....ale bylam blisko. Domysl sie gwiazdo ;)

Gdybyś była facetem pomyślałbym że za ten zwrot ubezpieczenia poszłaś na dzi...i ;]
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 27 maja 2009, 17:34
Zagadka na środę.
jakąś małą podpowiedz poproszę!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 27 maja 2009, 19:32
Byłam dziś u psychiatry i pani doktor stwierdziła, że jeśli wszystko będzie ok jak przez ostatnie pare miesięcy to jeszcze trzy opakowania leku (jupiii) i odstawiamy :mrgreen:
Poprawił mi się nastrój dzięki temu :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 27 maja 2009, 21:53
No to linka super. Gratulacje. Oby tak dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez petunia 27 maja 2009, 22:09
A ja dzisiaj uszlachetniałam swoja pasję :D Ale nawet te dwie godziny latynoamerykańskich ruchów okazały się dziś niewystarczające dla mnie :P
Ale troszkę obawiam się jutra :roll: Dziś czułam się naprawdę dobrze ... Jak zwykle zamartwiam się na zapas bo myślę, że uchroni mnie to przed cierpieniem. Co za bzdury sztuczne przeżywanie czegoś czego niema tylko po to by w przyszłości nie nadeszło :(
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 maja 2009, 22:56
Fatalnie się dziś czuję...........mam dola egzystencjalnego :(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez petunia 28 maja 2009, 09:08
I co jest z tym początkiem dnia :? Dlaczego nie mam żadnej energii, motywacji żeby rozpocząć dzień. Dlaczego dopiero w trakcie się uspokajam a pod koniec z radością kładę się do łóżka ale także z obawą, że jutro powtórzy się to co rano :/ Czy znacie to uczucie?
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 28 maja 2009, 09:15
Donkey, jak skończę brać leki będzie równo rok jak je zażywam - myślę, ze starczy ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 28 maja 2009, 09:27
linka656, mao ;) tzn wcale nie długo :!:
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 28 maja 2009, 09:43
petunia napisał(a):I co jest z tym początkiem dnia :? Dlaczego nie mam żadnej energii, motywacji żeby rozpocząć dzień. Dlaczego dopiero w trakcie się uspokajam a pod koniec z radością kładę się do łóżka ale także z obawą, że jutro powtórzy się to co rano :/ Czy znacie to uczucie?



Znam to uczucie doskonale.Nie mam sily na nic.
Najlepiej sie czuje jak klade sie spać.
Dobrze ze przynajmniej nie mam problemow ze snem bo to bylaby dopiero klęska.


Linka marne pocieszenie..
Ja dopiero zaczynam drugie pudelko leku wiec dluggga droga przede mna ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez petunia 28 maja 2009, 10:54
Linka kiedy zaczęłam leczenie paxtinem brałam go około roku, może nawet równy rok. Czułam się świetnie, dlatego sama podjęłam decyzje o odstawieniu, krok po kroku odstawiłam tabletki (hmm teraz zadumałam się nad faktem, ze sama byłam dla siebie lekarzem :shock: choć nie wyszło mi to na złe to chyba niezbyt mądrze postępowałam) W każdym razie objawy wróciły po pary m-cach nie wiem czy to fakt że jestem bez tabletek czy ostre wydarzenie jakie wtedy przeżyłam. Nie wiem co miało większy wpływ ale ta sytuacja stała się dla mnie zbawienna bo wtedy po raz pierwszy trafiłam na terapię grupową i sporo mi to dało. No teraz od pół roku jestem na indywidualnej a leki zaczęłam 4 tygodnie temu :roll:
Co czujesz w związku z odstawieniem? Z tego co pisałaś odebrałam Twoje zadowolenie. Nie masz żadnych obaw odnoście odstawienia? Chodzisz na terapię?

[Dodane po edycji:]

Donkey jakie leki bierzesz? Czy wspomagasz się też doraźnymi na nagłe ataki?
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do