Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez petunia 19 maja 2009, 19:07
Ja dzisiaj byłam u swojego terapeuty, zresztą jak co tydzień 45 minut, dziękujemy, do zobaczenia za tydzień ... Od początku leczę się u jednej osoby. Czuję się przy niej swobodnie i pewnie, wierzę w jej kompetencje. Myślę, że najważniejsze w spotkaniach z psychologiem czy psychoterapeutą jest nieme porozumienie, zbudowanie atmosfery otwartości i wzajemnego zaufania. Ona od razu przypadła mi do gustu :D Ale dzisiejsze spotkanie było dość ciężkie. Jak na osobę uzależnioną przystało trudno pogodzić mi się z odstawieniem. Czasem szaleję !! Uzależniona od mężczyzny, bez własnego bezpiecznego Ja powoli powoli staram się na nowo ułożyć siebie. Stworzyć swój własny, kobiecy świat jak to dziś ładnie zostało ujęte przez panią mgr. Tak, zaczynam właściwie od nowa, do przeszłości nie wracam bo nie ma do czego. Została mi tylko teraźniejszość i oczywiście przyszłość. A wszystko zależy tylko ode mnie. Od czego zacząć, jak zacząć?? W środku wyję ...
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 19 maja 2009, 19:11
petunia, myślę, że już zaczęłaś. A tworzenie własnego świata, to proces, który może stać się przyjemny. Bądź przede wszystkim cierpliwa i dobra dla siebie. Trzymaj się ciepło i powodzenia w terapii :smile:
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez petunia 19 maja 2009, 19:26
A więc czeka mnie długa lekcja cierpliwości ... Przyda się na przyszłość :D

Dzięki za słowa otuchy ;)
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez retro 19 maja 2009, 20:01
A ja dziś lepiej... Powoli, znowu, zaczynam wychodzic z lęku i przekonywać się, że te wszystkie myśli, to tylko natręctwa i nerwica; co ciekawe - jak zwykle dobra metoda, rozmowa z bliskimi, nie zawiodla ;) a co najwazniejsze - nie mam juz rozsadzajacego mnie od wewnatrz spiecia, od ktorego caly swiat robil sie napiety i w ogole juz myslalem, ze jestem schizofrenikiem i ze normalne zycie sie dla mnie skonczylo
retro
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 20 maja 2009, 13:26
nie ma to jak praca biurowa -wymalowałem biuro dziś :mrgreen: cały jestem w błękitne plamy i morda mi się drze bo sie nie wyspałem
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mm 20 maja 2009, 14:00
a ja dzis miałam ciężką noc.Ledwo zasnełam i wyrwało mnie ze snu to nieprzyjemne uczucie"zawałowe".Troche sie poprzewracałam na łóżku pogadałam ze soba i zasnełam ale ogolnie to niewyspana...
"Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko"
mm
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
31 sie 2006, 15:15
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 20 maja 2009, 14:25
Dobry dzień, nastrój całkiem niezły, no i dystans do wszystkiego, ale zakręcona jestem bardziej niż zwykle, bo mówię rzeczy typu:

"propramolan" - zamiast propranolol

oraz:

"moja tachykardia daje czadu bardzo mocno chociaż lżej"

:mrgreen:

Ogólnie dawno nie czułam takiego spokoju, mimo pojawiających się objawów nerwicy. Obserwuję je, ale totalnie olewam.
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 21 maja 2009, 13:53
dzisiaj miałem gości w pracy ehhh toż to tragedia , nie rozumie człowieków czasami , naoglądałem się butów za 1000 zegarków za 5000 i komórek za x , zły jestem bo oczywiście tak jak przypuszczałem na każdym kroku dawali poznać ,że są lepsiejsi odemnie bo ja tego nie mam , nie mogłem wyrazić swojego zdania na ten temat ,ludzie z pewnej części kraju nie wiedzą i nie rozumieją ,że nie wszystkich na takie rzeczy stać w sumie to mam ich głęboko.... bo podpisali to co mieli podpisać ,jak im powiedziałem ,że wczoraj malowałem sobie biuro to dopiero były ze mnie żarty :roll: ehhh trudne te ludziska na świecie
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 21 maja 2009, 14:48
Ludzie, pocieszcie mnie bo nie daję dziś rady!!!! Już myslałam że jest dobrze a dziś prawie wszystkie objawy somatyczne sprzed 2 m-cy wróciły. Ja nie mam sił. Serce mi wali od kilku godzin i nie spada poniżej 90, jest mi niedobrze, mam nudności i biegunke. Zawroty głowy i ten wstrętny przerażający metaliczny smak w ustach.
Jak go tylko poczuję to aż cała się trzęsę i nie wiem dlaczego... Siedzę podłączona do holtera bo mam dodatkowe skurcze serca, co rusz mnie zatyka.Ja już nie daje rady, wykończę się....Mąż zrobił pyszne leczo na obiad a mnie na widok jedzenia znów mdli. Nie mogę więcej schudnąć bo zniknę. Zastanawiam się skąd to sie wzięło. Od 4 dni piję sok Noni, może to po nim? A podobno nie ma skutków ubocznych. Niech ktoś do mnie sie odezwie bo siedzę sama i zaczynam wariować. Proszę...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 21 maja 2009, 14:59
Honey_lady, myślę ,że może to po soku masz zatrucie pokarmowe,a organizm osłabiony i serce szybciej bije,albo jesteś w ciąży :smile: , chyba że to wykluczyłaś to pewnie od soku,co do bicie serca 90 to jesteś osłabiona i jeszcze się denerwujesz.
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 21 maja 2009, 15:07
Problem w tym, ze takie same objawy miałam przed stwierdzeniem tej nerwicy. I lekarze nie wiedzieli co mi jest, mowili że to nerwicowe. potem na jakiś czas mi przeszło, może nie całkiem, ale było znośnie, aż do dzisiaj. Bardzo się boję że jestem na coś chora, a oni to zlekceważyli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 21 maja 2009, 15:14
To mogą być objawy nerwicy,po prostu na tle nerwowym możesz mieć biegunkę lub wymioty,nie zawsze ci co maja nerwicę mają takie same objawy,niektórych boli głowa a jeszcze innych serce,mnie często bili brzuch ,a ostatnio straciłam apetyt. Jak miałam początki nerwicy to miałam silne bóle brzucha i byłam chuda warzyłam 45 kilo przy 162,teraz już nie,nie przejmuj się tylko odpocznij ,zrelaksuj się i nie jedz może nic ciężkiego jak masz wymioty itp. jakoś może przejdzie :smile:
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 21 maja 2009, 19:22
Rany ja tez padam...jak nie serce to głowa...od trzech dni mam okropne zawroty głowy. Dostałam od lekarza mixturę Nervinę-dziadostwo do picia, ktore uspokaja, ale niestety działa toksycznie, bo jest wyprodukowane z soli bromu. Nie wiem czy nie mam tych zawrotów od tego. Oczywiście odstawiłam to i sprawdzę czy zawroty miną. Jedynie ciągle się pocieszam powtarzając sobie, ze tomografia i rezonans głowy wyszły prawidłowo. Ja oszaleję... :cry: :cry: :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez petunia 21 maja 2009, 20:32
magdalenabmw może zaczynasz źle się czuć przez świadomość że jutro masz obowiązki, którym musisz sprostać a nie jesteś pewna jak się będziesz jutro czuła i czy dasz radę przejść przez ten dzień swobodnie. Pamiętam jak zaczęłam licencjat (początki mojej nerwicy). Jak objawy rozszalały się na dobre i często miałam ataki -a nie brałam wtedy żadnych leków- to obawiałam się tych zjazdów na samą myśl mnie mdliło i robiło się niedobrze :shock: Jakoś wytrzymałam więc jest to do przejścia ale człowiek cholernie sie męczy :x Czego się nie zrobi dla swojej przyszłości i poczucia obowiązku.

Pozdrawiam i życzę powodzenia na zjeździe
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 10 gości

Przeskocz do