Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 27 kwi 2009, 20:36
Ridllic, no właśnie miałam pytać, kto Cię tak świetnie ujął :mrgreen:
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 27 kwi 2009, 20:38
Korba napisał(a):Ridllic, no właśnie miałam pytać, kto Cię tak świetnie ujął :mrgreen:



I ciekawe po jakich tabletkach taki niebieski na ryju sie zrobił..... :roll:

:lol:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 27 kwi 2009, 20:58
ALEKS*OLO, czyżby po tych małych niebieskich tableteczkach ;)

:mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 27 kwi 2009, 21:06
błekitna krew w końcu no nie :mrgreen: a poza tym psychol musi się wyróżniać :!:

linka656, nie potrzebne mi są jeszcze lepiej się zajmij cellulitem swoim :mrgreen:
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 27 kwi 2009, 21:11
Ridllic, pisze się Cellulitis :P
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 27 kwi 2009, 21:13
linka656, nie wiem jak sie pisze ale wiem kto go ma :P
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Amy Lee 27 kwi 2009, 21:22
A ja się czuję jakby mnie ktoś mokasynem w łeb kopnął. (Tak się ma, jak się w nocy nie śpi, oho).

Próbuję pisać konspekty.

Nie dam się zdołować tej porze roku :!:

Johan też chyba odebrał tego kopa do działania, żeby sobie co nieco poukładać.

Porobię przed snem jakieś ćwiczenia i może zacznę pisać tekst do piosenki, do którego się zabieram od nie pamiętam kiedy.

A cellulitem się zajmę przy okazji :P Może witaminy pomogą ;)
Amy Lee
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Kajuchaaaaa 27 kwi 2009, 22:06
Hej wszystkim...


Mysłałam,że juz tu nie zajrze,ze wszystko bedzie okey... ?! ale nie... u mnie nic nie moze byc ok... ja juz musze tak zyc... zyc w ciaglym strachu i niepewnosci...

Ja nie poterafie kontrolowac swoich mysli... czasem mowie cos,czego nie powinnam... pozniej dopiero dochodzi do mnie co powiedzialam... ja nie wiem juz co mam robic... nie umiem radzic sobie sama.. wszyscy dookola maja mnie juz dosc.. ciagle marudze... nie mam juz kompletnie do kogo sie odezwac... to takie smutne... Dobrze ze jestescie Wy... chociaz wolalabym zeby nie bylo tu nikogo.. bo wiem co czujecie... ?! choc mi zawsze sie wydaje ze mam najwiekszy problem... ;/ dosc... !!!
"Dusza [...] to nieobrobiony diament, który do oszlifowania potrzebuje uderzeń wymierzonych przez cierpienie. "
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 gru 2008, 09:17

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 28 kwi 2009, 06:43
good taki musi być bo i dlaczego miał by być inny od kilku dni czuje się wręcz fantastycznie ale dlaczego :roll: podejrzana sprawa nie ufam mojej nerwicy czy aby przegrupowanie sił :mrgreen:
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 28 kwi 2009, 15:56
Wczorajszy dzień fatalny, dzisiejszy do południa jeszcze gorszy. Wszystko takie jakieś rozmazane było i przeszyte strachem. No ale nie nazywałabym się Korba, gdybym nie wzięła się w garść, bo po pierwsze: wszystko będzie dobrze, po drugie: jest wiosna, po trzecie: jestem wolna jak ptak i mogę wszystko, po czwarte: poza samotnością i wojną niczego się nie boję, a te na razie mi nie grożą.

Jest zdecydowanie spokojniej.
Idę po pracy na ciuchy, bo, jak wiadomo, pieniądze szczęścia nie dają - dopiero zakupy!
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez katie124 28 kwi 2009, 20:26
Mój dzisiejszy dzień, zaczęłam od łyknięcia pierwszej połowy Zoloftu. Miałam mieszane uczucia, bo się naczytałam jak to strasznie jest na początku brania tych leków itd. I wiecie co? Jak sobie czytałam negatywne opinie na temat tego leku, to faktycznie czułam że czuję się gorzej i jak myslałam o tym, a jak nie myslałam o tym albo czytałam pozytywne opinie to było mi lepiej:))) Widzę duży związek naszej głowy z działaniem leków na nas, stąd też na każdego działają inaczej, to moja teoria dnia dzisiejszego:) To tak jak z chorobą jak ktoś sobie wmówi, że mu lek nie pomoże, to nie pomoże, a jak wmówi, że pomoże to pomoże. Miałam kiedyś doświadczenie z witaminą C i biegunką. Miałam biegunkę, bolał mnie brzuch i stwiedziłam, że czas wziąć tabletkę na to która zawsze mi pomagała, no więc sięgnęłam do torebki, nie patrząc z bólu co biorę, ale tabletki były żółte tak jak tamte więc łyknęłam, nieświadoma że to witaminę C łykam a nie tą właściwą:) Przeszło jak zwykle, dopiero w domu się zorientowałam, że to nie te tabletki miałam przy sobie:) Uzdrowiłam się sama swoimi myślami:)
Chociaż dzisiaj siedzę w domku, to nie mam do siebie pretensji, odpoczywam:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kolorowa 28 kwi 2009, 21:59
Mój dzisiejszy dzień, to fatalna pomyłka. Rano się obudziłam z niepokojem i jakimś nieuzasadnionym lękiem. W południe pożarłam się z chłopakiem i ze złości wywróciłam swój pokój do góry nogami, podarłam jakieś papiery (całe szczęście nie notatki które poprzednio pisałam cały dzień) i rozchwiana psychicznie pojechałam na uczelnie... A od jakiegoś czasu siedzę w domu i myślę jak to nic mi nie wychodzi i nic mi się nie chce..... aaaaaa... :(
Dzień zdecydowanie na NIE.
Zacząć jest łatwo, wytrwać jest sztuką.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
18 kwi 2009, 18:20

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Amy Lee 28 kwi 2009, 22:30
Ja się dzisiaj wyspałam, pozostaję w stanie zadowolenia (bez przyczyn obiektywnych...).

Johan mi napisał, że się rozmówił z tą Esmeraldą, coby sobie trochę życie ułatwić. I jeszcze mi podziękował, że otworzyłam mu oczy na pewne sprawy i że bardzo mu pomogłam :shock:
A ja tylko pod wpływem impulsu napisałam co myślę. A z doświadczenia i obserwacji po prostu wiem co myśleć, pewne decyzje i postawy wydają mi się oczywiste.
Wychodzi na to, że kłopoty zamiast nas od siebie oddalić mogą zbliżyć.

Byłam 2 razy na uczelni, nie chce mi się pisać prac do oddania... :roll:
Amy Lee
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 29 kwi 2009, 09:34
Ja dziś czuję się dobrze na obecną chwilę,i mam nadzieje że tak będzie do końca dnia :smile: Myślę że nie biorę leków ( tylko ostatnio przez 2 dni musiałam) prawie codziennie mam jakieś złe przeżycia to chyba jestem dosyć silną osobą skoro daję radę funkcjonować bez leków,psychologa itp. :smile:
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do