Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez ona1 01 kwi 2009, 15:31
u mnie dzis tez lipa :/ wyszlam z domu, chcialam sie wybrac na uczelnie ale okazalo sie ze po przejechaniu kilku przystankow musialam wysiadac i wracac bo sie zaczelo :( duszno itd...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
24 mar 2009, 13:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez alu 01 kwi 2009, 16:23
u mnie też katastrofa, a już było lepiej ..
o 4 nad ranem obudził mnie ból brzucha i koniec, dzień z głowy :(

nic dzisiaj jeszcze nie jadłam ..

możliwe, żeby nerwica budziła ze snu? podświadomość jest aż tak silna? bo dla mnie obudzenie w nocy = choroba ;(
alu
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 01 kwi 2009, 16:46
alu napisał(a):możliwe, żeby nerwica budziła ze snu?


Możliwe, ja tak mam. Dziś to mnie właśnie dotknęło-kołatanie serca, dreszcze, rzucało mną jak nie wiem...Ciągle jakieś dziwne uczucie w klatce piersiowej. Dochodzę do wniosku, że terapia grupowa jest jednak nie dla mnie, źle się tam czuję! :cry: :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Agal 01 kwi 2009, 19:04
Czyżby jakieś przesilenie? Wszyscy dziś narzekają.

To i ja nie będę gorsza ;)
Moja 2-latka od niedzieli cierpi na grypę żołądkową... ze wszystkimi atrakcjami, a ja oczywiście ślęczałam przy niej i różne myśli nieciekawe do głowy mi przychodziły. Dziś nerwy mi puściły, napięcie spadło, córa czuje się lepiej a ja psychicznie dużo gorzej. Mam zawroty głowy, rozsadza mi czaszkę, 0 energii... i nie mam jak i gdzie odreagować :(
Kiedyś będę wolna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez marcin7800 01 kwi 2009, 23:42
witam wszystkich. u mnie tez dzisejszy dzien mozna zaliczyc do nieudanych. te ciogle ataki. ale juz koniec dnia i trzeba miec nadzieje ze jutro bedzie lepiej i ze noc bedzie spokojna.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
31 mar 2009, 21:32
Lokalizacja
wieden

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez mrX 02 kwi 2009, 10:25
Czesc :)
U mnie wczoraj bylo akurat dobrze :). Poprawilem sobie humor wizyta u kardiologa, zrobilem echo serca i mam zalozonego 48h holtera. Mialem maly atak kiedy jechalem z moja mama do Krakowa. Przez pare chwil wydawalo mnie sie ze to jest juz koniec. Ale pozniej stwierdzilem ze jezeli jeszcze nie zemdlalem to raczej nie mam problemow z krazeniem i sie skonczylo :).
Noc byla ciezka - odpiela mnie sie jedna dioda z holtera i ogarnal mnie jakis smieszny lek :D. Spalem tylko 8 godzin i kompletnie sie wyspalem. Czyli jest super :D.

Milego dnia zycze Wszystkim :).
I pozdrawiam!
X
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 02 kwi 2009, 10:41
hej jesli jest tu jeszcze ktoś, kto mnie pamięta to wpadłam powiedzieć, ze nie urodzilam jeszcze:(((((((((( jestem 6 dzień p terminie i nadal nic jutro mam iśc na oddzial do szpitala na probę wywołania porodu:(((((((((((((. Nigdy w zyciu się tak nie balam....

[*EDIT*]

hej jesli jest tu jeszcze ktoś, kto mnie pamięta to wpadłam powiedzieć, ze nie urodzilam jeszcze:(((((((((( jestem 6 dzień p terminie i nadal nic jutro mam iśc na oddzial do szpitala na probę wywołania porodu:(((((((((((((. Nigdy w zyciu się tak nie balam....
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 02 kwi 2009, 13:32
Spokojnie Smutna wszystko będzie ok,urodzisz i będzie dobrze,zobaczysz będzie ok!:)
A poza tym takie opóżnienia sie często zdarzają.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez 19_latek 02 kwi 2009, 13:54
Dzis kiepsko chociaz taka ladna pogoda.
Biore lek juz ok 8 dni ale jeszcze nie widac zeby sie liczba atakow zmniejszyla. Powinno byc lepiej po 2 tyg?
19_latek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 02 kwi 2009, 14:28
Smutna trzymam kciuki!19-latku ja nie biorę leków ale jak czytałam troszkę na ten temat to faktycznie niektórzy twierdzą ,że potrzeba czasu na to żeby organizm się nasycił lekiem.Kiedyś przy pierwszym ataku nerwicy brałam coaxil,ale nie poczułam żadnej ulgi i bodajże po miesiącu ,może nawet nie całym odstawiłam.Chodzisz na psychoterapię?Niektórzy z nas mają taka opinię ,że leki w ogóle są do kitu i wierzą w moc psychoterapii,i na odwrót.

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 02 kwi 2009, 15:07
wiem, ze się zdarzają ale boje sie i tak najgorsze jest, to, ze te proby nie zawsze działąją a ja się tak b martwię o moją coreczkę ... i jestem okropnie zmęczona tą ciąża
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 02 kwi 2009, 18:51
aga8420 napisał(a):Zapoznałam się dzisiaj z opinią psychologiczną z testów i jestem zdołowana.


aga
i co? jeśli mogę wiedzieć...? ja ostatnio sama się zastanawiałam nad testami bo kurde dziwne rzeczy się ze mna dzieją. Mam chyba zaburzenia osobowości! :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez alu 02 kwi 2009, 19:20
a ja byłam dziś na uczelni :)
bałam się jechać autobusem, więc Mama zostawiła mi auto, no i pojechałam :)
pogoda piękna, zrobiłam pranie, zjadłam obiad (!) w sumie tylko ryż z warzywami, ale zawsze..
oby - tfu tfu - tak dalej ..
alu
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez arkadia 02 kwi 2009, 19:33
U mnie jakoś od dwóch dni świeci słoneczko:) Leki działają?:) Jakiś lepszy nastrój pomimo nerwów w pracy i jakiś problemów domowych. Generalnie jest ok, nie nakręcam się i myślę pozytywnie. Oby tak dalej.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 mar 2009, 23:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do