Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mefi 26 mar 2009, 12:56
LucidMan, chodzę ale mam wrażenie że to mi nie pomaga bo jest coraz gorzej za miast lepiej wcześniej miałam tylko napady paniki a teraz ona utrzymuje sie non stop z silniejszymi napadami...brałam jakiś czas 2 leki ale psychiatra stwierdził,że dłużej juz nie moge ich brac bo mam skutki uboczne i najprawdobodobniej mój organizm odrzuca i mam próbowac bez nich.
Z tym poznaniem przyczyny to jest u mnie ciężko lekarze podaja kilka
-że związek ma tu alkoholizm mojego nieżyjacego od 7 lat taty
-problemy z porozumieniem sie z mężem
-lęk przed odpowiedzialnością
-niska samoocena
-poddawanie sie sugestii innych
nie umiem sie odciąć od przeszłości i za bardzo wybiegam w przyszłość choć bardzo chcę to nie umiem zmienic moich myśli i złego samopoczucia mam wrażenie że albo zwariuje albo...
Każda chwila jest tylko jedna i szybko przemija... nie pozwól by przemineły wszystkie:)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
28 sty 2009, 10:09

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 26 mar 2009, 15:43
mefi terapia Ci nie pomaga bo nie chcesz aby Ci pomogła i nie jesteś tego świadoma.
Ja się uparłam na psychoterapię, i chociaż tego często nie widzę to ona jednak pomaga bo widzą to inni.
Nie martw się ja też się ciągle źle czuję, boję się, że coś mi się stanie, ale to minie. Potrzeba tylko na to ogromu czasu.
Jak się okazuje jest we mnie sam lęk, przez który przybrałam maskę, postępowałam w sprzeczności ze sobą. Teraz staram się zmieniać i jest zupełnie inaczej. Ale trzeba swoje wycierpieć, będzie dobrze. Pozdrawiam :smile:

U mnie masakra-kończę piąty tydzień terapii na oddziale i dzisiaj była totalna bomba. Aż czuję żar w całym organizmie, tak mi ruszyły emocje! :shock:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mefi 26 mar 2009, 20:46
Venus, dzięki za słowa wsparcia potrzebne są mi
mam nadzieję, że tak jest,że to minie i że terapia naprawdę pomaga,bo na dzień dzisiejszy ciężko jest mi w to wierzyć ale nie poddam się i będę chodzić dalej... dziękuję bardzo
A tak a propo psychoterapii to chcą mnie poddać jakiejś lekkiej hipnozie za tydzień...nie wiem co mam o tym myśleć...
pozdrawiam :D
Każda chwila jest tylko jedna i szybko przemija... nie pozwól by przemineły wszystkie:)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
28 sty 2009, 10:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 27 mar 2009, 16:26
mefi napisał(a):Venus, dzięki za słowa wsparcia potrzebne są mi
mam nadzieję, że tak jest,że to minie i że terapia naprawdę pomaga,bo na dzień dzisiejszy ciężko jest mi w to wierzyć ale nie poddam się i będę chodzić dalej... dziękuję bardzo
A tak a propo psychoterapii to chcą mnie poddać jakiejś lekkiej hipnozie za tydzień...nie wiem co mam o tym myśleć...
pozdrawiam :D


mefi nie ma sprawy :smile:
Boże, hipnoza? W życiu bym się nie poddała hipnozie :shock:

No i skończyłam piąty tydzień terapii. Dziś czuję się lepiej choć dziwnie-rozluźniło mnie, w uszach mi piszczy... :?
Zmienia się coś we mnie, ale to kropla w morzu. Oby tylko tej terapii nie było za mało! :smile:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 27 mar 2009, 21:46
Dzisiaj w pracy było tak se ale jakoś zleciało ;) Najgorsze miało się zacząć bo miałam dzisiaj wizytę u psychologa :? Opowiedziałam mu prawie całą moją historię życia :shock: Jesssu koszmar :cry: Cały czas się trzęsłam, było mi na przemian raz gorąco raz zimno. Cholerne koszmary wróciły, mam mega doła i żyć mi się nie chce :cry: Z gabinetu wyszłam ze łzami w oczach. Miało być już lepiej a jest coraz gorzej buuuu :cry:
Venus, fajnie że tobie się poprawia oby tak dalej trzymam kciuki ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez weronia_120 27 mar 2009, 23:42
Witam wszystkich:)
Gosiulka :) Ja na psychoterapii byłam tylko raz i podobnie jak ty wyszłam roztrzesiona, skołowana,zagubiona , przerażona ze łzami w oczach!!!! Szok!! A lekarz mi mówił ze to mi pomoże ,ze jest nwet konieczne!! Od początku sceptycznie do tego podeszłam ale dałam sie jakoś namówić by sobie pomóc...Ale przeciwnie przeraziła mnie ta wizyta i rozmowa z psychoterapeuta Nie wiem czy na złego trafiłam czy co...? Mówiac o sobie czułam sie okropnie Nie odczówałam ze jestem rozumiana wręcz przeciwnie odnosiłam wrazenie że terapeuta sie nabija że mnie...!!! Czułam sie idiatycznie!!!
Biore Efektin i xanax i zaz jest lepiej , raz gorzej..,.ogólnie dalej beznadziejnie tylko ze zamiast ciągle " olbrzymie" leki sa na przemian " duże" z "małymi" W sumie tak samo Też ciezko z tym żyć...!!!
I utkwiłam w martwym punkcie...bo na psychoterapie nie poszłam wiecej.Pierwsza wizyta mnie chorernie przeraziła!!! I nie wyobrazam sobie brac stale prochów!!!
Chcę żyć normalnie!!! Iść do pracy, spotykac się ze znajomymi,czuć sie swobodnie a nie ciagle zyć w niepokoju i myślec ," czekać" na ataki.....!!! Ale jak to zrobic ,jakie kroki podjąc...?????????
Czy ktos z Was chodzi, chodzoł na terapię grupową?Czy ta forma terapii pomaga?
mefi:) Gdzie chodzisz na terapie ? Zgodzisz sie na ta hipnoze???
Pozdrawiam was wszystkich:)
Czekam na jakies podpowiedzi... ;)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 mar 2009, 14:46
Lokalizacja
Wałbrzych

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 28 mar 2009, 15:38
Gosiulka napisał(a):Venus, fajnie że tobie się poprawia oby tak dalej trzymam kciuki ;)


Gosiu niby się poprawia, ale i tak co dzień ryczę jak bóbr przez okropne samopoczucie i lęki, które mnie jeszcze męczą.

weronia_120 napisał(a):Czy ktos z Was chodzi, chodzoł na terapię grupową?Czy ta forma terapii pomaga?

weronia terapia grupowa pomaga, ale to jednak ciężka terapia. Ja ciągle zdycham! :(

Ja ciągle nie wyrabiam przez lęki i wspomnienia. Byłam dziś z mamą na zakupach, był to też dla nas spacer. Boszzz...ile mnie kosztuje wyjście z domu...masakra!!! :cry: Ciągle strach, żeby nic się nie stało jak wyjdę. Ja już kur.wicy dostaję!!! :cry: :cry: :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 mar 2009, 18:17
A ja dzsiaj zostałem bez powodu nazwany "człowiekiem z marginesu społecznego"....już nieraz słyszałem że jestem idiotą,debilem,ciulem itp. ale żeby "człowiekiem z marginesu..."?:(<na serio nie wiem czemu tak zostałem nazwany,przecież ja tylko w tamtej sytuacji zwyczajnie siedzialem w pociągu...>
Jeszcze mnie paru innych idiotów wkurzyło dzisiaj..... myslałem,że oszaleje....Niektórzy ludzie myślą sobie,ze są nie wiadomo kim.... :twisted: :twisted: :twisted:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez 19_latek 28 mar 2009, 19:31
Moj dzien byl chyhba najlepszy z ostatnich 2 miesiecy.
Biore leki 3 dzien ktore zaczna dzialac dopiero po 14 dniach a juz czuje sie lepiej i nie mam takich strasznych atakow paniki. Nawet bylem tam gdzie juz nie chodzilem od 3 miesiecy. :D
Mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej.
Tak troche myslalem i wymyslilem ciekawa rzecz.
Otoz wydaje mi sie ze kazdy czlowiek powinien przez cos takiego przechodzic (nie zycze tego nikomu ale mysle ze niektorym by sie to nadawalo)
Pozniej jak czlowiek zdrowieje, wychodzi z domu to moze sie cieszyc z kazdej nawet minimalnej przyjemnosci jak jazda samochodem itp.
Po prostu inaczej sie spoglada na swiat. Jak widze teraz dziieci bawiace sie na podworku to az mi sie plakac chce, tak to wzrusza. A dawniej po prostu je widzialem i tyle.
Czlowiek uczy sie doceniac nawet najmniejsze przyjemnosci z zycia 8)
19_latek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez weronia_120 29 mar 2009, 11:04
weronia_120 napisał(a): terapia grupowa pomaga, ale to jednak ciężka terapia. Ja ciągle zdycham! Ja ciągle nie wyrabiam przez lęki i wspomnienia. Byłam dziś z mamą na zakupach, był to też dla nas spacer. Boszzz...ile mnie kosztuje wyjście z domu...masakra!!! Ciągle strach, żeby nic się nie stało jak wyjdę. Ja już kur.wicy dostaję!!!

Venus :) dałaś mi swiatełko nadzieii Wyobrażam sobie jakie to ciezkie Ale Ty chociaz chodzisz masz na to siłę coś Cie pcha do przodu i mówi ze terapie pomoże No i Super!!! :) Tak trzymaj!! Obym ja pewnego dnie sie odważyła na terapię grupową :( Bo do tej pory (a byłam na trerapii w grudniu pierwszy i ostatni raz) nie mam odwagi i sił sie tego podjąć!!! :( Wiem o czym mówisz ....przez te h...o!!! nie mozna normalnie zyć , zakupów zrobić , isc do fryzjera, wogóle bez leku do ludzi, jak inni...Jedni czekaja na wygrana w totka a my na dzień kiedy to ch...o!!! nas opusci i pozwoli narmalnie zyć!!! Pisz jak tam po terapii sie czujesz ? Może przekona mnie Twoja odwaga :)
Venus napisał(a):A ja dzsiaj zostałem bez powodu nazwany "człowiekiem z marginesu społecznego"....już nieraz słyszałem że jestem idiotą,debilem,ciulem itp

człowiek nerwica wcale sie tym nie przejmuj!!! To ci którzy Cie tak nazwali sa " DEBILAMI"!!!!
19_latek to super że u Ciebie lepiej:) Cieszy takie coś Udało Ci sie "z spod wozu "wyjść "nad wóz" Oby tak dalej!!!! :)))
aga8420 Mam pytanko... Sama przestałaś brać leki? To Twoja decyzja???
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 mar 2009, 14:46
Lokalizacja
Wałbrzych

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez DanceWithTheWind 29 mar 2009, 11:09
Od kilku dni nie mogę się opędzić od myśli o jednym.
W środę mam przeprowadzane EEG głowy. Prawdopodobnie moja nerwica może być wywołana padaczką skroniową [wiele symptomów na to wskazuje], którą miała kiedyś moja mama. Wszystko dopiero się okaże. Jeśli wyjdzie mi taki wynik, pewnie pożegnam się z forum, bo rozwiązania na problem tu nie znajdę.
W każdym razie dziękuję paru osobom za okazaną pomoc. :)
"Tak łatwo z rąk wymyka się. Szczęście to przelotny gość. Szczęście to piórko na dłoni."
Posty
89
Dołączył(a)
03 mar 2009, 11:20

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez weronia_120 29 mar 2009, 11:14
Sorki za błędy :) jestem początkująca w pisaniu na forum hi Pozdrawiam wszystkich ::))))
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 mar 2009, 14:46
Lokalizacja
Wałbrzych

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 29 mar 2009, 14:22
Zdycham dzisiaj. Ciągle potworny lęk, ba, strach. Dziwne uczucie w klatce piersiowej- ni to kłucie, ni to pieczenie, ni to swędzenie, nie wiem co! Głowa też jakaś dziwna, nie potrafię tego opisać nawet. I łzy! Jedyne co potrafię robić i co mogę robić to płakać :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez mrX 29 mar 2009, 15:21
Blee... ja dzisiaj znowu mialem atak... beznadzieja... dopadlo mnie akurat po wizycie w Kosciele... jak zwykle jakies dziwne przerwy w biciu serca, sluchalem tylko czy mam jeszcze puls... ale od rana sobie wkrecalem. Dzisiaj wyjazd do Krakowa i moze tym sie denerwuje - znowu bede zyl na wlasna reke...
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do