Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez matylda77 20 mar 2009, 19:46
to pocieszajace,ja dzisiaj czuje sie fatalnie.Nie daje sobie rady,placze caly czas,nie moge sie uspokoic.Buszuje po internecie szukajac sobie chorob-wpisuje oczywiscie symptomy i strasznie sie nad soba rozczulam , a to rak mozgu,albo jakies inne paskudztwa.Caly czas mam uczucie kasku na glowie,nie biore zadnych tabletek...mysle jednak,ze sobie bez nich nie poradze.Skronie mi pulsuja,najgorsze sa te objawy somatyczne wlasnie,mozna zwariowac..................
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
27 lut 2009, 00:00

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez renegatt 21 mar 2009, 11:02
Dlaczego każdy poranek musi być taki podły?? Też tak macie? Dla mnie to najgorsza część dnia po prostu dramat, coś okropnego, wieczorem powinno być lepiej :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
27 lut 2009, 11:42
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 21 mar 2009, 17:24
Mój dzień w miare dobry choć zaczął się dosyć nieprzyjemnie.Byłem dzisiaj na UKG serca i wyszła tam jedna rzecz:coś z jedna zastawek jest nie tak,gdzieś znikła :D i to może u mnie powodować przyspieszone bicie serca czasami,poza tym to wyszła jeszcze nieznacznie słabsza funkcja sercowa:EF=52% ale to chyba nic złego? 8) .Z innej beczki:przygotowuje sie do pójścia do urzędu pracy w poniedziałek.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez 19_latek 21 mar 2009, 19:13
Witam wszystkich,
załatwilem wlasnie ze na nastepny tydzien przyjedzie do mnie psychiatra. Mam nadzieje ze po wizycie bedzie lepiej niz teraz :smile: Do leków i atakow paniki dolaczyla mocna derealizacja. Nie bede mowil co mi jest bo duzo z was wie czym to sie objawia.
Co by tu robic przez ten tydzien? Powiem wam co mi pomaga przetrwac ciezkie dni. Mysle sobie rano ze na 100% wieczorem poloze sie spac w tym samym pokoju. Chodzby nie wiem co mi sie w dzien dzialo to sobie to przypominam ze na 100% bede lezal wieczorem i nic mi nie bedzie. I jakos zawsze wieczorem leze w lozku w domu a nie w szpitalu :D Mi to pomaga - wiem po prostu ze nic sie nie stanie skoro tyle czasu nic sie nie stalo.
19_latek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 21 mar 2009, 20:08
Ciężki dzień mam za sobą Cały dzień chodziłam i jestem nadal jak struta Teraz nawet byłam z dziećmi i mężem na działce rozpaliliśmy sobie ognisko i piekliśmy kiełbaski Niby było fajnie dzieci się cieszyły wygłupiały tylko czemu ja nie mogłam cieszyć się z tego wszystkiego Cały czas siedziałam jak głupek i nic się nie odzywałam czasem coś odburknęłam No nie potrafię już cieszyć się ani bawić Wszystko mnie denerwuje Cały dzień prawie nic nie przełknęłam, nie mam apetytu, nic mi nie przechodzi przez gardło, mam odruchy wymiotne noszz kurde kiedy to się wreszcie skończy :?
człowiek nerwica, trzymam za ciebie kciuki oby się udało i daj znać co i jak ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 mar 2009, 15:06
Czemu każda decyzja życiowa musi mieć w sobie tyle lęku?!Kur.a mać!!!!!czemu wszystko jest takie trudne!!!Boje sie.boje sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:(Ja nawet sam nie wiem czego chce:(Nie wiem o co mam zapytać,co zrobic:(dlaczego ja tak nie moge jak normalni ludzie !!!!!!!!!!!Przepraszam już teraz za tego posta i jego treśc ale po prostu już dzisiaj na myśl o pracy czy wolontariacie i o pójściu do jakiegokolwiek urzędu mam ogromny lęk,łaże z kąta w kąt,jest mi niedobrze,nogi i ręce mi latają na lewo i prawo:(i jeszcze żebym wiedział co gdzie i jak załatwiać ale nie wiem bo jak zwykle musze byc jak dziecko we mgle:(Takiego zjeba jak ja to jeszcze świat nie widział:(!Jeszcze sie tym denerwuje że w piatek musze załątwic jedną bardzo ważną sprawe na uczelni .. ,nie chce kurva tak życ!.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 22 mar 2009, 18:35
człowiek nerwica napisał(a):Czemu każda decyzja życiowa musi mieć w sobie tyle lęku?!Kur.a mać!!!!!czemu wszystko jest takie trudne!!!Boje sie.boje sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:(Ja nawet sam nie wiem czego chce:(Nie wiem o co mam zapytać,co zrobic:(dlaczego ja tak nie moge jak normalni ludzie !!!!!!!!!!!Przepraszam już teraz za tego posta i jego treśc ale po prostu już dzisiaj na myśl o pracy czy wolontariacie i o pójściu do jakiegokolwiek urzędu mam ogromny lęk,łaże z kąta w kąt,jest mi niedobrze,nogi i ręce mi latają na lewo i prawo:(i jeszcze żebym wiedział co gdzie i jak załatwiać ale nie wiem bo jak zwykle musze byc jak dziecko we mgle:(Takiego zjeba jak ja to jeszcze świat nie widział:(!Jeszcze sie tym denerwuje że w piatek musze załątwic jedną bardzo ważną sprawe na uczelni .. ,nie chce kurva tak życ!.


człowiek nerwica ja mam to samo. Mam kurde wiele planów, ale nie wiem jak się za nie zabrać. Czuję się też jak dzieciak. Nie wiem jak, nie wiem gdzie i przez to też jest trudno wyjść z tego gów.na jakim jest nerwica. Także nie martw się, nie jesteś sam.

Ja mam nadal pogorszenie samopoczucia. Ciągle dziwne uczucie w głowie, jakby mi się wszystko gotowało, jakbym miała mdleć, kur.wa już mam dość. Jutro zaczynam kolejny tydzień terapii i nie wiem jak ja tam wytrzymam! :( :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez enigma76 22 mar 2009, 21:52
człowiek nerwica napisał(a):Czemu każda decyzja życiowa musi mieć w sobie tyle lęku?!!czemu wszystko jest takie trudne!!!Boje sie.boje
sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:....................jest mi niedobrze,nogi i ręce mi latają na lewo i prawo



Właśnie dziś miała takie samo uczucie, zjadłam tylko rano śniadanie i na kolację 1 kanapkę. Dawno już tak nie miałam, bo ostatnio nocą podjadałam.Nie wiedziałam, co ze sobą zrobić, lęk...potworny lęk, wyszłam z domu, trochę dziwnie, chyba znowu muszę po długiej przerwie wybrać sie do psychiatry...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
09 mar 2009, 15:38

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 23 mar 2009, 11:53
Hmmm zmiany niosą za sobą nieznane i ryzyko. Ale warto się na nie decydować bo zawsze przecież masz drogę odwrotu. A zmiana to jedyne możliwe wyjście. Jeśli Darek zmienisz nastawienie - zmiany przyjdą łatwiej. Są one też po to aby uczyć się, nabierać doświadczenia ale w Naszym przypadku przede wszystkim po to aby przekonać się, że to, czego się boimy jest na wyrost przez Nas wyolbrzymiane.
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 mar 2009, 16:18
Kurde,okazało sie że na darmo sie tyle denerwowałem,bo wolontariatu chyba nie załatwia sie w UP<przynajmniej takiego jakiego chce> :cry:

Ale warto się na nie decydować bo zawsze przecież masz drogę odwrotu

Nie zawsze ma się droge odwrotu<ale warto>.Ja np.jeżeli już podejme sie wolontariatu czy pracy to potem nie będe mógł zrezygnować...przynajmniej do momentu kiedy będe musiał to zrobić......bo w końcu co sobie pomyśla o mnie ludzie,rodzina<ktora takie posunięcie wytykała by mi latami>.
A zmiana to jedyne możliwe wyjście

Tak właśnie jest.To jedyne wyjście<jakże trudne do wykonania ale jedyne>
Jeśli Darek zmienisz nastawienie - zmiany przyjdą łatwiej

A mi sie wydaje że to nie sprawa nastawienia w moim przypadku,bo ja myśle pozytywnie<o sobie-wiem nie uwierzysz/cie ale tak ostatnio jest> i o tym co ma sie wydarzyć> przed każdym podjęciem decyzji...problem jest wtedy kiedy juz mam coś zrobić,kiedy jestem o krok przed<np stoje przed jakimś urzędem,albo przed zrobieniem czegoś,lub dzień przed>...wtedy dopada mnie niesamowity lęk przed ludżmi,przed zmianą,przed wszystkimi rzeczami zwiazanymi z ludżmi.,świadomośc tego że tak naprawde nie wiem co mam zrobic,powiedzieć,jak powiedzieć,do kogo mam sie udać np.w danej instytucji/do jakiej osoby...

Btw.Miło Cię widzieć na forum,Pstryk ;)

Aha a te moje epitety wczorjasze do siebie były napisane pod wpływem silnych emocji<oszz co sie wczoraj ze mną działo,rąbałem po ścianach,chodzilem z kąta w kąt,czułem sie okropnie,tak żle psychicznie że aż słabo mi sie zrobiło wieczorem-nie wiem czy jest to możliwe żeby zasłabnięcie było spowodowane silną depresją.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 23 mar 2009, 17:47
człowiek nerwica napisał(a):nie wiem czy jest to możliwe żeby zasłabnięcie było spowodowane silną depresją.


Zasłabnięcie jest spowodowane silnymi emocjami, które w nas siedzą :smile:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez retro 23 mar 2009, 21:37
W zeszły weekend chyba znowu się zaczęło. Po całych trzech miesiącach spokoju. Nie jest już tak straszne, jak za pierwszym razem, ale znowu - lęk przed schizofrenią... ojej...
retro
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 23 mar 2009, 21:58
Hmmm, ja dzisiaj wpadłam do...... windy............
Otwieram drzwi (po co czytać że winda nieczynna, po co patrzeć pod nogi) a winda była obniżona tak że wpadłam prawie po kolana, oczywiście nie spodziewałam się, że nie ma podłoża tam gdzie ma być, więc się lekko poobijałam.
Ale się wystrachałam - o windach ciągle śnię koszmary, że lecę w windzie w dół itp.....
Jak można być takim starym i takim roztrzepanym......?
Czy jest szansa że kiedyś wydorośleję?
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 24 mar 2009, 08:45
Wczoraj byłam u psychiatry i przepisał mi nowy lek Venlectine i kurcze już mam lęki przed braniem jego. Mam go łączyć razem ze spamilanem który biorę już ponad 2 lata. Czyli 3 razy dziennie spamilanu po 5mg i raz dziennie Venlectine 37,5 a po tygodniu zwiększyć do dwóch razy dziennie :shock: No i nie wiem co teraz robić :? Boję się strasznie nowych leków. Bierze ktoś z Was ten lek albo brał :?: Lekarz mówił że to jest jakiś nowy lek, niby bezpieczny i skuteczny ale pomimo tego i tak mam stracha :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do