Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez enigma76 13 mar 2009, 22:24
Witajcie

Piękny dzień się zapowiadał, słońce świeci, a ja nadal nie mam pracy. Szukam, szukam, składam cv już kilka miesięcy, myslałam, że już z tego wyszłam, ale znowu się zaczyna. Lęki ... brrrrrr, przecież to przechodziłam milion razy, wychodzę z domu z dzieckiem, na spacer, bo źle się czuję.Wracam niby dobrze, ale każdy dzień taki sam, muszę wrócić między ludzi ...

[*EDIT*]

cytat spinoza1988 " praca może być ważna w procesie zdrowienia, albo jakaś szkoła. zaistnienie w społeczeństwie i środowisku - o to chodzi."

Tak zaczęłam zaoczne studia mając 29 lat, 2 dzieci i pracę na 2 zmiany, studia rozwiązali z powodu małej ilości uczniów (skończyłam 3 semestry), przenieśli na dzienne , no ale każdy sobie musiał latać za nauczycielami, miałam 35 km. do uczelni piątek, sobota, niedziela. Nie miałam już siły na takie zmiany i tak było ciężko, podążając tym tropem nieudańca zrezygnowałam również z pracy (zakład pracy chronionej), bo już nie wytrzymywałam, zresztą tak jak wielu ludzi, rotacja była okropna, niepełnosprawni pracujcie jak zdrowi. Ale miałam optymizm. Niestety minęło kilka miesięcy i dostrzegając to, że żyję w małej dziurze, gdzie liczą się tylko znajomości, nie mam szans. Dlatego znowu czuję, że upadam.


Przepraszam, że piszę jeden pod drugim, ale nie chciało mi połączyć postów.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
09 mar 2009, 15:38

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 14 mar 2009, 15:35
19_latek napisał(a):Tak tylko ze oni mysla ze tak naprawde nie ma takiej choroby jak nerwica.
Po prostu wg nich nie chce mi sie nic robic, nie chce nigdzie chodzic itp.
A przeciez ja chce zyc tak jak dawniej, jezdzic na wakacje itp. Teraz jest to nie mozliwe.

Miałem tak samo.Ciągłe gadanie, a nawet to już nie było gadanie tylko pretensje, że siedzę w domu nic nie robię itp. W końcu po namowie i wsparciu psychologa do którego chodziłem zdecydowałem się odbyć szczerą rozmowę z rodzicami, opowiadając im z emocjami wszystko co i jak się czuję. Przyznali że nie zdawali sobie z tego w ogóle sprawy, i teraz jest już łatwiej w naszych kontaktach. Warto przypomnieć że po tej rozmowie na jakiś czas część moich objawów nerwicowych osłabła a nawet odpuściła... Widocznie siedziało to we mnie i męczyło...
Może w twoim wypadku to tez pomoże?
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 14 mar 2009, 23:43
Ale się u mnie potrobiło do d.upy a mianowicie kiedy jakoś żyję już z tą derealizacją to od wczoraj dostałem ataku tak mi się wydaje, jeżeli chodzi o serce, tzn. czuję olbrzymi lęk i do tego biję mi serce tak silnie i mocno i do tego niesamowicie szybko że czuję jak mi koszulka lata, martwi mnie to. Czy ktoś z was przeżywa w sercu takie jazdy??? czy to też od emocji??
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 15 mar 2009, 13:33
Victorek napisał(a):Ale się u mnie potrobiło do d.upy a mianowicie kiedy jakoś żyję już z tą derealizacją to od wczoraj dostałem ataku tak mi się wydaje, jeżeli chodzi o serce, tzn. czuję olbrzymi lęk i do tego biję mi serce tak silnie i mocno i do tego niesamowicie szybko że czuję jak mi koszulka lata, martwi mnie to. Czy ktoś z was przeżywa w sercu takie jazdy??? czy to też od emocji??


Victorku
ja miałam takie jazdy z serduchem. Jak się rozpędziło to tabletki upokajające go za nic nie spowolniły i musiałam dostać zastrzyk. To jednak nerwowe. Zeby te serducho było spokojniejsze kazano mi łykać magnez i jak na razie jakoś się serducho uspokoiło. :smile:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 15 mar 2009, 19:26
Mój dzionek zaczął się tak jak prawie każdy czyli praca w której dobrze się czuję ;) ale póżniej to już klapa To chyba ten mój dom tak na mnie działa. Ledwo co przekroczyłam próg domu i już nerwówka i już wkur.... :evil: No kurde miałam ochotę albo kogoś zabić albo sobie cuś zrobić :cry: . Poszłam sobie na długi spacer, myślę sobie może minie ale gdzie tam dupa nic nie minęło coraz gorszy dół, myśli samobójcze i nerwówka nie mam ochoty na nic :? Niech już w końcu coś zacznie się poprawiać bo zwariuje do reszty tym bardziej że na nowo derealka znowu się przyplątała i jeszcze bardziej mnie to dobija :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Agal 15 mar 2009, 22:41
A moje dni ostatnio ciągle takie same. Niby już lęków nie czuję, ale ciągle nie jest tak, jakbym chciała. Nieustanne mrowienie w stopach i uczucie niestabilności, koncentruję się ciągle na tych objawach i nie myślę o niczym innym. I ciągle się zastanawiam, czy to od nerwicy, czy szukać innej przyczyny. Gdyby nie to, że wiem, że zostałabym przez lekarzy olana to kto wie, może bym się zdecydowała??? Byłoby naprawdę wspaniale, gdyby nie te mrowienie stóp i uczucie życia jak na statku :/ wrrr...
Kiedyś będę wolna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anusiak207 15 mar 2009, 23:55
Hej

Witam wszystkich serdecznie. To mój pierwszy post ale na forum zaglądam już od jakiegos czasu a dziś postanowiłam do Was dołączyć ;)
Z jeden strony cieszę się ze są ludzie którzy przeżywają to samo co ja i nie trzeba Wam tłumaczyć co jak i dlaczego. Z drugiej jednak strony przykre jest to że tyle osób zmaga się z tą chorobą. Szkoda ze nie ma na to operacji :P Wycieli by z naszego mózgu jakiś nerw który jest odpowiedzialny za to co sie z nami dzieje :P
To chyba wszystko na dziś. Z biegem czasu bede sie rozkręcała. Pozdrawiam i życzę wielu pogodnych dni ;)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 mar 2009, 23:41

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez isj 16 mar 2009, 01:16
Witaj bardzo serdecznie :) Życzę Tobie i sobie, byśmy z tego forum jak najszybciej odeszli (tzn. ja i tak prędzej czy później dostanę bana :P ). Oraz pogody ducha w codziennych zmaganiach, rozkręcenia się i mądrych uwag (i głupich też, wszystko jest dla ludzi).

Pozdrawiam gorąco.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 17 mar 2009, 09:55
WitamMój wczorajszy dzień był do dupy i ranek tak samo.ZA mostkiem mnie boli ,oddychac nie mogę i jest mi niedobrze.W nocy na dyżurze połknęłam tranksenę i jak dzisiaj dojechałam do domu zrobiłam tak samo.Tylko ozdrowienia cudownego nie czuję.Chce mi się tylko trochę spać.No i oczywiscie myśli są zawaliste-zawał,wieńcówka,zawał,wieńcowka.I tak mi się we łbie kotłuję.Mogłam zrobić sobie w pracy 48 ekg to może byłabym spokojniejsza,pozdawiam.

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nika_88 17 mar 2009, 12:07
smętna pogoda i smętnie zaczęty dzień;/ mostek mnie ciśnie jakbym z pięści dostała;/ paranojaaa!!!!
"Life is a tale told by an idiot, full of sound and fury, signifying nothing" (Szekspir)


better be lonely than harm others
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 mar 2009, 13:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 mar 2009, 15:21
A mnie od kilku dni coś w nodze i skroniach się dzieje-co chwile czuje w tych miejscach takie nagłe pulsowanie przyspieszone,takie przelewania czuje.Nie wiem co sie dzieje <i troche sie tego boje>
A teraz z innej beczki: nie umiem znależć w sobie siły żeby pojść wreszcie do urzędu pracy....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez renegatt 19 mar 2009, 18:43
A mój dzień jest taki sam jak ostanie 4 tyg lęki, depresja, D/D, czasami wieczorem spokój. Ostanie 5 dni to już w ogóle z d... bo wchodzę w lek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
27 lut 2009, 11:42
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 20 mar 2009, 17:07
Po dzisiejszej wizycie u psychologa jestem strasznie zdołowana :cry: Wiem że to efekt tej wizyty ale jest mi strasznie żle :? Mam myśli samobójcze nie chce mi się żyć, zazdroszczę wszystkim ludziom którzy są normalni a nie tacy jak ja :( Niby wystarczy zrobić jeden krok a byłoby wszystko w porządku, tylko ze ja tego nie potrafię :cry: Pozostało mi tylko nic innego jak ..... ehhh :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 20 mar 2009, 17:37
Witajcie Kochani!

No cóż, za mną pierwszy miesiąc terapii na oddziale dziennym. Teraz zaczynam walkę o siebie. Z samopoczuciem i dobrze, i źle, ale to niestety tak przebiega. Wiele spraw w sobie dostrzegłam i muszę je teraz uporządkować.
Ale co mnie najbardziej cieszy, i wiem, że tak zostanie, to to, że byłam w tak okropnym stanie, a nadal radzę sobie bez leków. :D
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do